Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

 akcja promo mortis

Napięcie wzrastało i pojawiało się coraz więcej stanowisk, z czego dwa największe, przeciwstawne sobie przyciągały najwięcej uwagi. Byli oczywiście całkowici zwolennicy podziałów krwi, lekceważąc i wręcz znęcając nad czarodziejami pochodzenia mugolskiego. Byli też tacy, którzy pragnęli równości i braterstwa, uważając że każdy jest taki sam i tyle samo wart. Największe ugrupowanie magicznych faszystów znajduje się w kraju Adolfa Hitlera - Niemczech. Magiczni komuniści swoją siedzibę mają w Wieży Tatlina w Rosji.

Fora potterowskie są coraz bardziej zróżnicowane, chociaż wydaje się, że nie powstają już tak masowo jak kilka lat temu. Za to odwołują się do różnych miejsc, do różnych czasów i jednym z takich specyficznych PBFów z tej tematyki jest Mortis. Dlaczego specyficznych? Ponieważ fabuła rozgrywa się w 1935r. czyli długo przed wydarzeniami znanymi z książek jak i nawet przed czasami słynnych huncwotów. Forum nie tylko wygląda dość klimatycznie, ale jest też całkiem dobrze rozplanowane. Co takiego przyciągnęło graczy na Mortis?

Za co lubisz Mortis?

Ben Burke: Na odpowiedź składają się dwie rzeczy:
1. Jest nas dużo. Mamy ośmioro świetnych GMów i pracowitą administrację. Każdy znajdzie coś dla siebie, w każdym niemalże klimacie. Sesje śledcze, oparte na czystej walce, poszukiwania, romanse, przyjaźnie, życie codzienne. To wszystko jest tutaj. Nie ważne kim grasz, nie ważne na co masz ochotę - zawsze znajdzie się ktoś, kto spełni Twoje oczekiwania.
2. Mortis to nie tylko forum. Jesteśmy grupą przyjaciół. Z wieloma użytkownikami znam się osobiście, wspieramy się nawzajem i pomagamy jak tylko możemy: rozmową albo też w inny sposób. Na spotkaniach nie rozmawiamy tylko o forum ale również o życiu, relacjach, marzeniach, o wszystkim. A spotykamy się wcale nie rzadko, choć wiadomo - grono jest różne, nie są to zawsze te same osoby. Nie jesteśmy tylko "postaciami". Jesteśmy żywymi ludźmi.

Lena Bletchley: Za przyjemność z rozgrywki fabularnej. Zawsze jest ktoś do gry, co więcej nawet większe akcje sprawiają przyjemność, ponieważ są aktywnie prowadzone. Forum jest naprawdę żywe, więc dobrze jest tutaj przebywać.

Frederick Crouch: Mortis lubię najbardziej za kilka rzeczy.
Pierwszą z nich jest bezkonkurencyjna atmosfera. Użytkownicy lubią się nawzajem, a jeśli nawet dochodzi do jakichś sprzeczek, nie są przenoszone na ogólne kanały komunikacji. Wiadomo, każdy z graczy ma inny charakter, dlatego z jednymi dogadujemy się bardziej, a z innymi troszkę mniej, ale nie tworzą się tu żadne kółka wzajemnej adoracji i nikt nie czuje się odseparowany od reszty.
Administracja jest bardzo chętna do współpracy, otwarta na propozycje i pomocna. Jeśli pojawia się jakiś problem czy nieścisłość, dziewczyny traktują każdy problem indywidualnie, nie kierując się jakimiś sztywnymi, odgórnie przyjętymi zasadami.
Mortis lubię w końcu za swobodę udzieloną graczom. Każda postać ma tu rację bytu – pod warunkiem, że pasuje do ogólnego uniwersum i dość specyficznych czasów, w jakich rozgrywa się akcja forum. Możesz zaplanować sobie tu dokładnie, co chcesz osiągnąć i możesz mieć pewność, że Mistrzowie Gry staną na wysokości zadania i poprowadzą Cię do objętego celu czy marzenia twojej postaci.

Antigone Hennessy: Kocham Mortis za fundamenty, które go tworzą, czyli za najdroższych mojemu sercu użytkowników, którzy nadają temu forum niepowtarzalny, rodzinny klimat. Na mało którym forum byłam w stanie zaaklimatyzować tak dobrze i bez reszty, wchodząc gładko między ludzi, odnajdując z nimi wspólny język — bo prawda jest taka, że na Mortisie nikt nie jest obcy od chwili rejestracji, tworzymy zwartą całość, w której wszyscy ściśle do siebie przylegamy i to właśnie jest magiczne. Kocham Mortis także za rozgrywkę, która jest nieporównywalnie wartka i nie pozwala popaść w stagnację — zawsze się coś dzieje, nie ma chwili wytchnienia, a samo forum doskonale łączy wątki skupiające się na akcji z luźniejszymi rozgrywkami prowadzonymi czysto towarzysko. Nade wszystko jednak kocham Mortis za to, że jest wyjątkowym forum — niezastąpionym, absolutnie urzekającym, bliskim mojemu sercu jak żadne inne.

Kim Miracle: Mortis to miejsce, w którym nie tylko rozwijam swoją wyobraźnie, czy też kunszt pisarski. Poznałam tu wiele wartościowych osób, z którym mogę się spotkać i spędzić czas na zlotach. Dwa z nich nawet odbyły się u mnie. Czuję się tu dobrze, ponieważ nikt nie ocenia tego, co lubisz i jak się zachowujesz. Akceptują cię tym kim jesteś. Wiadome jest, że w miejscach takich jak pbf'y jest wiele tzw. no life'y, więc nie mam zbyt bogatego życia osobistego. Wchodzę na mortisa i wiem, że jestem na moim drugim domu. Ludzie są tu bardzo mili i pomocni, a do tego podoba mi się klimat w jakim jest prowadzone forum. Mogę tu zawsze napisać z MG, rozwinąć postać, popisać z takimi osobami, które potrafią zrobić mi dobrze jednym słowem w zdaniu ładnego posta. Nie trafisz tu na osobę, która napisze ci posta, z którego nie będziesz zadowolony.
Kocham to miejsce i bardzo przyzwyczaiłam się do osób, które tu poznałam. Nie potrafię opisać tego, za co lubię mortisa tak jak bym chciała, ponieważ nie jestem w stanie, ale wydaje mi się, że to powinno wystarczyć.

Amadeus Halkias: Za co lubię Mortis? Cóż, przede wszystkim za towarzystwo. Nawet jeśli wracam po dłuższej nieobecności, to nie czuję presji otoczenia, że coś zgubiłam. Owszem, czasem nie jestem na bieżąco ale nie czuję się przez to w żaden sposób gorsza. Naprawdę ludzie są tu wspaniali.
Uwielbiam też połączenie realiów historycznych ze światem czarodziejskim. Mogłoby się wydawać to dziwne, ale wspaniale współgra. Dodatkowo, forum pozwala na naprawdę dużą inicjatywę jako postacie. Może grałam na małej ilości for o czarodziejach, ale tu podoba mi się, że moja postać naprawdę pracuje. Dodatkowo pojawiają się ciekawe eventy i wyzwania, które pobudzają całą akcję.
Choć najbardziej przeszkadza mi, że informacje nie są na bieżąco aktualizowane, ale to mały grzech przy tylu zaletach c:

Andromeda Crouch: Bo Mortisa nie da się nie lubić :)
Jestem na forum praktycznie od samego początku i jeszcze nigdy nie spotkałam się z jakąś niemiłą atmosferą, czy niechęcią. Adminki chociaż są zapracowane robią wszystko, aby na Mortisie grało się dobrze i udzielają pomocy nowym userom.
Wiem, że brzmi to jak jakaś tania reklama proszku do prania, ale taka jest prawda. Poznałam tu masę ludzi. Niektórych lubię bardziej, drugich mniej jednak jedno jest pewne - nie zostawię forum, dopóki Mortis nie zostanie oficjalnie zamknięty.

Alistair Prewett: Mortisa lubię za 2 rzeczy.
Pierwszą z nich są userzy. Jak gram w pbf jakieś 9-10 lat, tak nie pamiętam czy na jakimkolwiek forum byli gracze tacy, jak tutaj. Atmosfera jaką tworzą Ci wszyscy ludzie jest wręcz cudowna. Oczywiście, w historii Mortisa zdarzały się jakieś spięcia i kłótnie, ale były one niezwykłą rzadkością.
Drugą rzeczą, dla której gram na tym forum, jest to, że Mortis nie jest SL. Tutaj nie ma żadnych pedalskich i niepotrzebnych informatorów, w której userzy wyrażają na coś zgodę. Tutaj NAPRAWDĘ twoja postać może zginąć. Dla mnie jest to wielki plus i argument "za" do dalszego egzystowania na tym forum. Warto zauważyć, że pomimo dużej aktywności MG i różnorodnych sesji, to wątki związane ze zwykłą "fabułą" również obficie tu występują. Innymi słowy - jest tu wszystko czego potrzeba.

http://mortis.cba.pl/

 

Użytkownikom dziękuję za odpowiedzi.
Jass

Related items

Biorą udział w konwersacji

Komentarze (1)

  • Gość (Markiza)

    Odnośnik bezpośredni

    Dołączam się!
    Mortis to miłość, Mortis to życie.
    Wątki mniej i bardziej mroczne, przygodowe, akcji, polityczne, ale także dużo śmieszności na wielu płaszczyznach. Co mi się najbardziej podoba: postać może się rozwijać i mocno ingerować fabułę. W tym celu nawet nie musi robić zamachu. Każdy ruch się liczy.
    Klimat na Mortisie jest naprawdę niepowtarzalny i idealnie zbalansowany. Niebezpieczne zagrywki polityczne, nieodkryte źródła tajemniczej magii, walki na śmierć i życie, śladowe ilości mugolskiego dwudziestolecia, a także te nie do końca poważne realia świata czarodziejskiego Rowling. Chociaż akcja dzieje się głównie w Wielkiej Brytanii, mamy całkiem dobrze rozwinięte magiczne zaplecze wschodu i USA.
    Mortis ma jedną wadę: ryzyko popadnięcia w fanatyzm. Mortis ma bogaty fandom. Fanarty, fanficzki, memy, pasty, więcej memów, karty przeciwko mortisowi, w planach jest zrobienie Monopoly i oczywiście koszulek. Miłość do Mortisa trzeba pokazywać wszędzie.
    Kiedyś będziemy prawdziwą korporacją, zobaczycie.
    Nie wspomniałam o ludziach, ale o tym wystarczająco już napisano.
    Dzięki Mortisowi zaczęłam wychodzić z domu. Polecam.

Dodaj komentarz