fora strategiczne imperius borysada wywiad

Za każdym razem kiedy zaglądam na forum strategiczno-dyplomatyczne nie bardzo nawet wiem co powinnam najpierw przeczytać i czy te krótkie posty z informacją o przyjęciu poselstwa to już gra czy może dopiero wstęp do gry. PBFy tego typu raczej nie cieszą się wielką popularnością wśród graczy naszego środowiska. Często nawet użytkownicy innych forów nie wiedzą, że gdzieś tam można zostać władcą jakiegoś państwa, pisać własne akty prawne, toczyć bitwy czy zarządzać gospodarką. Pierwszy rzut oka na takie forum to trochę jak spotkanie z obcą cywilizacją, a przecież to też jest forma tekstowej gry poprzez forum. Postanowiłam więc porozmawiać z administratorami dwóch forów tego typu - Imperiusa i Borysady, żeby dowiedzieć się coś więcej na temat PBFów strategicznych i jak się okazało te fora mogą być dość różnie postrzegane nawet w ich własnym kręgu.

Jass: Jak najlepiej przedstawić koncepcję forum strategicznego czy też dyplomatycznego?
Authir (Imperius): Nie wiem :) Nie znam takich. Imperius to nie „forum strategiczne” ani „dyplomatyczne”. To gra. Rozgrywana przy pomocy forum, ale równie dobrze moglibyśmy grać na facebooku, na GG czy wysyłając sobie listy Pocztą Polską. Choć, trochę by to trwało.
Mogę przedstawić koncepcję Imperiusa i być może innych, podobnych gier rozgrywanych przez forum. Ale nie nazwałbym tego tak, jak Ty nazwałaś.
Koncepcja jest prosta: grupka osób zgaduje się, że chce razem pograć, decydują się jakimi krajami chcą grać, kreują świat (geografię, historię, realia) i przystępują do rozgrywki. I tyle. Nic więcej się tu nie kryje.
Borys (Borysada): Z reguły na forum strategicznym, inaczej niż na tradycyjnych PBF-ach, nacisk położony jest na mechanikę (chociaż zdarza się, że dominuje storytelling) oraz rywalizację między graczami. To może być przyczyna, dla której niewiele jest takich stron w sieci - lepiej mogą zastąpić je strategiczne gry komputerowe. Sesje na forach mają jednak pewne zalety: można chociażby podkreślić na nich element dyplomatyczny słowem pisanym, nie też jesteśmy zmuszeni do spotykania się z kilkoma uczestnikami gry w tym samym czasie na kilkugodzinną sesję.

Jass: Czy fora tego typu są dla każdego? Kto może się w nich najlepiej odnaleźć?
Authir: Dla każdego? Zdecydowanie nie. Powiedzmy, że przeciętny reprezentant osiedlowej subkultury raczej by się tu nie odnalazł. Nie ma wspaniałej grafiki, wybuchów ani krwi na ekranie. Na odpowiedzi trzeba czasami czekać dniami. Oprawa graficzna jest skromna i wszystko opiera się na opisach tworzonych przez samych graczy. Ci czasami wrzucają jakieś grafiki, które mają pomóc w wizualizacji ale są to tylko pomoce, dodatkowe stymulanty.
Dlatego jestem dość pewny, że przeciętny gracz strzelający w CoDzie albo grający w Counter Strike, nie odnalazłby się tu. Nie mówię, że każdy, ale większość. Kto mógłby się odnaleźć? Miłośnicy historii. Gracze, grający w RPGi (i mam na myśli klasyczne gry fabularne na kartce, nie komputerowe odpowiedniki). Zapewne fani gier z serii Europa Universalis i podobnych. Przede wszystkim, ludzie mający cierpliwość i dużą, bujną wyobraźnię. I nie mający nic przeciwko poświęcaniu kilku godzin dziennie na odpisywanie innym graczom, kreowanie wizji swojego kraju i prowadzeniu ku w wirtualnym świecie.
Albo i wprost przeciwnie, nałogowy gracz CSa, który akurat polubi taki typ rozrywki. Nigdy nie wiadomo, w kim drzemie żyłka do zostania imperatorem wirtualnego świata :)
Borys: Każdy może sobie poradzić na strategicznym PBF-ie! Wymaga to zapoznania się co prawda z mechanikami i zasadami z reguły dłuższymi niż na typowych forach, ale nie jest to takie straszne. Zwłaszcza osobom nowym w temacie zdecydowanie polecam spróbować, gra na forum strategicznym to zupełnie inne doznanie, warte minimum wysiłku.
Kto sobie najlepiej poradzi? Z pewnością osoby, które mają doświadczenie w podobnych grach planszówkowych/komputerowych lub te zainteresowane tematyką danego forum (przykładowo, jeśli ktoś interesuje się II wojną światową, z pewnością będzie wiedział czego mniej więcej się spodziewać po konkretnych jednostkach lub jakie słabe/silne strony cechują dane państwa).

Jass: Od czego zacząć swoją przygodę z forum strategicznym?
Authir: Z grą rozgrywaną przez forum. Od czego? Od rejestracji, przejrzenia zasad i dołączeniu do rozgrywki. Naprawdę, nie widzę innej opcji niż spróbować zagrać. Przebić się przez warstwę zasad, wkupić się w łaski starych wyjadaczy, którzy pamiętają wszystkie edycje 8 lat wstecz i dobrze się bawić. Nie zniechęcać się, to chyba najważniejsze. Do Imperiusa w trakcie edycji często dołączają nowi gracze, którzy już po drugim tygodniu znikają. Bo nie mają cierpliwości, bo ich temat przerósł, bo spodziewali się czegoś innego. Ale dopóki się nie spróbuje, to się nie wie, czy taki typ rozrywki podejdzie. Warto też zasięgnąć rady u innych graczy, Ci z reguły pomagają i reagują dużo szybciej od GMa, który ma cały natłok spraw do ogarnięcia.
Borys: Przede wszystkim przed grą należy się nastawić, że przyjdzie nam przypomnieć sobie szkolną matematykę. Potem uważnie przeczytać zasady i pobieżnie posty innych graczy. Jeśli masz czas i ochotę, przejrzyj koniecznie strony czy książki traktujące o tematyce forum. Rozpoczęcie rozgrywki wymagać będzie pewną ilość wysiłku, ale później jest już z górki.

Jass: Fora strategiczne na pewno nie zachęcają wyglądem, który zwykle jest dość surowy. To celowy zabieg czy raczej zupełnie inna kwestia?
Authir: Sprawa jest bardzo prosta. To są zazwyczaj projekty hobbistyczne. Kto ma czas i pieniądze, by bawić się w graficzne duperele, kiedy najważniejsza zawartość to i tak jest tekst napisany przez gracza? I to, miejmy nadzieję, się nie zmieni. Bo jeśli zaczniemy kłaść większy nacisk na grafikę, zamiast na grywalność i fabułę, to czeka nas taka sama katastrofa, jaka spotkała rynek gier komputerowych…
Borys: Myślę, że z grafiką bywa różnie. Niewątpliwie nie jest ona najważniejsza na strategicznych PBF-ach, ale też cechują się one pewną niszowością, przy której nie myśli się poważnie o zorganizowaniu grafika, który przygotuje porządną skórkę.

Jass: Na forach strategicznych chyba nie pisze się zbyt obszernych postów fabularnych. Jak więc rozgrywka wygląda krok po kroku?
Authir: Skąd ten pomysł? Rzuć okiem na posty niektórych graczy tutaj na Imperiusie. Zdarzają się nawet kilkustronicowe akty prawne, długie dysputy z innymi graczami czy chociażby opisy miejsc czy zdarzeń historycznych. Można by z tego spokojnie złożyć książkę. Trochę chaotyczną, ale zawsze :)
Są różne podejścia graczy. Są tacy, którzy piszą i piszą i nie mogą przestać. Są też tacy, którzy odpiszą tylko dwa zdania. Wszystko zależy od osobistych preferencji, i co myślę ma większy na to wpływ, czasu.
Borys: To już zależy od danego forum. Z reguły podstawą są tury czasowe lub oparte na innych zasadach (na przykład dokończenie bitew czy tabelek) wokół których toczy się cała gra. Bardzo często spotkać można arkusze w Excelu, po których wypełnieniu przez wszystkich graczy przechodzi się do kolejnego etapu gry. Generalnie, co forum to inny obyczaj. Gdzieś w tle cały czas toczy się dyplomacja i negocjujemy z innymi graczami.

Jass: Czym charakteryzuje się Imperius?
Authir: Dobre pytanie. To pytanie powinno być skierowane do graczy, nie do mnie. Zwłaszcza, że nie znam aktualnie działających innych gier, które przypominają Imperiusa. Nie wiem czy takie w ogóle są, nie rozglądałem się. Jedyna rzecz jaka przychodzi mi na myśl, że jest to gra, w której możesz wykreować własny kraj i naród od samych jego podstaw aż po takie szczegóły, jak poszczególne normy prawne czy z jaką pieśnią na ustach rycerze będą szarżować na zastępy znienawidzonego sąsiada…

Jass: Czym charakteryzuje się Borysada?
Borys: Borysady z reguły były grami strategicznymi opartymi na storytellingu. Dopiero najnowsza edycja v10 oparta jest niemalże w całości (pomijając kwestie dyplomatyczne) na mechanice. Tura podzielona jest na dwie fazy - ekonomiczna, w której wypełniamy prostą tabelkę w Excelu oraz bitewna, w której toczymy bitwy w specjalnie przygotowanym na potrzeby sesji programiku online. Borysada to jednak specyficzne, niewielkie miejsce, na którym nie wszyscy potrafią się odnaleźć.

Dziękuję za rozmowę.
Jass

Additional Info

  • Data publikacji: Środa, 16 Sierpień 2017

Biorą udział w konwersacji

Komentarze (3)

  • Gość (Pupu Pan Panda)

    Odnośnik bezpośredni

    Borysada to wspaniałe miejsce, pełne przyjaznych ludzi, niebanalnych osobowości, wysublimowanego humoru i wielkiego ciepła. Jesteśmy niczym rodzina, a Borys to nasz tatuś :) Naprawdę polecam to miejsce :))))))))))))))))))

  • Gość (Szambelan Mark Subintabulat)

    Odnośnik bezpośredni

    Potwierdzam powyższe słowa Pana Kolegi Pandy. Jako oficjalny szambelan Borysady zachęcam do spróbowania tego rodzaju rozgrywki. Dodam, że istotną kwestią na forach strategicznych jest również zarządzanie własnym "dworem". Choć realia konkretnej gry mogą przypominać feudalne społeczeństwa średniowiecza, dekadencki steampunk czy quasi-magiczny si-fi to w każdym układzie gracz kontroluje gromadkę pierwszoplanowych bohaterów swojej akcji. Chwilami można poczuć się jak autor książki, w której kreujemy losy wielu postaci a nie ograniczamy się klasycznie do jednego głównego bohatera. Pozdrawiam.

  • Borysada to braterstwo, wspólnota, więzy przyjaźni i nieskończona radość

Dodaj komentarz