Skraj

Wieki temu na Skraju tego świata żywot wiodły jedne z najbardziej majestatycznych istot, o jakich kiedykolwiek ktokolwiek mógł śnić. Pełnokrwiste, skrzydlate gady sprawowały pieczę nad fundamentalnymi żywiołami, bez których życie nie byłoby tak zrównoważone. Smoki początkowo łączyły się w pary z przedstawicielami tej samej rasy. Ogień z ogniem, woda z wodą. Wszelkie starania by zachować czystą krew poszły jednak na marne, gdy rozeszła się wieść o wykluciu wynaturzenia, niemającego prawa bytu. Zrodzony z ziemi i wody smok natury został okrzyknięty mianem Zguby, która dopiero miała nadejść. Za Naturą zrodziły się kolejne. Burza, Kryształ, Eter. Populacja drugokrwistych wciąż rosła i rosła, a przy tym wywierała coraz to większą presję na swoich "twórcach".

Pierwsze konflikty i domaganie się większych praw. Chęć życia na równi, nie poniżej. Rodowici mieszkańcy Skraju wyboru nie mieli - aby uniknąć destrukcyjnych wojen podzielili się na dwa stada, dzieląc tym ziemie. Pradawne Serca, składające się z gadów pierwszokrwistych, osiedliły się na południu i w centrum krainy, zaś Zwodzące Duchy, drugokrwiści, otrzymały drugie - co do urodzajności - tereny na północy. Podczas podziału nie wzięto pod uwagę ziem na wschodzie i na zachodzie, gdyż były one jałowe i niebezpieczne. Lata mijały. Pradawne Serca powróciły do pierwotnych nawyków i nie krzyżowały się więcej między swymi rasami, lecz zdania tego nie podzielały Zwodzące Duchy.

Z Dymu i Pyłu zrodził się pierwszy trzeciokrwisty, okrzyknięty "Wcieleniem Zła" smok otchłani. Wraz z jego wykluciem całemu Skrajowi odebrano blask słońca i światło dnia, pogrążając krainę w wiecznej nocy.
Pradawne Serca niemalże natychmiast dowiedziały się o przewinieniu swoich potomków, przepędzając część z nich - tych, którzy dopuścili się krzyżowania międzyrasowego - na jałowy wschód i zachód. Smoki głęboko wierzyły, że gdy tylko wynaturzenia umrą, dzień powróci na nowo.
Tak jednak nie było.
Trzeciokrwiści szybko przywykli do nieprzyjemnych warunków i osiedlili się na ciemnych ziemiach, tworząc trzecie stado. Nadali sobie przydomek "Nowy Skraj", lecz szybko zostali stłamszeni bardziej im pasującą, nadaną przez Pradawne Serca, nazwą Nosicieli Mroku.

Sytuacja ta utrzymuje się do dziś, z tą różnicą, że z każdym rokiem życie w krainie owładniętej wieczną nocą staje się coraz trudniejsze. Wiele gatunków roślin oraz zwierząt wyginęło bądź zostało zastąpionych świetlistymi tworami, ognikami i duchami, niekoniecznie przyjaznymi. Prócz tego wrogie, dotąd ukryte w mroku jaskiń istoty zaczęły wypełzać spod ziemi i siać spustoszenie wśród smoków.
Konflikt stad zaostrza się. Niektórzy mówią, iż jeśli zginą wszyscy Nosiciele Mroku, słońce powróci i wszystko wróci do normy, inni twierdzą, że metody te są niedopuszczalne i trzeba wymyślić coś innego, nikt jednak nie wie co. Złożyć ofiary i błagać o pomoc bóstwa, w które mało kto wierzy, starożytnych, nieżyjących już przodków? A może wystarczy zalać wszystkie ziemie krwią Nosicieli Mroku?
Młodsze osobniki w ogóle nie wiedzą czym jest słońce, które ostatnio było widziane ponad 80 lat temu. Większości wydaje się, iż jest to dziwny twór sprawiający, że życie staje się lepsze, a Skraj zamieni się w krainę miodem i mlekiem płynącą, uosobienie raju. Nic więc dziwnego, że walczą o nieznane i obce, urzeczeni obietnicami lepszego świata.

www.skraj.wxv.pl

Skraj na forum Vision Lighthouse

Komentarze

  • Brak komentarzy
Dodaj komentarz