DC Universe

Aktualny czas: Marzec 2018

W wyniku bitwy z wojskami Apokolips stoczonymi nie dalej jak rok temu, ziemscy wojownicy nazywani przez prasę superbohaterami podzielili się na dwie strony konfliktu. Jedna ze stron, chce udać się na planetę Apokolips i zniszczyć wszystkie ich wojska, łącznie z jej królem Darkseidem. Przewodniczącą radykalnej strony sporu jest Wonder Woman. Po przeciwnej stronie barykady stoi zaś Superman, który skupia wokół siebie bohaterów chcących pokojowego rozwiązania, bez szkód na postronnych mieszkańcach Apokolips. Księżniczka Diana nie widzi jednak tutaj szans na pokojowe wyjście - wychowana w wiecznej bitwie Amazonka chce wyciąć problem jak nowotwór. Jak się okazało, bohaterowie nie musieli czekać, bo wojska Apokolips właśnie rozpoczęły swoją ostateczną inwazję na Ziemię.

Tym razem jednak Darkseid postanawia zagrać w psychologiczną gierkę ze swoim nemezis, Supermanem. Wśród jego armii nie znajdują się tylko parademony. Są również cywile z Apokolips, siłą rzeczy ubrani w zbroję i wyposażeni w broń, zmuszeni do walki o sadystyczne ambicje tyrana. Jak się okazuje konflikt między Wonder Woman, a Supermanem zaognia się. Zwolennicy Diany chcą rozgromić armię Darkseida nie patrząc na cywili, choć wyrażają ciężar decyzji którą podjęli, twierdzą jednak, że muszą przede wszystkim troszczyć się o Ziemian. Tym sposobem mamy na linii boju superbohaterów popierających Wonder Woman i Supermana, którzy muszą walczyć z armią Darkseida, oraz ze sobą nawzajem.

Batman nie bierze udziału w konflikcie. Z globalnego chaosu który objął świat po inwazji, skorzystała Liga Zabójców. Po definitywnej śmierci Ra's al Ghula, jego syn – Dusan al Ghul, ma za misję wypełnić jego testamentem. A treścią jego jest, przekazanie wszystkich zasobów Ligi - w tym ludzkich - pod zwierzchnictwo Batmana. Batman odmawia Dusanowi, jednak Ra's spisując testament przygotował się na te ewentualność w pierwszej kolejności. Jeżeli Batman nie obejmie przywództwa nad Ligą Zabójców, codziennie dopóki nie zmieni decyzji w Crime Alley w Gotham będzie mordowana jedna para rodziców z dzieckiem, dokładnie tak jak zginęli jego rodzice. Postawiony pod ścianą Batman przyjmuje testament Ra's al Ghula i od tej pory ma pod władzą 5 tysięcy najemników, czekających na jego rozkazy. Wojownicy Ligi Zabójców pod przywództwem Batmana odpierają ataki żołnierzy Apokolips które trafiają do Gotham, a Batman w międzyczasie prowadzi otwarty konflikt z Dusanem, który manipuluje jego rozkazami i zmusza członków Ligi do - wbrew zaleceniom Mrocznego Rycerza aby odbierali życie swoim oponentom. Wkrótce konflikt dzieli Ligę na dwie strony - tych, którzy chcą wiernie wypełnić testament Ra'sa i służyć Batmanowi, oraz wojowników popierających Dusana al Ghula. Gotham jest w stanie własnej wewnętrznej wojny.

Reszta miast żyje swoim życiem i ma swoje problemy, choć dotykają też je skutki inwazji Apokolips. Część bohaterów walczy na froncie wraz z Supermanem bądź Wonder Woman (w zależności od strony konfliktu) a część zajmuje się swoimi własnymi miastami.

dcuniverse.cba.pl

Biorą udział w konwersacji

Komentarze (14)

  • Totalna żenada. Całe to forum to jeden wielki second life, ktory jedyne co ma wspólnego z DC to nazwy postaci. Prym w tym cyrku wiedzie napalona 18-latka odgrywająca Rode Wilson, która tylko czeka na nowych graczy płci męskiej żeby odegrac z nimi retrospekcje gdzie się z nimi bzyka. Do tego Admin, który nie widzi w tym żadnego problemu bo przecież temat jest oznaczony "18+". Dla fanów DC i pbf'ów takie forum to grzech. Całkowicie odradzam. 0/10

  • Eee... a ja się pytam jaki to problem? Jak ktoś chce pisać takie wątki i się przy tym dobrze bawi to... chyba o to chodzi w PBF? Żeby wcielić się w jakąś inną postać i robić to co w życiu jest dla nas niedostępne?

  • Gość (AntyLolek)

    Odnośnik bezpośredni

    Najśmieszniejsze że taki komentarz i ocenę pisze użytkownik który trzy razy wyleciał z discorda za to że siał syf, a jego ocena jest tak rzetelna jak wiadomości pisane przez FAKT. Ocenia forum przez jedną sesję która w żadnym wypadku nie łamała regulaminu i choć była napisana na słabym poziomie to była oznaczona i nikt nie miał musu tego czytać. Poza tym z użytkownikiem krytykujący gdy chciało się podjąć jakąkolwiek dyskusję to jedynym jego argumentem była ta jedna jedyna sesja, jak bardzo jest zła i w ogóle fuj. Natomiast gdy jednak dało mu się przykłady innych sesji na wysokim poziomie to nie potrafił już nic wydukać. Tak samo pisanie że forum jest SL'em gdzie ono dopiero powoli się rozkręca jest równie śmieszne. Żadnemu forum nie życzę takiego użytkownika jak powyższy pan. Pozdrawiam panie Lolek.

  • Gość (Lis Internetu)

    Odnośnik bezpośredni

    Przejrzałem sobie z ciekawości wątki tej osoby. Jeśli na podstawie jednego wątku wyciągasz wnioski, że ktoś jest taki i owaki oraz pisze same pornole to jesteś tak samo obiektywny jak dziennikarze TVN lub TVP. Jak do tej pory tylko jeden wątek taki był, więc o co ta spina? Forum jest młode, ma parę niedociągnięć, ale wypadałoby chociaż dać mu szansę. To czy ktoś pisze słabo/dobrze nie ma znaczenia, bo każdy kiedyś słabo pisał. Nikt się nie urodził Mickiewiczem, by zaraz pisać posty, które zapierają dech w piersiach i nie można się od nich oderwać. Z reguły wychodzę z założenia, że jeśli drugiej stronie to nie przeszkadza to... w czym problem? Skoro jesteś takim fanem DC to pewnie miałeś do czynienia z większością komiksów nie? Wypowiesz się na temat tego dlaczego Wieczni Batman i Robin są tak słabym dziełem, że osoby mające po 20 lat stażu w tym hobby nawet nie chcą tego używać jako przycisk do papieru (pracowałem w branży komiksowej to troszkę miałem styczności z różnymi ludźmi w wydawnictwach)? Względem niektórych komiksów fabularnie forum wypada znacznie lepiej, więc tym bardziej poleciłbym innym fanom. W końcu nie ma zbyt wielu forów o tematyce DC.

  • Gość (Saber)

    Odnośnik bezpośredni

    Przecież o od razu widać. Dział relacje + retrospekcje = Second Life. Szkoda że sprofanowano w ten sposób uniwersum DC. Retro gdzie postac "dobra" gada sobie przy drineczku z czarnych chaarakterem. Absurd total.

  • Gość (Lis Internetu)

    Odnośnik bezpośredni

    Relki to dosyć częsty dodatek. Czasami zastępuje go dział kroniki postaci, który spełnia tą samą funkcję oraz parę innych. Retro to sposób na obejście bilokacji i przeprowadzenie sobie roleplayu z jakąś postacią w przeszłości. Czasami zdarza się, że np. 2 postacie znają się od dziecka według kanonu więc gracze też chcą sobie coś takiego odegrać. Jakby forum było second life to MG nie byliby potrzebni, bo każdy pisałby sobie SL. Z definicji SL nie może mieć MG, bo tam ludzie odgrywają sobie swoje "drugie" życie. Przypominam, że w kreskówkach i czasami komiksach dochodziło do podobnych sytuacji jak pogaduszki w barze przy drineczku. Flash np. miał taką sytuację w którymś odcinku 2 sezonu Justice League. Na Youtube możesz to znaleźć. Takich sytuacji jak pogrzebiesz trochę jest więcej, także zdejmij klapki z oczu i zrób fact checking jeśli stawiasz tezę. Jak dla mnie profanacją jest to, że "fan DC" nie wie takich rzeczy ^^

  • Gość (Lis Internetu)

    Odnośnik bezpośredni

    Jeśli chodzi o sytuacje komiksowe, gdzie złe i dobre postacie siedzą przy drineczku to polecam Birds of Prey (to nowsze bo jest ładniejsze wizualnie jak dla mnie). Tak dla ostatecznego zaorania argumentu Sabera.

  • Też dorzucę coś swojego, odnośnie "dobrych i złych postaci razem siedzących w barze".

    Poniżej załączam plik ze screenshotem z komiksu "The Flash" tomu drugiego, numeru dziewiętnastego. Wally West, ówczesny Flash, cieszy się bufetem z najbardziej znanymi wrogami Flasha - Captain Cold, Captain Boomerang, Golden Glider i innymi. A wszystko to na imprezie zorganizowanej z okazji wyjścia Snarta z więzienia :D

    Załączniki :
  • Gość (Czepiałka)

    Odnośnik bezpośredni

    a batman i catwoman beda malzenstwem teraz a on jest strozem prawa a ona zlodziejka!!1

  • A Wally West nie jest z Lindą Park, tylko z jakąś Artemis! :panic: KTO W OGÓLE POZWALA NA TAKIE RZECZY NA FORUMIE?!

  • Gość (Bella)

    Odnośnik bezpośredni

    2/10

  • Pomijając fabułę bo ta może być totalnie wymyśloną i stworzoną z niczego, forum to także gracze. Byłem... Posiedziałem na discordzie z 3 dni. Zresztą tam można zawsze poczytać historię rozmów. Tyle wystarczyło żeby podjąć decyzję o jak najszybszym spierdzieleniu z tego forum. Co do samej gry to nie zachwyca... Zero, absolutne zero balansu. Nie da się grać na forum gdzie postać zdolna jest przenosić planety czy całe miasta. Powinno się zachowac pewien umier nie pozwalający kropka w kropkę kopiować opisów z marvela. Wiemy przecież że DC to walka dobrych ze złymi albo w innej konfiguracji ale jednak WALKA. Postawmy kogokolwiek naprzeciwko supermana który może dzięki swojej potędze wręcz zdmuchnie z powierzchni każdego. Budując forum trzeba mieć pewien dystans i wyobraźnię a nie rzucić wszystkim marvel wiki i niech sobie kopiują słowo w słowo.

    moja ocena: 3-

  • Nie wiem, czy te "opisy z marvela" i "marvel wiki" to zgrywa, czy może brak wiedzy...

    Chociaż sam jestem zwolennikiem ograniczania postaci do jakiegoś możliwego do ogarnięcia umysłem poziomu (a la DCAU), to jeśli forum przyjęło skalę 1:1 a gracze wiedząc o tym i tak na tym forum grają, to znaczy że wiedzą na co się piszą i nie powinni mieć pretensji do nikogo, jeśli głowa ich wspaniałego łucznika lub niesamowitego biegacza, czy też bogacza w czarnej pelerynce zostanie przestrzelona na wylot laserowym spojrzeniem... Zresztą to nie tak, że tylko Superman jest OP w tym uniwersum i wcale nie jest tak, że wygrałby walkę z każdym. XD
    Plus, fora nie ograniczają się jedynie do walk, a bohaterowie nie zwalczają przestępczości tylko i wyłącznie idąc w jakieś konkretne miejsce i bijąc złoczyńcę w szczękę z całej siły. A gracze nie muszą przecież w kółka walczyć między sobą. Wspomniany Superman nie musi przecież w kółko ścierać się z Dianą czy Batmanem (który totalnie mógłby mu skopać tyłek przy pomocy potęgi dolara). Ma też do tego Lexa, Metallo i innych, którzy - chociaż Superman jest taki potężny, że zdmuchuje wszystkich - są jego wrogami, sprawiającymi mu niemałe kłopoty. Jeśli bohater jest potężny, Mistrz Gry przyjmie jedynie odpowiednią skalę dla jego przygód. To właśnie jest wyobraźnia przy tworzeniu forum i przygód postaci żyjących w jego świecie przedstawionym, a nie nerfienie ich, bo tak jest łatwiej i "sprawiedliwiej" XD

  • Piszę to jako gracz powyższego forum ze stażem sięgającym samego jego założenia. Moja ocena powinna więc być jak najbardziej rzetelna, a przynajmniej taką mam nadzieję. Przedstawię w streszczonej formie to jak trafiłem na forum oraz to, jak cała ta przygoda toczyła się z mojej perspektywy - jeśli ktoś jest ciekawy może czytać to, co jest poniżej, a jeśli interesuje Was tylko moja opinia, to ostatni akapit powinien ją zawierać.

    Na DC Universe trafiłem poprzez zaproszenie mojej dobrej znajomej z poprzedniego uniwersum o superbohaterach. Powiedziano mi, że forum JESZCZE nie wystartowało, ale pracę nad nim są na wykończeniu. Tutaj bardzo owocny i przydatny okazał się serwer na Discordzie, który był i nadal jest głównym źródłem komunikacji z innymi graczami jak i administracją strony. Duży plus za to jak przejrzyście dało się z niego korzystać pomimo spamu jaki tam był, jest i będzie (ale to normalne wszędzie).
    Szybki rzut oka na pseudonimy osób na Discordzie, patrzymy kto tam jest zajęty... No dobra, jedna z moich ulubionych postaci jest wolna. Zaklepuję zwyczajnie przez pseudonim na Discordzie. Cudnie! Ale to teraz może jeszcze jedna postać, jak już tak dobrze mi idzie? Zaproponowano mi kogoś, o kim nigdy nie słyszałem. Ale zaintrygował mnie, więc pytam, szukam, oglądam. Znowu nieoceniony okazał się Discord, ludzie (a zwłaszcza admin, który ma - wg mnie - naprawdę sporą wiedzę o uniwersum) błyskawicznie podrzucali mi coraz to nowe komiksy, seriale, animacje i inne źródła, które miały pomóc mi wczuć się w postać.
    I tak się stało! Teraz jest to moja ulubiona postać z uniwersum, a to dzięki udziałowi dobrych duszyczek. No, to teraz najcięższa robota, jak już się stworzyło KP (oceniono mi je błyskawicznie, błędy wytknięto na PW, bez złośliwości i docinków, czyli tak, jak powinno być). O czym mowa? O szukaniu sesji. Wchodzimy na Discorda po raz kolejny, piszemy zwyczajnie "@everyone Szukam kogoś do sesji z XYZ. Jacyś chętni?". PW tego samego dnia, jedno z pomysłem na sesję, drugie z pomysłem na retrospekcję (która nota bene wciąż trwa, ma już kilka stron i dołączają do niej nowe osoby!).
    Fajnie mi idzie, jest całkiem sympatycznie, a do tego zaczęto nabór na MG. Zgłoszę się, co mi tam - przydzielono mi postać Mistrza Gry i dano się wykazać. Jest ciężko, ale ludzie są wyrozumiali, bardziej doświadczeni MG i reszta "zarządu" pomaga jak może. Odpisy są szybkie, zdarzało mi się mieć z jednej sesji kilka na dzień. I nie mówię tu o postach o długości czterech linijek. Mowa tu o minimum jednej stronie A4 - to już coś. A jak była wena i czas to i po trzy strony się pisało. Lanie wody, powiecie. Otóż nie, o dziwo (przynajmniej w sesjach, które ja czytałem) w większości posty takie czytało się przyjemnie i nie męczyły, były składne (na pewno bardziej, niż ten mój opis...).
    Toksyczności na forum nie doświadczyłem, ale to dlatego, że chatbox tam jest niemal nieużywany. Wszystko dzieje się na Discordzie, co jest wg mnie dużo bardziej praktyczne (głównie ze względu na aplikację telefoniczną z powiadomieniami). Zazwyczaj serwer jest pełen rozmów (również głosowych od czasu do czasu), śmiechów i żartów, ewentualnie przekomarzania się lub odgrywania swoich postaci. Zazwyczaj. Bo zdarzają się pojedyncze przypadki, kiedy przychodzi taki... Ktoś. I ów Ktoś zaczyna irytować wszystkich dookoła. Robi to z premedytacją i pomimo wielu (serio... WIELU) próśb o uspokojenie się kontynuuje drażliwe tematy lub śmianie się, obrażanie lub inne podobne rzeczy. Stali bywalcy serwera niestety również zachowują się różnie w takich chwilach - na początku zawsze jest uprzejme upomnienie, ale niektórym szybko puszczają nerwy - może zły dzień, może coś wypili wcześniej, a może taki mają charakter - no i robi się zadyma. Lecą ostrzeżenia, jedno, drugie, dziesiąte. Aż wreszcie wszechpotężny admin, za namową zaniepokojonych obywateli Discorda, postanawia dać CZASOWEGO bana. Mija kilka dni, osoba znowu pojawia się na serwerze. I wiecie co? Traktuje się ją z dystansem, ale nie niechętnie. Ma szansę na nowy start. Mimo to jednak postanawia popełnić ten sam błąd - Ci, co są od przynajmniej pół miesiąca na naszym Discordzie wiedzą o kogo chodzi - no i bum, kolejny ban. A potem te osoby w prywatnych wiadomościach do innych obrażają i wyzywają członków administracji i graczy, grożą im (co jest już po prostu śmieszne) i plują jadem. Smutne według mnie, zwłaszcza, że Ci, co mnie znają potwierdzą, że jestem raczej pokojowo nastawiony i wolę odpuścić niż się kłócić. Dziwi mnie, że te persony nie umieją zrobić tego samego.

    Pora na podsumowanie!
    Plusy:
    + Sprawny serwer Discord, który naprawdę ułatwia komunikację i przyspiesza uzgadnianie zarówno fabuły, jak daje zwyczajne chwile relaksu po pracy czy zajęciach.
    + Pomocna administracja i MG (gdzieś między nimi tkwię skromny ja) - nie ma opcji, by któreś z Nas Wam nie pomogło.
    + Tempo odpisów - bazuję tu na tych sesjach, które ja sam prowadzę, biorę udział lub czytam w wolnym czasie. Średnio przynajmniej jeden post na mojej sesji się pojawia, ale dużo częściej jest ich więcej.
    + Atmosfera - bardzo pozytywna i pojedyncze przypadki nie powinny być tu brane pod uwagę wg mnie. Stworzyliśmy już nawet wspólną talię do Cards Against Humanity! Czy możemy mieć większy dystans do samych siebie?
    + Łatwość w znajdywaniu sesji - ilekroć szukałem kogoś do sesji najpóźniej następnego dnia ktoś zgłaszał się z propozycją. Sesje płyną wartko, a dogadywanie się przez serwery niezwykle ułatwia!
    + Szybkie rozprawianie się z trollami, toksycznymi osobami i tym podobne, a przy tym dawanie im (pomimo wszystko) drugiej szansy.

    Minusy:
    - Zdarzają się odchylenia od tego, jak osoba powinna prowadzić postać. Czasem dosyć duże. Niemniej admin i kadra czuwa - staramy się to naprawić.
    - Discord. To największy plus i minus równocześnie. Miałem chwilami ochotę wymiotować lub po prostu rzucić telefonem o ścianę jak czytałem to, co niektórzy (w większości już ich tam nie ma) wypisywali na konferencji. Cóż, trzeba przeczekać, zwykle samo umiera i jest okey, albo zawiadomić "zarząd" - oni na pewno coś z tym zrobią.

    Tak więc moja ocena to: 4.5 / 5

Dodaj komentarz