howart dream osme urodziny

Hogwart Dream obchodzi ósme urodziny, już dawno temu wkroczyło w okres pełnoletniości, ale też ani trochę mu się nie śpieszy do grobowej deski. Forum ma za sobą różne momenty, jedne lepsze, drugie gorsze, ale jednak wciąż jak widzę można sobie tu jeszcze poczarować. A jak czarowaliśmy przez ostatni rok fabularny?

Jakże niewinne spotkanie ślizgonki Darcy Campanella z krukonem Jeremy'm Meyer'em w parku Hogsmeade i niewielka słowna utarczka potrafiła przerodzić się w konflikt z udziałem osób trzecich. Uczniowie napotkali bowiem na swej drodze aurorów najwyraźniej obezwładniających kilku podejrzanych czarodziejów. Mieszanie się w takie wydarzenia może skończyć się nieprzyjemnymi konsekwencjami, o czym przekonała się panna Campanella stając się zakładnikiem groźnych napastników. Na szczęście udało się dziewczynę oswobodzić i uczniowie jakoś wybrnęli z tej sytuacji. Hogsmeade nie było jeszcze do końca bezpiecznym miejscem. Po zakończeniu roku szkolnego, na którym to ogłoszono zwycięstwo Puchonów w corocznej rywalizacji Domów, młodzi adepci magii rozjechali się do swoich rodzin. Darcy w towarzystwie innego ślizgona Alana Brackmana potraktowała ten czas jako dobry moment do rozejrzenia się po opustoszałej ulicy Śmiertelnego Nokturnu. Udało się im dotrzeć do prac prowadzonych przez gobliny. Tajnych prac, bowiem wedle dalekosiężnych planów Ministerstwa słynny Nokturn ma być zlikwidowany jako wylęgarnia wszelkiego typu podejrzanych jednostek. Gdzie w takim przypadku podzieją się nielegalni handlarze, trucicielki, buntownicy i wtyki szmalcowników? Zejdą do podziemi. Gdzie mają być to tajemnicze podziemie? Gobliny niechętnie dzielą się swoją wiedzą...

Na rozpoczęciu kolejnego roku szkolnego panował charakterystyczny gwar i oczekiwanie, oczywiście na Ceremonię Przydziału. Dyrektor Minerwa McGonagall uprzedziła swoich podopiecznych o planach zacieśnienia współpracy z Instytutem Magii Durmstrang oraz Akademią Magii Beauxbatons. Czy to mogło oznaczać następny Turniej Trójmagiczny? Podczas eksploracji szkoły puchonka Amanda Olsen zaczęła drążyć tajemnice Lorda Voldemorta. Wciąż nie wiadomo czy zostały odkryte wszystkie sekrety tego straszliwego czarnoksiężnika. Wkrótce rozpoczęło się pasmo ataków na uczniów, którzy cechowali się krwią mieszaną bądź mugolską. Pozornie niegroźne dowcipy nabrały na sile wraz z atakiem na gryfonkę Ellen Spooner. Niestety, przeciwnik dobrze się maskował. Po tym czasie dyrekcja zdecydowała się zwrócić do Ministerstwa o wzmocnienie ochrony Hogwartu poprzez nadesłanie kilku aurorów. Czy mógł za tym stać śmierciożerca, który skontaktował się z dwójką ślizgonów – Astorią Greengrass i Alanem Brackmanem? Zawarli oni układ na mocy którego uczniowie zobowiązali się wykraść Tiarę Przydziału, zaś Rudolf Lestrange obiecał odkryć przed nimi kilka sekretów czarnej magii.

Jedna z uczennic, krukonka Anna Salvatore, chcąc być gotowa na ewentualny atak przeprowadziła drobne ćwiczenia zaklęć z duchem! Dziewczyna planowała też na własną rękę rozpocząć śledztwo, żeby przekonać się, co tak naprawdę dzieje się w Hogwarcie. Ćwiczenia się przydają, a miał się okazję o tym przekonać gryfon Hunter Bassett napotykając w lochach trolla. Czy to przypadek czy... ktoś celowo wpuścił do szkoły to stworzenie? Tymczasem rozpoczął się sezon na treningi quidditcha. Najpierw szlifować swoje umiejętności rozpoczęli krukoni pod wodzą Violetty Strauss, a następnie gryfoni pod przewodnictwem pana Bassetta. Profesor Alexander Thorne miał okazję być świadkiem przybycia na jezioro pod szkołą okrętu-widma z delegacją duchów z Durmstrangu, które miały poprzedzać oficjalną delegację z tego magicznego Instytutu. A więc jednak coś na rzeczy jest z tym planowanym zacieśnianiem współpracy pomiędzy czarodziejskimi szkołami... tymczasem doszło do kolejnej napaści na ucznia, który nie mógł się pochwalić czystokrwistym pochodzeniem. Puchon Lucas Henderson został zmuszony niemal do walki o swoje życie ze stworem, którego nie myślał spotkać zapewne w ciągu całego swojego życia. Nastroje w Hogwarcie zaczęły się pogarszać, dodatkowa ochrona nie pomagała. Sytuację skomplikował fakt pojawienia się w Hogsmeade słynnego śmierciożercy, jedynego z nielicznych, którzy pozostali jeszcze na wolności. Nie wiadomo jaki był cel tej wizyty Jamesa Harvina, ale rozpoznała go młoda stażystka Proroka Codziennego – Samantha Goldrey. Był w końcu nauczycielem mugoloznastwa w czasach, gdy Lord Voldemort kontrolował Hogwart. Harvin najwyraźniej postanowił wyeliminować świadka, ale na szczęście dziewczyna zdążyła wezwać pomoc. Śmierciożerca zbiegł, a dla niej to spotkanie skończyło się koniecznością kilkudniowej wizyty w Szpitalu św. Munga. Tymczasem Rudolf Lestrange zdążył przeciągnąć na swoją stronę kolejną ślizgonkę. Darcy Campanella wykradła dla niego z klasy eliksirów fiolkę z veritaserum łamiąc przy tym przebiegły system magicznego zabezpieczenia. Ten wyczyn miał dla dziewczyny swoją cenę, a czy było warto?

Auror Deryl Smith dostał polecenie sprawdzenia Doliny Godryka pod kątem podejrzeń o ukrywających się tam śmierciożerców. Na miejscu bowiem widziano Mroczny Znak. Gdy ze swym kompanem udał się do celu, okazało się, że za tym zamieszaniem stoi Chłystek – skrzat należący prawdopodobnie do jakiejś magicznej rodziny, która najwyraźniej przepadła zaraz po upadku Voldemorta. Przekonanie Chłystka do współpracy nie było tak trudne i skrzat został odprowadzony do Ministerstwa. Natomiast w tym czasie w Hogwarcie Astoria Greengrass i Alan Brackman zrealizowali swój cel. Udało im się włamać do gabinetu nieobecnej dyrektor McGonagall i wykraść legendarny przedmiot jakim jest Tiara Przydziału. Nie było to łatwe, ale wykonali zadanie wyznaczone im przez Rudolfa Lestrange, brawurowo na miotle uciekając z wieży dyrektorskiej. Z kolei śmierciożerczyni Elizabeth Norrington zaczęła węszyć w upadającym lokalu Borgina za artefaktami, które mogą być jej potrzebne na wypadek zdemaskowania. Czarownica próbowała też wybadać lokalizację kryjówek innych śmierciożerców, ale to bardzo delikatny temat. Każdemu teraz zależy na tym by nie dać się złapać. Norrington przeczuwała, że jest podejrzana przez aurorów o dawną współpracę z Voldemortem, ale nie spodziewała się, że spotkany na Pokątnej Malcolm de Mortain jest jednym z nich. Podczas gdy próbował on wybadać śmierciożerczynię, byli oni świadkiem próby przemytu żmijoptaka przez nieznanego czarodzieja. Tajemniczy jegomość wymknął się Malcolmowi zostawiając po sobie tylko pół maski śmierciożercy, zaś Elizabeth w tym czasie z pomocą klientów lokalnej herbaciarni pochwyciła niesfornego żmijoptaka. Czy to właśnie był namacalny dowód istnienia tajemniczego podziemia, o którym coraz głośniej krążyły plotki? W Hogwarcie sprawa zaginięcia Tiary Przydziału zaczęła odbijać się szerokim echem. Krukonka Berenice Lemaire na własną rękę rozpoczęła poszukiwania z pomocą Szarej Damy odkrywając Pokój Życzeń. Jaki związek ma to miejsce z tamtym zaskakującym zdarzeniem? Tymczasem pojedyncze grupki czystokrwistych uczniów zaczynają się odcinać od swoich rówieśników nie mogących się pochwalić takim pochodzeniem w obawie przed nieznanym zagrożeniem.

Kiedy pisze się o tym po raz trzeci można się wzruszyć, kiedy pisze się o tym po raz piąty zaczyna brakować słów, ale kiedy pisze się o tym po raz ósmy... nie pomaga nawet szukanie synonimów, bo już dawno wyczerpał się limit wyrażania wdzięczności, podkreślania wagi tego w sumie corocznego święta i wracania wspomnieniami do tego co było, patrząc jednocześnie ciągle w przyszłość. Ale jednak po raz kolejny tu pisze właśnie w takim celu. Dziękując graczom za dotychczasową zabawę, zapraszam do świata magii!

Jass

Komentarze

  • Brak komentarzy
Dodaj komentarz