The Original Diaries

Po pokonaniu Dahli mogłoby się wydawać, że choć na moment w Nowym Orleanie zapanuje pokój. Nic jednak nie jest tak łatwe, jakby mogło się wydawać i rodzina Pierwotnych doskonale zdaje sobie z tego sprawę.
Do miasta powracają starzy znajomi najstarszych wampirów - Lucien i Aurora, których zamiary są dość tajemnicze. Nie wiadomo, czy przysporzą kłopotów, czy będą chcieli wyrównać rachunki, czy może żyć w zgodzie i chronić swoich panów?

Okazało się i wyszło to na światło dzienne, że w momencie śmierci Pierwotnego Wampira ginie również cała linia, którą stworzył. Wielu wprawiało to w przerażenie, bo jednak wizja nieśmiertelności mogła być zmącona i to poważnie.
Co niektórzy zaczęli wracać do korzeni i szukać swoich Stwórców, by chronić ich przed wrogami. A umówmy się, że tych ostatnich nie brakowało w tej rodzinie. Nie wiadomo jednak kto chciał pomóc szczerze, a kto miał ukryte zamiary. Dawni przyjaciele mogli okazać się tymi, którzy wbiją nóż w plecy. Za to nieznane dotąd osoby mogły się okazać niesamowicie przydatne i pomocne.

Po otwarciu furtki do świata żywych, ci zmarli, którzy mieli niewyrównane rachunki lub z innych powodów chcieli wrócić na ziemię mieli ku temu doskonałą okazję. Wkrótce w mieście zaczęły pojawiać się osoby, które uznawane były za zmarłe, co wzbudziło podejrzliwość społeczności.
Dodatkowo zaczęły wracać również te niespokojne dusze, które miały na rękach krew niewinnych osób lub porachunki z Pierwotnymi. Jak wiele osób zginie pomiędzy? Czy ludzie zaczną coś podejrzewać? W tym mieście widzieli już wiele, ale na pewne rzeczy ciężko przymknąć oko. Zwłaszcza, że to przejście mogła wykorzystać najpotężniejsza wiedźma na ziemi, a walka z nią po raz drugi byłaby znacznie cięższa i bardziej żmudna.
Pomimo chwilowego pokoju między rasami, wystarczyło jedno zepsute ogniwo, by zepsuć działanie łańcucha w tej maszynie.

Mystic Falls. Małe miasteczko, które widziało tak wiele. To miejsce było jak magnes dla nadnaturalnych istot. Nie wiadomo co tak naprawdę je przyciągało, ale ludzcy mieszkańcy tego miasta nie mają lekkiego życia.
Po cichu zaczęto snuć domysły, że ślub Alarica i Jo odwołano, bo panna młoda się rozmyśliła. W końcu poinformowano o tym nagle, a teraz nigdzie nie było ich widać. Czyżby zerwali i próbowali teraz sobie poukładać?

Heretycy próbowali dostosować się i zadomowić w Mystic Falls, żyjąc według reguł Lillian. Nie było to dla nich łatwe, biorąc pod uwagę jak technologia poszła do przodu, od czasu kiedy chodzili po ziemi. Narobili wielu kłopotów swoim zaklęciem i teraz w jakiejś części starali się to naprawić. Co bardziej zagubione dusze odsyłali z powrotem na tamten świat. Ale ile tak naprawdę jeszcze ich przeszło?

Nikt nie ma o tym pojęcia, ale od jakiegoś czasu Założyciele Miasta, a przynajmniej ich część, przyglądali się poczynaniom mieszkańców i ubolewali nad losem miasta zdominowanego przez nadnaturalne istoty. Wobec tego, kiedy znaleźli lukę do przejścia z powrotem na ziemię, postanowili z niej skorzystać. W końcu kiepsko radzili sobie bez nich, a oni w wykurzaniu wampirów mieli wprawę. Wystarczy spojrzeć na historię i zamknięcie ich w krypcie Kościelnej. W każdym razie mieli przed sobą jeszcze mnóstwo roboty.

Równocześnie zagrożenie nadbiegało z innej strony. Starożytny czarownik, który już kiedyś próbował swoich sił, postanowił znów zawitać do Mystic Falls. Tym razem jednak planował rozegrać to inaczej i powoli. Nie chciał powtórki z rozrywki i własnej śmierci.

Czy Mystic Falls przetrwa kolejne burze? Czy będzie miał kto bronić tego biednego miasta? Póki co wydawało się spokojnie, ale zwykle huragany przychodzą znienacka.

the-original-diaries.forumpolish.com

Komentarze

  • Brak komentarzy
Dodaj komentarz