Absit Omen

Wyspa od zawsze była nazywana po prostu Wyspą. Nikt nie pamięta, kiedy zaczęto. Nikt nie wie, kiedy przestanie się to robić. W końcu dookoła nie było zupełnie niczego, prócz bezkresnego oceanu. Próbowano coś znaleźć, jakiś kres, jakąś drogę. Snuto fantastyczne opowieści o świecie, który znajdował się poza Wyspą. Lecz marynarze, którzy podejmowali się ów karkołomnej eksploracji, zawsze wracali z niczym. O ile w ogóle wracali.
Mawiano, że Wyspa jest niezmierzona, choć tak naprawdę dzielne Myszy przemierzyły ją wzdłuż i wszerz kilka dobrych razy. Faktem jest, iż jest ona ogromnych rozmiarów, a niektórym zbadanie jej całej potrafi pochłonąć całe życie. Eksploracja Wyspy i wszystkich jej niezbadanych tajemnic napędzała wyobraźnie młodych poszukiwaczy przygód od wieków. Od dzikich, magicznych puszczy, poprzez monumentalne góry, na rozpalonych pustyniach skończywszy.
Wyspa pełna jest czarów. Fantastycznych istot, zwierząt, roślin. Niczym nowym jest spotkanie na swojej drodze Elfa ujeżdżającego gryfa, Krasnoluda taszczącego wory złota większe od samego siebie, ważącego cudowne eliksiry Gada, lub chyżo przemykającej pod kołami wozów Nimfy. Wyspa roi się od owych fantastycznych ewenementów. A i tak nie wszystkie jej zagadki zostały odkryte.
Na Wyspie nigdy nie panuje pokój. Choć w wielu wioskach i grodach podróżni przyjmowani są z otwartymi ramionami, każdy ma oczy dookoła głowy. W każdej chwili można zostać rozszarpanym przez bestialskiego Ogra, bezszelestnie obrabowanym przez filuternego Lisa, lub sprytnie zmanipulowanym przez inteligentną, piękną Harpię. Nie można do końca zaufać nikomu. Nawet samemu sobie.
Nieodkryte bogactwa, opływające mlekiem i miodem królestwa i nieskończone przygody, to tylko część dziwów, które Wyspa uchyla przed jej mieszkańcami.
Módl się, by Bóstwa czuwały.

absitomen.forumpolish.com

 

Komentarze

  • Brak komentarzy
Dodaj komentarz