Telikos

Przybyli z zachodu w wielkich liczbach. Doganowie, bo tak ochrzcili ich kronikarze, byli nieustraszonymi wojownikami. Świetnie jeździli konno i strzelali z łuku, a umiejętności tych ponoć uczyli się jak tylko ledwo odrośli od ziemi. Stąd zwykło się mówić, że Doganowie rodzą się w siodle. Nie wiadomo, co popchnęło ich na wschód, mało kto zresztą wiedział o ich przeszłości cokolwiek. Mówią, że Doganów gnał głód spowodowany przez rok bez lata, albo że uciekali przed zarazą czy też jeszcze straszniejszym wrogiem. Faktem było, że 136 lat temu zjawili się u naszych bram. Nikt ich nie rozumiał i zdaje się nie chciał rozumieć, ot kolejny osierocony lud szukający swego miejsca. Nie chciano im zrobić miejsca, dlatego też szybko zaczęto ostrzyć miecze. Jednak nasz świat, jak zawsze, był podzielony i skłócony. Dziesiątki aspirujących książąt, królewiąt, czy nawet cesarzy którzy odziedziczyli wypłowiałe purpury i skrawki niegdysiejszej chwały, sen przeszłości. Tylko zjednoczeni mogliśmy marzyć o daniu odporu wrogowi, jakim okazali się Doganowie. W kolejnych bitwach rozbijali tych, którzy od razu przed nimi się nie ukorzyli. Nie byli łaskawymi zwycięzcami. Utopili nasz świat we krwi, zburzyli miasta, spalili wsie, jedyne co budowali to piramidy z czaszek i swoją mroczną reputację. Wielu myślało, że to kres wszystkiego, wznosząc ręce do nieba, odrzucających starych i wznosząc nowych bogów. To był czas proroków, wielkich zmian, odejścia starego i nastania nowego. Doganowie bowiem mogli być biczem bożym, ale nie potrafili utrzymać swojego imperium. Gdy tylko ich wódz, wielki Shenzi, zamknął oczy na zawsze, rzucili się sobie do gardeł tak jak my mamy to w zwyczaju. Tym razem jednak okazało się to wybawieniem, albowiem skłócony i osłabiony wróg wreszcie mógł paść pod naszymi toporami, mieczami i łukami. Bitwa za bitwą, konsekwentnie, wypieraliśmy ich z naszego domu.

Doganowie, plaga naszego świata, odegrali swoją rolę. Zburzyli stary świat, a teraz my budujemy nowy. Od czasu ich Inwazji zrodziło się pięć pokoleń, wioski znów tętnią życiem, w miastach znów sprzedaje się wykwitne towary i przepuszcza piękne sumki na dobrą zabawę w tawernach i burdelach. Ale ten śmiech i radość to zdaje się cisza przed burzą. Nowi, ambitni gracze szykują się do kolejnej rozgrywki. Doganowie może i pozostali w naszej pamięci a ich najazd wyznaczył nową erę świata, ale to do tych nowych ludzi należeć będzie nasz los. Nie ma cienia wątpliwości, że zrobią wszystko w swej mocy, by zbudować na trupach swoje nowe imperia.

Czym jest Telikos?

To gra strategiczno-polityczna w klimacie low fantasy. Gracz kieruje głową wymyślonego przez siebie państwa, podejmując decyzje w zakresie gospodarki, dyplomacji, wojskowości etc. Wiele z tych decyzji będzie dotyczyć relacji z państwami innych graczy. Link do FAQ.

telikos.chilioi.webd.pl

Telikos na forum Vision Lighthouse

Komentarze

  • Brak komentarzy
Dodaj komentarz