Angeltown

Ktoś powiedział kiedyś, że raj musi znajdować się gdzieś w Kalifornii, ale nikt nie zna konkretnych współrzędnych. Nikt nie narysował żadnej mapy ani nie pozostawił wskazówki, która mogłaby podpowiedzieć, gdzie go znaleźć. Gdyby jednak ktoś chciał zacząć poszukiwania, chyba należałoby rozpocząć je od blisko tysiąca czterystu kilometrów plaży, które ciągną się od samej granicy z Meksykiem, w górę, aż do Oregonu. Dalej można byłoby przejechać przez Dolinę Śmierci, uważnie wytężając wzrok, albo zapuścić się w stronę Parku Narodowego Yosemite. Opcji jest tak wiele, jak poszukiwaczy, ale czy rozwiązanie nie jest prostsze? Los Angeles. Miasto obecnie zamieszkiwane przez przeszło cztery miliony osób, pustynne nadbrzeże otoczone przez góry Santa Monica. Mieszanka kultur stu czterdziestu państw wyrażana w dwustu dwudziestu czterech językach. Obszar, którego klimat określany jest mianem perfekcyjnego. Miejsce rozkwitu kultury i sztuki, dysponujące przeszło setką muzeów i dwukrotnie większą liczbą teatrów. A to wszystko to przecież dopiero początek.

cityofangels.pl

Komentarze

  • Brak komentarzy
Dodaj komentarz