Trzecia rocznica zamknięcia Fairy Tail: New Generation to smutny Czas

 

Świat to wielka skała po której starają się stąpać ludzie, walcząc dzień w dzień z porywistym nurtem nieokiełznanej rzeki zwanej czasem. Najlepiej widać to, gdy ktoś lub coś znika, umiera, kończy się - wszyscy zaczynają rzucać się niczym ryby wyrzucone na brzeg. Jedni płaczą z żalu i tęsknoty za ukończonym rozdziałem życia. Drudzy biją pięściami, wrzeszczą oraz atakują, by świat zwrócił im utracone chwile ze wspólnej, niedokonanej przyszłości. Inni upadają na kolana przygnieceni poczuciem osamotnienia, rezygnacji w walce o powrót możliwości. Ale wszyscy w końcu jednoczą się, godzą z poczuciem nostalgii, łączą z im podobnymi, by z uśmiechem rozejść się w stronę nowych horyzontów, zmiany, radosnych wspominek o przeszłości. Tak też dziś, w trzecią rocznicę zamknięcia, robimy my - gracze Fairy Tail: New Generation.

Dokładnie trzy lata temu, 21 sierpnia 2016 roku, owo forum oficjalnie zostało zamknięte decyzją ostatniego admina. Wielu do dziś pamięta ogromną burzę oraz stagnację zwiastujące to wydarzenie, lecz nie przyćmiewają one wspaniałych wspomnień, wykreowanych pod czujnym okiem troskliwej administracji wspieranej przez mistrzów gry wybranych spośród prawdziwych zapaleńców. Któż byłby w stanie zapomnieć siejących nieokiełznaną destrukcję magów Fairy Tail, rycerskie niedobitki Lamia Scale, tęczowych magów Blue Pegasus, cichych i skrytych Raven Tail, niebezpiecznie spokojnych Dragon’s Howl, popularnych siłaczy Sabertooth, sprawiedliwych członków Rady Magicznej, a także zapomniane na kartach historii przedstawicielki Mermaid Heel? Ile zabawy przyniosły odgrywane na chatboxie scenki rodem z oper mydlanych lub paradokumentów Polsatu? Gdzie indziej panował taki klimat jak na fabułach lub eventach prowadzonych przez zgraną moderację? Nawet jeżeli nie wszystko zawsze było takie kolorowe jak nazwy gildii na tym pbfie, to ostatecznie wszyscy byli szczęśliwi i aż po dziś dzień mają specjalne miejsce w serduszku na nostalgiczne wieczory z postaciami, fabułami, konkursami czy grafiką Fairy Tail: New Generations.

Skoro już tu jesteśmy i sobie powspominaliśmy, przywołując wspomnienia, bóle, śmiech oraz łzy, usłyszcie me życzenia dla Nas wszystkich. Niech w tych trudnych dla areny pbfów czasach, każdy z Nas znajdzie swój ciepły kąt przy kominku kreatywności, otoczonym przez hordę przyjaciół. Ciepła czekolada rodząca pomysły, dosładzana humorem autorskim, którego nigdy za wiele przed obliczem surowej administracji sprawującej pieczę nad swoim tworem, niech grzeje serca oraz umysły. Szukajmy, aż znajdziemy inspirację do wspaniałych postów, pnących poziom kolejnych fabuł wysoko ponad granicę lotu dubajskich samolotów oraz ambicji elokwentnych mistrzów gry. Dzielmy się między sobą oraz każdym, kto w naszych oczach ma talent i predyspozycje do rozwoju na ścieżce hobbystycznego warsztatu twórczości literackiej, tak bardzo niedocenianej z racji na natłok nastoletnich blogów erotycznych oraz wysokobudżetowych powieści romantycznych z empika. Niech nam żyją sto lat, albo i dłużej, wszystkie polskie pbfy, a wraz z nimi i my!

Ale kimże bym był, ponad maluczkiego pisarza debiutującego na tej długowiecznej latarni świecącej wszystkim graczom tekstówek w Polsce, gdybym zostawił ten artykuł zakończony prostymi życzeniami po budzących serduszko wspominkach? W sumie to nie wiem, ale na pewno nie tym kim chcę, więc nie zakończę tego tekstu w taki sposób! Każdy, kto dotrwał do tego momentu zlepku moich przemyśleń, zasłużył bowiem na podarunek-niespodziankę, przemycony przez dawnego MG Fairy Tail: New Generation. Zanim to, chciałbym jednak podziękować administracji Vision Lighthouse za możliwość zostawienia wam tego prezentu w takiej formie - kto mnie rozpozna będzie pamiętał, że przecież zawsze starałem się wam wkręcić jakieś drugie dno do naszych wspólnych opowieści…

A wtem nastał Czas… Czas próby, której nie wszyscy podołali. Czas walki, którą nie wszyscy przeżyli. Czas zmiany, która wstrząsnęła światem. Czas ścieżki, która okazałą się ślepą uliczką. Czas wojen, które przeminęły bez polotu. Właśnie to jedno słowo stanowi klucz do tej wersji wydarzeń - Czas… Egzamin na maga S gildii Fairy Tail, prowadzony na wyspie Tenrou pod okiem samego mistrza Makarova, został gwałtownie przerwany przez atak zdecydowanie zbyt potężnych sił. Pojawienie się magicznego sterowca Grimoire Heart oraz atak jego członków dowodzonych przez mistrza Hadesa, doprowadził do przebudzenia samego Czarnego Maga Zerefa. Ogromne nagromadzenie potężnych magów przyciągnęło na wyspę Smoczego Króla Acnologię. Najsilniejsi przedstawiciele nieokiełznanego Fairy Tail zniknęli z powierzchni świata, bez pozostawienia po sobie jakiegokolwiek znaku istnienia…

Osłabienie najbardziej rozpoznawalnej gildii Fiore, zakończone niemal całkowitym upadkiem tejże gildii, rozpoczęło serię interesujących okoliczności. Młoda, niewielka gildia Sabertooth, idąc po trupach wróżek, zajęła stołek najsilniejszej grupy zachodniego Ishgaru, wsławiając się corocznie na Wielkim Turnieju Magicznym. Zaciekle walczące o pozostanie na scenie magicznej Blue Pegasus zatraciło swoją tożsamość, a ich magowie coraz liczniej przechodzili w szeregi znacznie stabilniejszego Lamia Scale. Obawiający się pogromu, przedstawiciele mniejszych mrocznych gildii stopniowo przechodzili na stronę Jelalla Fernandesa i jego Crime Sorciere, tworząc trzecią najpotężniejszą frakcję magów, nieakceptowaną przez Radę i Króla. Znacznie osłabione Grimoire Heart wysunęło pomysł zjednoczenia wszystkich mrocznych gildii nie w pakcie o nieagresję, a współpracując jako Sojusz Balam. Wszystko to działo się, gdy Imperium Alvarez, dowodzone przez tajemniczego Spriggana, rozpoczęło inwazję na północno-wschodnią część Ishgaru. Strach przed najeźdźcą doprowadził do licznych sojuszy i paktów zmieniających całą geopolitykę świata po którym ramię w ramię kroczą niewinni ludzie, sprawiedliwi magowie, potężni wojownicy, pokutujący przestępcy, przerażający mordercy, a także szpiedzy wroga…

A kim ty jesteś? Jaką maskę przybierzesz? Którą szatę przywdziejesz? Założysz poszarpane futro groźnych, potężnych Sabertooth? Wejdziesz w szeregi pragnących pokoju i ładu Lamia Scale? Udasz się drogą odkupienia w szeregu Crime Sorciere? Ujawnisz najczarniejszy mrok duszy Sojuszu Balam? No, chyba nie chcesz mi powiedzieć, że pragniesz schować się przed tym wszystkim w szafie i płakać niczym rozmazany bachor?!

No, wstawaj magu. Mamy Alvarez do spalenia!

Nadchodzi Czas!”

Fairy Tail: New Generation

Additional Info

  • Data publikacji: Środa, 21 Sierpień 2019
More in this category: « Multikonta

Biorą udział w konwersacji

Komentarze (11)

  • Gość (Ogon wróżki)

    Odnośnik bezpośredni

    Niezbyt rozumiem po co na vl taki tekst. Rozumiem, że już pewnie nie ma co wrzucać, ale bez przesady Po co komu wiedza o forum, które padło x lat temu? Nie lepiej byłoby je reaktywować zamiast wzdychać do trupa?

  • Każdy może współtworzyć Vision Lighthouse własnymi tekstami oraz pomocą w budowie portalu.


    każdy kto ma ochotę coś napisać i chce to udostępnić na portalu może nadesłać do nas swój artykuł. Wymagamy jedynie kultury wypowiedzi oraz poprawnej pisowni.


    Fairy Tail: New Generation było PBFem. VL to portal o PBFach. Wszystko się zgadza ;)

  • Nie lepiej byłoby je reaktywować zamiast wzdychać do trupa?

    Artykuł nie jest tylko wzdychaniem do trupa, którego "nikt nie chce reaktywować" - kłania się druga część tekstu ;)

  • Gość (Literacina)

    Odnośnik bezpośredni

    Bardzo odważnie zakładasz, że komuś udało się przedrzeć przez te rozdmuchane wypociny

  • Odważnie zakładam, bo jeśli ktoś jest zainteresowany tematem i chce wiedzieć, skąd nagle pojawia się wspominka o "martwym od 3 lat forum" akurat w rocznicę zamknięcia, przeczyta wiadomość do końca. A wiem, że są osoby, które czytały - nie licząc oczywiście autora notki, administracji VL oraz mnie samej.

  • Gość (Ogon wróżki)

    Odnośnik bezpośredni

    Ej, to dalej więcej sensu miałoby wrzucenie zapowiedzi na Eden czy tutaj. Ale co ja tam wiem. Czaję, że artykuł jest takim czymś z rozmachem, co będzie wisiało na głównej te 2-3 tygodnie (bo różnie bywa z dodawaniem na vla treści innych niż newsy, ale to nic złego). Faktycznie jednak ten tekst jest tak napompowany, że mógłby odlecieć xD

  • Byłoby super gdyby powstało forum FT. Seria jest bardzo popularna a nie ma żadnego forum :D Path Magician nie żyje od dawna :D
    Liczę na coś w stylu nowego forum lub zmartwychwstania tego :D
    Trzymam kciuki

  • Gość (shania1)

    Odnośnik bezpośredni

    mi się podoba ten Czas z wielkiej litery. Smutny Czas. Jakby nowa era albo coś. Proponuję podpisać artykuł jakimś nickiem żeby chociaż było wiadome że redaktorzy VL go nie popełnili

  • Proponuję podpisać artykuł jakimś nickiem żeby chociaż było wiadome że redaktorzy VL go nie popełnili

    Artykuł jest podpisany tak, jak jego autor sobie zażyczył. Podpisy pod artykułami są na samym dole, z prawej strony.

  • Odbudujcie to forum! Potrzeba takiego na rynku PBF :D

  • Gość (Lisi Król ver. Lis Internetu)

    Odnośnik bezpośredni

    Forum padło przez próbę dogodzenia każdemu. Zamiast próby rozwiązania problemów to poszli po najmniejszej linii oporu i uciekli od odpowiedzialności. Serio mogli zostawić nawet forum w samopas, by ludzie sobie grali lub komuś innemu w opiekę. Nie było tego złego gliny, który by złapał towarzystwo za przysłowiową mordę jeśli za bardzo się rozbryka i złamie regulamin tu i tam. Znaczy była taka osoba, tylko pozbyto jej się bo pilnowała porządku i paru osobom to nie pasowało. Brakowało osoby, która uderzy w stół i zdyscyplinuje tam każdego z kadry za podejmowanie ułomnych decyzji.

    Patrzę na to z perspektywy rozmyślania przez 3 lata co mogłem rozegrać inaczej lub co naprawić, by do upadku nie doszło. Finalnie myślę, że nawet jakbym był milszym złym gliną i czasami ugryzł się w język to mógłbym jedynie to troszkę opóźnić. Kwestią była wymiana głowy. Nie chciano się na nią zgodzić, ponieważ uważano że nie ma innej osoby która dałaby radę zastąpić. Otóż nie ma ludzi niezastąpionych i to była kwestia tego, że bano się tego co by nastąpiło. Nastąpiłby po prostu porządek i skończyłoby się wykorzystywanie luk w regulaminie. Byłoby mniej swobód dla pewnych osób i w administracji bano się właśnie tego tupnięcia nóżką dzieciaków z foszkiem bo nagle trzeba grać wedle ustalonych zasad. Forum było naprawdę fajne pod względem grywalności. Trochę słabo zorganizowane, paru oszołomów których trzeba zdzielić miotłą raz czy dwa, ale fajne. Pod koniec życia przypominało trochę lewackie państwo, gdzie każdego głaszcze się po główce nawet jeśli sra do gniazda innej osoby.

    Co do reanimacji to mam mieszane uczucia. Death City też było wskrzeszanym trupem i na samej próbie się skończyło. Zrobili nowy layout, wyczyścili tematy i w zasadzie to wszystko co zrobiono. Jeśli FTNG ma spotkać to samo to lepiej w ogóle się za to nie brać, a zostawić przynajmniej dobre wspomnienia związane ze stroną. Nie wykopuje się trupa, tylko pozwala się mu spoczywać w pokoju. Potrzebny jest tam dobry admin, a nie parlament gdzie każdy sobie rzepkę skrobie. Serio demokracja to ułomny ustrój, gdzie dwóch debili ma więcej do powiedzenia niż profesor uniwersytetu. Tak samo w trakcie głosowań w ważnych kwestiach po prostu część osób miała chroniczny wdupizm. Potrzebny jest silny admin, który nie ugnie się pod nagabywaniem i zdyscyplinuje problematyczne osoby łamiące regulamin.

Dodaj komentarz