Valar Morghulis

Kiedy do Westeros przybyły smoki, nie było armii, która mogła im się oprzeć. Cień potężnych skrzydeł pochłaniał Siedem Królestw tak, jak smoczy ogień mury Harrenhal: zachłannie, skutecznie i jakże bezlitośnie. Aegon sprawił, że wybór stał się prosty – uklękniesz albo zginiesz.
Niemal stulecie później Krew Starej Valyrii wciąż jest silna w potomkach Zdobywcy; na Żelaznym Tronie zasiada Jaehaerys Targaryen, zwany Pojednawcą, zaś u jego boku nieustannie trwa królowa Alysanne i wydaje się, że para królewska – niczym filary podtrzymujące świątynię – wraz z ciężarem koron dzierży potęgę niemal całego Westeros.

Co jednak nastąpi, kiedy jeden z filarów runie?

Dorne wciąż pozostaje niepodległym Księstwem, które nie tylko oparło się smokom, lecz udowodniło, że te są śmiertelne. Obdzierani z nimbu boskości Targaryenowie – nie Stary Król i jego królowa, lecz nowe pokolenie – muszą stawić czoła dławiącej niby lyseńskie łzy prawdzie.
Smocze skrzydła przestają wzbudzać należny im strach.
Na Pograniczu naruszono kolejny trakt pokojowy, a krew Dornijczyków, mieszkańców Reach i Ziem Burzy przeobraża górskie strumienie w rubinowe potoki. Wschodnie wybrzeże Westeros coraz częściej pada ofiarą ataków korsarzy, chyląca się ku końcowi jesień niesie z sobą niepokojące zalążki nieznanej maestrom plagi, zaś dotychczas spokojna Dolina Arrynów musi zmierzyć się z nasilonymi atakami górskich klanów. Złoto w kopalniach Krain Zachodu topnieje niczym pierwsze śniegi na Północy, a żywność na Żelaznych Wyspach warta jest więcej niż drakkary. Ataki dzikich zza Muru stają się coraz zuchwalsze, podobnie jak rajdy Żelaznych Ludzi na zachodnie wybrzeża kontynentu. Cień smoczych skrzydeł wciąż muska Siedem Królestw, lecz nie jest już w stanie zapewnić dobrobytu i pokoju.
Jedynie ogień i krew.
W pięćdziesiątym roku panowania Jaehaerysa Targaryena wybór wciąż jest oczywisty.

W tej grze zwyciężasz albo giniesz.
Nie ma ziemi niczyjej.

valarmorghulis.forumpolish.com

Biorą udział w konwersacji

Komentarze (17)

  • Gość (Pani Zuo)

    Odnośnik bezpośredni

    Jestem na forum od samego początku. Myślałam, że administracja na początku nieco przesadza (chodzi o zbanowanie kilkoro uczestników). Były próby dyskusji na temat mechaniki, która nie do końca działała, jednak żadne komentarze, czy próba wniesienia zmian nic nie dała. Zaczęli zrażać do siebie kolejnych użytkowników, wymyślają kolejne konflikty - czepiają się graczy. Sami zaś faworyzują ród Targaryen, w którym grają. Ludzie zaczęli stamtąd uciekać przez atmosferę na forum. Jak chcieli grać w swoim gronie, po co właściwie zrobili forum dla wszystkich? Nie rozumiem tego, szkoda mi, że zmarnowałam na to forum tyle czasu.

  • Gość (Bułka z masłem)

    Odnośnik bezpośredni

    Jak to w życiu - co człowiek to opinia.

    Jestem na forum od początku, myślałam że administracja z początku przesadza (zbanowanie pięciu graczy hejtujących forum, userów i adminów w discordowym kółku wzajemnej adoracji), ale okazało się, że po prostu każdy ma pewną granicę cierpliwości i ilość splunięć, które może przyjąć pod swoim adresem. Prowadzą dyskusje na temat mechaniki, która w każdym miesiącu jest rozwijana i sugestie użytkowników nie są ignorowane, a próby wniesienia czegoś nowego nie zostają bez odpowiedzi i podziękowań (dają nawet punkty za pomoc, co za bestie). Nowi gracze dołączają każdego tygodnia, a konfliktów jest tyle, co wszędzie, witamy w kraju o wolności słowa. Ród Targaryen ma jednego admina w składzie i obecnie fabularnie mierzy się z kłopotami, więc współczuję takiego faworyzowania. Fajnie, że postawili forum, gdzie można pograć ze świadomością, że adminom i moderacji na nim zależy, poświęcę na nie jeszcze więcej wolnego czasu, bo ostatnie czego się spodziewam to zamknięcia się na nowych graczy.

  • Gość (Cymbał Brzmiący)

    Odnośnik bezpośredni

    Administracja VM prowadzi forum przy czym wyraźnie nie zna realiów świata, w jakim ono jest osadzone. Nagminnie narzuca swoją własną wizję użytkownikom, którzy wymykają się wyimaginowanym wytycznym, które wyznaczył sobie skład zarządu. Wytycznym, które nie mają pokrycia w tym, co zostało opisane w tematach fabularnych, które takie właśnie wytyczne powinny zawierać. Co za tym idzie - przypadki gdzie gracz dostał ultimatum, że taka postać, albo żadna, wychodzą poza skalę wszystkich palców u obu rąk. Najbardziej na tym wszystkim cierpią postacie żeńskie, bo jeśli nie są to delikatne mimozy, które potrafią ładnie grać na harfie, to już słychać zgrzyt w administratorskim mechanizmie. Patronom rodów też ewidentnie udziela się tego rodzaju nastrój, bo zamiast wskazywać potencjalne wyjścia z tej sytuacji, wskazują jedną, mocno już wyjeżdżoną drogę. Nie można też zapomnieć o bardzo wyrachowanych atakach na użytkowników, którzy okazali się posiadać własne zdanie, albo też zainteresowanie (o zgrozo) innymi forami w tej samej tematyce. Nie zapominajmy też o momentach, kiedy nowi użytkownicy są odstraszani od danych regionów bo grają tam osoby, które nie do końca pasują administracji. Oczywiście, każdemu może się skończyć cierpliwość, ale też nie przesadzajmy, bo kiedy postanowiono zbanować tych paru użytkowników (radośnie tańczących w kółku wzajemnej adoracji, dostępnym przecież dla każdego bo forumowy czat nie funkcjonował zbyt sprawnie) razem z nimi poleciały też osoby, które nie miały z całą aferą nic wspólnego.
    Powiedzieć więc, że administracja jest usprawiedliwiona, to jak splunąć na każdego użytkownika, który został przez nich zaszczuty, zastraszony czy z miejsca skreślony, bo nie pasował do 'idealnego' obrazka.

  • Pani Zuo - Pru, ale ty przecież codziennie pisałaś na czacie, że kompletnie nie wiesz co robisz, idziesz robić wiochę, otwierasz kolejne piwo, ale się super bawisz, i zawsze ktoś inny musiał ci liczyć kostki bo nie umiałaś dzielić przez dwa. Niemal codziennie tłumaczono ci najprostsze rzeczy dotyczące fabuły i mechaniki, za każdym razem widziałam, że na czacie ktoś udzielał ci odpowiedzi na pytanie, z czego byłaś bardzo zadowolona. Powinnaś też wiedzieć, że admini, poza jednym, nie grają Targami i większość czasu spędzają na prowadzeniu innym rozgrywek i z tego co widać po temacie z pytaniami i propozycjami, na rozwijanie mechaniki z pomocą graczy.
    Kto by pomyślał, że jesteś taka fałszywa :)

  • Gość (Chrysanthos)

    Odnośnik bezpośredni

    Witam,
    To ja jestem legendarnym userem, którego dotyczy ten komentarz:
    "Nie zapominajmy też o momentach, kiedy nowi użytkownicy są odstraszani od danych regionów bo grają tam osoby, które nie do końca pasują administracji. "
    Nigdy nie sądziłam, że będę musiała w towarzystwie dorosłych ludzi tłumaczyć się ze swoich sympatii i antypatii. Pragnę publicznie sprostować ten cyrk, bo to żenujące. Jestem na VM nowym graczem i idąc tam dowiedziałam się, że na Północy gra osoba z pewnego forum, z którą miałam nieprzyjemność mieć nieprzyjemność więc uznałam, że nie chcę robić postaci z Północy.
    Ot, cała historia.
    To jest wstyd, że się z tego robi taki cyrk i ukręca jakąś armadę przeciwko administracji valar morghulis. Nikt mnie od niczego nie odstraszał ani nie namawiał, sugerowanie takich rzeczy umniejsza mojej inteligencji i nie życzę sobie tego. Ponadto wierzę, że mam święte prawo nie chcieć grać na "danych regionach" z jakichkolwiek sobie powodów zechcę, tak samo jak mam prawo lubić bądź nie lubić kogokolwiek sobie zechcę. Trzymam jednak swoje opinie, sympatie i antypatie dla siebie, a jak forum mi się nie podoba (jak na przykład tamto wyżej wspomniane) to po prostu z niego wychodzę i na nim nie gram, a nie zabawiam się w jakąś dziecinadę robienia nagonki, krzesania iskier i uklepywania wojennych wałów z błota jak w podstawówce.

    Chciałabym wierzyć, że przyjdzie dzień kiedy pod postami Vision Lighthouse będą rzetelne opinie i komentarze przydatne dla potencjalnych nowych graczy, a nie nasączone własnymi boleściami i trudnymi doświadczeniami, pełne jadu gorzkie żale ludzi, którym coś nie wyszło.

    Pozdrawiam,
    Ch.

  • Gość (Człowiek człowiekowi)

    Odnośnik bezpośredni

    B., gratuluję polotu klawiatury. Najbardziej niesmaczny komentarz jaki został przeze mnie przeczytany w ciągu ostatniego roku. Nie przez treść, ale przez płynący z samego komentarza stosunek do drugiej osoby. Obrzydliwy brak zrozumienia - jednostki, grupy, innych punktów widzenia.
    Co do reszty, trzymała się mnie do pewnego momentu nadzieja, że można pograć spokojnie. Trzymała, ale popuściła (zabieg celowy). Dziękuję, do widzenia.

  • Gość (Cymbalista)

    Odnośnik bezpośredni

    Chrysanthos, nikt nikomu nie odmawia prawa nielubienia kogoś, a także unikania danej osoby, skoro wcześniej wyrządziła nam ona krzywdę. Tak samo jak ma się święte prawo do tego, by nie wyrażać sympatii dla danych regionów w uniwesum, w którym osadzone jest to konkretne forum. Nikt też nikomu nie próbował tutaj ujmować inteligencji, a przynajmniej nie taki był cel. Uznawanie jednak, że jest się 'tą legendarną' jest chyba trochę na wyrost, a stawianie w świetle reflektorów... dość nieeleganckie czy też aroganckie, bo skąd też wniosek że nikogo innego nie dotyczy ten temat? To co napiszę może być rozczarowujące, ale tego typu sytuacje (tak sytuacje, bo o sytuacjach, a nie sytuacji, jest tu mowa) zdarzają się i liczba mnoga nie jest tu tylko po to, żeby temat wyolbrzymić czy zaognić. Tak jest, cóż zrobić. Dla jednych administracja VM może być manną z nieba, ale dla bardzo dużej ilości osób kojarzą się z niesympatycznymi sytuacjami i wyrachowanym wręcz podejściem.

  • Dorzucę od siebie dla odmiany komentarz związany z forum, nie prywatnymi niesnaskami!
    Jeśli chcecie pograć z aktywnym MG, w gronie osób, które wolą poświęcić się fabule, nie krzyczeniu o dziejowej niesprawiedliwości, to jest to dobre miejsce. Bardzo spodobało mi się wprowadzenie systemu ekonomicznego, mam nadzieję go fabularnie przetestować, jest sporo opcji rozwóju poszczególnych regionów, jak ktoś lubi przyfarmić i zbierać punkty też ma w czym wybierać. Liczę, że oferta kramu zostanie zaktualizowana, czekam też na kolejne mechaniki, bo podobno są w przygotowaniu i jakoś nie odniosłam wrażenia że ktoś z adminów nie zna realiów czy jest wyrachowany, może dlatego, że piszę fabuły zamiast poszukiwać spisków :o
    Ode mnie poleconko, będę bawić się dalej!

  • Gość (czesława)

    Odnośnik bezpośredni

    To zaskakujące, jak wiele sypie się komentarzy, jak wiele osób odeszło z tego forum wyłącznie przez dziwne (inaczej się go chyba już nazwać nie da, wyrachowanie ma zwykle jakiś cel, a tu jest chyba nakręcanie dram tylko dla dram) zachowanie administracji, a ta dalej pisze "wcale tak nie było, to nieprawda". Wiecie, ludzie popełniają błędy, tak się w życiu zdarza. Gdyby choć raz zdarzyło Wam się uderzyć w pierś i przyznać do blędu, bylibyście bardziej szanowani, niż kiedy się próbuje udawać , że się błędów nie popełnia. Trzeba mieć naprawdę osobliwe podejście do świata, żeby ludzi wokół traktować jak nie do końca sprawnych umysłowo lub ślepych na te zachowania. Czasem mnie zastanawia, czy ci użytkownicy stojący za wami murem to wasze mamy czy multikonta.

    Już całkowicie absurdalny jest komentarz administracji powyżej odnoszący się ad persona do użytkowniczki forum, ale tak samo absurdalne jest zachowanie administracji na tym forum ogółem i ten komentarz doskonale okazuje ich podejście.

    Grałam, grać przestałam, nie polecam.

  • Gość (lipiec)

    Odnośnik bezpośredni

    Serwery Vision Lighthouse chyba ledwie wyrabiają!

    To zaskakujące, jak wiele osób powołuje się wyłacznie na administrację, zapominając, że kij ma dwa końce. Zaskakujące, że tak lekko można założyc, że admini zabrali głos w dyskusji powyżej, obarczając ich rzecz jasna odpowiedzialnoscią za wolność słowa. Nie jest trudno zebrać kółko krzykaczy, którzy mają swoje przekonania i wątpię, żeby ci nieomylni, despotyczni admini zamierzali czyjeś krzyki zagłuszać, dowodząc, że ich racja jest najświętszą. Top news: w spornych kwestiach nie tylko przynali się do błędów, ale i za nie przeprosili, co wymaga naprawdę osobliwego podejścia do świata - kultury i szacunku.

    Na szczęście nie są aż takimi nazistami, na jakich zostali tu wykreowani, żeby zatrzymywać kogokolwiek siła na forum. Kto zechciał, poszedł w swoją stronę i myślę, że może to wyjść i im, i Wam, i bogom ducha winnych matkom adminów tylko na dobre.

    Grałam, gram, grać będę, pozdrawiam!

  • Gość (The The The)

    Odnośnik bezpośredni

    Niech pierwszy rzuci kamień ten kto czuje sie niewinny. A kto rzuci, ten gamoń.

    Nie ma innej platformy otwartej na komentarze. Anonimowe komentarze. Na Edenie istnieje jedynie temat z reklamą, nie ma miejsca na oceny tego forum na neutralnym gruncie. Broni ktoś komuś własnego zdania? Po tym co napisał/a B., widać jaka burza i hejt mogłyby się rozwinąć po ujawnieniu nicków. Co z wami ludzie? Komentarze ad personam są poniżej pasa.

    Ze swojej perspektywy - nie chowam urazy zbyt długo, ale przyznam, że doznając dużej niesprawiedliwości, a nawet personalnej i uszczypliwej uwagi nie na miejscu ze strony jednej z przedstawicielek administracji, nie wystosowano wobec mnie żadnych przeprosin. W porządku, bywa. To tylko gra. Oceniamy sami jak jesteśmy i decydujemy jak chcemy być traktowani. Jeśli VL to pole do neutralnej oceny forum, niech potencjalni użytkownicy widzą dwie strony medalu. A później sami ocenią i zdecydują.

    Życzę wszystkim więcej wyrozumiałości i szacunku o drugiego człowieka. W ten sposób będziecie mogli oczekiwać takiego samego traktowania.

    Miłej gry.

  • Nie, żeby coś, ale z punktu widzenia przypadkowej osoby, ta drama to taka niezła anty-reklama dla tego forum. Przynajmniej ja, gdy widzę komentarze, za równo negujące ludzi na tym forum jak i ludzi, którzy imao tego forum bronią.
    Dlaczego? Hmm... a może dlatego, że "obrońcy" atakują ludzi którzy piszą niewygodne dla nich komentarze, używając sarkazmów, które nie tyle są śmieszne, co z deka żałosne? Trzeba było jeszcze dodać słynne "xD" na końcu dla podkreślenia, że należy śmieszkować.
    To taka uwaga ode mnie dla administracji tego forum. Może pomogę, kto wie.
    I jeszcze raz, żeby nie było wątpliwości: nie, nie gram na tym forum i nigdy nie grałem.

  • Gość (Vickon)

    Odnośnik bezpośredni

    Przyznam, że na forum nie jestem zbyt długo i dopiero od dwóch dób mogę pochwalić się kolorem, stąd też może nie widzę potrzeby bycia anonimową lub po prostu uważam, że opinie nie wymagają otoczki tajemniczości.

    Opowiem historię z perspektywy nowej osoby, która przyszła na forum bez zaplecza znajomych i nie wie, czy poza forumowym czatem są nieoficjalne discordy lub inne środki masowej komunikacji. Myślę, że takich graczy, dla których pozakulisowe rozgrywki na linii admin/mod - użytkownik sprzed x czasu są drugorzędne, będzie więcej, a do decyzji czy rozpocząć grę potrzebują jedynie opinii "na chłodno".

    Trochę więc mojego prawienia!

    Jeśli chodzi o kwestię tworzenia postaci, administracja odpowiedziała na każde moje pytanie sprawnie i uprzejmie, a dość niekonwencjonalny pomysł przyjęli z entuzjazmem, więc miło było zauważyć, że zależy im na ułatwieniu mi pierwszych kroków na forum.
    W samym procesie pisania karty bardzo pomógł dział fabularny (duży plus za temat z żeglugą), ale najbardziej zaskakujący był odzew użytkowników - nawet bez wrzucania poszukiwań podrzucali opcje przyszłych powiązań, super sprawa dla nowego gracza, który rozgląda się po nowym terenie.
    Jest kilka rzeczy, które należałoby jeszcze opisać, nie tylko w kwestii fabuły, ale i mechaniki, jednak forum jest młodziutkie i wciąż się rozwija - nie od razu Rzym zbudowano. Myślę, że postronnym łatwiej dostrzec, czego brakuje, więc wierzę, że każda sugestia spotka się z odzewem.
    Z mojej prawie trzytygodniowej obserwacji wynika, że Mistrz Gry jest aktywny, a nie tylko widnieje na liście zalogowanych i bardzo rzadko ma czasowe obsuwy (a jeśli już, to o nich wcześniej informuje).

    Trochę nawiasem, trochę z życiowego doświadczenia dorzucę, że forum otwierają admini, ale tworzą ludzie, a tytuł admina nie przysługuje dożywotnio. Każdy z nas jest odpowiedzialny za atmosferę i nawet największe starania administracji nie będą w stanie jej naprawić lub zepsuć, jeśli sami jako gracze tego nie będziemy chcieli.
    Współczuję tym, którzy mogli mieć przykre doświadczenia i życzę im dużo weny w przyszłych przygodach na pbf'ach. Jestem pewna, że każda ze stron posiada rację - i nie sądzę, żeby czyjeś opinie miały mieć formę antyreklamy czy naumyślnej złośliwości.

    Ze swojej perspektywy zachęcam do zabawy - atmosfera jest pozytywna, chętnych do gry nie brakuje, na czacie można oderwać myśli od szarej rzeczywistości. Liczę, że będzie mi dane jeszcze długo pograć, Westeros się samo nie podbije!

  • Gość (Stokrotka)

    Odnośnik bezpośredni

    To bardzo Ci zazdroszczę że administracja odpowiedziała na Twoje pytanie. Pewnie trafiłeś na dobry dzień ;D ja żadnych propozycji nie dostałam jak tworzyłam postać, doprosić się o odpowiedź też było trudno. Na forum nie musisz szukać dram żeby ją znaleźć, same Cię znajdą ale wszystko jeszcze jest przed Toba. Powodzenia, mam nadzieję że ilość odrzuconych, spłodzonych, wystraszonych, obrażonych i zbanowanych przez obrażona administrację jest tak wiele że może jednak administracja wyciągnie że swojego zachowania wnioski i za parę miesięcy na tym forum będzie się dało grac. Ja przestałam wierzyć, że admini są w stanie uczyć się na swoich błędach i raczej nie wrócę ale fajnie że goty powstają w końcu

  • Gość (Stokrotka)

    Odnośnik bezpośredni

    Oczywiście sploszonych, o spłodzonych mi nic nie wiadomo - jeszcze

  • Gość (Vickon)

    Odnośnik bezpośredni

    Dzień, tydzień, może dobiję do miesiąca, a jak pomyślne wiatry pozwolą, to i roku :)

  • Gość (unconcerned citizen)

    Odnośnik bezpośredni

    Nie, żeby coś, ale z punktu widzenia przypadkowej osoby, ta drama to taka niezła anty-reklama dla tego forum. Przynajmniej ja, gdy widzę komentarze, za równo negujące ludzi na tym forum jak i ludzi, którzy imao tego forum bronią.


    Nieważne co mówią, ważne że mówią. Mało kto przejmuje się publicznymi niesnaskami nastolatek, ważne że forum żyje i ludzie grają. Zresztą nie ma chyba obecnie forum bez takich zachowań, taki mamy klimat.

Dodaj komentarz