Ravenhill

Ravenhill jest średnim — jak na amerykańskie standardy — miastem; liczba jego mieszkańców od kilku dekad oscyluje wokół dwudziestu tysięcy. Założona w 1825 roku osada była początkowo małą górniczą wioską, położoną pośród Gór Kaskadowych. Dzięki potężnym złożom węgla kamiennego Ravenhill (swoją drogą, nazwane tak na cześć wzgórza, w którym znajdował się główny szyb) szybko się wzbogacało, z maleńkiej miejscowości wkrótce stało się miasteczkiem, a niedługo potem jednym z ważniejszych dla Stanu Waszyngton miastem. Niektórzy nazywali je nawet drugim Seattle, ze względu na jego duże znaczenie dla regionu. Niestety, dobrą passę Ravenhill przerwał wielki kryzys, połączony z wybuchem obu wojen światowych, kiedy to sporą część młodych górników wcielono do wojska. Wielu z nich nie wróciło już do domu. Na domiar złego, na początku lat 50 XX wieku odkryto, że zasoby kopalni powoli zaczęły się wyczerpywać.

W sobotę 7 kwietnia 1956 roku doszło do najczarniejszego wydarzenia w historii miasta; na skutek wybuchu metanu w kopalni zginęło 31 ludzi, a kolejne 57 zostało rannych. Wkrótce potem została ona zamknięta, a część szybów zalano wodą. Niemające się z czego utrzymać Ravenhill z wolna zaczęło pustoszeć — mieszkańcy w poszukiwaniu lepszego życia pozostawiali za sobą jedynie puste domy. Wiele wskazywało na to, że w ciągu kilku lat miejscowość zamieni się w jedno z wielu amerykańskich ghost towns.

Aby miasto mogło przetrwać, musiało związać się ze śmiercią. I to dosłownie, ponieważ od początku lat 60 XX wieku zaczęto w nim produkować świerkowe trumny, w które niedługo potem zaczęły zaopatrywać się domy pogrzebowe w całym Stanie. Ravenhill powoli wstawało z kolan, a puste domy na nowo zostały zaludnione. Od początku lat 70 do miasta zaczęli napływać dosyć osobliwi mieszkańcy — wampiry. Stało się tak za sprawą aspirującego pisarza, Davida Price, który napisał opowiadanie o Ravenhill, które z kolei zostało opublikowane w jednym z najpopularniejszych literackich czasopism. Opis położonego na odludziu miasta otoczonego lasami skusił zmęczonych ciągłymi ucieczkami krwiopijców. Szczególnie, że od zakończenia II wojny światowej Łowcy, fanatyczny odłam Obrońców, rozpoczął swe czystki.

Na początku do Ravenhill przeniosły się trzy zaprzyjaźnione ze sobą wampirze rody — Cruorem, Tuli oraz Grisatre. Zainwestowane przez nich pieniądze pozwoliły na odbudowanie miejskiej gospodarki. Pod koniec lat 90 zauważono potencjał przepływającej obok miasta Glass River; wkrótce na Północy z inicjatywy Tuli powstała elektrownia wodna, będąca w stanie zasilić nie tylko miasto, ale i jedną piątą powierzchni Stanu.

Za trzema rodami do miasta przybyło więcej wampirów. By jakoś trzymać je w ryzach i nie narażać się Obrońcom, utworzono Wampirze Przymierze, na którego czele stanął Edgar Grisatre. Organizacja ta zrzesza wszystkich krwiopijców przebywających w Ravenhill, zarówno na stałe jak i przejazdem, narzuca im zasady (najważniejszą z nich jest utrzymanie istnienia wampirów w tajemnicy i niezwracanie na siebie uwagi) oraz pilnuje ich przestrzegania.
Nie wszyscy z nich byli pokojowo nastawieni do śmiertelników, jednakże tworzona przez krwiopijców społeczność szybko zajmowała się problematycznymi jednostkami, dzięki czemu zaginięcia, czy morderstwa zdarzały się w mieście naprawdę rzadko.

Obecnie wampiry żyją wśród ludzi, a nawet mieszają się z nimi, tworząc nową rasę — dhampiry. O ich istnieniu wiedzą tylko nieliczni mieszkańcy miasta, w tym władze, które również dbają o utrzymanie sekretu. Zdawać by się mogło, że Ravenhill jest swego rodzaju ostoją dla wampirów. Ich egzystencja pozostaje tajemnicą, a Obrońcy — nawet jeśli przebywają w mieście — nie muszą ingerować.

Spokój zmąciły wydarzenia z jesieni 2019 roku, kiedy to zaginęła 17-letnia Madeline Carter, córka właściciela tartaku. W intensywnych poszukiwaniach uczestniczyli niemalże wszyscy mieszkańcy Ravenhill, łącznie z Przymierzem. Całe miasto zamarło, gdy o świcie 8 grudnia znaleziono Madeline w szybie kopalni. Martwą. Dziewczyna miała poderżnięte gardło i charakterystyczne ślady po ukąszeniach wampirzych kłów rozsiane po całym ciele. To, co najbardziej szokowało, był wykonany krwią nastolatki napis na ścianie:

"7 + 4 + 1 + 9 + 5 + 6 = 32.
32 ofiara dla Wzgórza.
Już tego nie powstrzymacie."

Ravenhill pogrążyło się w chaosie. Przez nagłośnienie sprawy Madeline w mediach do miasta przybyli również Łowcy. Władze niechętnie patrzą w stronę Wampirzego Przymierza, obwiniając go o śmierć z dziewczyny. Z kolei Przymierze zaniepokojone wizją zerwania współpracy i ogłoszenia jego sekretu całemu światu zaczęło przeprowadzać własne śledztwo, narażając się tym samym wampirom negatywnie nastawionym do jego idei. Od czasu znalezienia ciała Carter zaginęło jeszcze sześć innych osób, a policja bezradnie rozkłada ręce. Święta 2019 roku były najgorszymi świętami w historii Ravenhill od czasu wypadku w kopalni; pełne gniewu, strachu i niepewności o siebie i swoich bliskich.

Do połowy stycznia zaginęły jeszcze trzy osoby, co łącznie ze zmarłą Madeline dało 10 osób, po czym zapanował spokój. Wtedy też Wampirze Przymierze natrafiło na trop dwóch młodych wampirów, którym udało się udowodnić, że cztery z dziewięciu zaginięć były ich sprawką, jednak istniały przesłanki wskazujące na to, że stali również za pozostałymi. To wystarczyło, by uznać ich za winnych i usunąć z miasta. Władze Ravenhill odetchnęły z ulgą, Przymierze nie obawiało się zdemaskowania, a mieszkańcy znów mogli opuszczać swoje domy po zmroku. Madeline Carter coraz rzadziej pojawiała się w rozmowach ludzi, którzy zajęci swoimi sprawami powoli zapominali o tragedii właściciela tartaku, a policja nie liczyła na żaden przełom w tej sprawie.

Do czasu.

Wiosna przyszła bardzo szybko, bowiem już na początku lutego śnieg w górach zaczął topnieć. Dwójka odważnych turystów, która pod koniec miesiąca wybrała się do lasu, natrafiła na makabryczną scenerię na szczycie Ravenhill — rozkładające się (choć zima nieco spowolniła ten proces) ciała pięciu zaginionych zostały pocięte na kawałki, które następnie zostały ułożone w kształt pentagramu. Tak przynajmniej twierdzi policja, bowiem niektóre ze szczątek zostały porozrzucane po okolicy przez zwierzęta.

W mieście znów zawrzało, o Ravenhill zrobiło się głośno nie tylko w Stanie Waszyngton, ale w całym kraju, ściągając najwybitniejszych specjalistów z dziedziny kryminalistyki i kryminologii, dziennikarzy, żądnych sensacji turystów oraz łowców wampirów. Atmosfera pomiędzy Przymierzem, a Ratuszem znów zrobiła się napięta...

Nasza historia ma swój początek w tym miejscu.

ravenhill.forumpolish.com

Ravenhill na forum Vision Lighthouse

Komentarze

  • Brak komentarzy
Dodaj komentarz