Phoenix Feather

Pewien mugolski pisarz, zadał kiedyś to proste pytanie, które w dzisiejszych czasach zdaje się definiować naszą egzystencję - Dokąd zmierzasz?
No właśnie, dokąd zmierzamy? Odkąd wkroczyliśmy w dwudziesty pierwszy wiek, świat niemagiczny prze naprzód niczym ekspres Londyn-Hogwart napędzany Eliksirem Wigoru. W obecnym 2020 roku szczególnie dobrze wiedzą to czarodzieje, którzy związali się z mugolami i muszą pogodzić dwa światy w swoim życiu codziennym. Nowinki technologiczne na każdym kroku udowadniają do czego potrafi posunąć się społeczeństwo niemagiczne, żeby tylko ułatwić sobie funkcjonowanie - smartfony, smart tv, smart home… po co komu różdżki?
I jak w tym wszystkim funkcjonuje ta magiczna część ludzkości, która z własnej woli i świadomie wkroczyła w kręgi technologiczne? Jedni lepiej, drudzy gorzej, ale czy nie tak właśnie zawsze było? Największą frajdę i tak mają ci najmłodsi, którzy wychowują się w świadomości istnienia dwóch światów.
Nie ekscytujcie się, dzieciaki! Do Hogwartu nadal nie można zabierać urządzeń elektronicznych, bo nie mielibyście z nich żadnego pożytku. Nawet jeśli na przestrzeni lat kadra szkoły zmieniła się nie do poznania, to nadal jedziecie tam korzystać z zakurzonych ksiąg spoczywających na tych samych nieśmiertelnych regałach bibliotecznych, warzyć eliksiry z użyciem szkolnych zapasów, odkrywać wciąż zaskakujące tajemnice zamku, chłonąć wiedzę bez potrzeby stukania w świecące ekrany tabletów. Bo magia ma się dobrze bez technologii, prawda? Bo Nasz postęp odmierzamy według innej skali.
Ale cóż, jeśli sądzisz, że w dobie komputerów sztuka czytania zanikła, zwłaszcza wśród dzieci, to niezawodny znak, że jesteś mugolem.

phoenix-feather.cba.pl

Komentarze

  • Brak komentarzy
Dodaj komentarz