Snowdrop

1822–1886 – WYNALEZIENIE RDZENIA PAROWEGO


Gdzieś pomiędzy 1822 a 1886 r. profesor Hawkins wynalazł pierwszy Rdzeń Parowy, który początkowo należał wyłącznie do Imperium Brytyjskiego, a później technologia ta została przyjęta przez inne kraje, w tym Stany Zjednoczone.

Cała wiedza dotycząca wytwarzania Rdzeni Parowych została jednak utracona podczas Wielkiego Mrozu i chaosu związanego z upadkiem cywilizacji. Sam profesor Hawkins zginął podczas ucieczki z Londynu, a wraz z nim wszystkie plany i cała dokumentacja dotycząca Rdzeni. Udało się odnaleźć jedynie model prototypu, jednak do tej pory nie udało się rozgryźć zasady jego działania i wznowić produkcji.

Jedyną szansą dalszego używania Rdzeni Parowych jest znalezienie ich nienaruszonych egzemplarzy i wtórne ich wykorzystanie.

1822–1886 – NARODZINY AUTOMATONÓW


Równolegle z wynalezieniem Rdzeni Parowych wynaleziono gigantyczne roboty parowe, znane jako Automatony. Te metalowe, mechanicznie kolosy narodziły się dzięki połączeniu zaawansowanego silnika obliczeniowego i zastosowania Rdzeni Parowych.

Górujące nad ludźmi i budowlami Automatony były szczytem ludzkiej inżynierii przed Wielkim Mrozem i ogromnym boomem brytyjskiej gospodarki, który sprawił, że Imperium Brytyjskie stało się pierwszym supermocarstwem na świecie we współczesnym znaczeniu. Wiele innych krajów próbowało samodzielnie tworzyć własne Automatony, jednak z wymiernym skutkiem. Większość po prostu kupowała je od Brytyjczyków.

1886 – NADEJŚCIE WIELKIEGO MROZU


Latem 1886 rozpoczął się Wielki Mróz. Początkowo przedstawiał się jako łańcuch dziwnych wzorców pogodowych – mróz w lecie, zabójcze burze śnieżne w krajach północnych, niekończące się burze deszczowe na Saharze i coraz większy spadek temperatur na całym świecie.

Wielka Brytania i kilka innych krajów założyło na północy kilka placówek badawczych przeznaczonych wyłącznie do badań nad pochodzeniem najnowszych zmian klimatycznych. Wiele z tych placówek zostało wyposażonych w ogromne wieże generujące ciepło, by umożliwić naukowcom długotrwałe prowadzenie badań.

W Wielkiej Brytanii i reszcie Europy ogólna atmosfera nadal się pogarszała. Z powodu zimna upadały farmy, zbiory się nie powiodły, a w oczy ludzi zaczynał zaglądać głód. Dni zmieniały się w miesiące, a poprawa nie nadchodziła. Zdesperowani ludzie zaczęli uciekać na południe w poszukiwaniu cieplejszej pogody i źródeł pożywienia. Spotkali się z chaosem, głodem i śmiercią. Wiele południowych krajów nie miało ani ochoty, ani zasobów, ani nawet infrastruktury, by poradzić sobie z masowym napływem uchodźców.

Wybuchła anarchia, rozpoczęły się zamieszki, a cywilizacja powoli rozpadała się pod rosnącym ciężarem śniegu i lodu.

Próbując ocalić Imperium i jego mieszkańców, rząd brytyjski wysłał statki marynarki wojennej z uchodźcami do ich kolonialnych posiadłości w Ameryce Południowej, Afryce Wschodniej i Południowej, Indiach i Australii, gdzie było cieplej. Strategia rządu brytyjskiego została jednak udaremniona przez samą Matkę Naturę. Burza lodowa apokaliptycznych rozmiarów nadeszła z południa, pochłaniając wszystko na swojej drodze, zrywając wszelką komunikację i możliwość podróżowania pomiędzy Wielką Brytanią a resztą Imperium.

Pozbawiony wszelkich innych opcji, wyczerpany finansowo i balansujący na krawędzi bankructwa rząd brytyjski rozpoczął całkowitą ewakuację Londynu i reszty kraju. Zmobilizowano wszelkie dostępne lodołamacze, łodzie, statki, pancerniki lądowe i inne opłacalne środki transportu, aby przetransportować obywateli do najdalszych zakątków bogatej w surowce i węgiel północy, gdzie członkowie Brytyjskich Ekspedycji Naukowych ukończyli budowę Generatorów wytwarzających ciepło i gdzie wybrani mogli przetrwać katastrofę ekologiczną i ostatecznie odbudować zarówno imperium, jak i cywilizację.

1886 – KONIEC STAREGO ŚWIATA


Ostatecznie było to ostatnim aktem Imperium Brytyjskiego, ponieważ pod koniec 1886 roku Wielka Brytania została zredukowana do niewielkich, rozproszonych grup ocalałych i uchodźców, desperacko próbujących dotrzeć na północ, do Generatorów.

Wielu zginęło w surowych, lodowatych i zimnych warunkach, podczas gdy inni zgubili się i zostali uwięzieni w nieprzyjaznych terenach Frostlandu. Tylko niektórym grupom ocalałych udało się dotrzeć do bezpiecznego Generatora, zacząć gromadzić zasoby oraz zakładać miasta, by móc przetrwać oraz zlokalizować i uratować tych, którzy nadal błądzili w mroźnych krainach.

1887 – SNOWDROP I ARKI


Snowdrop to niewielkie miasto położone wewnątrz krateru, założone przez brytyjskich naukowców, których jedynym zadaniem jest zadbać o Arki – cztery budynki stworzone, by zapewnić wewnątrz nich odpowiednie warunki dla zgromadzonych nasion wszystkich jadalnych roślin z całego świata.

Miasto przyjmowało do siebie wszystkich ocalałych, licząc, że to pomoże mu się rozwinąć i jeszcze lepiej zadbać o Arki. Jedną z wędrownych grup byli ludzie Kapitana Westa, który korzystając ze swoich przywódczych zdolności, pokojowo przejął władzę w Snowdrop.

1888 – RZĄDY KAPITANA WESTA


Kapitan był osobą pełną skrajności. Ustanowił w mieście sporo kontrowersyjnych praw, między innymi zezwolił na to, by do pracy można było wysyłać dzieci od ósmego roku życia, również do kopalni czy tartaku. Mimo to pod jego rządami mieszkańcy zaczęli wieść o wiele wygodniejsze życie niż wcześniej. Coraz śmielej zaglądający do miasta dobrobyt skutecznie omamiał ludzi aż do momentu, w którym było już za późno — Centuria, jedna z Arek upadła, jej wnętrze wychłodziło się do tego stopnia, że znajdujące się wewnątrz nasiona nie nadawały się już do niczego.

W Snowdrop wybuchł bunt, ludzie wyszli na ulice, ale Straż nie była w stanie zapanować nad eskalującą sytuacją. Kapitan West został wygnany poza granice Generatora i dopilnowano, by nie miał już możliwości powrotu, tym samym skazując go na śmierć. Od tamtej pory warunki życia w mieście znacznie się pogorszyły.

snowdrop.forumpolish.com

Related items

Biorą udział w konwersacji

Komentarze (12)

  • Forum wyglądało super i miało fajny potencjał, ale administracja nie potrafiła udźwignąć odpowiedzi na pytania graczy ani tym bardziej przyjąć pomocy z ich strony

  • Gość (Gość)

    Odnośnik bezpośredni

    Nie polecam administracji, nie potrafią udźwignąć odpowiedzialności za forum (które samo w sobie super hulało). Zresztą to nie pierwsze forum, które z tą administracją upadło.

  • Gość (bruh moment)

    Odnośnik bezpośredni

    napierdalajcie dalej a potem się dziwcie że nikt nie chce forów otwierać. ggwp

    była trójka problematycznych graczy, którzy pytali ciągle o rzeczy, które były opisane na forum i pluli kwasem jak administracja odsyłała ich do adekwatnych tematów. ta trójca, z tego co dziś wyszło, równo obrabiała adminom zadki, jak admini odmówili im czegoś albo podali jakąś odpowiedź, która im nie pasowała.

    i dzisiaj to pierdolnęło.

    także może jednak zejdźcie z osób, które chciały dobrze, a którym rzucano kłody pod nogi i którym nawymyślano na privach za to, że mają jakąś wizję mechaniki i działania forum. nikt wam nie każe grać w miejscu, które wam nie pasuje, a ich nikt nie zmusi do tolerowania chamstwa na własnym podwórku.

    also dobrze wiedzieć, że fora absolutnie wszystkich innych ekip trzymają się po 20 lat. dziękuję, randomie z vl, zmieniłeś moje życie. <3

  • Gość (Gość)

    Odnośnik bezpośredni

    Administracja się srogo popisała, w jeden dzień zabijając forum ze stanu działającego idealnie do gróźb o zamknięcie forum jeśli użytkownicy we własnym zakresie nie wygnają wyznaczonego przez nich kozła ofiarnego. Jeszcze nigdy nie widziałem aby ktoś był tak bardzo zamknięty w swoim własnym świecie i nie był w stanie przyjąć do siebie jakiejkolwiek wiadomości lub opinii użytkowników która choć o milimetr odbiegała od ich idealnej wizji świata gry i jej mechanik - zarazem odbierając każde pytanie i dociekania na temat tej wizji jako personalny atak, co jest śmieszne gdyż spora część tego ich wyobrażenia nigdy nie była zawarta w opisach na forum. Już kompletnie pomijając przedstawianie samych siebie jako ofiar kiedy cała społeczność tego forum wykazywała się inicjatywą pomocy i chęci zelżenia obciążonych pracą administratorów. Nie jest to także pierwsze forum na którym owi administratorzy popisali się alternatywną definicją kompetencji i polecałbym omijać wszelkie fora w których znajdziecie tę dwójkę na stanowisku moderatora bądź wyżej.

    Według administracji, serwer zamyka się dzisiaj (2021-08-27) o 23:59. Szkoda, bo poza administracją grało się przyjemnie jak nigdzie indziej. Jeszcze nie widziałem tak gotowej do pomocy innym graczom społeczności. Pozdrawiam was, znajdziemy się na lepszych forach pod bardziej profesjonalnymi skrzydłami.

  • Gość (bruh moment)

    Odnośnik bezpośredni

    od kiedy trzeba być profesjonalistą żeby prowadzić stronkę do pisania pikselowymi ludkami

  • Gość (Gość2)

    Odnośnik bezpośredni

    profesjonalista =/= bycie bardziej profesjonalnym

  • Gość (gość)

    Odnośnik bezpośredni

    Nie wiem, czemu mówisz, że serwer się zamyka wraz z forum, skoro nawet dali ogłoszenie, że dalej będą działać. Także dude... check your info before you bite.

  • Gość (Gość)

    Odnośnik bezpośredni

    Trudno się połapać kiedy co dwie godziny administracja zmienia zdanie, raz otwiera, po chwili zamyka forum w zależności od humoru

  • Rozpisałem się zdecydowanie bardziej, niż to warte. Ale może warto będzie przeczytać. Ku przestrodze.

    Na Snowdrop zawitałem stosunkowo wcześnie, zaintrygował mnie zarówno klimat, jak i sama stylistyka forum. Będąc fanem Frostpunka, nie zastanawiałem się długo ani nad dołączeniem, ani nad stworzeniem postaci. Po krótkim oczekiwaniu na akcept, mogłem zacząć swoją zabawę, w międzyczasie dołączając na kanał discorda.

    Pierwsze wrażenia - bardzo pozytywne. Społeczność miła, aktywna i - co będzie później istotne - skora do pomocy. Pierwsze plany na sesje, powiązania, retrospekcje... morda się cieszy, aż szczęka bolała. Ale żeby nie było zbyt słodko, pojawiły się też pierwsze niepokojące oznaki, które co prawda z początku zignorowałem, ale kolejne dni równie szybko je zweryfikowały. Nieścisłości w mechanice, które bardzo szybko gracze dostrzegli i wypunktowali, spotkały się z... no właśnie. Ciężko dobrać tutaj odpowiednie słowo. Ignorancją? Pasywną agresją? Niezrozumieniem?
    Administracja nie dość, że zignorowała uwagi graczy na powyższy temat, to dodatkowo zaczęła zarzucać im niedoczytanie mechaniki, nie przeczytanie jej w ogóle, albo wręcz - co padało później z ich ust wielokrotnie - że „gracze nie potrafią zrozumieć mechaniki dla sześciolatków”. Naturalnie, nie spotkało się to z dobrym przyjęciem przez użytkowników, wbijając jeden z pierwszych gwoździ do trumny forum.

    Niedługo po tym, kanał, na którym gracze mogli zadawać pytania związane z mechaniką został zablokowany. Dlaczego? Dlatego, że gracze zadawali pytania... I również gracze na nie odpowiadali. Jeśli ktoś odpowiedział dobrze, administracja miała jedno pytanie z głowy. Jeśli odpowiedział źle - inny gracz szybko naprostowywał temat i koniec końców, też problem zostawał rozwiązany. W praktyce. W teorii natomiast administracja stwierdziła, że tylko admini powinni odpowiadać na pytania, coby gracze nie szerzyli dezinformacji... która do tej pory była na forum praktycznie nieobecna. Z jednej strony to rozumiałem, z drugiej... jakiś niesmak i zaskoczenie pozostały. Kolejny gwóźdź wbity.

    Niestety regularnie powtarzający się model zachowania administracji dawał się we znaki coraz mocniej - na niektóre nawet bardzo proste pytania gracze albo dostawali odpowiedzi niezwiązane z pytaniem, albo nie dostawali ich praktycznie ogółem.

    Gracz: W jaki sposób zasilane są lampy noszone na piersiach?
    Admin: XDDDDD

    Gracz: Czy można robić gorsety ortopedyczne?
    Admin#1: Gorset z bagietki
    Admin#2: Wygryzasz sobie tylko miejsca na łapki

    Powyższe w połączeniu z ciągłym zapewnieniem ze strony administracji, że „odpowiadają na pytania najlepiej, jak mogą” powodowało naprzemienne napady śmiechu i płaczu.

    Sesje rozwijały się przyjemnie, sytuacja na forum... wręcz przeciwnie. Pierwszy fabularny event został przerwany, zanim na dobre się rozpoczął, bo kolejne nieścisłości mechaniczne spowodowały kolejną falę nieporozumień na linii gracze-administracja... I tutaj sytuacja wyglądała o tyle ciekawiej, że w jednym narożniku znalazła się całkiem pokaźna grupka osób, która zaznajomiona z działającym na forum systemem próbowała wspólnymi siłami z administracją wyjaśnić ostatecznie działanie systemu - ba, nawet oferując stworzone przez siebie tabelki, opisy, gotowe rozwiązania problemu... który ostatecznie został całkowicie odrzucony przez administrację bez podania żadnego powodu - za to z kolejnymi aluzjami, jakoby wina leżała po stronie graczy, którzy znów nie potrafią zrozumieć banalnej mechaniki. Następny gwóźdź wbił się z niemałym echem, ponieważ wieczorem event oficjalnie został przerwany na czas nieokreślony...

    ...a kolejnego dnia z rana użytkownicy dostali publiczne ogłoszenie, iż żyjące ledwie dwa tygodnie forum Snowdrop zamyka się. Administracja ma dość, jest poszkodowana, na forum szerzy się chamówa a oni nie dają sobie z tym rady i przyszli się tu bawić, a nie harować jak boty 24 godziny na dobę.

    Stwierdzenie, iż większość - jak nie całe - forum było zaskoczone takim sposobem rozwiązania problemu przez administrację byłoby dużym niedopowiedzeniem. Wspomniana przeze mnie wcześniej pomocna społeczność szybko odszukała największe problemy związane z funkcjonowaniem forum i równie szybko zabrała sie za formułowanie planów naprawy. Przyznam, byłem pozytywnie zaskoczony, widząc tak bogaty feedback ze strony graczy, którzy raz po raz pokazywali, jak bardzo zależy im na forum i jak bardzo skorzy są do wspólnego dźwignięcia go z kolan, byle tylko nie zostało ono zamknięte. Większość adminów czy osób funkcyjnych z innych forów zapewne uznałaby taką reakcję społeczności za jednoznaczny dowód na to, że jednak Snowdrop ma jakąś przyszłość i zamknięcie go byłoby błędem...

    ...tylko nie sama administracja Snowdrop. Po dość burzliwej wymianie zdań i poglądów, w której to ponownie podkreślali, że wina leży po stronie graczy i oni nie mają już zwyczajnie sił harować dla użytkowników 24/7... część graczy wyszła z propozycją nadania rang/funkcji odpowiednim graczom, coby ci mogli przejąć część obowiązków i odciążyć nieco zamęczoną administrację. Pomysł na swój sposób dobry, prawda? Jeden rabin powie tak, a inny powie nie.

    Jeden administrator powie, że nie ma siły harować non stop, drugi powie, że nadanie rang mija się z celem, bo rangi będą pustą rolą, a rangowi nie będą mieli nic do roboty... to w końcu jak ostatecznie jest z tym obciążeniem administracji? Prawdopodobnie społeczność Snowdrop nigdy się nie dowie. Kolejnym gwoździem do trumny było pytanie (zapewne retoryczne) adminki - kogo gracze widzą w roli moderatora, skoro oni sami nie potrafią zrozumieć niebywale banalnej mechaniki? Pisałem wcześniej o naprzemiennych atakach śmiechu i płaczu. W tym wypadku było to już bliżej nieokreślone rzężenie.

    Zbliżając się więc już do końca - Administracja znalazła kolejne rozwiązanie drażniącego problemu - pozostając wierni swojej głównej inspiracji - Frostpunkowi - postanowili postawić wszystko na jedną kartę. Ale za to jaką!
    Padła publicznie informacja, jakoby ogłoszenie o zamknięciu forum zostanie usunięte, jeśli tylko jedna z co aktywniej udzielających się i proponujących rozwiązania osób dobrowolnie odejdzie z forum. Tak, dobrze słyszeliście. Jak miało to rozwiązać problem? Na to pytanie też nie dane było nam poznać odpowiedzi. Ale założenia były proste: osoba X odchodzi z forum = nie zamkniemy forum. Naturalnie, rozwiązanie problemu w postaci przycupnięcia na beczce prochu i publicznego wygrażania się podłożeniem ognia pod zad przyniosła efekt... z tym, że chyba nie do końca taki, jakiego administracja oczekiwała. Wspomniana osoba odeszła... a wraz z nią kilkanaście innych osób, którym nie spodobało się zarówno potraktowanie jednego z aktywniejszych graczy jako kozła ofiarnego, jak i ostateczny sposób rozwiązania problemu, który wciąż pozostawał - forum dalej miało pozostać zamknięte. Współczesna reinterpretacja ostracyzmu i groźby podpaleniem beczki prochu kosztowały forum ponad 1/3 graczy.



    Tym większe było moje zdziwienie, kiedy nagle padło kolejne ogłoszenie, jakoby forum jednak miało się nie zamknąć... a nie, przepraszam, zamykamy się ponownie, bo administracja jest zmęczona i ma dość. Kiedy po kilku godzinach znów poszła wieść, że forum JEDNAK NIE ZOSTANIE ZAMKNIĘTE, co więcej, bogatsze o nowego moderatora... stwierdziłem, że więcej przyjemności sprawi mi pójście do parku i spędzenie kilku minut na huśtawce, niż reszty czasu na Snowdrop w towarzystwie huśtawki nastrojów administracji, która koniec końców sama nie może się zdecydować, czy zamyka swoje własne forum, czy jednak nie. Spakowałem tobołki, podziękowałem współgraczom za mile spędzony czas i postanowiłem szukać szczęścia gdzie indziej.

    Jeśli dotarliście do końca - dziękuję Wam za przeczytanie całości.
    Jeśli graliście ze mną - dziękuję Wam za ten krótki, ale przyjemny okres.

    A jeśli jesteście administracją Snowdrop - wszyscy jesteśmy ludźmi. Popełniamy błędy. Ale przyznanie się do nich wcale nie jest takie uwłaczające godności, jak mogłoby się wam wydawać. Jeśli odtrącacie tak chętnie wyciągane w waszą stronę dłonie i oferty pomocy, sami niszczycie to, przy czym niewątpliwie ciężko pracowaliście przez cały ten czas. Być może będzie to cenna lekcja, która pomoże wam stworzyć w przyszłości lepsze forum.

    Albo przynajmniej da co nieco do myślenia.

  • Gość (bruh moment)

    Odnośnik bezpośredni

    przynajmniej nie kłam.

    na pytanie o lampach odpowiedziano "Dopóki człowiek się rusza, dopóty działa lampa, więc możesz uznać, że nasz ruch je napędza .w." i to była pierwsza wiadomość, jaka padła po tej z pytaniem. nie było iksdekowania.

    "gorset z bagietki" faktycznie się pojawił (bo userka zadała pytanie na ogólnym w czasie rozmowy o bułkach, no), ale dosłownie w przeciągu 3 minut pojawiły się poważne odpowiedzi. userka, która o to pytała, chciała po prostu dokoksić swoją postać możliwością robienia przedmiotów leczniczych mających wpływ na mechanikę. a administracja nie chciała tego ot tak przepuścić, tylko jej powiedziała, że protezy i gorsety stanowią dodatek fabularny a nie mechaniczny.

    oba właśnie wyszukałem na forumowym discordzie.

    gracz, o którym mowa, może i miał czasem dobre intencje, ale bardzo często zwyczajnie dolewał oliwy do ognia kiedy F. i J. już zaczynali robić burdel i cała trójka się nawzajem nakręcała, byleby jak najmocniej ugryźć te złe adminy. były upomnienia prywatne i nic to nie dało. jego wyrzucenie z forum mogło się odbyć po cichu tho, bez takiego linczu i oni to wiedzą. a może jego obgadywanie adminów w wulgarny sposób na głosowym (kiedy tylko nie uzyskiwał odpowiedzi takich, jakie sobie umaił) było pomocne dla kogokolwiek? plus jeszcze używanie kanału z pytaniami przez F. do dojeżdżania jednemu z adminów i na pasywnoagresywne (bądź czysto agresywne) odzywki wobec obojga było pomocne? prześladowanie drugiego admina na pw było pomocne, bo jak to, że admin nie chce po znajomości przymykać oka na chamstwo?

    mechanika do walk została poprawiona, podejście do pytań ma się zmienić, event z areną jest reworkowany i badane jest zainteresowanie, dodatkowa para rąk najwyraźniej im się przyda. i nie poszło kilkanaście a kilka. plus to było przed tym, zanim wyszło to, co I. robił na kanałach prywatnych (osoby ze świętej trójcy robienia problemów wymyślały adminom od najgorszych bo! szok! ktoś, kto tworzy forum ma czelność mieć własny pomysł na mechanikę i nie naginać go pod jednostki, kiedy reszcie pasuje!) i głosowych. swoją drogą jedna osoba z tej trójcy podprowadziła tę och jakże złą mechanikę na swoje forum, które niedługo otwiera. zresztą jej celowe szkodzenie innym forom żeby wybić swoje na dramciach to nie pierwszyzna.

    co do zamknięcia, to nawet jakby uznali, że chcą zamknąć po pierwszym dniu, to ... to ich forum. i ich wybór. tak samo z banowaniem osób, które ich zdaniem są problematyczne. serio, prowadzenie forum to nie jest jakiś poważny biznes. to rozrywka i jeśli wpływa negatywnie na czyjś stan psychiczny czy coś, to ta osoba ma prawo po prostu zrezygnować. nikt im za to nie płaci

  • Forum było bardzo dobre tylko administracja chujowa... co tu dużo mówić uprzedzenie do graczy, traktowanie jako gorszy sort ludzi, pomysł był świetny wykonanie już nie bardzo.. moment dodania nowej mechaniki cytując "Mechanika dla 6 latków" którą administracja błędnie interpretowała i na pytania graczy w w.w interpretacji były na ich wymyślonych przykładach a nie tych z którymi rzeczywiście był problem. Sceny z zamykaniem forum też były bardzo komiczne zwłaszcza moment w którym uznano, że jeżeli jeden gracz sam nie wyjdzie to forum zostanie zamknięte... Także z serduszka nie polecam grać tam gdzie jest administracja snowdropa

  • Nie polecam. Po dwóch czystkach i zniechęceniu najbardziej aktywnych graczy do dalszej gry, forum znów umiera śmiercią naturalną. Postawa administracji względem graczy w dalszym ciągu się nie zmienia, nawet pomimo zasilenia szeregów adminów o nową osobę.

Dodaj komentarz