Second life - dla jednych jedyny rodzaj for, na których naprawdę można się wyluzować, dla innych pomiot szatana, który nie powinien być nazywany PBF-em. Dyskusje o tym, jaki typ zabawy jest lepszy i krytykowanie jednych przed drugich i drugich przez pierwszych nie ustaje. Sama nie gram na second life'ach, więc ich fenomen dla mnie pozostawał sekretem, pewnie jak dla wielu osób, które nie potrafiły pojąć sensu ich istnienia. Dlatego, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości, postanowiłam zapytać jedną z osób grywających na takich forach o ich punkt widzenia. Zaprosiłam do wywiadu Ade, dziewczynę, która takich for ma za sobą wiele i aktualnie na Brookhaven prowadzi postać Sarah Marchand. Może ta nasza rozmowa będzie, chociaż niewielkim zaczepieniem, które pozwoli nam bardziej zrozumieć te fora i przede wszystkim załagodzić ostre dysputy zwolenników i przeciwników second life'ów, bo jednak pamiętajmy, że na każdym PBF-ie chodzi przecież o dobrą zabawę.

Lori: Jak rozumiesz pojęcie second life? Czy każde forum może być second life'm?
Ade: Dla mnie second life jest jak drugie życie. Życie, które sama mogę od początku do końca wykreować i na który mogę mieć wpływ. Ten świat mimo, iż na podstawie realnego różni się od niego w dużym stopniu. Możemy odgórnie ustalić te słynne hejtowane przez większość relacje, które ułatwiają nam nasze miejsce w grze. Z góry możemy założyć z kim nasza postać będzie w związku czy też będzie mieszkać. W realnym świecie nie ma tego podanego na tacy. W realnym świecie na wszystko trzeba sobie zapracować. Zasłużyć. W second life’ach jest o tyle łatwiej, że jeśli masz jakiś popularny i powszechnie lubiany wizerunek lub twój charakter postaci odpowiada przynajmniej jakiejś małej społeczności na forum od razu zdobywasz kilka znajomości na starcie. Second life’y można porównać do popularnej gry The Sims, tylko z tą małą różnicą, że tutaj wszystko trzeba, a przynajmniej należy opisywać.
Wydaje mi się, że fakt, czy forum będzie second life’m, czy nie, zależy od samego zakładającego forum. Od tego jaki ma zamysł na forum i jak chce to rozwinąć. Naprawdę nie jest trudno założyć forum opierające się na tematyce second life’u – gorzej jest się utrzymać pomniejszym, nowszym forom na tak trudnym do przebicia się rynku.

Lori: Trudno zaprzeczyć, że grafika jest bardzo ważna dla każdego second life'a. Dlaczego tak jest? Czy forum bez grafiki albo ze słabą grafiką nie miałoby szans na przebicie?
Ade: Ostatnimi czasy grafika odgrywa niesamowicie dużą rolę w forach. Niekoniecznie tylko patrząc przez pryzmat second life’ów. Dzieje się tak zapewne dlatego, że większość użytkowników/graczy są wzrokowcami. Wiadomo, że więcej ludzi spojrzy na forum z ładną i dopracowaną grafiką niż na takie, które nie ma jej wcale albo jest ona słaba. Ma to też swoje minusy, bo fora z brakiem grafiki czy ich słabą jakością mogą mieć świetnie rozbudowaną fabułę i dopracowane wszystko na ostatni guzik, ale nie będzie to tak istotne, bo w końcu nie mają tego wyznacznika. Nie przeczę, że ładna i dopracowana grafika nie równa się dobrze dopracowanej fabule i całości. Tylko wyznacznik zwany fabułą forum i wszystko co się z tym wiąże idzie na drugi plan, kiedy widzimy przed ekranem monitora piękne forum. A szkoda, bo wydaje mi się, że to właśnie fabuła odgrywa największą rolę, jeśli planuję zarejestrować się na jakimś forum. Grafika idzie dla mnie na drugi plan, bo jeśli dobrze mi się gra i forum jest naprawdę świetnie zorganizowane to jakie znaczenie wtedy ma to czy forum jest zrobione przez profesjonalistę, który na co dzień zajmuje się tworzeniem stron czy totalnego laika, któremu podstawowa znajomość paint’a wystarczy do szczęścia?

Lori: Fora second life'owe najczęściej wiodą krótki żywot. Co według Ciebie za to odpowiada? Czy przyczyny upadku second life'ów mogą różnić się czymś od przyczyn upadku for nie-second life'owych?
Ade: Fora tego typu mają największą ilość zainteresowanych. Przekłada się to zazwyczaj na fakt, że największą ilość for na rynku tworzą fora typu second life. Jeśli mamy ich za dużo tworzy to niepotrzebny wyścig szczurów pod względem grafiki, fabuły, czy kto będzie miał najoryginalniejszą imprezę. Uważam, że jest to totalnie niepotrzebne i że kilka pomniejszych dobrze prosperujących for można by po prostu połączyć w jedno. Solidne pod względem fabuły, dopracowane do samego końca, a nie takie, które po tygodniu zostają zamykane przez wzgląd na małą ilość graczy. Głównie mam tutaj na myśli fora na podstawie książek czy seriali, bo one są najczęściej powielane i tworzone na zasadzie „postać którą miałam jest zajęta to zrobię swoje forum”. Nie mówię, że tak dzieje się w każdym przypadku, ale tak jest i łatwo to można zauważyć kiedy przegląda się inne fora. Przyczyny upadków for tego typu są naprawdę różne… wcześniej wspomniany wyścig szczurów, zbyt duża ilość for o tej samej tematyce, mimo początkowego zainteresowania ze strony administracji późniejsze „tumiwisizm” czy też po prostu brak „wierności” ze strony graczy. To ostatnie chyba jest najpopularniejsze obecnie lub przynajmniej ostatnimi czasy bywało. Na pewno da się zauważyć to, że często ludzie skaczą z kwiatka na kwiatek, kiedy tylko na rynku pojawia się nowy adres forum. Porzucają forum, na którym wcześniej byli na rzecz nowszego, lepszego ich zdaniem, tworzą karty na jednym i od razu przechodzą na inne lub po prostu dlatego, że jest tam wolny wizerunek który akurat im się zamarzył, a na poprzednim forum był zajęty. Nie wydaje mi się żeby powody upadania for takich czy takich różniły się od siebie.

Lori: Często na forach second life'owych więcej postów można zobaczyć w działach typu "relacje", "szafy", "pupile" niż w działach przeznaczonych do gry fabularnej. Czy jest to według Ciebie dobre czy może złe zjawisko i dlaczego gracze skupiają się przede wszystkim na tych aspektach?
Ade: Ja osobiście pamiętam jeszcze czasy kiedy na forach nie było czegoś takiego jak relacje, szafy czy wymieniane w pytaniu pupile. Pamiętam, że były wtedy same telefony, e-maile no wiesz, takie środki codziennego szybkiego przekazu wiadomości. Odnosząc się jednak do teraźniejszości to szczerze nie wiem dlaczego niektórzy gracze kładą szczególny nacisk akurat na te pomniejsze tematy zamiast skupić się na grze fabularnej. Może dlatego, że czasami łatwiej jest złapać kogoś do gry jeśli wcześniej uzgodniło się z tym kimś relacje? Co do pozostałych elementów jak szafa, pupile, photoblogi czy inne dodatki oferowane przez poszczególne fora – to nie odnoszę wrażenia, że są jakoś szczególnie popularne, przynajmniej ponad normę. Są wykorzystywane głównie wtedy, gdy pojawia się na horyzoncie gra fabularna. Bo w końcu to właśnie w temacie szafy wszyscy mają okazję zobaczyć jak „moja” postać jest ubrana i nie muszę opisywać tego setki razy w obawie, że ktoś nie przeczytał postu, w którym o tym mówiłam. Te tematy są przydatne na swój sposób, w ograniczonych ilościach oczywiście.

Lori: Fora second life'owe słyną z kultu postaci młodych, pięknych, odnoszących w życiu sukcesy, które w rzeczywistości byłyby trudne do osiągnięcia. Co na to wpływa i dlaczego gracze unikają jak ognia postaci starszych z większym doświadczeniem?
Ade: Na pewno wpływa na to wiele czynników. Po pierwsze wychodząc z założenia, że rejestrując się na danym forum po prostu chcesz się dobrze bawić, spędzić miło czas, oderwać się od szarej otaczającej nas na co dzień rzeczywistości czy nawet nawiązać jakieś nowe internetowe znajomości. Młodzi, piękni z dużymi, czasami nierealnymi sukcesami, to częsty schemat pojawiający się na forum. Ale bądźmy szczerzy - kto w dzisiejszych czasach nie chciałby mieć chociaż jednej z tych cech? Będąc w świecie fikcji, second life’u, możemy być kim chcemy. Więc dlaczego nie zrobić postaci, która jest tak różna ode mnie, oparta na jakimś charakterze z książki/serialu czy po prostu na podstawie jakiejś realnej osoby? Dzięki nierealnemu światu mamy na to szansę. Wystarczy tylko użyć trochę wyobraźni i po prostu to opisać. Co do postaci starszych z na pewno większym doświadczeniem, wydaje mi się, że na forach utarł się fakt, że gra się postaciami max. 30 lat. Z obawy przed brakiem zainteresowania użytkowników starszą postacią i brakiem chętnych do gry ludzie po prostu zrezygnowali z tworzenia takich postaci. Na pewno są też wyjątki od reguły, ale zwykle też tacy użytkownicy albo tworzą kogoś z poszukiwań albo wspólnie z koleżanką/kolegą wspólnie tworzą jakiś wątek. Bycie starszą postacią wśród setki młodszych wiekiem na pewno jest trudne jeśli nie ma z kim grać.

Lori: Second life'om została przypięta niechlubna łatka według której gra opiera się przede wszystkim na imprezach i seksie. Czy rzeczywiście przeżycia fabularne postaci wiążą się tylko z tym?
Ade: Przeżycia fabularne postaci wiążą się z wieloma aspektami. Tylko wyłącznie od nas samych zależy jak będą się one przedstawiać. Oczywiście są gracze, których interesują tylko dwa powyższe czynniki, ale z drugiej strony forum ma być zabawą, oderwaniem się od wszystkiego co nas przytłacza. Jednak nie zapominajmy o tym, że seks i imprezy to jednak nie wszystko co dzieje się na forach. Administratorzy poszczególnych for organizują eventy, często różnego rodzaju w stylu biwaku, strzelaniny itp. Od użytkowników w głównej mierze zależy to, czy dostosują się do panujących tam klimatów, czy zamienią event w kolejną imprezę opartą na czynnościach fizycznych. Często w imprezach tego typu udział swój ma także MG, który tak naprawdę urozmaica naszą grę. Fajne jest to, że nie można się z nim sprzeczać, bo na forach mielibyśmy głównie samych superbohaterów, którzy cudownie przeżyli atak niedźwiedzia i na dodatek gołymi rękami powalili go na ziemię. W eventach tego typu mam wrażenie, że MG jest niezbędny. Wiadomo, że jeśli nie chcemy by ktoś oprócz nas samych decydował o losach naszej postaci po prostu to zaznaczamy. Choć cieszy mnie fakt, że ludzie sami chcą MG w poszczególnych, nawet całkiem zwykłych jak wyjście do sklepu rozgrywkach. Co do samych przeżyć fabularnych nie spotkałam się jeszcze z forum, na których opiera się ono na seksie i imprezach. Pojawia się wiele spraw, które spokojnie możemy przyrównać do naszych codziennych życiowych problemów, rozterki miłosne, pogrzeby, wesela czy wspomniane wcześniej wyjście do sklepu.

Lori: Nie ma second life'a bez gwiazd i celebrytów. Czy second life z wizerunkami zupełnie niepopularnych osób miałby szansę na rozwój?
Ade: Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ nigdy nie miałam styczności z forum na którym byłyby uwzględnianie wizerunki zupełnie niepopularne. Gwiazdy i celebryci są brani pod uwagę na forach tego typu przez wzgląd na ogromną ilość grafiki do avatarów czy filmików do animacji. Fora z wizerunkami spoza tego kanonu na pewno byłyby o to uboższe, bo nie każdy niepopularny ma miliard zdjęć i milion filmików. Nie twierdzę, że forum z takim rozwiązaniem nie miałoby szans na rozwój. Z pewnością byłoby to coś innego. Czy miałoby szansę? Kto nie ryzykuje ten nie pije szampana.

Lori: Czy second life mógłby toczyć się z udziałem MG? Jak ważne i czy w ogóle ważne są wypadki losowe na tego typu forach?
Ade: MG, zwany Mistrzem Gry, coraz częściej pojawia się jako osoba pomocnicza w poszczególnych eventach. Wydaje mi się to dobrym rozwiązaniem, bo często MG sprowadza nas do szarej rzeczywistości, kiedy musimy zmierzyć się z danym problemem. Wypadki losowe, szczególnie te organizowane podczas dużych eventów wzmacniają więzi między graczami, przynajmniej z mojego punktu widzenia, bo często mamy wtedy okazję obcować z postaciami, z którymi jeszcze nie mieliśmy szansy na grę w fabule. Dodatkowo jest to pewne urozmaicenie, kiedy przez krótki moment ktoś inny za nas decyduje o losach naszych postaci.

Lori: Według Ciebie rozwój second life'ów przebiega w dobrym czy złym kierunku? Czy ten gatunek w ogóle się rozwija?
Ade: Zależy co masz na myśli przez rozwój. Na pewno pod względem grafiki dużo zaczerpnęliśmy od francuskich for, które otworzyły nam oczy na coś zupełnie nowego. Na obraz for, których do tej pory nie mieliśmy okazji oglądać. Dzięki temu grafika na naszych rodzinnych forach miała szansę na rozkwitnięcie, na pewne urozmaicenia, których do tej pory nie było. Trudno mi też mówić o tym, czego od pewnego czasu nie obserwuję. Mimo, że od czasu do czasu przeglądam fora różnego typu, nie zagłębiam się w ich szczegóły. Nie czytam fabuły, nie obserwuję gry użytkowników. Wydaje mi się, że jak każde fora, fora typu second life także się rozwijają. Kiedyś wystarczyła podstawowa skórka, może kilka niekoniecznie dobrych jakościowo obrazków, kilka tematów i można było grać godzinami przy 3 linijkowych postach. Obecnie jak da się zauważyć ewoluował wygląd forum, grafika na nim, długość postów czy zwyczajny szkielet forum, który kiedy bierzemy realne miasto do fabuły łudząco je przypomina. Trudno ocenić, w których aspektach rozwoju poszliśmy w dobrą stronę, a w których w złą. W każdym razie zmiany są gołym okiem widoczne.

Lori: Co według Ciebie powinien mieć dobry second life? Czy Brookhaven, które ostatnio jest jednym z najpopularniejszych second life'ów ma cechy dobrego forum?
Ade: Jeśli mam być szczera mi wystarczy sam fakt, że dane forum stawia na użytkowników. Nie tworzą się ciasne grupki, do których nie można się wbić, czy lubująca się administracja. Lubię fora, gdzie każdy może znaleźć swoje miejsce. Nawet, jeżeli z początku przeraża go ilość osób na danym forum, jeżeli nie zarejestrował się na samym początku jego istnienia. Bo chyba to przeraża nas najbardziej. Fakt, że nie będziemy mieli z kim grać. Fakt, że jeśli będziemy szukać jakiś znajomości będzie już za późno i nie będziemy w stanie się wbić w to ciasne grono. Nie mogę mówić za wszystkich, więc w tym momencie mówię tylko sama za siebie. Brookhaven, to akurat forum, którego nie określam w żadnej kategorii. Na pewno ma wiele zalet i wiele wad – jak każde forum. BH, przynajmniej z mojej perspektywy stawia na użytkowników. Na popularnym SB zawsze jest z kim pogadać, często można się pośmiać i nie mogę powiedzieć, że jest tam nudno. Z użytkownikami do gry też raczej nie ma problemu. Mogłabym wiele powiedzieć o Brookhaven, bo jestem na tym forum od samego początku jego istnienia. Nie mniej jednak, jeśli sami nie wejdziecie do naszej wielkiej rodziny nie przekonacie się czy to co mówię ja, czy komentarze na popularnym czARTcie są prawdą. I tak jest z każdym forum. Jeśli sami się na nim nie znajdziemy nie przekonamy się czy jest ono dobre, czy wręcz przeciwnie.


Dziękuję za rozmowę
Lori/Jass

Additional Info

  • Data publikacji: Niedziela, 17 Luty 2013

Biorą udział w konwersacji

Komentarze (3)

  • Hah, a'propos BH. Miałam dwa podejścia do tego forum, za każdym razem nie udało mi się wbić do towarzystwa. Z tym "łatwo wbić się w rozmowy na sb" to nie tak trywialnie prosto, dla tych, którzy jednak nie siedzieli na tym forum od początku jego istnienia. ;)

  • Gość (syren)

    Odnośnik bezpośredni

    Nie zgadzam się ;) Na BH nie byłam od początku, a jednak wciągnęłam się w klimat bezproblemowo, mimo zmiany miejsca ważnej dla mnie postaci.

  • Gość (Piórko Feniksa)

    Odnośnik bezpośredni

    Podoba mi się ten tekst. Ja sama widziałabym z większą chęcią więcej tekstów poświęconych tematyce SL i próbie ich zrozumienia. Rozmowa z Ade na pewno pozwolia wczuć się w pozycję osoby grające na tego typu pbfach. Jej arugmenty na pewno trafiają do mnie jako osoby, która na SL nie gra. Rozumiem, jakie pobudki mogą kierować userami chcącymi bawić się w tego typu rzeczy. Tyle że czy takie kreowanie wymyślonych, często idealnych historii i postaci nie jest zbyt wielką ucieczką od odpowiedzialności jaka na nas czeka w prawdziwym życiu? Chęcią takiego totalnego oderwania się od obowiązków, niepewności, pracy? Bo może ta chęć "wyluzowania" się spowoduje, że rozgrywka na SL stanie się szablonowa, przewidywalna i nudna, skoro chcemy sobie wszystko ustalić z góry i po naszej myśli?
    Nie podoba mi się na pewno to, że wiele czerpie się z pbfów francuskich. To jest dla mnie nieco uwłaczające, że ludzie kopiują/plagiatują/żżynają żywcem. Głównie grafika. Szkoda, że w dobie globalizacji i mody na znajomość języków obcych mało kto pokusił się o zbadanie treściowe takiego francuskiego/angielskiego pbfa, próby zagrania na nim czy nawiazania współpracy. Niestety dla mnie świadczy to źle o pbfach SL. Skoro już wzorować się na czymś to po całości, a nie po łebkach. Zabrać kod, poprosić o zrobienie takiej ramki jak na danym forum ... Zero inwencji, a pójście naprawdę po najmniejszej linii oporu.
    Stąd na pewno dobrze, że ktoś chce uciec od życia codziennego grając na SL. Oby jedynie ta ucieczka nie przerodziła się w lenistwo, brak kreatywności, cwaniactwo i próbę dojścia do czegoś przy minimalnym wysiłku albo jego braku. Biorąc za wymówkę to, że w życiu codziennym stykamy się z obowiązkami, pracą i wyrzeczeniami, aby coś osiągnąć.

Dodaj komentarz