Error
  • JUser: :_load: Unable to load user with ID: 44

 

„Drzwi otworzyły się do końca, ujawniając sylwetkę stworzenia wszystkim w środku. Istota właśnie unosiła zwłoki Jamala na prymitywnej, kamiennej maczudze, którą wbiła w jego pierś, niszcząc wszystko: serce, płuca, mostek, żebra, łopatki i kręgosłup. Resztki kości dosłownie spływały po zakrwawionej broni. Zrobiło to w ciągu sekundy. Żadnej szansy na reakcję. Wina szoku? Czy stworzenie było naprawdę tak szybkie? Teraz, wpatrywało się w obecnych pustym wzrokiem. Opuściło maczugę, a zwłoki żołnierza spadły z niej jak szmaciana lalka.” Tajemnicze laboratorium za wydmą.

   Borysada to gra o długiej tradycji, założona, a jakże, przez znanego niektórym gracza Borysa. Od wielu lat raz pojawiała się, raz znikała, ale zawsze z otwartymi ramionami witała zarówno starych znajomych, jak i nowych użytkowników. Jej aktualna, siódma edycja, została otwarta ponad dwa miesiące temu, w maju. Od tego czasu rozgrywka toczy się nieustannie, ale ciągle czekamy na nowych graczy, którzy zechcą razem z nami przeżyć prawdziwą przygodę w postapokaliptycznym, pustynnym świecie.
   Akcja odbywa się na pustkowiach Harmeggido, zniszczonych po wielkiej wojnie. O władzę nad pustynią rywalizują ze sobą gangi, kultyści, potężne istoty i nieliczne miasta. Nie jest łatwo tu przeżyć. Z nieba leje się żar, często brakuje wielu rzeczy potrzebnych do przetrwania. Ale co najgorsze – wszędzie czyhają przeciwnicy. Cyborgi, humanoidalne karaluchy, bandyci, gigantyczne zwierzęta oraz tajemnicze persony rzadko kiedy dają odpocząć graczom. To walka o przetrwanie, w której lepiej zawczasu połączyć ze sobą siły, by móc stawić czoła straszliwym zagrożeniom.
Na PBFie kontrolujemy własny gang lub pojedynczą postać. Nauczeni przeszłymi eksperymentami, które niekoniecznie się udały, korzystamy z najbanalniejszego na świecie systemu liczenia surowców oraz tur, który zrozumie każdy. Graczy prowadzi czterech hiperaktywnych MG z ADHD, którzy odpisują błyskawicznie i z wielką chęcią odpowiedzą na wszystkie pytania. Długie oczekiwanie na odpis? Nie ma nawet takiej opcji. Tego samego oczekujemy jednak od graczy. Osoby, które odchodzą bez słowa lub odpisują raz na miesiąc, psując przy tym rozgrywkę innym użytkownikom, nie są u nas mile widziane.
   Prezentujemy całkiem wysoki poziom rozgrywki, ale nie uważamy się za grę „elitarną”. Piszemy dla przyjemności. Jesteśmy otwartą ekipą, która nawet z trolla potrafi zrobić sympatycznego użytkownika.
Chcesz spotkać wielkiego Moto Moto? Zmierzyć się ze zmutowanymi karaluchami? Pokonać nikczemną władczynię cyborgów? A może przekonać się, jak upierdliwi mogą być niektórzy urzędnicy? Zapraszamy serdecznie na Borysadę!

Dlanor

 


   Do słów mego kamrata chciałbym dodać jeszcze trochę od siebie, skupiając się może na krótkim rozwinięciu tego, jak to wszystko na Borysadzie funkcjonuje.
      Zaczynamy grę z własnym gangiem (istnieje też możliwość rozgrywki z jedną postacią), którego liczebność początkowo wynosi około stu osób. Pamiętając jednak o tym, że technologia w tym postapokaliptycznym świecie wybiega nieco do przodu, gracze mają możliwość wystartowania również z androidami czy czołgami. Jednostki te, potężniejsze przecież od zwykłych żołnierzy, zabierają po prostu nieco większą liczbę z pierwotnego limitu. Kiedy już uda nam się opisać nasz gang, kreując jego przywódców i historię oraz budując specyfikę i klimat, przychodzi czas na wybór miasta. Pole manewru w tej kwestii nie jest zbyt duże, lokacji dostępnych jest bowiem zaledwie kilka, a na samym starcie poza położeniem geograficznym i nazwą, nic tak naprawdę o nich nie wiadomo. Czy trafi nam się miasto z dużą liczbą młodych mieszkańców? A może małe społeczeństwo zdominowane przez staruszków? Jak wyglądać będą zapasy surowców i czy posiadać będziemy fabryki? W czym specjalizują się mieszczanie? Jaki jest ich stosunek do pracy, życia i panującego gangu? Dopiero po podjęciu decyzji o wyborze miasta, gracz otrzyma odpowiedzi na te wszystkie pytania.
Kiedy wiemy już, na czym stoimy, możemy przystąpić do określenia naszych pierwszych planów. W odpowiednim temacie po prostu wypisujemy, co zamierzamy zrobić w najbliższej turze. Przeprowadzić dodatkową rekrutację? Wykonać zwiad pobliskiego terenu? Wybudować dodatkowe budynki? Wysłać posła do sąsiedniego gangu? Możliwości jest mnóstwo, ale zapewne nie wszystko powiedzie się zgodnie z naszymi zamierzeniami.
Świat Harmegiddo jest bowiem okrutny i bezlitosny, zamieszkany przez ogromną rzeszę groźnych bestii, które tylko czekają, aż jakaś smakowita istota ludzka opuści mury miast. Te ostatnie zresztą wcale nie gwarantują bezpieczeństwa. Potężniejsze istoty mogą po prostu zaatakować, a trzeba również pamięta, że do czynienia nie będziemy mieć tylko ze zwierzętami i potworami. W Harmegiddo funkcjonują, nierzadko bardzo potężne, gangi NPC, łowcy niewolników, mutanty i hybrydy, religijni fanatycy oraz szaleni naukowcy. Tych ostatnich pozyskiwać dla swoich celów mogą również gracze, zyskując wtedy nowe możliwości. Mając w zespole profesora, którego specjalnością jest, na przykład, budowa androidów, łatwiej spełni nam się plan utworzenia większej liczby lepiej skonstruowanych robotów.

   Aby jednak móc cokolwiek produkować, potrzeba nam będzie surowców i materiałów. Ich system jest bardzo prosty, intuicyjny i funkcjonalny. Każdego produktu mamy na starcie określoną ilość (brak, mało, średnio, dużo, bardzo dużo, a w przypadku posiadania fabryki, szybu lub kopalni dodatkowe dwie wartości), a o ich spadku podczas określonej przez nas produkcji decyduje MG. Na początku posiadać będziemy spore braki i bez współpracy oraz handlu z innymi graczami lub karawanami NPC, przetrwanie w Harmegiddo może okazać się po prostu niemożliwe.
   Aktualnie w rozgrywce dzieje się mnóstwo. W mieście Gido na zachodzie prymitywna, tubylcza ludność czci magiczny otwór w ziemi, który jest tak naprawdę szybem do tajnej bazy potężnego superkomputera, a tymczasem w Namili na wschodzie firma wodno-kanalizacyjna użera się z urzędnikami i biurokratami. Kiedy w mieście Hetthelm trwa krwawa rebelia, w Arcadii kwitnie nauka i wolna miłość. Podczas, gdy dwa gangi wysyłają swe wojska na pomoc sojusznikowi toczącemu zażartą wojnę o szyby naftowe, ich pozostałe, osłabione siły zmuszone są do obrony własnych miast przed niespodziewanymi zagrożeniami. Większość wątków wymaga myślenia i kombinowania. Nieraz będziemy głowić się nad rozwiązaniem jakiegoś uciążliwego problemu przez całą noc. Podczas rozgrywki towarzyszyć nam będą różne emocje. Smutek po utracie ulubionej postaci, strach o losy naszych oddziałów, okrążonych przez wroga, radość po korzystnych negocjacjach handlowych lub śmiech po wygranym meczu w hexballa z Sebą i Matim. A wszystkie te emocje przeżywać można z niewielką, lecz otwartą i sympatyczną społecznością Borysady. O nudzie więc nie ma mowy.

Borys

ODWIEDŹ FORUM

Biorą udział w konwersacji

Komentarze (4)

Dodaj komentarz