Kiedy przyglądałam się dawnym końskim PBFom, na jednym z nich natrafiłam na dobrze znajomy nick. Chociaż ciężko dziś skontaktować się z adminami forów, które istniały ładnych parę lat temu, to jednak przed napisaniem do tej osoby się nie zawahałam, bo byłam pewna, że z nią mogę bez obaw porozmawiać o tym jak dzisiaj wyglądają takie rozgrywki, a jak wyglądały dawniej. W końcu najlepiej sprawdzają się relacje od naocznych świadków. Chciałam, żeby ta nasza rozmowa była wycieczką przez wspomnienia, a także pewnym porównaniem na przestrzeni czasów, co się zmieniło, czy na lepsze, czy może wręcz przeciwnie i dlaczego do starych forów wciąż chętnie się wraca, choćby pamięcią. O tym wszystkim pogadam sobie z Acinoyx.

Jass: Od jak dawna grasz na końskich forach i czy potrafisz wymienić te, od których zaczynałaś?
   Acinoyx: Należy zacząć od tego, że swojej przygody z PBFami nie zaczęłam od for końskich, mimo, że interesuję się hippiką od zawsze i nawet jeździłam konno. Powód był prosty - nie miałam o takowych bladego pojęcia, że istnieją, dlatego też grałam na innych. Któregoś razu jednak zauważyłam w wymianie bannerowej forum o dzikusach, które nazywało się bodajże "Dolina Wolności". Wciągnęło mnie od razu. Było to jakieś pięć lat temu. Później poszło z górki - banner forum stajennego "Platinum Stables", na którym nie pograłam długo, ale niestety powodu opuszczenia go nie pamiętam. Później z braku laku for stajennych powróciłam na fora o dzikusach - a to, które na dobre rozwinęło moją przygodę z PBFami było "Horse River" gdzie zostałam współadminką. Do tej pory pamiętam ponad setkę aktywnych postaci. Coś wspaniałego. W tym czasie Platinum padło i zwiększyło się zapotrzebowanie na fora stajenne. Nie wiedzieć czemu zostałam poproszona o stworzenie takiego przez kilkanaście osób i zrobiłam to. Wtedy pierwszy raz stałam się głównym administratorem forum.

Jass: Końskie fora były chyba jednymi z pierwszych, które cieszyły się dużą grywalnością. Bardziej popularne były kiedyś czy dzisiaj?
   Acinoyx: Tak, fora końskie naprawdę były jednymi z najbardziej rozwiniętych, co było dość zaskakujące. W końcu mi osobiście wydaje się, że koniem trudniej gra się niż chociażby psem czy wilkiem, jednakże jak można było zauważyć, masowo pojawiali się nowi użytkownicy, a ilość aktywnych osób liczyła od stu do stu pięćdziesięciu. Jeżeli porównywać ich popularność, to zdecydowanie czasy świetności for końskich minęły już dawno. Teraz w stanie jest utrzymać się jedno, które się wybije i ma wyrobioną markę, reszta - pada po dwóch tygodniach, może miesiącu.

Jass: Powspominajmy sobie trochę... jakie były zalety dawnych końskich forów?
   Acinoyx: Zalet było naprawdę bardzo dużo, przede wszystkim prosta, mało rozbudowana, ale sprawna mechanika gry, nie nazbyt skomplikowana, zrozumiała dla każdego - niezależnie od tego czy jeździło się konno zawodowo, czy robiło się kółka na kucyku w dzieciństwie. Obecnie tworzone są fora końskie, które od początku tworzą dość wygórowany poziom, podnoszą poprzeczkę, a żeby na nich zagrać trzeba być chociaż początkującym jeźdźcem, który zna podstawową terminologię. Inaczej nie da rady, bo słownictwo jeździeckie jest bardzo skomplikowane, a i wszelkie czynności związane z końmi, jeździectwem itp. rzeczami nie należą do prostych w opisie. Inną sprawą byli użytkownicy: jeżeli pojawił się ktoś nowy, zostawał przyjmowany z otwartymi rękami, mógł wpadać do tematu i nikt nie miał z tym problemu. Dziś? Tworzy się elita osób, które znają się z for zwierzęcych i nowym trudno jest się wybić, na dodatek trzeba umawiać się na fabuły, bo jak gdzieś wejdziesz możesz zostać opieprzony za to, że przeszkadzasz. Przykra prawda. Nie tyczy się to tylko i wyłącznie for zwierzęcych, to prawda, ale na końskich widać to najlepiej.

Jass: A co z wadami dawnych forów tego typu?
   Acinoyx: W zasadzie... jedyna wada na tę chwilę, która mi przychodzi do głowy to tylko i wyłącznie posty i ich jakość. Były krótkie, nieskładne, takie typowe jednolinijkowce, ba! nawet nie. To było dość zabawne, bo nikt w sumie zbyt wiele nie wymagał i teraz jak to się czyta, to mimowolnie na twarz wchodzi uśmiech. Nie mówię, że trzeba wymagać 'Bóg wie czego', ale taki dość rozbudowany post lepiej wygląda, jest na co odpisać i można sobie więcej wyobrazić. Innych wad nie widzę. Starsze końskie fora były zdecydowanie lepsze niż te 'nowoczesne'.

Jass: Jak to jest... odgrywać konia? Co się z tym wiąże?
   Acinoyx: Ogrywanie konia nie różni się niczym od odgrywania kota, smoka czy wilka. Jeżeli potrafisz sobie wyobrazić grę z perspektywy wyżej wymienionych, to w zupełności to wystarczy i człowiek poradzi sobie z rumakiem, tym bardziej jeżeli kiedykolwiek dana osoba miała styczność z jakimkolwiek zdjęciem, książką czy filmem związanym z tymi zwierzętami. W gruncie rzeczy zależy to też od tego czy grasz na forum o dzikusach, czy o oswojonych koniach w stajni, ale z mojego punktu widzenia, jak i doświadczenia nie różnią się one zbytnio. Wystarczy doczytać jakikolwiek artykuł (których jest masa) na temat sprzętu jeździeckiego i chodów konia, a wtedy nie ma już całkowitego problemu z grą "oswojeńcem". Co się z tym wiąże? Bieganie na czterech kopytach. Ale mówiąc już na poważnie: nie ma w związku z tym jakichś poważnych zobowiązań; w zasadzie zależy to od forum, na którym gramy i od tego, jakie stawiają tam wymagani. Podstawą jest jednak to, że na koniach jeżdżą ludzie i trzeba się do tego dostosować.

Jass: Ważniejsi są na takich forach konie czy ludzie? Powinna panować równowaga czy korzystniejsza jest przewaga jednej z tych grup?
   Acinoyx: W tym wypadku zdecydowanie powinna być równowaga i nie można powiedzieć, że ktoś jest ważniejszy. Parę zawsze tworzy koń i jeździec, i jeżeli brakuje któregoś z nich - forum najzwyczajniej w świecie przestaje funkcjonować, bo nie ma kto trenować koni, ani jeździć na zawody. Oczywiście - można podyskutować jako człowiek z człowiekiem i rumak z rumakiem, ale na dłuższą metę to nie przejdzie. Może być też tak, że jeździec ma prawo posiadać wiele koni, ale nie oszukujmy się - w końcu któraś postać zostanie zaniedbana i odechce jej się grać, jeżeli nie będzie mogła znaleźć nowego właściciela. Dlatego to jest jedna z ważniejszych kwestii, dzięki którym ta tematyka ma możliwość przetrwania.

Jass: Gdybyś miała opowiedzieć o dzisiejszych końskich forach... wymienić ich elementy wspólne, krótko je scharakteryzować.
   Acinoyx: Sama obecnie prowadzę jedno forum PBF o tematyce końskiej, ale pomimo mojego sukcesu we wcześniejszych latach, to obecne nie rozwija się, ponieważ nie ma chętnych użytkowników. Jest to dość przerażające, ale nie poradzę na to nic, że ludzie najzwyczajniej się do takowych for zrażają przez inne, bo opinia o forach końskich w dzisiejszych czasach krąży taka sama. Teraźniejsze fora, no cóż... jakbym miała je scharakteryzować, to bardzo podnoszą poprzeczkę i zdecydowanie walczą o realizm, co nie wychodzi im na dobre. Jest w tym po prostu zbyt wiele skomplikowania, a sama administracja na dłuższą metę sobie z tym nie radzi, bo chce zrobić zbyt wiele. Poza mechaniką jest też strona graficzna forum, która też się rozwija, ale tak jak poprzednio - za bardzo. Taka strona musi mieć ten stajenny klimat, a nie, nie wiadomo jakie bajery byleby tylko nawalić na nią jak najwięcej. Elementy wspólne? Hm. Wszystkie fora są podobne, z tym, że jedno wprowadzi coś z 'realnego świata hippicznego' i nie zezwala na to innym, mimo że to istnieje i każdy ma prawo to stworzyć. Wyrobiła się dość spora rywalizacja między takimi forami, choć kiedyś wszystkie współpracowały i pomagały sobie wzajemnie. To smutne jak PBFy końskie się zmieniły, ale nic na to się nie poradzi.

Jass: Nie tęsknisz do tych dawnych czasów swoich pierwszych końskich forów?
   Acinoyx: Tęsknię, nawet bardzo! Chciałabym jeszcze raz zagrać na poczciwym Horse River czy Horse Riding Academy i powygłupiać się jak dzieciak na fabule, gdzie nikt nie stoi nad Tobą z kijem i nie wrzeszczy "nie, koń tak nie potrafi stawiać nóg, zmień to!", pograć tam gdzie mechanika zatrzymuje się na podstawowych rzeczach, a nie milionie różnych rozbudowanych zagadnień ze świata jazdy konnej. Mimo, że były głupie, wrócić do tych jednolinijkowców i tej starej grafiki, która w dzisiejszych czasach zostałaby wyśmiana. Oj tak, naprawdę tęsknię i chciałabym aby to wróciło. No, niestety. To może pozostać jedynie marzeniem.

Jass: A czego szukasz na dzisiejszych końskich forach? Jakie stawiasz przed nimi wymagania?
   Acinoyx: Czego szukam... ciężko mi powiedzieć czego szukam, bo jak mam ochotę pograć na forum o tematyce końskiej, to po prostu sama je tworzę. Obecny poziom for o koniach kompletnie mi się nie podoba, dlatego na nich nie gram i pragnę stworzyć coś, co choć w połowie przypomina dawne czasy. Ale niestety, obecnie ciężko jest zadowolić użytkowników, którzy stali się strasznie wymagający i obrażalscy, jeżeli zwróci im się uwagę jako administrator. Jeśli już miałabym grać na jakimś forum, to na takim, na gdzie gdy wejdę zostanę miło przywitana, będę mogła z kimś pogadać na SB, na fabule i po prostu się bawić bez bardzo ograniczających schematów. Innych wymagań nie mam. Nie musi być rozbudowane jak nie wiadomo co, wyglądać też nie. Grunt to zabawa, bo w końcu na tym polegają PBFy.

Dziękuję za rozmowę!

Na życzenie Acinoyx podaję również jej gg gdyby ktoś chciał się z nią skontaktować w związku właśnie z zabawą na końskich forach - 11955256.


Grafika: Fabio Leone

 

Additional Info

  • Data publikacji: Piątek, 22 Listopad 2013

Biorą udział w konwersacji

Komentarze (2)

  • Cóż napomnę moje traumatyczne przeżycie z końskim PBF które trwało całe kilka minut: od zobaczenia, przeczytania, niezrozumienia i ponownego przeczytania, zwątpienia i śmiechu. Kiedyś na jednym z forów o koniach znajomy pokazał mi dział o nazwie "Krycie Klaczy" jako ciekawostkę ze świata PBF, niestety był zablokowany dla gości, a szkoda bo myślę że wiele ciekawych postów można by tam znaleźć, i to według mnie cała esencja końskich forów (nie miałam odwagi zarejestrować się by poczytać erotyczne sceny pomiędzy końmi). Raz weszłam, raz zobaczyłam i omijam szerokim łukiem. Piękny przykład jak nieprzemyślane działanie jednostki potrafi zrazić do całej grupy. A nie, jeszcze kiedyś na MF ktoś mi kiedyś pokazywał posty jak jakiś ogier łapał klacze też z zamiarem pokrycia (używając do tego liny którą trzymał w zębach O.o). Ja rozumiem, że wiele osób woli być zwierzętami niż ludźmi i PBFy dają taką możliwość, ale czy to nie jest już jakaś zoofilia? :P Dobrze, wiem że to się zdarza wszędzie, niezależnie od rodzaju fabuły, ale o ile jakoś międzyludzkie wirtualne igraszki da się jakoś wyjaśnić niespełnieniem w życiu realnym, czy głębszą fabuła rozgrywki fabularnej o tyle zwierzęce są poza moim marginesem zrozumienia. Nie neguje istnienia takich PBF, ale weźcie pod uwagę, że czasem mogą zajrzeć tam osoby 'niewtajemniczone' i oszczędźcie im tego zwątpienia które ja przeżyłam.

    PS. Możliwe że uogólniam, ale takie są moje odczucia w kwestii tego zagadnienia, za co przepraszam jeśli jakieś końskie fora są skrzywdzone moim zrównaniem ich z tymi które przytaczam.

  • Gość (Rened)

    Odnośnik bezpośredni

    Czytając, to zwróciłem szczególnie uwagę na zdanie:

    Tworzy się elita osób, które znają się z for zwierzęcych i nowym trudno jest się wybić

    i to
    nie tyczy się to tylko i wyłącznie for zwierzęcych
    . Problem, o którym wspominany jest, zaledwie w 2 zdaniach. Dotyczy prawie wszystkich for. Wciąż pamiętam pewne forum, na którym grałem. Trzeba było knuć prawdziwe intrygi, żeby ktoś łaskawy popisał z tobą lub sprawdził KP. Wszyscy mieli nowych gdzieś.

Dodaj komentarz