Krotki poradnik zawodowy

Kim grałem na forach? Chyba sześćdziesięcioletni mechanik, który za młodych lat był członkiem zespołu rockowego, a teraz chce żyć w spokoju i nadmiernie korzysta z butelki alkoholu. Brutalny wampir z początków średniowiecza, który ostatnie lata spędza jako pisarz grozy, opisując swoje życie. Lekarz z wyrokiem uzależniony od narkotyków. Cnotliwy rycerz, który po śmierci został aniołem. Żołnierz walczący w Wietnamie, który powrócił do życia po kilku dekadach i stara się odnaleźć w świecie. Diabeł, który pragnie zemsty na pewnej anielicy. Każda z tych postaci była na swój sposób oryginalna, chociaż nie sposób ukryć, że to są postacie zrobione na pewnym szablonie. Co je łączy? Konsekwencja. Mechanik był mechanikiem, lekarz lekarzem, pisarz pisarzem i tak dalej, i tak dalej. To, jak opisałem te postacie w kartach, nie było tylko zbiorem literek, by uzupełnić wszystkie pola; opisałem te postacie po to, by je odgrywać. Nie wszyscy tak robią, niestety.

W wielu swoich tekstach sygnalizowałem pewien problem - powiedzmy, że zawodowy - i podsyłałem krótkie rozwiązania. Tym razem jednak staram się skupić bezpośrednio na zagadnieniu samego zawodu oraz profesji. Fora czysto fabularne, na których udział Mistrzów Gry jest ogromny, różnego rodzaju sesje i eventy są częste i na wysokim poziomie, a fabuła toczy się wartko i to ona dyktuje dalszy rozwój forum są w pewnym sensie pozbawione "szaleństwa zawodowego". O co mi chodzi? Na forum fantasy nie jest rzeczą dziwną widok młodego woja, która przemierza świat i ma jakieś doświadczenie, czy też barmanki, która dorabia jako śpiewaczka, a nocami grzeje czyjeś łoże i jest znana przez całą wieś. Również i nastoletni bogacz z armią sługusów oraz sakiewką cięższą niż własna głowa nie dziwi, bo to wszystko wpisuje się w konwencję. Na postapokaliptycznym forum chude, brudne i cierpiące postacie niby też są nauczycielami czy modelkami, ale przez otaczający świat musieli się dostosować do innych warunków i porzucili swe stare życie, także widok wysokiej, ślicznej dziewczyny z długimi włosami, która trzyma strzelbę nie jest niczym niespotykanym (chociaż prędzej taka dziewoja będzie martwa). Na forach historycznych natomiast historia wszystko ustala i tam, przykładowo, dziewczę z pierwszym okresem jest uznane za kobietę gotową do małżeństwa, a chłop mający kilkadziesiąt lat to już sędziwy starzec. Science fiction dotyczy zupełnie innych ras oraz wydarzeń, gdzie każdy może być każdym, fora o Naruto to w głównej mierze nastoletnie dzieci ciskające piorunami z oczu oraz znikające w kłębach dymu. Potter to młodzi bądź dorośli czarodzieje z innego świata, oderwani od naszej rzeczywistości i nie pasujący do niej.

Fora typu second life, czyli najzwyklejsze, drugie życie, jako jedyne według mnie zmagają się z bezsensownymi zawodami, profesjami i niemożliwym stylem życia. Zanim zacząłem pisać ten tekst, przejrzałem parę takich PBFów, by sprawdzić czy problem dalej istnieje - bo kiedyś chyba normalną rzeczą był młody genialny chirurg mający mniej niż 25 lat czy dyrektor jakiejś wielkiej firmy, bez rodziców, świeżo po rozpoczęciu studiów. Wszyscy piękni i idealni, pijący i ćpający bez żadnych skutków ubocznych, z portfelami grubymi jak udo, mający doskonałe wyniki w pracy, na uczelni i w życiu towarzyskim. Oto, co znalazłem:

Forum pierwsze: 38 lat, prezes rady nadzorczej. 25 lat, muzyk.
Forum drugie: 19 lat, dekoratorka wnętrz i modelka. 25 lat, właściciel sieci hoteli i agencji modelek.
Forum trzecie: 33 lata, pastor. 37 lat, finansista.
Forum czwarte: 24 lata, nauczycielka angielskiego i modelka. 27 lat, kucharz.
Forum piąte: 21 lat, studentka/wokalistka/tancerka/barmanka. 17 lat, kelnerka.

Jak widać, rozrzut jest ogromny. Od sensownych, realistycznych posad i wykonywanych zawodów, aż po dziwaczne mieszanki w postaci modelki matematyczki czy studentki będącej także wokalistką, tancerką i barmanką. Dlaczego? Nie wiem. Ludzie chcą się dowartościować w ten sposób? A może po prostu traktują to jak totalną głupawkę i oderwanie od rzeczywistości, luz i czystą zabawę? Może... ale wtedy pojawia się inny problem, mianowicie widok modelki matematyczki czy młodziutkiego kardiochirurga dorabiającego w barze, może psuć zabawę innym osobom, którzy chcą czegoś więcej niż pustego, mechanicznego wręcz pisania i odgrywania tego samego tylko na innym forum. Warto pamiętać, że na forum nie jesteśmy sami i poza naszą postacią są też dziesiątki, jak nie setki innych, które też chcą grać. Bawmy się wspólnie, tak jest najlepiej, trzymajmy się jednak pewnych zasad oraz pomyślmy, co możemy wyciągnąć z pola o nazwie "zawód". Pisałem już o tym, żeby trzymać się swojej karty postaci i grać DOKŁADNIE według niej - jeśli jesteśmy złodziejem, grajmy jako złodziej, jeśli lekarzem, bądźmy w szpitalu i tak dalej, i tak dalej. Czytelnicy powinni to pamiętać, ale mimo wszystko powtórzę. Niech gracze pracują w swoich zawodach. Niech coś się dzieje.

I pisząc "coś się dzieje" nie mam na myśli totalnie niepotrzebnej i głupiej imprezy, na którą zgłosi się stado użytkowników, każdy napisze jednego posta i na tym się skończy. Kiedy ludzie zrozumieją, że wrzucenie gromady graczy w jedno miejsce to koszmarny błąd, który może doprowadzić forum do upadku? Zasada jest banalna, otóż nie jedna przygoda dla wielu, ale wiele małych przygód, a każda dla paru osób. W ten sposób każdy będzie miał jakieś zajęcie i coś się będzie działo. Wiem co mówię. Dwa lata adminowałem na Hellgates i w taki sposób prowadziłem rozgrywkę, w szczytowym momencie mając na głowie tuzin osób. Coś takiego idealnie się sprawdzi w połączeniu z profesjami naszych użytkowników.

Jeśli ktoś zdecydował się grać przykładowo jako lekarz, niech stworzy swój gabinet w szpitalu albo otworzy prywatną praktykę i porozmawia z Mistrzem Gry, bądź innymi graczami na temat tego, co można zrobić. Ktoś jest chory? No to śmiało, do lekarza, odegrajmy krótką scenkę rodem z ER albo House MD, kiedy to pacjent narzeka na ból w plecach po całym dniu ciężkiej fizycznej pracy, a jak lekarz zacznie go badać, to odkryje ślady po uderzeniach pasem czy kablem. Mistrzowie Gry mogą nawet co jakiś czas podsyłać takiemu lekarzowi jakieś dziwaczne przypadki, zmuszające go do myślenia i przeszukania internetu by znaleźć faktyczną chorobę i sposób jej leczenie. Brzmi jak nudne, męczące zadanie? A skąd! To jest rewelacyjna rzecz, która naprawdę wciąga! Gra jako lekarz, który naprawdę leczy ludzi (graczy albo postacie niezależne nasyłane przez administrację i Mistrza Gry) daje więcej satysfakcji niż kolejne pisanie nie tylko bez wyższego celu, ale bez żadnego celu w ogóle. Tak samo realizowanie się jako internetowy złodziej, policjant, dziennikarz czy prawnik, który naprawdę zajmuje się swoim zawodem to zupełnie nowy świat, który wiele oferuje. Fakt, wymaga to choćby minimalnego przygotowania i odrobiny logicznego myślenia, by nie wyszły jakieś koszmarne kwiatki, ale hej, trochę wysiłku się opłaca.

Jak więc wybrać odpowiedni zawód? Spójrzmy najpierw na forum, na którym mamy grać. Gdzie się znajduje, w jakim kraju, w jakiej części kraju, jak wielkie jest miejsce, w którym przyjdzie nam prowadzić swoje wirtualne życie, jaką ma historię, jakie są miejsca warte odwiedzenia, co tu się może dziać. Przykładowo stworzenie agenta FBI, który przyjechał do maleńkiej mieściny gdzieś w środkowej części Stanów wydaje się być kuszącą opcją, ale co dalej? Co ten agent miałby tam robić, skoro jedyni przedstawiciele prawa to raptem szeryf i jego pomocnicy? Lepszym wyjściem byłoby stworzenie właśnie zastępcy szeryfa, który marzy o tym by zostać agentem FBI - i wtedy można porozmawiać z Mistrzem Gry i gotowe, nasz wybrany zawód wraz z historią postaci oraz miejscem gry idealnie się łączy i tworzy materiał na przygodę czy inną sesję. Dopasujmy swoją profesję do miejsca gry, ułatwimy w ten sposób życie sobie, administracji i innym użytkownikom.

Kto jest kim? Kto gra jako lekarz, złodziej, barman, muzyk, weterynarz, uczeń czy student? Przyjrzyjmy się innym użytkownikom. Poznajmy te osoby zanim do nich dołączymy, zastanówmy się, kto by się przydał, kto jest potrzebny w tym małym świecie. Jeżeli ludzie tworzą coraz więcej uczniów i studentów, to może stwórzmy nauczyciela albo wykładowcę, który będzie dzielił się swoją wiedzą i starał się nauczyć gromadę młodzików czegoś o świecie? Albo pójdźmy w innym kierunku i zamiast adaptować się do istniejących już postaci, zróbmy kogoś, kto po prostu pasuje do danego miejsca. Jakiś stary człek, pamiętający stare dzieje i narzekający na młodzież, właściciel baru czy restauracji lub nawet absolwent liceum, który stwierdził, że studia są bez przyszłości i zakłada własny zespół rockowy, ale brakuje mu wokalistki. Stwórzmy kogoś, kto zapadnie w pamięć i będzie wyglądał jak prawdziwy człowiek.

Nie mieszajmy etatów. Czy w prawdziwym życiu ktoś, kto pracuje jako lekarz i barman jednocześnie wygląda jak zdrowy, pełen życia i energii człowiek? Nie. Tak samo studenci nie mogą (a przynajmniej nie powinni) tworzyć mieszanek jak wspomniana na początku tekstu tancerka, wokalistka i barmanka zarazem. Wiem, że fora to oderwanie się od rzeczywistości i zabawa w wymyślonym świecie, gdzie możemy być kim chcemy, ale bądźmy rozsądni. Nie mówię, żeby każdy musiał wstać bladym świtem i spędzać osiem godzin pisząc posty jako pracownik firmy A, firmy B oraz praktykant w firmie C. Po prostu zachowajmy pewien realizm i nie twórzmy idealnych Mary Sue, a jeśli już musimy wybrać parę profesji, to niech będzie to normalny i sensowny wybór. Nie w stylu "lekarz + barman" czy "student ciężkiego kierunku + modelka", tylko coś w rodzaju "student + barman" albo "nauczyciel + wolontariusz". Jeżeli mamy łączyć zawody, łączmy je tak, by jakoś do siebie pasowały i nie wykluczały się wzajemnie oraz zostawiały wystarczająco dużo czasu na prywatne życie naszych postaci.

Chyba najważniejsze jest jednak to, by wykonywać wybrany zawód! Praca w zawodzie, jaki wpisaliśmy w karcie postaci to praktycznie gotowy materiał na grę, wymagający tylko odrobiny zaangażowania. Śledziłem wątki na kilku forach i bardzo, bardzo rzadko widziałem, by ktoś korzystał z możliwości jakie daje profesja. Policjant niech narzeka na cały łańcuch dowodzenia, to znaczy na przełożonych albo na podległych mu ludzi, niech wypełnia nudną papierkową robotę, niech prowadzi śledztwa i raz na jakiś czas strzeli do przestępcy. Dziennikarz musi prowadzić wywiady, zbierać informacje, pisać artykuły, odwiedzać ważne miejsca i obserwować co się tylko da (a może komuś się nie to spodoba i nasz dziennikarz wpadnie w kłopoty?), student niech będzie studentem i studiuje oraz uczy się do egzaminów, a nie spędza dnie i noce w barach czy na imprezach, a na uczelni widać go było tylko raz, jak zabłądził. Naprawdę, jeśli ktoś wpisał w rubryczce dotyczącej zawodu "modelka" czy "zabójca na zlecenie" to niech się tego trzyma i wykonuje swój zawód.

W końcu chodzi o dobrą zabawę, prawda? Wykorzystajmy więc wszystko, co tylko możemy, a nie dotykajmy sprawy po łebkach, by po paru tygodniach iść na inne forum i tam zacząć wszystko od nowa. "Zapuśćmy korzenie" na jednym PBFie i zwiążmy się z nim, prowadźmy na nim nasze drugie życie tak, jak by było naszym własnym, prawdziwym, z realnego świata. Co to za przyjemność skakać po wielu forach, kopiować całe karty zmieniając tylko szczegóły i powtarzać po raz kolejny te same rzeczy? Czy naprawdę tak fajnie jest odgrywać to samo, ale nie w Nowym Jorku, tylko w Las Vegas? Czy gra polegająca na krążeniu od kawiarni do parku i sypialni jest ciekawa?

Według mnie... nie.

Mortarion

Additional Info

  • Data publikacji: Piątek, 10 Styczeń 2014

Biorą udział w konwersacji

Komentarze (12)

Dodaj komentarz