Epidemia

 

Nazwa: Epidemia
System: Teoretycznie każdy współczesny
Dla kogo: Dobrzy/źli
Liczba uczestników: 2-3 osoby
Poziom trudności: Średni/trudny
Nagroda: Wszystko znalezione podczas przygody oraz lekarstwa/wirusy

Wstęp

Przypadek sprawił, że Fleming odkrył penicylinę. Przypadek sprawił, że jeden mieszkaniec Londynu został potrącony przez samochód. Przypadek sprawił, że absolwent medycyny, który miał odkryć lek na raka wsiadł na pokład pechowego samolotu 11 września. Przypadek sprawił, że doszło do wybuchu epidemii. Mniej więcej tymi słowami zacząłem jeden z moich ulubionych wątków na Hellgates, dotyczący nadnaturalnej zarazy, która zbierała krwawe żniwo wszędzie, gdzie tylko się dało, zarówno pośród ludzi, aniołów jak i demonów. Wydaje mi się, że to dobry materiał na scenariusz, zwłaszcza, że od ostatniego tego typu tekstu minęło na Vision Lighthouse bardzo dużo czasu.

W tej przygodzie uczestnicy będą musieli odwiedzić kilka miejsc - zależnie od tego co zrobią, zaraza rozejdzie się na całe forum lub zostanie powstrzymana. Chcę, żeby wątek epidemii pasował do każdego lub prawie każdego PBFa, więc ten scenariusz to nic innego, jak ogólny szkic, który trzeba już na własną rękę dopracować i rozszerzyć. Oczywiście podam tutaj najważniejsze wydarzenia, które są wymagane do gry, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by poza samym głównym wątkiem, jakim jest epidemia, każdy prowadzący mógł zmienić co tylko mu się podoba.

Domyślnie cały materiał był spisany z myślą o postaciach dobrych, prawych i trzymających się światłości, które po rozwiązania siłowe oraz ogólnie pojętą przemoc sięgają tylko i wyłącznie w ostateczności. Zmieniłem to, starając się tak opisać całość, by pasowała i do graczy trzymających się dobra, jak i do graczy kroczących ścieżką zła i występku. I standardowo - szczegóły trzeba będzie zmienić, by pasowały do konkretnego forum, jednak to ciągle jest tylko szkic.

Definicja

Za wikipedią: epidemia to występowanie w określonym czasie i na określonym terenie przypadków zachorowań lub innych zjawisk związanych ze zdrowiem w liczbie większej niż oczekiwana. W języku potocznym termin epidemia używany jest często jako synonim masowych zachorowań wywołanych chorobami zakaźnymi. I o tym jest ten tekst. O epidemii, jaka pojawiła się w danym miejscu i w ciągu bardzo krótkiego czasu może doprowadzić wszystko do zagłady. Ewentualnie do zamiany forum w postapokaliptyczną rzeź z żywymi trupami albo wampirami. Inaczej mówiąc, ten scenariusz może posłużyć jako punkt wyjścia na forach, gdzie miejsc do gry jest ogromna ilość (niczym w serii GTA, w którym na start dostępny jest tylko mały wycinek świata "bo roboty/huragan/powódź"), jako wprowadzenie/retrospekcja na forach opierających się o The Walking Dead, Day/Dawn/Night of the dead, 28 days/weeks later czy cokolwiek innego, co pasuje do tej tematyki. Wystarczy odpowiednio poprowadzić przedstawione tutaj wydarzenia, by nadać forum odrobinę "życia". Jak doszło do epidemii? Pełna dowolność, nic nie stoi na przeszkodzie, by tutaj poszaleć.

  • Można uznać, że lata temu na Antarktydę spadł meteoryt przenoszący wirusy i bakterie – naukowcy, którzy badali znalezisko przenieśli "gości" do rodzinnych stron, a tam wirusy zaczęły wpływać na żywych ludzi degenerując ich ciała, bądź na martwych, reanimując nieżywe tkanki wyzwalając w nich nic innego, jak prymitywną żądzę krwi i głodu. Albo po prostu kosmici chcą opanować świat, jak w The Thing.
  • Wyciek z elektrowni spowodował skażenie gleby oraz powietrza, ludzie zaczynają chorować i cierpieć niewyobrażalne katusze, niczym w filmie The Bay.
  • Naukowa puszka Pandory - kilka możliwych wersji. Pierwsza: terroryści wykradli walizeczkę z próbkami wirusów i zrobili z niej użytek. Druga: skażenie wody doprowadziło do rozprzestrzenienia się zarazy. Trzecia: nieudany test broni biologicznej doprowadził do wybuchu epidemii. Czwarta: szczepionka okazała się skuteczna, rak czy inne paskudztwo zostało wyleczone, jednakże po kilku miesiącach pojawia się inna, poważniejsza choroba. Piąta: testowanie leku na zwierzętach przynosi same sukcesy, testy na ludziach wręcz przeciwnie.
  • Nadnaturalna puszka Pandory - wersja z Hellgates, gdzie wskutek działania złych mocy doszło do epidemii. Albo nieudany eksperyment magiczny absolwenta Hogwartu doprowadził do wytworzenia inteligentnej zarazy. Albo prastary, wampirzy wirus przeniósł się na ludzi. Ewentualnie biblijna klątwa będąca czymś potężniejszym niż wszystkie plagi egipskie razem wzięte, przewija się przez świat.


Jest tego trochę, prawda? W ten sposób mamy z czego wybierać i zależnie od forum możemy zdecydować się czy nasza epidemia ma mieć pochodzenia naturalne, w postaci zwykłej mutacji istniejącej już choroby, kosmiczne niczym z The Thing, gdzie obcy okazał się być czymś w rodzaju wirusa podszywającego się pod żywe organizmy i osoby, czy choćby i nadprzyrodzone prosto z Hogwartu, bądź sprzed wielu, wielu wieków jako gniew Boży. A to dopiero początek, jako sama podstawa. Ponieważ epidemia oraz ogólnie pojęte zjawisko wielkiej zarazy wymusza jakąś aktywność, bardzo mało osób będzie po prostu "neutralnymi". Albo będziemy się trzymać czegoś, co można określić jako "dobro" albo jako "zło". Nie ma nic pomiędzy, bo prędzej czy później to się może zemścić.

Objawy i przebieg

Zależnie od tego czy uczestnicy są osobami z natury dobrymi bądź złymi, wszystko będzie wyglądało trochę inaczej. Ogólna zasada jest prosta - jeśli gracze biorący udział w przygodzie są postaciami dobrymi, to mają za zadanie powstrzymać epidemię i pomóc chorym. Jeżeli są postaciami złymi, to ich zadaniem jest rozprzestrzenienie epidemii i/lub działania na własną korzyść, by po prostu się dorobić albo osiągnąć inny cel. Przykładowo, jeżeli nauczyciele barykadują się w szkole z uczniami dla bezpieczeństwa, gracze mają ich chronić lub wbić do szkoły, zabrać co się da i zostawić przerażonych ludzi samym sobie. To nic innego jak antagonizm, sprzeczność, przeciwieństwo. Łatwe do ogarnięcia i jeszcze łatwiejsze do poprowadzenia. Tworzy to też dodatkową możliwość gry dla większej ilości osób. Część jest dobra i stara się coś osiągnąć, część jest zła i stara się przeszkodzić. Na Hellgates praktycznie od samego początku wszystko według tego krąży i się sprawdza.

Na HG jest również opracowany przeze mnie tekst o chorobach, jednakże został spisany bardziej pod kątem fantasy/scifi, więc może posłużyć jedynie za wzór. Plaga, która trafi na forum, powinna posiadać kilka możliwych stanów aktywności. "Pierwsze symptomy", "stan ostry", "stan krytyczny" oraz "stan agonalny" wystarczą w zupełności; każdy z nich charakteryzuje się innymi objawami i inaczej wpływa na organizm danej postaci. Jak ukazać zarazę na forum? Wystarczy, że każdy zarażony (gracz oraz postać niezależna), zależnie od ilości postów, będzie odgrywał kolejny etap choroby. Jeżeli gracz regularnie zażywa odpowiednie leki (tzn. co 10 postów mniej więcej), choroba jest zatrzymana i się nie rozwija. Po około 10-50 postach fabularnych, choroba może cofnąć się do poprzedniego stanu, bądź nawet wyleczyć. Jeżeli gracz nie zażywa leków, choroba się systematyczne rozwija i co każde 10-50 postów fabularnych choróbsko przechodzi w poważniejszy stan, utrudniając wykonywanie niektórych czynności. Im bardziej się więc rozwija, tym mocniej utrudnia funkcjonowanie, aż w końcu, w "stanie agonalnym", postać jest skazana na powolną i bolesną śmierć (acz nie zawsze, zależy to od choroby). Wystarczy, że Mistrz Gry będzie sprawdzał posty gracza i w rezultacie oceniał czy choroba się rozwinęła, czy nie. Proste? Proste.

  • Pierwsze symptomy choroby - praktycznie żadnych minusów
  • Stan ostry - zadyszki, gorączki, dreszcze, katar, itd., dokuczliwe, irytujące, ale niezbyt groźne
  • Stan krytyczny - do wspomnianych wyżej objawów dochodzą coraz poważniejsze, utrudniające funkcjonowanie
  • Stan agonalny - przejście kilku kroków to prawdziwa męczarnia


To co napisałem wyżej, to uproszczona wersja stanu chorobowego z czasów szalejącej epidemii na Hellgates, pomijając sam opis choroby, który będzie się różnił zależnie od tego, jaka jest tematyka forum (PBF fantasy będzie miał inaczej opisane choróbsko, niż PBF scifi, bo inny jest poziom wiedzy o świecie i samej medycyny). Dla przykładu, dżuma z Hellgates będzie wyglądała następująco:

  • Pierwsze symptomy - wysoka gorączka, dreszcze
  • Stan ostry - poty, osłabienie, ból głowy,
  • Stan krytyczny - powiększenie i ropienie węzłów chłonnych
  • Stan agonalny - zapalenie płuc, krwioplucie, sinica, śmierć


I tyle. To pozwoli ogarnąć jak bardzo choroba się rozwija, a to jest chyba najważniejsze w czasie zarazy, tak samo jak odgrywanie choroby. Poniżej znajduje się kilka przykładowych miejsc, w których toczyć się może akcja. Jak pisałem, ten tekst to tylko szkic, luźny zarys wydarzeń, taki drogowskaz, który tylko pokaże kierunek w jakim można się udać. Reszta należy do prowadzącego i graczy. Wystarczy odrobinę pomyśleć i wykorzystać to, co już mamy przygotowane na forum, by się dobrze bawić. W jakiejś lokacji doszło do napadu, była strzelanina, ktoś kogoś okradł albo coś takiego? Połączmy to ze scenariuszem!

Leczenie

Pierwszym miejscem, które mogą odwiedzić gracze, są slumsy. Ogólna biedota i rozpacz, brak perspektyw, nieprzyjemny zapach w powietrzu, popękane mury, z których odpada tynk, mnóstwo osób snujących się bez większego celu, gromady dzieciaków bawiące się w cieniu budynków, stare i uszkodzone samochody okupowane przez młodzież, dorośli pchający wózki z całym swoim dorobkiem, ujadające psy, jęczące koty, tego typu rzeczy. Syf, brud, kiła i mogiła. Idealne miejsce, by wybuchła zaraza albo coś podobnego. Jeżeli to jest sam początek i epidemii jeszcze nie ma, można zajrzeć na wikipedię i poczytać objawy różnych chorób, a potem opisać graczom, jak widzą jedną czy dwie osoby wyróżniające się odrobinę z tła ćpunów, żuli i skrajnego menelstwa zalegającego na kartonach i kocach gdzieś w uliczce czy na rogu.

  • Jak zmotywować graczy do udziału w sesji dotyczącej epidemii? Bardzo prosto, wystarczy poczytać ich karty i wyciągnąć jedną postać. Młodszy brat, kuzynka, bliski przyjaciel, czy ktoś taki stoczył się i przebywa w podejrzanej okolicy. Gracze mają za zadanie wyciągnąć go i wbić mu do łba, że źle robi. Albo, w przypadku bycia "tymi złymi", pogratulować mu inicjatywy i samemu wkręcić się w narkotyczny biznes.
  • Inną opcją jest praktyka, staż, czy praca - szefostwo wysyła graczy do slumsów, by wykonali konkretną robotę, na przykład jako wolontariusze pomagający potrzebującym albo odebrali pieniądze od zalegających z opłatą dłużników.
  • Po kilku chwilach od zjawienia się w slumsach niezbędne jest spotkanie handlarza narkotyków, zachwalającego najnowszy towar, który dopiero co trafił na rynek i "urywa łeb przy samej dupie". Prochy, które chce wcisnąć, to nic innego jak środek skażony wirusem epidemii, a wspomniane wcześniej dogorywające ćpuny to pierwsze ofiary. Gracze mogą odmówić, zgłosić to na policję, pobić go i odebrać mu towar, którym sami zaczną handlować i tak dalej, i tak dalej.
  • W jednej z uliczek, z dala od wszystkich, znajduje się chore dziecko ściskające pluszowego misia w jednej rączce i dłoń martwej matki w drugiej. Kaszle, kicha, płacze, dusi się, to nie ma wielkiego znaczenia. Liczy się to, że dzieciak jest chory, matka nie żyje, a każdy omija to miejsce. Malec, widząc postacie graczy, powinien zostawić swoją matkę i podbiec do najmilej wyglądającego uczestnika (ewentualnie do jedynej kobiety w drużynie). Niech się przytuli i wybuchnie płaczem, mamrocząc coś o mamie i o panu, który dał jej lek - tym panem jest diler narkotyków, który tak bardzo chciał wcisnąć graczom towar.


Nie dzieje się tutaj nic wielkiego ani podejrzanego, jednak znaleźć tu można naprawdę sporo haczyków umożliwiających dalszą grę i pociągnięcie choćby długiego, ciekawego wątku. Kilku chorych prosi o pomoc, policjanci są zajęci interwencją i nie zwracają uwagi na graczy, karetka szybko przyjeżdża, straż pożarna również się pojawia i tak dalej, i tak dalej. Jeżeli slumsy nie będą pierwszym miejscem do odwiedzin albo epidemia już trochę będzie trwała, można dorzucić kilka mocnych scen w rodzaju policjantów i straży pożarnej palącej zwłoki zarażonych ludzi w masowych grobach, funkcjonariuszy walczących z rozwścieczonym, chorym tłumem, straż, pogotowie i policja próbującą otoczyć teren kwarantanną, ktoś błaga o dostarczenie do szpitala... szpital jest bowiem kolejnym miejscem, które wydaje się idealnie pasować do tematyki epidemii, zarówno tej pochodzenia naturalnego, jak i nadnaturalnego. Coraz więcej osób zaczyna się czuć źle, personel nie wie, co robić, wzywane są służby specjalne zajmujące się chorobami zakaźnymi, jakiś ksiądz czy dewotka zaczynają wieszczyć koniec czasów, może nawet pojawić się jakiś miłośnik żywych trupów i, dla bezpieczeństwa oczywiście, zacznie rozłupywać ludziom czaszki zanim nie zostanie obezwładniony przez policję.

  • W przypadku, gdy zaraz już trwa i dużo osób padło jej ofiarą, można podsunąć graczom taką scenkę - chora panna w ciąży nie chce sprowadzać na ten świat dziecka, które albo urodzi się od razu chore, albo zostanie chore w chwilę po urodzeniu. Prosi graczy o zabicie i siebie, i własnego dziecka, by oszczędzić cierpienia. Jeśli w pobliżu będzie ojciec i personel szpitalny, kategorycznie się temu sprzeciwią. Co zrobią gracze? Ci stojący po stronie dobra będą mieli nie lada problem natury moralnej, natomiast ci, którzy są po przeciwnej stronie pewnie od razu oszczędzą cierpień matce i dziecku. Albo pozwolą, by cierpieli.
  • Szpital to miejsce, gdzie jest mnóstwo specjalistów najróżniejszych dziedzin i jeszcze więcej leków. Przyjmijmy, że ktoś chce zdobyć leki dla siebie i najzwyczajniej w świecie chce okraść szpital z zapasów lub prosi graczy, by ukradli co się dało. Z drugiej strony - gracze mogą pilnować leków przed złodziejami, zarówno tymi zdrowymi, jak i cierpiącymi na nieznaną chorobę.
  • Jeden z lekarzy może nawet zażądać ochrony czy pomocy, bo ma gdzieś pracę w ciężkich warunkach i chce wracać do domu. Bierze co się da i chce uciec karetką - gracze mu pomogą czy przeszkodzą, to już inna sprawa.
  • Zwłoki osoby chorej na jakąś nieznaną chorobę zostają złożone w kostnicy. I tutaj jest parę możliwych rozwinięć - najbardziej oczywiste jest to, że zwłoki ożywają. Inne może dotyczyć smutnych panów w czarnych garniturach z czarnymi okularami, którzy chcą odzyskać ciało zanim zostanie przeprowadzona sekcja. Jeszcze inny motyw może dotyczyć zarażenia jednego z lekarzy czy pielęgniarzy.


Korzystając z ogromu filmów, można skorzystać z pierwszej części [REC] i zrobić nawet coś w rodzaju survival horroru w kamienicy, łącząc naukę i religię tworząc ciekawy, zamknięty teren do gry. Jak to poprowadzić? Poza zerżnięciem scenariusza filmu (który jest naprawdę świetny i wręcz idealnie pasuje do różnych zabaw na forach, jak i na klasycznych sesjach), w którym ekipa filmowa robi reportaż o pracy straży pożarnej, można po prostu mieszkać w danym budynku, odwiedzać znajomego czy rodzinę albo pracować choćby jako konserwator, sprzątacz czy dozorca albo policjant, bądź lekarz, który przyjechał z wezwaniem.

  • Ktoś zasłabł w jednym z mieszkań - spanikowana rodzina wezwała szybko pogotowie, ale gdy pomoc dotarła, było już za późno. Coś takiego może być doskonałym polem do popisu i idealnym miejscem na przeprowadzenie prawdziwej dramy, w której członkowie rodziny przechodzą przez pięć etapów związanych ze stratą. Zaprzeczanie, niedowierzanie, smutek, żal, złość i agresja wyładowywane na graczach mogą być całkiem ciekawe.
  • Jeżeli epidemia jest preludium do apokalipsy związanej z żywymi trupami, to zwłoki mogą się reanimować po kilku bądź kilkunastu minutach - reszta natomiast to klasyka. Zamknięta przestrzeń, zombie, przerażeni ludzie, brak możliwości ucieczki, walka o życie z innymi albo wręcz strzelanie innym w kolana, by ratować własny tyłek. Ewentualnie można też wykorzystać wiedzę na temat zmartwychwstałych trupów i rozwalić łeb nieumarłemu tylko po to, by odkryć, że w innych częściach miasta trupy już wychodzą na żer.
  • Tak, jak w [REC], budynek może zostać odcięty i poddany kwarantannie, zostawiając graczy i mieszkańców samym sobie. Co się wtedy może stać, nie trzeba nawet pisać - chaos totalny. Panika, przerażenie, ludzie chcą wiedzieć co się dzieje, a na każde, nawet najdrobniejsze zasugerowanie choroby reagują agresją.
  • Próby wydostania się z takiego miejsca mogą okazać się być gorsze, niż ktoś przypuszcza. Co, jeśli kwarantanna okazuje się być jedyną rzeczą powstrzymującą zarazę szalejącą na zewnątrz? Co, jeśli ktoś mimo tego będzie starał się wydostać? Co, jeśli ktoś odkryje w piwnicy, bądź na strychu stare, zamknięte pomieszczenie, a jak wyważy drzwi znajdzie czyjeś zwłoki i pamiętnik?
  • Albo inaczej. Gracze mogą po prostu dostać zlecenie, by nie dopuścić do rozprzestrzenienia się zarazy i mają wyleczyć chorych, bądź przeciwnie - ich zadaniem jest właśnie zarażenie ludzi tak, by nikt się nie domyślił i nie wiedział, co się dzieje przez większość czasu.


Operacja udana, pacjent przeżył

Co dalej? Jest parę możliwych opcji, według których można spokojnie pociągnąć wątek epidemii, jednak zależą one od tego, kim są gracze biorący udział w przygodzie. Jeżeli stoją po stronie dobra i po prostu chcą ludziom pomagać (bezinteresownie lub za drobną opłatą), to będą mieli względnie proste, aczkolwiek długie i męczące zadanie w świecie ogarniętym zarazą. Warto tutaj pamiętać, że sama choroba może nie być aż tak groźna jak ludzie, którzy są nią zarażeni i którzy nie mają już nic do stracenia. Do zyskania mogą mieć jednak wszystko, więc nie cofną się przed niczym.

  • Jeden z lekarzy w szpitalu może powiedzieć, że ma znajomego na uniwersytecie albo w innym, oddalonym miejscu - w skrócie chodzi o to, że gość pracuje nad szczepionką i jest blisko ukończenia badań. Zanim to nastąpi, trzeba dostarczyć jeszcze jeden, ostatni, brakujący element. Osobę, która ma w sobie przeciwciała. Jak więc widać, to może być wstęp do sporej kampanii, w trakcie której gracze będą mieli za zadanie dostarczyć żywą osobę do geniusza (mówiąc bardzo ogólnie, oczywiście). W razie czego można też podkręcić atmosferę, biorąc co tylko się z da na przykład z gry The Last of Us i zostawić graczy z ciężkim, moralnym wyborem.
  • Lek na zarazę został już opracowany, ale pojawił się drobny problem - trzeba go znaleźć. Powiedzmy, że szczepionka znajduje się w jakimś magazynie z gatunku tych, które wynajmuje się za gotówkę na dany czas, ma się kluczyk i nikt nie wie, co jest w środku. Część takich magazynów mogła zostać już zniszczona, okradziona czy wykorzystana w dowolny inny sposób, może nawet ten jeden jedyny, gdzie był lek, spotkał podobny los, a może po prostu przy wejściu stoi ponuro wyglądający typ z agresywnym psem, który nie chce nikogo wpuszczać do środka "bo za to mu płacą".
  • Innym motywem może być już samo dostarczenie tej surowicy do laboratorium pełnego mądrych ludzi. Zabawa w kuriera w świecie, gdzie zwykły kaszel i katar mogą się okazać śmiertelnie niebezpieczne nie tylko wydaje się całkiem fajna, ale oferuje masę możliwości jako klasyczna podróż w stylu Władcy Pierścieni. Różnica jest taka, że zamiast narzędzia zagłady, postacie graczy dostaną coś, co może ocalić świat.
  • Na koniec zostało rozpowszechnienie lekarstwa pośród potrzebujących, co może okazać się największym problemem ze wszystkich. Plaga zbiera swoje żniwo, masy ludzi nie mają nic do stracenia, mogą tylko zyskać. Co się więc stanie, jeśli do opinii publicznej dotrze wiadomość o posiadanym leku? Co, jeżeli miejsca szczepień i leczenia zostaną dosłownie zmiecione z powierzchni ziemi przez tłumy zdrowych i zarażonych? I przede wszystkim - co się może stać, jeżeli ktoś stwierdzi, że ludzie nie zasłużyli na "drugą szansę"?


A to wszystko na podstawie założenia, że epidemia ma podłoże realne, prawdziwe, takie, które da się wytłumaczyć w jakiś naukowy, sensowny i logiczny sposób. Jeżeli jest inaczej - cóż, trzeba będzie podejść do sprawy inaczej, szukając pomocy u ludzi zajmujących się okultyzmem, mistycyzmem, historią, magią nawet. Potem trzeba będzie zgromadzić składniki (na przykład w postaci krwi dziewicy, kości świętego, prochu z cmentarza, misy ze srebra i tak dalej, i tak dalej), a uzyskana w ten sposób mikstura może stanowić normalny lek. I tutaj do akcji może wkroczyć tak zwany "system", czyli nie zgodzić się na udział czegoś takiego w leczeniu chorych...

Operacja udana, pacjent nie przeżył

Stojąc po przeciwnej stronie, jako najzwyklejsi agenci chaosu, gracze mają praktycznie nieograniczone możliwości. Nie ma sensu pisać o wszystkim, co się może dziać, bo to nie jest możliwe. Ludzka wyobraźnia nie zna granic, dlatego wszystko, co tu spisuję to po prostu łagodne zasugerowanie czegoś, taka kartka papieru zapisana słowami-kluczami, normalny szkic. Najprostsze wyjście to postawienie uczestników po drugiej stronie - jak pisałem wyżej, wszystko może dotyczyć szczepionki, leku, ochrony jakiegoś geniusza. Dajmy więc graczom możliwość przeszkodzenia "tym dobrym", NPCom, którzy starają się osiągnąć cel.

  • Gracze, jako "ci źli", mogą dostać zadanie zebrania dziwacznych składników, tak jak pisałem wcześniej (kość świętego, żywa dziewica, chory kot, i tak dalej) i dostarczenie ich w umówione miejsce za grubą kasę. To jest początek rytuału, który ma za zadanie doprowadzić do wybuchu nienaturalnej epidemii w imię wyższych celów, takich jak sama radość patrzenia na niszczejący świat. Darujmy sobie motywację Głównego Złego, który chce do tego dopuścić - zbyt wiele razy ostatnimi czasy widywałem mrocznych, wrażliwych i niezrozumiałych bad guyów, pora na powrót do korzeni czyli "jestem zły bo jestem zły". To, wbrew pozorom, nic złego.
  • Jeśli nadnaturalna rzecz nie pasuje, zróbmy z graczy terrorystów albo ludzi na usługach terrorystów. Porwanie kogoś ważnego i zmuszenie torturami do wytworzenia wirusa, przechwycenie walizeczki z lekami i zmieszanie ich tworząc nową, śmiertelną mieszankę, opanowanie samolotu i wlecenie nim w CDC (centrum chorób zakaźnych) albo coś takiego. Niech gracze będą mogli poszaleć i spełnić swoje najdziksze zachcianki, jako przedstawiciele Zła nie muszą się przejmować prawem, ważne jest jednak to, by pamiętać o konsekwencjach. Jeżeli zaczną strzelać na środku ulicy w biały dzień, to pojawi się policja. Jeżeli porwą samolot, to służby bezpieczeństwa będą o tym wiedzieć. Jeżeli porwą kogoś ważnego, to federalni się tym zajmą i tak dalej, i tak dalej.
  • W przypadku istniejącej już zarazy, chociaż na małym terenie, sprawa jest ułatwiona. Wystarczy znaleźć odpowiedni strój, dzięki któremu nie dojdzie do zakażenia i po prostu roznieść choróbsko jak najdalej. Można tutaj udawać pomagających potrzebującym, którzy oferują transport w bezpieczne miejsce, a tak naprawdę chodzi o to, by przenieść ich w miejsce wolne od plagi i tam zostawić. Pomoc w rozniesieniu epidemii nie jest specjalnie trudna.
  • Można też olać cały wątek epidemii i zostawić go, by toczył się w tle - gracze mają możliwość wcielenia się w normalnych szabrowników, którzy starają się zagarnąć dla siebie jak najwięcej w powoli upadającym świecie. Inaczej mówiąc coś, co widać w The Walking Dead po stronie Governora. Działanie siłą, strachem, terrorem i umysłem, by osiągnąć jak największe zyski. Ten motyw pasuje też do forów typowo postapokaliptycznych, więc wymaga najmniej roboty.
  • O wtargnięciu do szpitali, szkół i innych miejsc, gdzie jest w miarę bezpiecznie i są składowane cenne rzeczy nie muszę chyba pisać? Szabrowanie okolicznych domostw w poszukaniu jedzenia i innych wartościowych przedmiotów to norma. Powiedzmy, że w jednym mieszkaniu będzie chora, dogorywająca rodzina prosząca o pomoc. W innym może być tzw. drugden, czyli siedziba ćpunów, którzy już pomarli na skutek zarazy i zostawili masę pieniędzy i narkotyków. W jeszcze innym można spotkać młodzików/satanistów kombinujących pseudo rytuał według informacji z internetu, który ma przyzwać szatana i pomóc im stać się nowymi władcami świata. Smaczku może dodać związana kobieta/dziewczynka przeznaczona na krwawą ofiarę, niech gracze zdecydują, co chcą robić.


Możliwości gry podczas epidemii, przed nią i po niej, jest multum. Z początku chciałem pisać normalny scenariusz, jasno wytyczony i określony, jednak zdałem sobie sprawę, że to nie wyjdzie. Tekst miałby wtedy mnóstwo stron i prawdopodobnie musiałbym dzielić go na części, a tego nie chcę robić. Ten szkic, który czytacie, to prosty zarys, zawierający jednak całkiem sporo pomysłów i wskazówek, punktów, które mogą przerodzić się w coś większego. O prowadzeniu wątków pisałem już sporo na VL, co robić jako Mistrz Gry, jak spisać scenariusz, jak kreować postacie i tak dalej, więc... chyba sobie poradzicie.

 

Mortarion

Additional Info

  • Data publikacji: Sobota, 08 Luty 2014

Komentarze

  • Brak komentarzy
Dodaj komentarz