Error
  • JUser: :_load: Unable to load user with ID: 44

KuzniaWizji

 

    Pomysł na Kuźnię pojawił się w naszych głowach jeszcze przed oficjalnym startem Vision Lighthouse. Upłynęło trochę czasu nim zdecydowaliśmy się wprowadzić pomysł w życie, lecz podyktowane było to różnymi czynnikami. Początkowo byliśmy jako portal zbyt młodzi, bez odpowiedniego zaplecza i renomy. Konkurs ogłosilibyśmy na zeszłoroczny jubileusz istnienia VL, lecz z podobnym wydarzeniem wystartował wtedy serwis Omnibus. Organizowanie konkursu w zbliżonym czasie byłoby mocno nieeleganckie, więc postanowiliśmy wstrzymać się do kolejnej większej okazji, po drodze organizując kilka mniejszych wydarzeń.
    Jak wspomniałem już powyżej, pomysł nie jest nowy, a w dodatku dwukrotnie został już wprowadzony w życie. Najpierw blog PlayBy, a potem strona Omnibus na początku swego istnienia postanowili zorganizować konkurs na projekt forum, oferując w zamian swoją pomoc w jego stworzeniu. Niestety w obu przypadkach całość zakończyła się klapą, a zwycięzcy obiecanych nagród nigdy nie otrzymali. Nie będziemy więc - jak to w wielu przypadkach na Latarni bywało – pierwszymi organizatorami takowego przedsięwzięcia, lecz pałeczka pierwszej instytucji, która całość doprowadziła do końca wciąż jest do zdobycia. O co jednak chodzi w Kuźni?

    Wielokrotnie spoglądaliście pewnie na scenę PBFową i myśleliście „szkoda, że nie ma takiego forum”. Wiele osób ma dobre pomysły, lecz brakuje im wiary w siebie, nie posiadają po prostu odpowiednich umiejętności czy doświadczenia. Jeśli masz głowę pełną pomysłów lub szufladę pełną notatek, Kuźnia jest konkursem dla Ciebie. Jeśli chcesz stworzyć własnego PBFa, bądź jesteś już w trakcie jego tworzenia, a przydałaby Ci się pomoc – wyślij swoje zgłoszenie konkursowe. Najciekawszy w naszej opinii pomysł uzyska od Vision Lighthouse pełne wsparcie na etapie produkcji i późniejszej promocji. Nie tylko sam pomysł jednak konkurs wygrywa, a jego umiejętne przedstawienie i pokazanie, że wiecie za co się zabieracie. W formularzu konkursowym wypełnić trzeba następujące pola:


    1. Nazwa – choć często lekceważona, jest ona istotną częścią forum i jego promocji.
    2. Świat lub uniwersum – autorski bądź wykorzystany. W przypadku tworów autorskich, prosimy o krótką ich charakterystykę.
    3. Krótki opis forum – w kilku zdaniach przedstaw swoje forum, by zainteresować potencjalnych graczy.
    4. Fabularne wprowadzenie do rozgrywki – dobre tło fabularne to jeden z elementów składowych ciekawego forum. Pokaż nam, jak wygląda sytuacja na Twoim forum.
    5. Rola graczy w rozgrywce – czyli jak wyobrażasz sobie postaci graczy na Twoim PBFie. Jakie będą mieli możliwości, jaki stopnień oddziaływania na losy otoczenia, itd.
    6. Przykładowa lokacja – grafiki stanowiące cały opis lokacji nie świadczą dobrze o forum. Odpowiedni opis lokacji pozwala graczom na lepsze wczucie się w swoją postać, więc jest to element szalenie istotny.
    7. Przykładowa przygoda – nie zniechęcajcie się po przeczytaniu tego punktu, gdyż nie oczekujemy elaboratu na kilka stron. Chodzi nam o krótkie przedstawienie pomysłu na przykładową przygodę, którą chcielibyście zaserwować swoim graczom. Rozgrywka jest duszą każdego PBFa, więc kreatywność Mistrza Gry jest tu jedną z istotniejszych cech.
    8. Opis mechaniki – jeśli takowa nie istnieje i jest to czysty storytelling, prosimy o zaznaczenie takiej opcji.
    9. Inne – wszelkie informacje, którymi chcielibyście się z nami podzielić, a które nie kwalifikują się do powyższych punktów.
    10. Kontakt – numer gadu-gadu, adres mailowy i nazwa konta na VL (jeśli jeszcze takowego nie posiadacie, konieczne będzie założenie takowego – o powodzie napiszę trochę dalej).

    Napisałem o wymaganiach, więc pora napisać, co oferujemy w ramach nagrody. Mówiąc krótko – jeśli tylko autor zwycięskiego zgłoszenia nie zniknie nagle bez śladu – gwarantujemy powstanie forum o wysokiej jakości. Mając na uwadze drużynę redakcyjną, która zostanie zaangażowana w realizację projektu, można być spokojnym o jakość oferowanej przez nas pomocy. Dla zwycięzcy utworzony zostanie na forum Vision Lighthouse ukryty dział służący do dyskusji nad projektem. Pozwoli to zachować nam porządek i odpowiedni harmonogram prac. Poza procesem twórczym, oferujemy również wsparcie na polu promocji, zarówno przed startem forum, jak i w trakcie jego istnienia. Ponadto częścią "pakietu nagród" jest dedykowany zwycięskiemu tworowi adres .pl oraz profesjonalny hosting na okres nie krótszy niż jeden rok. Przez ten okres istnienia PBFa oferujemy warunki identyczne jak dla wszystkich forów członkowskich, a później, jeśli forum nadal będzie sprawnie działało – włączenie do tego grona. Na Wasze zgłoszenia czekamy do końca września, zaś data ogłoszenia wyników uzależniona jest w dużym stopniu od ich liczby. Biorąc pod uwagę wewnątrzredakcyjne dyskusje mające na celu wybranie najciekawszego zgłoszenia zakładamy, że może to potrwać około dwóch tygodni. Ze zwycięzcą skontaktujemy się natychmiast drogą prywatną.

Kelan

    Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest portal Vision Lighthouse.
2. Konkurs trwa od 01.09.2014 do końca dnia 30.09.2014 i prace można nadsyłać jedynie w tym terminie.
3. W konkursie mogą wziąć udział wszystkie osoby fizyczne bez względu na miejsce zamieszkania.
4. W konkursie nie mogą brać udziału członkowie redakcji Vision Lighthouse i ich rodziny.
5. Aby wziąć udział w konkursie należy wysłać projekt PBFa, napisany w oparciu o przedstawiony powyżej schemat.
6. Zgłoszenia nie obejmujące wszystkich punktów schematu nie będą brały udziału w głosowaniu.
7. Prace można wysyłać za pomocą formularza kontaktowego VL, bądź za pomocą prywatnej wiadomości do Kelana.
8. Każdy uczestnik konkursu może przesłać jedną pracę, a każda kolejna automatycznie zostanie odrzucona.
9. Zwycięską pracę wybierają członkowie redakcji na drodze głosowania. Nagrodzony zostanie autor pracy, która zajmie pierwsze miejsce.
10. W przypadku niskiej jakości nadesłanych prac, organizatorzy zastrzegają sobie możliwość nie wybierania zwycięzcy.
11. Wyniki konkursu zostaną podane około dwóch tygodniu po upływie terminu nadsyłania prac, a konkretna data zależy od ilości nadesłanych zgłoszeń. Zwycięzca zostanie powiadomiony ponadto drogą prywatną.
12. W przypadku braku kontaktu ze zwycięzcą w ciągu 7 dni od ogłoszenia wyników, nagrodę może otrzymać autor projektu, który zajął drugie miejsce.


~ Zgłaszając swój udział w konkursie, uczestnik zaświadcza tym samym, że zapoznał się z powyższym regulaminem i rozumie jego treść.

 

Komentarze (64)

  • Pytanie mam jedno. Czy można tu liczyć na nową tradycję VL i za jakiś rok ponownie ujrzeć taki temat? :)

  • Gość (Kelan)

    Odnośnik bezpośredni

    Trudno powiedzieć. Wszystko zależy pewnie od tego, jak konkurs przebiegnie, jakie będzie zainteresowanie, opinie itd. Do zrobienia tego zbieraliśmy się jeszcze przed otwarciem VL, także na chwilę obecną mamy nadzieję, że napłyną do nas jakieś ciekawe pomysły, gdzie w przypadku jednego będziemy mogli się wykazać. Gdy zakończymy ten konkurs, a zwycięskie forum zacznie działać (zakładając że nadesłane zostanie choć jedno ciekawe podanie), zaczniemy myśleć o przyszłości. Zapowiadanie rzeczy, których nie mamy gotowych nie jest w naszym stylu :)

  • Dodałbym swoją cegiełkę do popularności ale nie mam już tyle sił na kolejny projekt w tym okresie xD Wyżej niż drugie miejsce nie mógłbym więc celować :) gdyby były jakieś przypinki w formacie .png dla najlepszych pomysłów to zawsze o taką można by powalczyć :D

  • Gość (AmyZhaotriseRiddle)

    Odnośnik bezpośredni

    Szkoda, że ten projekt nie powstał rok-dwa temu. Nosiłam się z zamiarem PBFu w świecie Pana Lodowego Ogrodu, lub czegoś w stylu średniowiecznego fantasy z magią: Artefaktów mocy lub chociażby Ziemiomorza. Szkoda... wielka szkoda. Mam nadzieję, że taki klimatyczny projekcik kiedyś gdzieś się pokaże, a jak coś ze zgłoszonych projektów i mnie się spodoba, może też co nieco podpowiem ;)

  • Bardzo fajnie. Może sam coś napiszę i wam podeślę. Tutaj przynajmniej mam pewność, że jak ktoś wygra, to będzie to zrobione (wspomina swoją "wygraną" na playby). Korci mnie aby ponownie przeanalizować kilka starszych pomysłów, podrasować je i wystawić.

  • Myślcie, wysyłajcie. Wszyscy mamy nadzieje się wykazać i wyszumieć z pomysłow w tym projekcie ;)

  • Powiedzcie znajomym, rodzinie i przyjaciołom! Spamujcie linkiem wszędzie, niech ludzie wiedzą, co się dzieje ;)

  • Gość (Kelan)

    Odnośnik bezpośredni

    Trochę faktycznie trwało, zanim się do projektu zabraliśmy. Dwa lata temu byliśmy zbyt młodzi żeby się na coś takiego porwać (czego niestety nie rozumiało osoby odpowiedzialne za organizację dwóch innych zbliżonych konkursów), rok temu nie chcieliśmy wejść w paradę Omnibusowi. Czasu chyba jednak nie zmarnowaliśmy.


    Tutaj przynajmniej mam pewność, że jak ktoś wygra, to będzie to zrobione

    I na takie przekonanie wśród ewentualnych uczestników pracowaliśmy właśnie przez dwa lata.

  • Gość (Piórko Feniksa)

    Odnośnik bezpośredni

    Bardzo fajny pomysł i sądzę, że z podejściem redakcji VL może się on udać. Ciekawi mnie w jaki sposób zaplanujecie współpracę zwycięzcą? Czy będziecie na tzw. usługi gloryfikanta i spełniać jego życzenia i wizje. Czy też poddacie z góry gotowe pomysły i dacie gotowy produkt twórcy. Jak ogólnie będzie przebiegał podział ról i obowiązków (choć mogę się domyślić za co kto będzie odpowiadał z redakcji).
    Zapytam jak również chcecie się zabezpieczyć przed słomianym zapałem twórców. Sami wiemy, że wiele pbfów umiera dość szybko. Skąd możecie mieć pewność, że danej jednostce nie znudzi się robienie projektu i tego nie porzuci w trakcie pomocy?

  • Skąd możecie mieć pewność, że danej jednostce nie znudzi się robienie projektu i tego nie porzuci w trakcie pomocy?

    Takiej pewności nigdy mieć nie możey, ale nie ma sensu przecież z góry zakładać, że ewentualny zwycięzca zaraz ze swojej nagrody zrezygnuje. Bo wtedy to można równie dobrze nic nie organizować, a chyba nie o to chodzi :P

    A to, jak będzie szczegółowo wyglądać czyj zakres obowiązków, ile w tym będzie propozycji ze strony redakcji, a ile wizji twórcy (jeśli chodzi o stronę graficzną itp.), to już zapewne będzie zależało w dużym stopniu od danego projektu i osoby zwycięzcy, trudno w tej chwili powiedzieć konkretnie.

  • Kelan pozbiera wszystkie pomysły, ogłosi że nie ma zwycięzcy, a potem sam stworzy PBF multiuniwersum!!! Strzeżcie się! ;)

  • Gość (Kelan)

    W odpowiedzi na: David Turoug Odnośnik bezpośredni

    Za długo ze mną David siedzi już na Mgławicy. Mój misterny plan został przejrzany na wylot :)

  • Gość (Vasemir)

    Odnośnik bezpośredni

    Zaraza, miałem się więćej nie angażować, ale kusicie... Sigil albo cyberpunk a la Deus Ex...

  • Gość (Piórko Feniksa)

    W odpowiedzi na: Vasemir Odnośnik bezpośredni

    Wracaj na Herbię, a nie ... :P

  • Gość (Vasemir)

    W odpowiedzi na: Piórko Feniksa Odnośnik bezpośredni

    Swoje lata już na nią poświęciłem, wystarczy.
    Za to cyberpunk... ech, ech, doba trochę krótka.

  • Gość (Piórko Feniksa)

    W odpowiedzi na: Vasemir Odnośnik bezpośredni

    No właśnie, nie szkoda ci zostawiać twojego "dziecka"? Forum wg mnie dobrze się ma, jest na nim sporo graczy, a każdy kolejny na pewno cieszy :) (a tak na serio chcę cię odwieść od wygranej, bo a nuż byś wygrał :P XD).

  • Też kilka ciekawych pomysłów mam, ale skoro PBFy nie są komercyjne to sorki ale sprzedam je jakiejś firmie robiącej gry albo sama takową zrobię :D Za dobrze się cenie by za darmo takie rzeczy sprzedawać, od co.

  • Vela w takim rozwiąanu to tylko kickstarter, albo możesz spróbować w Blizzardzie, ostatnio po X latach anulowali projekt Titan, więc mają problem z pomysłami.

  • Gość (Kelan)

    Odnośnik bezpośredni

    Zgodnie z prośbą Flashwritera, zamieszczam poniżej jego zgłoszenie:

    A NOKOR: KRAINY POŁUDNIOWE

    1.A Nokor: Krainy Południowe

    2. Świat autorski. Nastawiony głównie na klimat, brutalny świat, w którym braterstwo łączy się ogólnym poczuciem beznadziei i świadomością krótkiego życia. Chociaż twórca tego nie planował, przez graczy świat został zakwalifikowany do gatunku „dark fantasy”.
    Chociaż świat jest bardzo duży, grywalna część skupia się na krainach południowych. Jest to obszar geograficznie stosunkowo odcięty od reszty kontynentu, o wielkości mniej więcej współczesnej Polski. Teren ten podzielony jest na krainy, którymi rządzi pięć nieufnych wobec siebie ras; ich historia pisana jest krwią. Obecnie największym zagrożeniem, a jednocześnie największą tajemnicą jest coroczna inwazja najbardziej przerażających i groźnych mieszkańców krain południowych – wilkołaków. Atakują wyłącznie podczas ostatniego miesiąca roku, zwanego miesiącem mandragory, gdy w pozostałej części roku próżno ich gdziekolwiek szukać.
    W rozgrywce wszystko ma znaczenie, nawet najmniejsze szczegóły mogą być mocną wskazówką do rozwikłania bardzo wielu tajemnic świata. Jednocześnie gracze podczas codziennej walki o przetrwanie nie otrzymują żadnych ulg od MG, czego połączenie daje wrażenie ciągłej zagłady wiszącej nad głowami wszystkich istot. Suma tych aspektów stworzyła motto całej gry - „Nigdy nie wiesz.”.

    3. Samodzielne forum jest jeszcze w powijakach. W planach jest, by było na wpół zautomatyzowane, używające pewnych skryptów, które mogłyby pozwolić graczom na wizualizację własnego ekwipunku, jak np. w grze Diablo II. Dzięki pewnym podstawowym komendom dostępnym dla graczy (jak zmiana lokacji, wydanie złota w sklepie, itp.) MG byłby odciążony od kontrolowania i modyfikowania tych detali.
    Kilkoma unikalnymi aspektami forum są:
    - wyłącznie jeden MG. Dzięki temu istnieje absolutna spójność klimatu, trudności rozgrywki, itp. Wiele większych for boryka się z tym problemem, gdy jeden MG jest uważany za lepszego w pisaniu, inny jest hojniejszy, a jeszcze inny pobłażliwszy;
    - ograniczona liczba miejsc. Jako, że istnieje tylko jeden MG, a on jest tylko człowiekiem, nie jest w stanie sprawnie prowadzić rozgrywkę dwudziestu graczom. Dla dobra wszystkich liczba dostępnych graczy jest ograniczona i w miarę możliwości zwiększana;
    - selekcja graczy. Klimat, który panuje w grze, jest w większym stopniu zasługą graczy, niż MG. W związku z powyższym punktem, gracze, którzy mieliby otrzymać dostęp do rozgrywki musieliby być już dogłębnie zapoznani z prawami rządzącymi uniwersum. Każdy ma do tego wolny dostęp poprzez teksty źródłowe. Jeśli istnieją wolne miejsca, każdy potencjalny gracz będzie ostatecznie poddawany testowi wiedzy o świecie, którego wynik będzie dopuszczał lub wykluczał z gry. Wynik testu – o ile pozytywny – będzie decydował o tym, jak silną postać może stworzyć gracz;
    - silna więź między graczem a MG. Gracze są w bliskich kontaktach z MG, zaufanie i przyjaźń jest esencją dobrej i efektywnej współpracy – oczywiście w żadnym wypadku nie oznacza to zdradzania danych osobowych.

    4. Opisane częściowo w punkcie drugim. Mieszkańcy krain południowych, szczególnie ludzie (poza nimi są elfy, orkowie, niziołki i krasnoludy) odczuwają niemalże klątwę ich losu. Co roku ludzie bronią się w mocno ufortyfikowanych miastach przed atakami wilkołaków, których celem zdaje się być absolutne usunięcie ras rozumnych. Bandyci, którym na ten miesiąc udzielana jest amnestia, licznie przybywają do miast. Każdy człek, który ma siłę unieść miecz jest szkolony i stawiany na murach, by bronić istnienia wszystkich ludzi. Chłopi nie mają czasu na żale o skradzione świnie, mieszczuchy o brakujące sakwy, wojownicy o połamane nosy – w tym czasie liczy się wyłącznie zjednoczenie i przeżycie. Z tego też powodu morderstwo jest najgorszą zbrodnią jaką można popełnić – zabić człowieka, to osłabić wszystkich ludzi w ostatnim miesiącu roku.
    Obecny czas jest sto szóstym rokiem Ery Porządku, która jest następstwem Ery Krwi. Wówczas rasy krain południowych dogłębnie były pochłonięte brutalnymi, niszczącymi wojnami. W skrajnym momencie, najbardziej agresywna rasa – ludzie – wyszła z propozycją o zwołanie wszystkich ras i zaprzestanie rozlewu krwi. Głównie było to spowodowane nieubłaganie zbliżającą się ich ostateczną porażką, ale również nagłym pojawieniem się agresywnych drapieżników – wilkołaków. Niemniej po wielkich i kosztownych próbach, udało się nakłonić inne rasy do zawieszenia broni. Podczas zebrania podsumowano wojnę i ostatecznie podzielono Krainy Południowe na pięć (w zasadzie sześć, ale o tym za chwilę) wielkich krain, gdzie każda rasa otrzymała swoją część. Era Porządku jest przez wielu uważana za symboliczną, ponieważ uczucia do innych ras nie zmieniły się, jedynie otwarte wojny się skończyły. Elf, który pojawiłby się w ludzkiej krainie Myrwen, niemal natychmiast zostanie brutalnie zabity. Tak samo to wygląda z człowiekiem „u elfów”.
    Wyjątkiem jest Tire Nel, szósta kraina – niegdyś część Myrwen – która podczas obrad pięciu ras, potem nazwaną Pierwszym Zebraniem Pięciu, zażądała autonomii. A skoro było to zebranie mające na celu przywrócić porządek na świecie, Myrwen nie mogło odmówić. Tire Nel jako jedyna wielka kraina ma obowiązujący dekret o równości ras, gdzie każda musi tolerować obecność innej na tych ziemiach.
    Pomiędzy tym wszystkim istnieje Nicestwo, które dopiero od roku wszem zostało uznane za pełnoprawną krainę. Nicestwo to miejsce wygnanych szaleńców, którzy praktykowali zakazane sztuki magiczne, lub w skrajny sposób łamali prawa. To dom istot, których krwi nikt nie chce mieć na swoich rękach, a jednocześnie nie chce mieć pod swoją strzechą. Nicestwem rządzi chaos, gdzie mieszkańcy mordują siebie nawzajem. Jest to najbardziej niebezpieczna i tajemnicza kraina – dla wszystkich ras.
    Chociaż magia nie jest czymś niecodziennym, na ziemiach ludzi (Myrwen i Tire Nel) jest mocno kontrolowana przez charakterników – czarodziei zrzeszonych w gildii Wież. Każdy osobnik, który jest potencjalnym zagrożeniem, jest pacyfikowany, a w skrajnych przypadkach – wygnany do Nicestwa.
    A i to nie wszystko. Świat jest jeszcze bardziej złożony – religijnie, kulturowo, biologicznie i magicznie. Nie byłbym w stanie opisać tego w formularzu konkursowym, który miałby nie zawierać dziesiątek stron.

    5. Gracze nie są żadnymi wybrańcami czy nad-jednostkami. Podlegają brutalnym prawom świata, który między innymi mówi – opuszczając miasto sam, wracasz z pustymi kiesami i obitą mordą; Zapuszczając się dalej niż powinieneś, nie wracasz nigdy. Nie znaczy to, że gracze nie mają wpływu na świat, przeciwnie – to oni zazwyczaj mają decydujące znaczenie w tym, jak gra się toczy. Mają prawo kuć własne losy, stawać przeciw bogom, zatrzymywać i zmieniać bieg rzek, głupotą jest jednak myśleć, że cokolwiek pozwoli się podporządkować bez walki. Niejednokrotnie zdarzyło się tak, że ingerencja gracza pozwoliła zapobiec poważnym konsekwencjom dla całej krainy, zapobiegła nowemu zagrożeniu. Brutalny świat w wyraźny sposób nakłania graczy do współpracy z innymi członkami zabawy, czy nawet postaciami niezależnymi. Stąd współpraca ma ogromne znaczenie, niemal samoistnie w obliczu tego wyłonił się złożony system gildii: zaczynając od Wież charakterników, przez zakony kapłańskie i gildie najemnicze, a na tajemniczych organizacjach i bandyckich obozach kończąc. W większości przypadków właśnie dzięki nim gracze będą mogli wzmacniać swoje umiejętności, zdobywać lepszą lub gorszą reputację, wzbogacać się i rozwijać swoje plany, a marzenia realizować.

    6. Nicestwo
    Ziemia była jałowa, niewydająca zdrowej rośliny na świat. Jednakże, nie to wzbudziło we mnie przerażenie. Wiatry krainy były złe, jakby szeptem niosącym w sobie grozę. Wichry były zimne, lecz nieporównywalne do mroźnego oddechu świata w Myrwen. Żadne miejsce nie posiadało chłodu, które zamrażało samego ducha, imając się pierw jestestwa, a później kości i krwi. Czułem na sobie oddech śmierci.
    Szedłem, a moje oczy widziały klatkę wyłożoną owocem wygnańców – ich obłędem. Moje stopy pokonywały ląd spaczony przez moc, której lękam się bardziej od wilkołaków. Niebo było szare, zakryte przez chmurzyska brudne, jakoby kraina ta skaziła nawet niebiosa.
    Szedłem z Artemusem na północ. Na północ, ku ognisku ciemności.
    Zrozumiałem wtedy, że wygnanie nie jest szansą. Nie jest łaską. To grobowiec, w którym chowa się żywych, aby sami obserwowali nadejście zagłady. Ona powoli nadciągała, nie śpieszyła się. Kroczyła niczym widmo starości, mozolnie i nieubłaganie. Ofiary wiedziały o jej drodze. Sama ta wieść psuła ich, skazywała na okrutną torturę. A gdy Ona nadeszła, upadali wszyscy. Upadali, zostawiając po sobie jedynie skórę. Ona rodziła w nich swe martwe dzieci, które plugawiły północ, przywdziewając skórę jak szaty. Nekromantów. Modlę się o to, abym nie musiał spotkać żadnego z nich.
    Dotarłem do siedziby mojego nieprzyjaciela. Dokonuję zemsty w imię Czerwonego Bóstwa, chociaż nie wiem czy rzeczywiście jest on bogiem. To moja walka, ale nie moja pomsta. To Jego wola. Teraz pojmuję, dlaczego zdrajca wybrał właśnie te miejsce. Na zachodzie i na wschodzie góry blokują przejście. Na południu czyhają elfy. Stąd nie ma ucieczki, ale i to miejsce jest trudne do zdobycia. Dumam nad wyborem Wszechdziejów. Czy zdali oni sobie sprawę, iże stworzyli wygnańcom twierdzę? Twierdzę, w której zamknięto na cztery spusty magię mogącą spopielić świat? To była odpowiednia cena?
    Zaiste, to pustkowie. Nie ma tu nic poza wiedzą, która kusi jak ladacznica, a potem zabija jak pająk. Niemniej, pierw jest sieć, która zniewala.

    Zdecydowałem. Jeśli mam tutaj umrzeć, zanim odejdę... spalę siebie. Nie będę niewolnikiem szaleńców.

    Z dziennika Domowira – o Krainie Mroku


    7. Jako przykładowa przygoda może służyć sesja pozafabularna na portalu leviathanrpg.pl, która jest osadzona w opisywanym uniwersum i wykorzystuje setting świata. Użytkownik Urlos jest MG.

    Temat organizacyjny:
    http://leviathanrpg.pl/viewtopic.php?p=35735#35735

    Temat sesji:
    leviathanrpg.pl/viewtopic.php?t=2285&postdays=0&postorder=asc&start=0

    Od tego momentu zaczyna się gra ze stałymi graczami:
    http://leviathanrpg.pl/viewtopic.php?p=42474#42474

    Tu jeden z ciekawszych momentów sesji:
    http://leviathanrpg.pl/viewtopic.php?p=45441#45441

    W końcu tu spotkanie z wilkołakami:
    http://leviathanrpg.pl/viewtopic.php?p=48886#48886

    8. Charakterystyczną cechą jest połączenie storytellingu i klasycznego systemu kości. Pełny system kości jest znany tylko MG, gracze znają tylko podstawy. Jest to spowodowane tym, by gracze poświęcili uwagę wczuwaniu się w swoją postać i rozwijaniu jej fabularnie – w klasyczny sposób dla storytellingu, a nie skupiali się na rozwoju systemowym, przeliczaniem statystyk i analizowaniem tabelek (czyli tzw. power gamingu).
    System, jak i uniwersum, jest autorski. W zależności od aspektu, używa się różnych kości. System kości jest wykorzystany z myślą, by wiarygodnie odwzorować losowość wydarzeń. Wiarygodny i logiczny opis czynności wciąż jednak mają drastyczny wpływ na sukces lub porażkę.

    9. Znaczącą część rozgrywki mają sesję odbywające się via TeamSpeak. Można nawet stwierdzić, że jej część jest równie znacząca, co pisana. Takie sesje są albo nagrywane i archiwizowane, albo po ich zakończeniu opisywane i umieszczane na forum (np. finalny post sesji pozafabularnej na leviathanrpg.pl).
    Pod tym: http://fleshwriter.2ap.pl/downloads/post1.mp3 adresem można przesłuchać jeden z audio-postów.


    ___________________________________________________________________
    Czynnikami, które zdecydowały na "nie", były głównie założenia co do roli MG w rozgrywce. Przy rozbudowanym świecie fantasy nie ma siły, żeby jedna osoba sprawnie prowadziła rozgrywkę większej ilości graczy, zaś odgórne ograniczenie liczby graczy do kilku(nastu?) powoduje że cykl życia forum może być bardzo krótki. Ponadto co dzieje się w przypadku nieobecności administratora/mistrza gry? W przypadku występowania kilku prowadzących wątki na forum, nieobecność jednego nie przekreśla aktywności forum. Tutaj Twoja niedyspozycyjność może sprawić, że całość po prostu się posypie. Ograniczona liczba miejsc i selekcja graczy również nie brzmią zbyt dobrze, szczególnie jeśli zaraz mówimy o bliskich kontaktach z MG. Co jeśli istnieje już grupa, które takie relacje posiada i automatycznie zapewnione ma miejsce w rozgrywce? Chcieliśmy, żeby zwycięski projekt dawał szansę na rozgrywkę komukolwiek, a tutaj wszystko wiąże się po prostu ze zbyt dużymi limitami.

    Komentarz ostatnio edytowany około 6 lat(a) temu przez Gość
  • Gość (Komentator)

    Odnośnik bezpośredni

    [quote=Kelan]Mówiąc krótko – jeśli tylko autor zwycięskiego zgłoszenia nie zniknie nagle bez śladu – gwarantujemy powstanie forum o wysokiej jakości.[/quote]
    Dobrze, że zaznaczacie, bo na tym właśnie polegniecie, tak samo, jak zapewne te dwa poprzednie projekty. Taki konkurs nie ma dużych szans na powodzenia. Jeśli Wam się wydaje, że jesteście lepiej do tego przygotowani niż ekipa PlayBy czy Omnibusa to grubo się mylicie, cały trud konkursu nie polega na Waszej pracy tylko na odpowiednim wyborze zwycięzcy.

    Nie piszę Wam czarnego scenariusza, po prostu na starcie spojleruję zakończenie.

    Powodzenia!

  • Gość (Kelan)

    W odpowiedzi na: Komentator Odnośnik bezpośredni

    Biorąc pod uwagę, że zarówno Playby, jak i Omnibus przestały funkcjonować zaraz po zakończeniu konkursów, śmiem twierdzić że jednak jesteśmy "odrobinę" lepiej przygotowani. Chyba że winą o zamnknięcie obu "miesięczników" obwiniamy właśnie autorów/autorki zwycięskich zgłoszeń? W takim przypadku również twierdzę, że jesteśmy przygotowani lepiej niż autorzy obu ww. serwisów razem wzięci. Inaczej byśmy się po prostu za to nie zabierali.
    Z podejściem, które prezentujesz najlepiej się za nic nie zabierać, bo i tak nie wypali. Inna sprawa, że zainteresowanie nie było faktycznie zbyt duże, co może dziwić patrząc na liczne "jakbym zagrał/zagrała na forum o ..." / "szkoda że nie ma forum o ...", jakie bardzo często napotyka się w naszym środowisku. Ludzie lubią po prostu marudzić, ale gorzej sprawa wygląda, gdy trzeba coś zrobić.
    Mam nadzieję, że za jakiś czas efekt naszej pracy pokaże, że byłeś w błędzie.

  • A w najgorszym wypadku po prostu VL przejmie takie forum i my wszyscy będziemy je prowadzić :)

  • Gość (Kelan)

    W odpowiedzi na: Komentator Odnośnik bezpośredni

    @Mort
    Ze wszystkimi to mocna przesada :P Ja bym się nie podjął :)

  • Gość (Vasemir)

    W odpowiedzi na: Komentator Odnośnik bezpośredni

    A to nie było czasem tak, że zwycięzca PlayBy nie mógł się w ogóle skontaktować z organizatorem konkursu, tzn. w pewnym momencie komunikacja w ogóle zamarła?

  • Oui. Wymieniliśmy uprzejmości na mailu. Potem miałem opisać co chciałbym mieć, jak miałoby to wyglądać et cetera, et cetera... Gdy tylko wysłałem taką wiadomość, otrzymałem odpowiedź mniej więcej taką: "Spoko, wszystko jest jak najbardziej wykonalne :)". I to by było na tyle.

  • Gość (Komentator)

    Odnośnik bezpośredni

    Bla, bla, bla. Czym chcesz mnie przekonać? Na starcie oferujecie tyle co PlayBy i Omnibus. Obietnice. Wasze obietnice są realniejsze, ponieważ są... Wasze? No, no, łykam to, aż się dławię!

    Zamień słowa na czyny i udowodnij, że się mylę. Ale to i tak ja będę się śmiał ostatni. Przykro mi.

  • Gość (Kelan)

    Odnośnik bezpośredni

    @Komentator
    Znów jesteś w błędzie, sądząc że próbuję Cię do czegoś przekonać. Wypisywałeś bzdury, więc chciałem jedynie sprostować. Przekonywanie kogoś, że coś jesteśmy w stanie zrobić jest jedną z ostatnich rzeczy które chciałoby mi się robić. Konkurs się już zakończył, nadesłane zostały prace, których autorzy najwyraźniej ufali, że jesteśmy coś jednak w stanie zrobić. VL i jego redakcja bronią się same, także gadanie dla gadania osoby piszącej "bla bla bla" średnio kogoś tu rusza.

  • Gość (Komenatator)

    Odnośnik bezpośredni

    @Kelan
    Niespecjalnie wykazujesz postawę osoby godnej polecenia takich zleceń, próbując mnie w dalszym ciągu przekonać do swoich, jedynych słusznych, racji, zamiast zająć się powierzonym zadaniem. Mniej ględzenia, więcej pracy. Mniej słów, więcej efektów.

    Trzymam za Was kciuki, załogo! Oba w dół.

    @Yatsu
    Kliknąłbym serduszko, niestety, jako gość nie posiadam takiej możliwości, przepraszam. W końcu chłopiec, który nie jest w stanie podjąć argumentalnej rozmowy z powodu braku umiejętności konwersacyjnych oraz ów argumentów, a mimo to próbuje za wszelką cenę zwrócić na siebie uwagę, prawdopodobnie jak nikt inny potrzebuje miłości.

  • W końcu chłopiec, który nie jest w stanie podjąć argumentalnej rozmowy z powodu braku umiejętności konwersacyjnych oraz owych argumentów, a mimo to próbuje za wszelką cenę zwrócić na siebie uwagę, prawdopodobnie jak nikt inny potrzebuje miłości.

    Wysyłam Ci więc serduszko pełne miłości, Komentatorze. Pomogło?

    A to łobuz z tego Kelana, od tygodnia nic, tylko siedzi i z całej siły Cię do czegoś przekonuje, no. A na domiar złego nic konkstruktywnego nie robi. Zwłaszcza nie zajmuje się realizacją powierzonego zadania. Taaak. Zwycięzca konkursu na pewno też tak uważa.

  • Gość (Kelan)

    W odpowiedzi na: Komenatator Odnośnik bezpośredni

    Wybacz, ale jeśli ktoś czytanie ze zrozumieniem postrzega w strefie abstrakcji, rozmowa z nim jest równie zajmująca jak próba dialogu z paprotką. Pozwolisz więc, że spasuję bo nie widzę sensu próby nawiązania konwersacji. Najwyraźniej przynajmniej przekaz obrazkowy Yatsu do Ciebie trafił i sądząc po reakcji, wywołał mocne poruszenie. Mógłbym Ci przekleić cały fragment do niego skierowany, bo do ciebie pasuje jak ulał, ale wydaje mi się, że w tym przypadku nawet serduszko by nie pomogło.

    Polecam zastosować się do fragmentu z ględzeniem - sprawi, że twoje życie stanie się odrobinę lepsze.

  • Gość (Mizuki)

    W odpowiedzi na: Komenatator Odnośnik bezpośredni

    Tak z czystej ciekawości, bez żadnej wredności czy ukrytych niecnych zamiarów, chciałabym się Ciebie zapytać, czemu sądzisz, że ten projekt nie wypali? Bo sam argument: "Innym nie wyszło" do mnie nie przemawia. Równie dobrze można by powiedzieć, że skoro Kelanowi i Otorkowi nie wyszło spaghetti to i ja spieprzę sprawę.
    Nie wiem jak konkretnie z PlayBy było. Patrząc jednak na Omnibusa i VL to trzeba przyznać, że te dwa portale (? Omnibus to był portal? Jak co to mnie poprawcie) się różnią. Chociażby przygotowaniem. Omnibus od samego początku nie był gotowy na cokolwiek. Z tego, co pamiętam to twórcy na wstępie napisali, że 'projekt nie jest ukończony' (czy może znowu pamięć mnie myli?). VL jednak już jakiś staż ma. Ekipa w miarę ogarnięta jest. Bywało gorzej i lepiej, ale się trzymamy i zawsze staramy się dotrzymać słowa.

    Dlatego... why?

    PS. Robię zajebiste spaghetti i mam na to świadków!

  • Gość (Komentator)

    Odnośnik bezpośredni

    @Aishele
    Dziękuję za korektę. Tylko głupiec nie popełnia błędów.

    A teraz zabierz, proszę, zgliszcza swojej imaginacyjnej dumy, podciągnij spodnie i wyjdź. Tylko się nie poślizgnij.

    @Kelan
    Niestety, ale abstrakcja w mojej aranżacji jest ekstrawagancją logiki, której nie jesteś w stanie zaadaptować swoim ubogim, trzech groszy nie wart intelektem. A jako, że luksus ego mojej marnej istoty bogaci się na biedzie ludzi Twojej konduity, jestem łaskaw wtrącić swoje trzy grosze, na preludium oferując, jak już ustaliliśmy, więcej niż Ty.

    Pozwolę. Pasuj. Jeśli o mnie idzie, wchodzę va banque, ponieważ to ja mam jokera w garści i asa w rękawie.

    Co do plastycznej batalii i jej psychicznych następstw... Mylisz się. Owszem. Prawidłowym aktem z mojej strony byłoby najpewniej spuścić wzrok, olać sprawę i nie podniecać atmosfery, lecz postanowiłem zaoferować mu sposobność, by bez skrępowania mógł ubrać w słowa tę, według jego teorii, nagą prawdę, która w rzeczywistości jest bardziej przer...ana niż jego skarpeta. Póki co, nie stanął na wysokości zadania. Czyżby impotent umysłowy?

    Materializacja Twojej podupadłej psychiki musi być nadzwyczaj mizerna, skoro posiłkujesz się tymi głodnymi kawałkami. Okruchami, uściślając. Ale dzięki, pochlebiasz mi. Takie kąski jak Ty to dla mnie chleb powszedni, idzie jak po maśle. No niestety, moja ofensywa jest jak cholesterol. Przez żołądek do serca.

    Może rzeczywiście lepiej poradziłbyś sobie konwersując z paprotką?

    @Mizuki
    Ponieważ mam do tego prawo.

    PS. Może kiedyś będę miał okazję posmakować.

  • Gość (Mizuki)

    W odpowiedzi na: Komentator Odnośnik bezpośredni

    No możesz, możesz. Nie zabraniam Ci. Ale próbuję zrozumieć Twoje powody, bo jestem ciekawską osóbką. A i chciałabym móc w razie czegoś obronić projekt lub przyznać Ci rację. Bo póki co... nie mam nic.

  • Mnie osobiście nie zastanawia czy VL wywiążę się z zadania (to oczywiste, ta ekipa to profesjonalna załoga, która przez ostatnie lata chyba wydatnie pokazała, że nie rzuca słów na wiatr), a bardziej zastanawia co tak boli niejakiego Komentatora :D choć czyta się to z uśmiechem na twarzy, to myślę Kelanie, że nie ma co się wdawać z tym smutnym człowiekiem w dalszą "dyskusję".

  • Ponieważ mam do tego prawo.

    Przecież kolega Komentator dyskwalifikuje się do jakiejkolwiek wymiany zdań. "Bo tak", "bo mogę"... Komentotor z Ciebie faktycznie zawodowy.

  • Gość (Komentator)

    Odnośnik bezpośredni

    @Borys
    Jestem zdrów jak koń, miło, że pytasz. Nie wyciągnąłem jeszcze kopyt, a już widać, że podkowy są na swoim miejscu. Jestem prawdopodobnie najszczęśliwszym człowiekiem na świecie i Twoja absorpcja tego ewenementu nijak jest mi niezbędna do apogeum jego ogniwa. Jednak na pewnej platformie merytorycznej możemy zapatrzyć się na wspólny punkt widzenia. Również myślę, Kelanie, że nie powinieneś podejmować trudu tego dialogu, będąc świadomym swojej przegranej pozycji. Zbierz z ziemi resztki swojej godności, schowaj do kieszeni na później i ulotnij się niczym gazy po niedzielnym obiedzie.

    @Fari
    Wybacz, maestro, lecz mój miałki rozum nie jest w stanie objąć zrozumieniem geniuszu Twojej inwencji umysłowej.

    Damnant quod non intelligunt.

  • Damnant quod non intelligunt.

    Quidquid Latine dictum sit, altum videtur.

  • Gość (Kelan)

    Odnośnik bezpośredni

    @Borys: Już wcześniej doszedłem do tego wniosku i zachęcam również innych, żeby pożywki trollowi nie dawać. Jak zauważyłeś, czyta się to z uśmiechem, tyle że jest to uśmiech politowania. Tego typu ludzie są niczym psie kupy na chodniku. W Polsce jest ich niestety całkiem sporo i nie niosą ze sobą żadnych wartości. Jeśli zauważa się taką "ozdobę", nie wchodzi się z nią w jakąkolwiek interakcję, jako że każdy bezpośredni kontakt wiąże się z uczuciem obrzydzenia i zażenowania. Nietykana kupa po pewnym czasie zaschnie i bez większych szkód dla otoczenia zostanie przy jakiejś okazji sprzątnięta.

    Zachęcam do dyskusji na temat, któremu ta podstrona portalu jest poświęcona.

  • Gość (Komentator)

    Odnośnik bezpośredni

    @Mortarion
    Finis coronat opus.

    @Mizuki
    Nie chcę być niegrzeczny, ale nie szukam zrozumienia. Moje arbitralne dictum jest wystarczające do finalnej refleksji epilogu akcji.

    @Mortarion
    Najlepsze wyjście to ucieczka, zwłaszcza gdy jesteś w ślepym zaułku. Cieszę się, że dbasz o swoje zdrowie psychiczne.

  • Gość (Mizuki)

    W odpowiedzi na: Komentator Odnośnik bezpośredni

    Więc ani nie chcesz napisać, o co Ci chodzi ani nic? Och... skoro już łaciną lecimy: Que fallus aqua turbulum?

  • Gość (Komentator)

    Odnośnik bezpośredni

    @Mizuki
    Ridentem dicere verum. Quid vetat?

  • Gość (Sygin)

    Odnośnik bezpośredni

    Jak już tak sypiemy łaciną, to bym bardzo chciała też trochę, bo nie chcę być gorsza i wyjść na taką, co to nie zna języków :(

    Anguis in herba.

  • Myślę, że nie ma się co unosić i dyskutować za bardzo nad tą kwestią. Tylko czas i postęp lub jego brak przy projekcie będzie najważniejszą oceną tego konkursu.

  • Gość (Komentator)

    Odnośnik bezpośredni

    No i jak tam, buraczki, projekt? Dwa miesiące i cisza...

  • Nie wiem po co odpisuję na ewidentną prowokację kogoś, kto nie ma nawet jaj, by się podpisać inaczej niż spamować z konta gościa, ale co tam - jak chcesz forów, które powstają w ciągu tygodnia i padają w ciągu kilku, to źle trafiłeś. Jeśli coś ma przetrwać trochę czasu, to wymaga poświęcenia tegoż czasu by wszystko było odpowiednio przygotowane i dopracowane. Ale lepiej piszczeć i płakać...

  • Gość (Mizuki)

    Odnośnik bezpośredni

    Projekt bardzo dobrze. Prace idą w dobrym kierunku, myślę że już niedługo i się pojawi ;)

  • Gość (Kelan)

    Odnośnik bezpośredni

    Buraczki w większości domów zostały skonsumowane przez święta, poza tym nie rozumiem co kulinaria mają do projektowania forum.

  • VL - Same cebulaki.

  • Gość (gfgdgdf)

    Odnośnik bezpośredni

    http://i.imgur.com/x0IdEbf.jpg

  • Gość (Komentator)

    Odnośnik bezpośredni

    @Mortarion
    Uniżę swoje jestestwo i zaresponduję na Twoją fuszerską impetynencję, o, dziarski młodzieńcze, któryś gotów obnażyć swój emblemacik internetowy. Ja nie czekam tylko żądam meldunków. Spocznij i odmaszerować na śniadanie! Mateńka się urobiła.

    @Mizuki
    Czekam z grabą w barchanach!

    @Kelan
    Przygotowanie. I oby nie spalenie (przynajmniej na panewce).
    Yumi, yumi!

  • Po co się śpieszyć? "Co nagle to po diable". Sam forum tworzyłem 7 miesięcy, bez pośpiechu i już blisko rok prosperuje na pełnych obrotach, a nie zapowiada się na zwolnienie tempa. Jakby zwycięska wizja PBF'a powstała w tydzień-dwa byłbym zawiedziony, bo mógłbym nazwać ów projekt czystą fuszerką ^^
    Po zapowiedzi tylko bardziej nie mogę się doczekać, bo marzyłem o projekcie w takim klimacie. Nawet sam mam rozpisany pomysł na pbfa w uniwersum obcego, w razie gdyby taki nigdy nie powstał.

    Od początku istnienia portalu, nie pamiętam żeby ekipa chociaż raz nie dotrzymała słowa. Gdyby tak się teraz stało byłbym rozczarowany. Chociaż nie sądzę żeby do tego doszło. Pożyjemy zobaczymy, nie ma co spisywać czegoś na straty póki faktycznie to coś samo się na nie, nie spisze. Wyjątkiem od tego może być jedynie "Omnibus", który kiedyś istniał i chciał działać, ale nie miał nawet solidnego startu. ;)

  • Gość (Czosnek)

    Odnośnik bezpośredni

    " Konkurs trwa od 01.09.2014 do końca dnia 30.09.2014 i prace można nadsyłać jedynie w tym terminie"

    Huehuehue, ale cebula. Zakładam że ta zwłoka wynika z tysięcy nadesłanych prac ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  • Daruj sobie, nie warto tracić czas dla kogoś kto nie potrafi czytać :)

  • Gość (Komentator)

    Odnośnik bezpośredni

    Nie wiem ile czasu wymaga stworzenie forum, bo to nie mój obowiązek. Ja żądam efektów i informowania mnie na bierząco. Nigdy sam niczego nie tworzyłem, ale posiadam dogłębną wiedzę na ten temat, więc mam prawo podnosić głos. Tracę jednak chyba tylko czas, a i pisanie postów z otwartym wciąż słownikiem synonimów jest dość męczące. Nauczyłem się w sumie sporo nowych słów, więc korzyść jakaś jest, ale gra nie warta świeczki. Możecie się gotować w swoim kółeczku wzajemnej adoracji i uważać, że jesteście fajni, ale do mojego poziomu sporo wam brakuje. Żegnam się ozięble.

  • Tak szybko? Szkoda, 3/10 troll, za szybko się poddajesz, wracaj do swojej elytarnej nory.

  • Gość (Komentator)

    Odnośnik bezpośredni

    @Komentator
    Witaj, mój adherencie. Bieżąco i więcej katorżniczych synonimów! Powodzenia.

    @Mortarion
    Ja dopiero się rozkręcam.

  • Gość (Komentator)

    Odnośnik bezpośredni

    No i jak tam, buraczki, projekt? Kolejne dwa miesiące i cisza...

  • Prace nad projektem trwają i trwają. Sam jako zwycięzca poprosiłem by projekt był tworzony wolno bo studiuje na dwóch kierunkach i nie mam luksusu ciągłego siedzenia po internetach.

    W razie wszelkich wątpliwości proszę kierować pytania do mnie na prywatną wiadomość. Postaram się odpowiedzieć. Jak wszyscy dobrze wiemy chodzi Ci tylko o dobro Disturbii. Nie chcesz robić niepotrzebnej farsy i błędnie coś udowadniać... prawda? ;]

  • Gość (Obserwator)

    Odnośnik bezpośredni

    https://ellendeelounge.files.wordpress.com/2014/04/get-a-life-d95efd.gif

  • Gość (Komentator)

    Odnośnik bezpośredni

    @Żuk
    Jak słusznie nie zauważyłeś, na szczęście nie posiadam konta na tym portalu, wątpliwym byłoby więc zrealizować Twoje zalecenia.

    Oj, bardzo wolno, skoro przez cztery miesiące jedyną wzmianką w tym temacie była prezentacja fabuły zwycięskiego projektu.

    Poszanowanko!

  • Aby rozwiac wszelkie pojawiajace sie ostatnio watpliwosci dotyczace Disturbii.

    Mimo sporych problemow i naglym zniknieciu osoby kodujacej forum, projekt w 99% ukonczony stoi juz na serwerze testowym. Nie w ksztalcie jaki poczatkowo zakladalismy, ale na ten temat wypowiem sie przy okazji stosownego tekstu (zakladajac, ze portal nie wycofal sie z dzialan promocyjnych i takowy opublikuje). Wbrew jednej z opinii, ktora sie pojawila - konkurs (przynajmniej z posiadanych przeze mnie informacji) organizowany byl przez portal, a nie dwie osoby z grona administracyjnego. Powstrzymujac sie od dodatkowych komentarzy (choc z trudem), chcialem tylko zapewnic, ze wraz z pozostala dwojka bylych administratorow pokryjemy koszty serwera i hostingu dla Disturbii. Tyle moge zagwarantowac z mojej strony - reszta jest poza moim zasiegiem, jako ze od ponad pol roku nie jestem uzytkownikiem VL.

    O wszystkich detalach projektu poinformujemy Was w taki, czy inny sposob, gdy Zuk wyrazi gotowosc startu forum, przez co bedziemy mogli podac konkretna date. Jest to jednak ponoc kwestia maksymalnie dwoch miesiecy.

    Przepraszam za brak polskiej czcionki.

    Komentarz ostatnio edytowany około 5 lat(a) temu przez Jane Weller
  • Gość (Komentator)

    Odnośnik bezpośredni

    Zapomnieliście wyłączyć komentarze jeszcze tutaj.

Dodaj komentarz