Szkola Przetrwania

"Przepraszamy, staraliśmy się, ale nie wyszło :) "


    To chyba jeden z najczęstszych komunikatów wyświetlanych na zamkniętym forum. Jeden z najbardziej oklepanych, często wstawianych po to tylko, żeby przedstawić administrację w jasnym świetle, a przyczyny upadku zrzucić na bliżej niezidentyfikowane "coś", czasem na samych użytkowników za to, że pouciekali, a jak tu prowadzić dalej forum, gdy nikt nie chce grać? I tak kolejne twory zostają zamykane po dwóch czy trzech miesiącach nie dożywając nawet roku. Ten tekst będzie bardziej skierowany do PBFów młodych, bo ze starymi sprawa ma się już nieco inaczej. Często mając wyrobioną jakąś pozycję czy stałych graczy, koncentrują się na kontynuowaniu swego dorobku. Najcięższe są początki, jak więc przez nie przebrnąć z powodzeniem?

    Startujące fora można podzielić umownie na te, które mają "BOOM" na początku i te, które go nie mają. BOOMem będziemy tu nazywać zjawisko, kiedy w kilka dni po otwarciu PBFa mamy zarejestrowanych już tyle postaci, że wzrok nam się gubi przy czytaniu nicków. Jak powszechnie wiadomo, część z tych osób to użytkownicy zdecydowani na grę, część pojawi się i zaraz zniknie... oczywiście, wielu adminów zapewne cieszyłoby się z takiej popularności swojej perełki, ale trzeba się liczyć z problemami odnośnie ogarnięcia wszystkiego na raz - pytania od graczy, karty postaci, uzupełnianie spisów na bieżąco, organizowanie pierwszych przygód. Taki start to przede wszystkim sprawdzian dla ekipy zarządzającej, która nieraz musi dwoić się i troić, żeby podołać takiej liczbie zainteresowanych zabawą na forum. Poza tym, trochę po cichu można dodać, że kiedy mamy na początku wysyp graczy, bardziej prawdopodobna jest w dalszym ciągu istnienia PBFa tendencja spadkowa, niż gdy sytuacja wygląda odwrotnie, czyli zaczynamy z małą ilością użytkowników. Trudno zatem roztrząsać czy BOOM jest zjawiskiem pozytywnym czy negatywnym. Co zrobić, żeby go uzyskać? Z tego co zauważam, zwykle potrzebna jest chwytliwa tematyka i mam tu na myśli czasem coś oklepanego, czasem coś nudnego, ale co zawsze ludzi przyciągało. Jeszcze niedawno tak działały PBFy potterowskie. Wystarczy się przyjrzeć, że bez względu na to jak fatalnie jest zbudowane forum HP, zawsze przyciągnie jakąś tam grupkę zwolenników. Może być to nawet największy kicz z kilkoma tematami dotyczącymi zajmowania wyglądów sławnych osób, byle jakim opisem fabuły i ruszającymi się gifami jako obrazkami działów. Chwytliwą tematyką jest też coś, co w danym momencie bije rekordy popularności - jakiś serial, film, gra albo coś, co wielokrotnie było powtarzane, ale teraz zostało przetworzone poprzez dodanie kilku "nowatorskich" rozwiązań czy punktów widzenia. Liczy się też osoba twórcy. Nie ma co się tu oszukiwać, jeżeli założyciel i jego świta są personami dość popularnymi w światku PBFów od razu przyciągają do swojej perełki większą uwagę pozostałych, przy czym dobrze jest jak twórcy są postrzegani pozytywnie, a nie jako typowi hejterzy. Chcąc zapewnić sobie BOOM dobrze jest zadbać też odpowiednio wcześniej o przyzwoitą zapowiedź. Najlepiej przedstawioną w zachęcającej formie, w odstępie czasowym niezbyt nadmiernym od zamierzonej daty otwarcia forum, ale i nieprzesadnie krótkim. Chyba, że postawimy na mocną reklamę od samego początku, wtedy obejdzie się i bez zapowiedzi.

    Gdy nie zależy nam na tłumie zarejestrowanych przewijających się nam przed oczami od samego początku, wtedy można powolutku wykonywać kolejne swoje założenia dążąc do rozwijania forum i czasowemu zwiększaniu liczby graczy. Różnica między tymi dwoma rodzajami startu jest znacząca, bo przy BOOMie dbamy przede wszystkim o utrzymanie użytkowników, a w tej drugiej sytuacji staramy się zdobywać nowych. Tutaj liczy się głównie reklama oraz odpowiednie wpojenie społeczności PBFowej, że takie forum istnieje i ma się dobrze.

    Jesteśmy już za startem, graczy bądź to przybywa, bądź ubywa i trzeba jakoś forum utrzymać przy życiu. Pierwszych parę miesięcy ma tu największe znaczenie, bo później wyrabia się już stałych użytkowników, którzy nie opuszczą swego okrętu tak łatwo. Największe błędy, które zauważam są notorycznie powtarzane i niestety przyczyniają się do porażki projektu w krótkim czasie po rozpoczęciu zabawy. Ogromne znaczenie ma tu podejście administracji do swojego forum i nie, nawet grupa kilku czy kilkunastu administratorów nie uratuje PBFa, jeżeli będą oni wciąż nieobecni. Admin ma być jak dobry gospodarz - przyjmuje zarejestrowanych w swe progi, oferuje im to czym chata bogata, obsługuje ich, zabawia zarówno rozmową jak i organizacją rozrywek. Aktywność założycieli jest niezbędnym elementem na początku. Na co komu potrzebna ekipa, która zajrzy na minutkę dziennie i zniknie? Wiadomo, nie każdy ma dość czasu by siedzieć na forach, zdarzają się różne wypadki losowe, ale zawsze można mianować pomocnika czy dwóch spośród aktywnych (co ważne) graczy, którzy podejdą kompetentnie do zarządzania wspólnym przybytkiem. Istotne jest tu udzielenie tym osobom prawa do decydowania oraz wyposażenie ich w cały zespół informacji koniecznych do rozwiewania wątpliwości użytkowników. Całkiem niedawno obserwowałam przypadek, gdy adminka nowo otwartego forum wyjechała na miesiąc pozostawiając swój twór pod opieką zastępcy, który kompletnie nie potrafił odpowiedzieć na pytania zarejestrowanych czy udzielić im przyzwolenia na pewne elementy związane z grą. Jak łatwo się domyślić, wskutek tego PBF szybko opustoszał. Zwykła rozmowa na SB czy CB to kamień milowy do tego, żeby pokazać forum jako tętniące życiem. Innymi słowy, musi coś się dziać. Nawet gdy tych osób jeszcze jest mało, zachęcać do pierwszych sesji albo nawet zwykłego offtopowania, czegokolwiek, co będzie śladem tego, że tu ludzie wchodzą, piszą i gra jakoś się toczy. Kolejny błąd administracji polega na zbyt szybkim odpuszczaniu. Często gdy użytkowników jest niezbyt wielu na początku albo bardzo szybko się wykruszają, kapitan opuszcza swój statek jako pierwszy i później dochodzący gracze zastają już ruinę. O swoją perełkę trzeba walczyć na wszystkie sposoby i nie poddawać się. Organizować eventy, pracować nad wymianą bannerową, reklamą... nic samo się nie zrobi, jeżeli admin nie włoży w to swojej pracy.

    Kolejna istotna rzecz to organizacja różnych wydarzeń. Z tego co zauważyłam, na początku nie ma sensu rzucać się z poważną misją kiedy gracze nie są jeszcze rozeznani we wszystkim. Najlepiej odwlec to chwilkę, aż lepiej zapoznają się z forum, będzie można już wyróżnić bardziej aktywnych i pewnych graczy, którzy nie znikną nam po kilku dniach bez wieści i dopiero wtedy, gdy każdy z każdym bardziej się zaznajomi zorganizować pierwszą przygodę. I przy kolejnych eventach wysilić się na duże urozmaicenie. Niech to nie będzie w kółko wyprawa po święty Graal, kolejna impreza czy jeszcze jeden rejs w nieznane. Każde wydarzenie powinno być czymś nowym i oryginalnym przynajmniej na tyle, by nie powielało schematów z innych PBFów.

    Reklama dźwignią handlu. Jak to często spotyka się fora, które mają zapchane suwaki z bannerami, grafikami z już dawno padłych PBFów i nic nowego się tam nie pojawia. Zwykle wygląda to tak, że administracja na początku skupia się na reklamie, a później o niej zapomina, co w efekcie hamuje możliwość napływu nowych graczy. Jest na to jedno rozwiązanie - sprzątać po tworach padłych i co jakiś czas szukać źródeł wymiany w forach nowopowstałych. Wiem, że jest to obowiązek dość upierdliwy, ale przynoszący rzeczywiste efekty. Najlepiej podchodzić do zawiązywania partnerstw stopniowo - najpierw z PBFami podobnymi gatunkowo, później tylko z tymi luźno powiązanymi, a na końcu z forami, które w największym stopniu różnią się od naszego dzieła. Do tego prezentacje na portalach czy innych skupiskach społeczności PBFowej.

    Zakładając forum trzeba być świadomym, że jeżeli ma to być rozrywka na dłużej niż miesiąc czy dwa, to jest to coś, o co trzeba dbać, co trzeba udoskonalać, rozwijać, pracować nad tym, a przy tym zachowywać jak najlepsze relacje z użytkownikami tego przybytku. Może się wydawać, że administracja staje się poniekąd wielofunkcyjną maszyną od wszystkiego, ale z tym się trzeba po prostu pogodzić. Chociaż można zauważyć trend "fajnie jest być adminem", to przyznajmy szczerze - nie każdy się do tego nadaje. Pracujmy nad tym co zbudowaliśmy, wprowadzajmy dodatki, bajery fabularne czy techniczne, aby ten wkład w nasze dzieło znajdowało odzwierciedlenie w zadowoleniu graczy. PBF nie może stać w miejscu, jeżeli stanie jego rozwój, to zacznie być postrzegany jako twór bierny, nie oferujący nic nowego.

    Ten niewielki zbiór kilku porad pewnie nie zadziała w każdym przypadku, ale może okaże się na tyle przydatny, że znikną z komunikatów zamkniętych forów przereklamowane teksty z obowiązkowym "nie wyszło", a przynajmniej zostaną zastąpione "sorry, zawaliliśmy, bo się nie przyłożyliśmy do tego jak trzeba". Nie ma co ukrywać, że w początkowej fazie za upadek PBFa odpowiada przede wszystkim administracja i jej błędy, a konkretyzując nieodpowiednie osoby, które biorą się za zarządzanie. To nie jest takie proste i wcale nie polega wyłącznie na wysyłaniu uśmieszków na SB i akceptowaniu kart postaci. Żeby coś przetrwało, trzeba to odpowiednio pielęgnować, a jeśli ktoś nie ma żyłki ogrodnika, to po co mu sadzić roślinkę, która ledwo co zacznie rosnąć, a już zwiędnie?

Jass

Komentarze (28)

  • Pisałem to wielokrotnie - ostatnio jest to plaga. Pojawiają się super wielkie zapowiedzi, ogromne poradniki, zapewnienia, że administracja jest zżyta i w ogóle się lofcia jak nikt inny, a po miesiącu (lub miesiącu i tygodniu) forum jest zamknięte. Tak było z House of Cards, gdzie tuzin adminów dał ciała po całości i pomimo obecnych na forum graczy pbf zamknięto. Tak było z Texas Medical Center, gdzie gracze naprawdę chcieli grać, ale autorka, pomysłodawczyni i twórczyni stwierdziła "jebać to" i uciekła na inne forum, chociaż zapewniała, że tak nie będzie. Tak było z Chicago Bitches, z Empire State, z Shadow Play i masą innych forów... ale to tylko zabawa, kto by się tam przejmował, i tak za parę tygodni zrobi się nowe forum i będzie słodko, a jak padnie? Nie hejtuj zazdrośniku i ić stond!1one

  • Gość (Piórko Feniksa)

    Odnośnik bezpośredni

    Przykre jest to, że ludzie nie piszą, ze coś się nie powiodło. Dla mnie odsuwają od siebie porażkę, zwalając to na różne czynniki. To zauważyła Jass na samym początku. Uważam, że przyznanie się do błędu jest bardzo ważne, gdyż ukazuje ludzką naturę człowieka. Warto zatem aby napisać szczerze co było przyczyną zamknięcia niż uciekać w kolejne twory, które skończą żywot po paru miesiącach ;x (to co zauważył Mort w komentarzu).

  • Gość (Kelan)

    Odnośnik bezpośredni

    Faktycznie napisanie "Odechciało mi się" całkowicie zmieni postać rzeczy... Wszyscy użytkownicy forum poczują natychmiast duchową więź z "ludzką naturą" administratorów.
    Dla mnie zagadką jest tylko dlaczego ludzie w ogóle rejestrują się na tego typu forach. Przecież w 90% przypadków od razu można powiedzieć, że to nie przetrzyma kilku tygodni, szczególnie jeśli biorą się za to osoby znane już ze swoich wcześniejszych "dokonań".

  • Ogromnie liczna administracja House of Cards pisze " Jest nam przykro, że jesteśmy zmuszone zamknąć forum, bo same je kochałyśmy i włożyłyśmy w nie naprawdę dużo serca."

    Admini Texas Medical Center "Dziękujemy za wspólnie spędzony czas < 3"

    Rządzący Shadow Play natomiast tylko " :)"

    Administracja Chicago Bitches jest szczera "Nie, to nie przez was jesteśmy zmuszone zamknąć forum – jak można się było spodziewać, sprawy prywatne prędzej czy później dopadły i nas."

    Admini Empire State też, ale nieco inaczej "sialalala TY I JA TY I JAA, MYDEŁKO FA!"

    Administracja Na Dzielni zawiesza forum z komunikatem "Administratorkom nałożyło się w tym samym czasie wiele prywatnych spraw i przez to ucierpiało forum."

  • Mój drogi, Mydełko Fa jest na Empire, ale to adres na który mieliśmy się przenieść i nic tam nie ma. ;) Na ES jest właściwy komunikat z zamknięciem.

  • Jest też jakaś niesprawiedliwość na tym świecie(w sumie nikt nie mówił, że świat jest sprawiedliwy) np. takie SL, kolejne miasto, poza nawaleniem tony skryptów i grafik, które sprawiają, że mój smartfon wybucha, nic sobą nie prezentuje. A tu BOOM w ciągu 24h na forum było 4324141443543 ludzi.

    Ktoś robi naprawdę dopracowane forum, coś oryginalnego i skromnego(Mogę długo wymieniać: K.A.R.A 4, Core RPG, Femoh, Mizantropia itp. itd.) i co? Pada po paru miesiącach. O ile faktycznie dosyć często winni są administratory(np. przy Core RPG, po prostu znikli i nie ma ich do teraz) o tyle jednak czegoś tutaj nie rozumiem. I teraz się tak zastanawiam - czy ludzie są tacy płytcy, że jedyne o czym marzą to wirtualnie się dupczyć w kolejnym wirtualnym mieście, czy może ja jestem jakaś nienormalna i "niedzisiejsza". W sumie coraz bardziej mam wrażenie, że oba te powody się nakładają, żyjąc w dobie tych całych genderów, facetów w różowych rurkach i ruchu narodowego palącego tęczę...

    Świat PBFów od kilku lat zrobił się strasznie fermentyczny i... Nudny. Fajne projekty padają po kilku miechach, a słodziaśnych SLów jest od zatrzęsienia. A parę lat temu nikt by nawet nie pomyślał o SLu bo wszędzie tylko były zwierzęce PBFy... Jak to wszystko się zmienia, szkoda, że na gorsze :/ I jeszcze apropo zapowiedzi - właśnie, robią burzę w szklance wody, zapowiedzi niektórych for są naprawdę "łał" a potem okazuje się shit albo co lepsze - forum wcale nie powstaje. Dlatego ja na zapowiedzi patrzę zawsze z przymrużeniem oka, czasem wolę w ogóle ich nie czytać bo potem się na coś napalę a to nigdy nie powstaje...

    Ogólnie to w artykule nie ma żadnych odkryć ameryki czy coś, jest napisany dosyć ogólnikowo. No i i tak pewnie nikt z owych "twórców" tego nie weźmie sobie do serca. PBFy to rzecz którą może zrobić każdy i to za darmo dlatego takich sytuacji nie da się wyeliminować - może jakby prowadzenie PBFa wiązało się z jakimiś opłatami(np. za hosting) to ludzie inaczej by na to patrzyli i nie olewali by tak sprawy. A tak to jest jak jest.

  • takie SL, kolejne miasto, poza nawaleniem tony skryptów i grafik, które sprawiają, że mój smartfon wybucha, nic sobą nie prezentuje. A tu BOOM w ciągu 24h na forum było 4324141443543 ludzi.

    To idealnie widać na otwartym niedawno Salem - kody, skrypty i grafiki okazały się tak zaawansowane, że NIKT nie potrafił sobie z nimi poradzić i administracja była zmuszona je wymienić, bo nie dało się czytać postów (których ilość sięga ponad tysiąca, z czego połowa to wszechobecny offtop) :)

    ja na zapowiedzi patrzę zawsze z przymrużeniem oka

    Zapowiedzi to pół biedy, bo czasami można trafić na coś ciekawego, ale większość to zapewnienia jak bardzo admini są zżyci i się loffciają, jak bardzo będzie aktywny Mistrz Gry oraz właśnie jakie będą kody, skrypty, zarezerwowane wyglądy...

  • Jak tak patrzę z perspektywy siedmiu lat bycia na różnych pbfach, to zastanawiam się, w którym momencie pewien ewolucyjny element został brutalnie ukatrupiony. Widząc te jakże wymyślne powody dla wyłączenia forum, z oklepanym "bo nam nie wyszło", mam nieodparte wrażenie, że spora część [jeśli nie większość] tych zamkniętych forów została stworzona, bo komuś zapragnęło się zostać adminem, a jak już nim został, to przekonał się, że to wcale takie hop-siup nie jest i wymaga determinacji oraz mnóstwa pracy i wysiłku. Jeszcze rok czy dwa lata temu był ogromny boom na pbf o The Vampire Diaries. Mnożyły się głównie temu, że na innych forach "Eleny, Damony i Stefany" ktoś już miał, a granie autorską postacią lub mniej ważnym kanonem było najwyraźniej ujmą na honorze.
    New Hogwart Rpg jako powód wyłączenia dało podziękowanie za pięć lat gry. W temacie pożegnalnym zaś założycielka,wzdychając jak to bardzo loffcia współadminki, graczy i samo forum, oznajmiła, że nie daje rady [podobno z - cytuję - "łataniem fabuły", a powodem tego miało być, że userzy przychodzili, pograli chwilę i uciekali] i z "ciężkim sercem" zamyka forum. W sumie to się nie dziwię, skoro jedna z adminek miała - UWAGA - 21 [słownie: dwadzieścia jeden] kont.

  • Szkoła przetrwania, coś o tym wiem.
    Samodzielnie prowadziłem przez krótki czas swoje forum, pomagałem adminować na trzech forach, z czego dwa miały największy potencjał. Każde z nich padło. Pierwsze, bo trochę tematyka nie spasowała graczom, drugie padło jeszcze przed pierwszym eventem, który się nie odbył. A gracze byli, bo się zajmowałem wymianą i jakieś efekty przynosiła. Śmiało można powiedzieć o takim a nie innym zachowaniu głównej administracji - bo ja stanowiłem taką pomoc.
    Zdarza się, że pomysł okaże się ślepym zaułkiem. Nie dla graczy, a dla adminów. Tu nie chodzi o samą chęć dzierżenia władzy, ale o coś, co z początku wydawać mogłoby się dobre, po pewnym czasie może okazać się nudne. Powiedziałbym, że dobre forum to takie, na którego prowadzenie ma się pomysły jeszcze przed jego otwarciem.
    Do upadłych forów doliczyłbym Elion, Esgorath... oba fora fantasy, z potencjałem a które administracja porzuciła i nie raczy wrócić. Venderię również, która tworzona od tak dawna, padła przed jakimś otwarciem. Czyżby adminowi brakło sił na projekt tworzony od kilku lat?
    O miastach, które nie śpią nie będę nic mówić, bo na to brak mi słów. Choć prawdą jest, że każdy z adminów poważnego, porządnie zrobionego forum chciałby mieć tyle graczy, co tam. W dodatku wiernych, oddanych i zaangażowanych.

  • Choć prawdą jest, że każdy z adminów poważnego, porządnie zrobionego forum chciałby mieć tyle graczy, co tam. W dodatku wiernych, oddanych i zaangażowanych.

    No właśnie! Texas Medical Center to dowód, że gracze naprawdę chcieli grać, starali się, dyskutowali jak wspomóc forum, co zrobić, by wszystko trzymało się kupy i nie padało, mieli masę pomysłów. A administracja? Wypięła się na graczy. Uciekła jak szczury z tonącego okrętu. Wina administracji, że forum padło? Oczywiście, bo tak jak Mefciak pisze, adminom brakło sił, pomysłów, chęci. Nie graczom. Adminom.

  • Gość (Rosalia)

    Odnośnik bezpośredni

    Och, Kate, a Ty ciągle musisz się wyżywać na forum z którym podobno nie miałaś styczności od ponad roku i zjechano Cię za niewinność. Brakowało mi Twoich zbilansowanych gównoburz. ;*
    P.s.: Zapomniałam dodać w poście - ta aferka o grafikę z Reiną była o tyle śmieszniejsza, że na blogu http://arrow-the-hood.blogspot.com/ (usuniętym, szkoda) miałaś wtedy nagłówek, który Ci zrobiłam. Naprawdę, miłość, jaką żywię do Cię i Twych bulwersów jest ogromna.
    P.s.2: No, miałam dwadzieścia jeden kont, życie. Powiem Ci w sekrecie, że to dlatego, że całe życie pragnę Ci dorównać. Zostałaś moją idolką, gdy się pochwaliłaś kiedyś na sb, że na XR miałaś 22 konta.

    xoxoxo

  • Nie wyżywam się, stwierdzam oczywiste fakty. Czyżby gdzieś był zakaz pisania o zamkniętych forach? To Ty jesteś od wywoływania - jak to sama okresliłaś - "gównoburz". I ewidentnie masz problem ze zostawieniem mnie w spokoju. Znajdź sobie jakieś hobby.
    P.S. Gwoli ścisłości, nie zrobiłaś nagłówka, jedynie dodałaś napis i nic więcej.
    P.S. 2 Miałam, a i owszem, ale nie na raz, ale na przestrzeni 4 czy 5 lat, a to jest spora różnica.

  • Gość (Rosalia)

    Odnośnik bezpośredni

    @Jane Chciałam to jakoś konstruktywnie skomentować, ale... AHAHAHAHAH. Dziękuję, you made my night. Tyle hipokryzji w pięciu linijkach. <3
    "I ewidentnie masz problem ze zostawieniem mnie w spokoju. Znajdź sobie jakieś hobby." - moja perełka. Szkoda, że sama nie stosujesz się do własnych rad.
    Loff ju furevah <3

  • Gość (Vasemir)

    Odnośnik bezpośredni

    Do prowadzenia każdej gry - i PBFów, i vallheru, i serwerów roleplay - potrzeba wytrwałości i jako-takiego pomysłu. Mam jednak wrażenie, że... dobre fora nie padają ot, tak! Bywają krótsze i dłuższe przerwy, ale jakość broni się sama - słabe fora przepadają bez wieści, a dobre powracają i za każdym razem przerw jest mniej.
    Wysoka jakość przyciąga ludzi zainteresowanych porządną rozgrywką, więc jeśli system rozgrywki (jako świat, mechanika, forum - całość) jest na wysokim poziomie, a forum jednak pada, to znaczy, że wina leży po stronie administracji. Do przemyślenia głównie dla a) masowych wytwórców SLi, wypluwających kolejny tym-razem-świetny twór co kilka tygodni/miesięcy oraz b) zadufanych dupków, którzy uważają się za "bogów na swoim podwórku" tworzących WSPANIAŁE gry, których "nikt nie potrafi docenić". Yup, myślenie o potencjalnym odbiorcy i jego ilości to część roboty admina.

    Podoba mi się zaakcentowana w tekście rola admina jako gospodarza. Dodam tylko, że istotne jest jeszcze podejście oraz prezencja, ale to właściwie zawiera się w tym, co pisałem wcześniej.

  • Podoba mi się zaakcentowana w tekście rola admina jako gospodarza.

    Tego niestety coraz częściej brakuje na nowych pbfach. Człowiek się rejestruje, zagląda na SB, a tam zamknięta grupka forumowych znajomych, którzy na powitanie może i odpowiedzą, ale potem zignorują nowego gracza. Zupełnie co innego jak się pojawia na forum, zerka na SB, a tam już admin czy któryś gracz wita nową osobę i zachęca do rozmowy. Staram się to też stosować u siebie i daje to niezłe efekty. Mało kto potem ucieka i już nie wraca. ;)

  • Moim zdaniem to, co się pisze w komunikacie o nagłym zamknięciu forum (czy "przepraszamy, jesteśmy do niczego, ach, to nasz ludzki błąd", czy "sorki, znudziło nam się", czy może "sialala"), nie ma tak naprawdę znaczenia, bo takie sytuacje w ogóle nie powinny mieć miejsca. Skoro jest się tak bardzo przywiązanym do forum, tak bardzo kocha się graczy, tak czule wspomina spędzony na forum czas i z tak ciężkim sercem postanawia się je zamknąć, to widzę bardzo prosty sposób na uniknięcie tego cierpienia. Nie zamykać. Zostawić w spokoju, przekazać uprawnienia administratorskie komu innemu, samemu się odciąć od gry, jeśli nie ma się już na nią ochoty, ale nie zamykać.

    Dopóki na forum są ludzie - choćby garstka - którzy mają ochotę grać, to zabieranie im tej możliwości jest ze strony admina najgorszą rzeczą, jaką może zrobić. Aktywność na PBF-ach, jak wszyscy wiemy, przychodzi i odchodzi falami, to normalne zjawisko - to jeśli chodzi o kończenie działalności z powodu zbyt małej liczby użytkowników. A jeśli nie ma się czasu albo ochoty na dalsze administrowanie, to, powtarzam, dlaczego nie przekazać uprawnień komuś chętnemu? Albo ostatecznie dlaczego nie zostawić forum po prostu w spokoju, żeby ci, którzy tam się bawią, mogli sobie samodzielnie kontynuować grę? Dlaczego zaraz zamykać? Co to znaczy "nie wyszło nam"? Nie mogę tego pojąć.

    Jedyne wytłumaczenie, jakie mi przychodzi do głowy, to jakaś głupia ambicja - żeby następni admini nie "zepsuli" tworu, prowadząc go wedle swoich pomysłów i upodobań. Tylko skoro i tak samemu nie zamierza się czegoś prowadzić, to co za różnica?

    W gruncie rzeczy PBF-y prowadzimy przecież nie dla siebie samych, a dla innych. Robimy to przede wszystkim o to, żeby innym zapewnić jak najfajniejszą rozrywkę na jak najlepszym poziomie. Nie po to, żeby łechtać swoje ego (bo jestę adminę). To coś, o czym według mnie warto pamiętać.

  • Trochę się naprodukuję i pewnie będę skakała z tematu na temat, ale wybaczcie, agregaty Żabki pod moim mieszkaniem dosłownie ryją mi głowę. Naślę na nich sanepid. Ech.

    Zamykanie forów (w szczególności SL) jest plagą z banalnego powodu, który pojawił się w kilku komentarzach. Za tworzenie forów biorą się, w skrócie, osoby: A/ które nie wiedzą kompletnie nic o pbfach, ale koleżanka coś ma, więc ja też sobie stworzę; B/ chcące "znowu się wybić" - czyli tzw. zostanę adminem, trochę się znam (albo nawet sporo), więc spróbuję szczęścia, może się uda (zazwyczaj jednak się nie udaje); C/ ludzie, którzy chcą pisać i będą pisać z małą, średnią czy dużą ilością użytkowników (prawdopodobnie forum się utrzyma dłużej). Osobników kategorii "C" jest niewielu, można zliczyć ich na palcach obu rąk (znowu napiszę, że w szczególności pośród SLi - za fantastykę się nie wypowiem, dawno nie grałam na takich forach). Na kogo się trafi, będąc zwykłym userem, można przewidzieć, jeśli się trochę dłużej siedzi w temacie i widzi, jak kto zajmuje się swoimi kolejnymi forami.

    Osobiście uważam, że ilość grafiki czy bajery szeroko pojętej to tylko widzi misie administracji. Na AB mamy jej trochę, ale starałam się wklepać większość kodów w styl, żeby się ludziom nie plątało. Jedni lubią duże nagłówki, inni małe, jeszcze inni nie zwracają na to kompletnie uwagi i tylko forum ma być znośnie wyglądające (chwała tym osobom, bo przynajmniej nie powiedzą, że praca ewentualnego admina, który trochę nasiedział się przy znaczkach, będzie w miarę zaakceptowana - mi tyle wystarczy). Ważne jest tylko jedno - znaleźć dla siebie miejsce, bo żadne forum nie będzie pasowało 100% ilości odbiorców. No nie ma takiej opcji, czy to byłby SL czy fantasy czy jeszcze coś innego.

    Szkoda, że znowu ludzie przyrównują SL do dupczenia non stop. To jest przykre po prostu, bo zamyka się samemu sobie horyzonty. Fakt, znajdziecie wiele hajdowanych rozgrywek, wiele użytkowników, którzy trzepią kolejne postaci, żeby znaleźć partnera czy partnerkę do bzykania, ale nie każdy ma takie ambicje na forum. Mam swoją postać od prawie trzech lat, skakałam nią po kilku forach z kolegą Loganem i kurde... Już się lekka fantastyka z tego robi, co nasze postaci przeżyły, co my wymyśliliśmy. Niestety muszę przyznać jednak rację dwóm faktom (lubię wypunktowywać, wybaczcie): 1. dużo osób robi postaci serią do tego samego wątku ogólnego, czyt. bzykanie/małżeństwo/sielanka/pitupitu; 2. trudno jest znaleźć osoby na forach SL, które mają ochotę na bardziej złożone wątki, nie będące opartymi na romansie, exach czy jakimś nawet fetuszy - naprawdę trudno.
    > I tu skoczę od razu do kolejnego motywu. Ostatnio byłam (admin) "nieobecna" na forum przez dwa tygodnie. Wchodziłam, raz popisałam, ale generalnie było mnie mało. Kolega Logan nie miał nawet z kim popisać, bo ludzie się wykruszyli. Czemu? Przecież zrobiłam to, co oni (userzy) robią non stop, więc wzięłam nieobecność. Na dodatek umotywowaną poprawkami (ZDANYMI!). To smutne, że piszące osoby tak często nie potrafią pisać sami dla siebie. Nie potrafią nic wymyślić interesującego, coś, co by ciągnęło wenę a nie ją stopowało. Wystarczało kilka dni, że głównego mg (mnie) nie było, a już niby stali użytkownicy odeszli na inne pbfy. Nie mam im tego oczywiście za złe, ale uważam, że jest w tym pewna niespójność, której chyba nigdy nie zrozumiem.

    Jeszcze sporo mogłabym tu napisać, ale chyba częściowo odeszłam od tematu. Jakby jednak nie było, niech będzie jakiś morał. Prowadzenie PBFa jest szkołą przetrwania, ale nie hardkorową. Po prostu trzeba uzbroić się w cierpliwość i czasami poczekać, aż to, co się tworzy wokoło... Upadnie w podstawach, bo admini stracili ochotę na prowadzenie forum. Wtedy "u nas" będzie może trochę żywiej. (;

  • Szkoda, że znowu ludzie przyrównują SL do dupczenia non stop. To jest przykre po prostu, bo zamyka się samemu sobie horyzonty. Fakt, znajdziecie wiele hajdowanych rozgrywek, wiele użytkowników, którzy trzepią kolejne postaci, żeby znaleźć partnera czy partnerkę do bzykania, ale nie każdy ma takie ambicje na forum

    Szkoda, to prawda, ale nie wzięło się to z niczego. Przykład z brzegu - niedawno otwarte forum o Salem, czyli Potter w Ameryce, przeglądam wątki i... widzę, jak uczennica z krwią wili dupczy się z innym uczniem. Są dobre sle (White Oak choćby), ale to właśnie tego typu twory-potwory rzutują na wszystko. A używanie kodu "hide" by ukryć seks to już totalna kpina, bo wystarczyło by trochę pomyśleć i można wykorzystać to znacznie, znacznie lepiej, podsyłając na przykład treści MG przeznaczone tylko dla określonych graczy. Ale po co, lepiej ściągnąć majtki i szaleć ;)

  • Niestety w dzisiejszych czasach "magia" niektórym nie wystarczy. A szkoda, bo parę lat temu bawiłam się całkiem nieźle na forach potterowskich. I dzieciaki wcale nie musiały się bzykać po kątach. Ale pokolenie mamy takie, jakie mamy. MUSIMY POCZEKAĆ, AŻ SAMI BĘDZIEMY RODZICAMI (strach się bać).
    Świetny motyw z "hide" dla MG. Ja najczęściej posługuję się PW, jeśli mam przekazać dodatkowe informacje, co do rozgrywki, eventu czy chapteru (coś, co u nas funkcjonuje na forum od trzech miechów - mix eventowo/informacyjno/proponujący rozgrywki). Na starym wolvie, jak jeszcze byłam samicą alfa klanu potępienia (śmiesznie się to wspomina), pakowało się w posta ukrywane kolorem czy linkiem w kropce informacje o zasadzkach czy atakach. To dopiero było szukanie! Jakiś czas temu próbowałam zrobić system punktowy na jeden z eventów. Z moich obliczeń potrzebowałam 6ciu userów - żeby każda postać była innej osoby. Skończyło się na trzech, bo wszyscy się "bali"... I weź tu wprowadzaj "nowości" na SL, jak ludzie są tak bardzo wygodni.

  • @Jordan: Heh, to o czym mówisz co było na wolvie to było akurat fajne, sama to stosowałam bo byłam swego czasu Łowcą a oni zastawiali pułapki w postach. Teraz widzę, że mechanika tej rangi jest już zmieniona i lipa :/
    Co do eventów na SLach - zawsze mnie śmieszą "brak prądu w całym mieście!" "nocowanie na sali gimnastycznej" wy tak poważnie? xDDD Nie wiem dokąd ten świat zmierza, może III wojna światowa da co poniektórym kopa w dupę i się ogarnie. Pamiętam jak na czarcie pisałam jak gracze SLów powinni iść do wojska to oczywiście kobiety się bardzo obruszyły "jestem kobietą więc nie mam prawa iść do wojska" beka bardzo. Aż wstyd mi za moją własna płeć. Zresztą... Jakby nie patrzeć to jestem bardziej męska niż większość facetów, ten świat taki zabawny.

    A gdyby tak wprowadzić zakaz tworzenia SLów? W naszym sejmie nie takie głupoty przepuszczali i akceptowali więc why not, można spróbować. Albo lepiej - podatek od SLów, tak! Kurczę, Tusk w tym momencie bardzo by się przydał :/ Skoro nie chcą wyginąć po dobroci to trzeba je zniszczyć, może wtedy świat PBFów zostałby uleczony.
    "Czasem najlepszym rozwiązaniem jest śmierć"

  • zawsze mnie śmieszą "brak prądu w całym mieście!" "nocowanie na sali gimnastycznej" wy tak poważnie?

    Problem tkwi w tym, że takie "eventy" nie są urozmaiceniem rozgrywki, tylko sednem gry. Chcecie eventu? To wybierzcie parę osób i zróbcie im event zależny od tego kim są postacie (politycy, dziennikarze, stróże prawa, przestępcy, lekarze, studenci, bezrobotni...), jeśli ktoś stwierdził, że gra przestępcą, to niech MG skorzysta z policji i gotowe. Jeśli ktoś gra policjantem, to niech ruszy dupę i zacznie polować na przestępców. Ktoś jest lekarzem? To niech ratuje ludziom życie. I tak dalej, i tak dalej, a potem będzie jakaś awaria w elektrowni (którą najlepiej niech wywoła gracz/e w czasie eventu) i gotowe. Można? Można. Ale trzeba się wysilić przy tym.

  • A gdyby tak wprowadzić zakaz tworzenia SLów? W naszym sejmie nie takie głupoty przepuszczali i akceptowali więc why not, można spróbować. Albo lepiej - podatek od SLów, tak! Kurczę, Tusk w tym momencie bardzo by się przydał :/ Skoro nie chcą wyginąć po dobroci to trzeba je zniszczyć, może wtedy świat PBFów zostałby uleczony.
    "Czasem najlepszym rozwiązaniem jest śmierć"

    tak bardzo widoczny ból dupy, że aż ja go poczułam. może trochę maści, córcia? to trochę przykre, że Twoja wiadomość pluje jadem na lewo oraz prawo i jest, jak podejrzewam, bezpodstawna. kompletnie nie rozumiem sytuacji, gdzie ludzie oceniają inne fora (mówię tutaj o wszystkich graczach), nie mając z nimi żadnego doświadczenia. nie znam się na przykład na SF - kosmici, galaktyki i inne są mi nieznane, ale innych to kręci, więc co mi do tego? niech zakładają kolejne fora, grają tam i tworzą swój świat. tak samo jak na SLach. jak tak bardzo Cię to denerwuje, to po co obserwujesz te fora? serio, jak coś Cię nie interesuje, to po prostu unikasz tego. w mojej opinii jesteś po prostu hejterem, bo Twoje zarzuty są słabe, a Ty stękasz i narzekasz dla samego stękania i narzekania :)
    pozdrawiam i życzę, abyś w końcu zaczęła interesować się tym, co naprawdę Cię kręci, a nie wyśmiewaniem innych. lowki maks :*

  • @PW: Dokładnie tak, to był wolv i to było zajebiste! I z chęcią podobną formę bym wprowadziła na AB, ale... Nie przejdzie. :/

    Pamiętam tę dyskusję na czarcie. Nawet pisałam, że ja tam z chęcią do woja pójdę (nadawałabym się! ale niestety przez okulary nie wezmą mnie). Nie rozumiem jednak problematyki otwierania forum SL. Skoro to jakiejś partii ludzi pasuje i piszą to... Niech piszą. "Skoro nie chcą wyginąć po dobroci to trzeba je zniszczyć, może wtedy świat PBFów zostałby uleczony." - trochę radykalne podejście. Równie dobrze można pocisnąć komuś o to, że chce pisać stworem z innej galaktyki. Nie, nie mam nic przeciwko takim kreacjom świata, chociaż wolę tworzyć wilkołaki (książka się pisze).

    Przykre jest jednak, że w naszym polskim światku nie ma zrozumienia i równouprawnienia forów. Że w jednym miejscu nie możemy pogadać na spokojnie o rozrywkach, bo zarówno SLowcy cisną fantasy (zazwyczaj dzieci, sądząc po wypowiedziach niektórych osób w dyskusjach), jak i fantasy SLowcom (bo jak można pisać na SLu. No można). A można by się wymienić taką ilością sposobów na rozrywkę i prowadzenie MG! Tyle dobrze, że tu mogę poczytać trochę komentarzy, które mają jakąś wartość merytoryczną. Dzięki za VL.

  • Gość (Kelan)

    Odnośnik bezpośredni

    @Jordana
    Zrozumienia nie ma nie tylko w światku PBFowym. Jako naród lubimy po prostu narzekać mało robiąc, a jeśli komuś coś wychodzi to już kompletnie gul rośnie. Trzeba się jedynie nauczyć odróżniać głosy wartościowe od krzyku frustratów. Jak najbardziej zgadzam się z tym co piszesz o wymianie "doświadczeń" pomiędzy forami różnych typów, jako że chcemy by VL było miejscem, które takową umożliwia. Póki co przedstawicieli grupy SL jest tu jednak drastycznie mało i nie kwapią się zbytnio do udziału w dyskusjach, a szkoda, bo mogliby wnieść odmienne spojrzenie na wiele kwestii. To zawsze jest cenne.

    Nie zgadzam się też z poglądem, że wszystkie SLe to zło. Nawet Mortarion załamujący ręce nad każdym kolejnym zamykanym po miesiącu forum zaznacza zawsze, że istnieją dobre SLe. Problem tkwi w tym, że są w przytłaczającej mniejszości i wszelkie (po)twory z grupy "Sorry, nie wyszło. Taki mamy klimat" robią im antyreklamę i kształtują takie a nie inne spojrzenie na ten typ forów. Powód dlaczego to właśnie SLe posiadają tak dużą rotację jest łatwość ich tworzenia. Forum bazujące na rzeczywistym świecie nie wymaga dokładnych opisów przedstawionego świata, lokacji, zasad itd. Temat "Kawiarnia" mówi przeciętnej osobie więcej niż "Fangorn", więc babrania się w pisanie i przygotowywanie nie jest konieczne. Bierze się po prostu modny styl, wrzuca kilka szablonowych miejscówek, dział z relacjami, żeby ludzie mogli się podogadywać kto z kim i kiedy, a wszystko posypuje gifami z portretami gwiazd. Uważam, że nakład pracy włożony w forum przed jego startem jest wprost proporcjonalny do późniejszego zaangażowania administracji. Jeśli forum otwierane zostaje w skleconej na szybko formie, nie można oczekiwać, że nagle po jego starcie administracji przybędzie samozapału. Często już w fazie zapowiedzi widać, że forum nie ma szans stać się czymś ciekawym, a ludzie i tak zakładają tam konta. Tego akurat nie rozumiem.

  • @Kelan
    Może w końcu ja się przełamię i zrobię tu konto, żeby się oficjalnie wypowiadać i reklamować AB. Bronię forum na czarcie, równie dobrze mogłabym i tutaj. Czas pokaże, czy się odważę.

  • Nie gryziemy :) śmiało twórz konto, nie jesteśmy lożą szyderców wbrew pozorom.

  • Zrób, bo jak nie to się policzymy prywatnie. Ja tutaj też się rejestrowałam pełna obaw i niezrozumienia ze strony innych a teraz się na dobre zadomowiłam!

    PS. Czasami jesteśmy, ale jako #loszażyderców + czekamy na złote klawiatury :(

  • Ciekawe, że czytając ten artykuł czułam się trochę jakbym czytała poradnik dla początkujących przedsiębiorców. Wystarczyłoby tylko zmienić tytuł na: "Jak sprawić, aby twoje przedsiębiorstwo przetrwało na rynku"

    A fakt jest taki, że choć PBFy to zabawa i mało kto czerpie z tego korzyści finansowe, gdyby podejść do tworzenia forum jak przedsiębiorca, mający na celu komercyjny sukces, wszystko to, o czym pisze Jass także miałoby zastosowanie. Marketing, promocja, jakość obsługi klienta... oraz drobiazg, o którym wiedzą wszyscy założyciele firm - że właściciel to osoba, która jest w pracy 24h/dobę. Myślę, żę adminów też to dotyczy, co się robi dość kłopotliwe, jeśli mają oni życie poza grą.

    A wchodząc już w twarde zasady rynku, przytoczę tu jedną na zakończenie. Mówi się, że przez pierwsze dwa lata do firmy się dokłada. Dopiero później przychodzą korzyści. Więc gdybym miała zakładać PBFa, na początku nastawiałabym się na największy nakład pracy.

Dodaj komentarz