Masowki

 

    Masówki, czyli jak zrobić forum, żeby się nie narobić. Na pewno nie raz przydarzyło się Wam wywrócić oczami widząc kolejne forum z danego tytułu. Zwykle oparte o jakiś serial, film czy mangę powielane niemal w nieskończoność. Wciąż te same schematy, wciąż ten sam podział grup, wciąż te same lokacje, a nie rzadko również te same przewijające się przez kolejne PBFy systemy. Można naprawdę mieć dość od samego patrzenia. Kolejne nazwy różniące się tylko detalami, kolejne grafiki z identycznymi motywami... ileż można? A można, bo powstają wciąż kolejne. Skąd się biorą?

    Mówiąc bez ogródek masówki to fora, które powstają masowo niczym mechanicznie wytwarzane produkty Made in China. Zwykle nawiązujące do jednego tytułu macierzystego, którego pierwowzór jest bez ustanku przetwarzany, choć w istocie właściwie cały czas mamy do czynienia z tym samym. Obecnie najpopularniejsze masówki to:
– Naruto – spotkane już chyba w każdej postaci, w obecnie istnieje kilka większych i pewnie dwa razy tyle mniejszych PBFów nawiązujących do historii słynnego ninja z mangi Masashiego Kishimoto,
– Harry Potter – podobnie jak wyżej, przenoszony do różnych czasów i miejsc Hogwart, a także nierzadko przetwarzany na inne, aczkolwiek różniące się tylko z nazwy szkoły magii,
– Pokemon – choć nieco mniej popularny wśród tradycyjnych graczy, to w swoich kręgach jeden z najczęściej powielanych tytułów grupujący nieco mniejsze ilości graczy niż standardowe PBFy,
– Axis Powers Hetalia – wyrastające jak grzyby po deszczu humorystyczne odgrywanie państw i miast w mangowej konwencji, skupiające się w przeważającej mierze na mini-fabułach rozgrywanych na sb,
– The Vampire Diaries – serial, który odtwarzano na forach już od niemal każdego momentu, doprowadzając do tylu wersji relacji Eleny, Stefana i Damona, że zapewne przerobiono już wszystkie możliwe koligacje.
Jeszcze niedawno do tej grupy można było dołączyć fora Zmierzchowate czyli również historie o wampirkach i wilkołakach, tym razem skupiające się wokół pary Bella-Edward oraz PBFy nawiązujące do tytułu Bleach, znanego chyba przynajmniej pobieżnie każdemu wyjadaczowi M&A. Te masówki z kolei zniknęły pod naporem innych, tracąc swą popularność, która trwała kilka lat. Wciąż jeszcze można gdzieś natrafić na fora tego typu, jednak raczej występujące pojedynczo.

    Po tych przykładach chyba już każdy zaczyna mniej więcej orientować się na czym polegają fora kopiuj-wklej. Prawdę powiedziawszy aby stworzyć takiego PBFa wcale nie potrzeba wiele. Najprościej można otworzyć pierwsze lepsze źródło wiedzy w stylu Wikipedii, zaznaczyć interesujący nas fragment, użyć skrótu klawiszowego ctrl+c, a następnie w polu pisania posta na forum wcisnąć ctrl+v. Nieco większy problem może stanowić grafika, ale ostatecznie w sieci jest tyle różnych grafik związanych z określonym tytułem masówki, że czasem nawet nie trzeba specjalnie poddawać ich obróbce. Ci bardziej ambitni mogą jeszcze pobawić się trochę html'em i css'em i to właściwie już wszystko. Jak nie wiele trzeba, żeby stworzyć forum, prawda? Ktoś może zarzucić mi, że to za bardzo przejaskrawiony opis, ale wystarczy spojrzeć na niektóre PBFy potterowskie, które różnią się jedynie zlepkiem tekstu będącym opisem fabuły. Ile potrzeba, żeby takie forum funkcjonowało? Temat z fabułą, temat z rezerwacją wyglądów, skopiowane z Wikipedii zaklęcia i dział z Hogwartem. I takie twory istnieją i ba! Mają się całkiem dobrze... przez ten miesiąc swojej żywotności.

    Zapewne zaraz pojawią się argumenty, że taka szeroka tematyka jaką prezentują te tytuły powinna być przedstawiana na różne sposoby, bo przecież ma mnóstwo niewykorzystanych możliwości. Oczywiście, z tym się zgadzam, ale problemem masówek jest to, że są powtarzalne i w tej swojej powtarzalności żadna nie wyróżnia się niczym. Z poszczególnych tematyk często zaledwie kilka PBFów, które można policzyć na palcach jednej dłoni, prezentuje się w sposób bardziej rozwinięty, zaś pozostałe tworzone są impulsywnie, bez większego przemyślenia i w późniejszym czasie również bez odpowiedniego zaangażowania. Dochodzi do sytuacji, w których systemy wypracowane przez te bardziej kreatywne twory zostają powielane i kopiowane przez kolejne ich klony, przez co powoli zanika pojęcie oryginalności. Bo to nie jest tak, że w takich przypadkach nie można wypracować coś samemu, bez polecenia kopiuj-wklej. Można i jest to wręcz wskazane, ale zwykle dość szybko staje się to łupem innych, którzy niczym kserokopiarki przenoszą to na swoje "dzieła", chcąc nie chcąc przyczyniając się tym samym do zniechęcania grup użytkowników, którzy widząc to samo po raz dziesiąty przestają to traktować jako element atrakcyjny, będący pewnym składnikiem wyróżniającym określony twór.

    Zdecydowanie jest tego za dużo, dlaczego zatem powstają kolejne? Powodów jest wiele, chociażby dlatego, że określona funkcja była już zajęta, wizerunek wybranej gwiazdy został wykorzystany, ktoś już gra wybraną postacią, ktoś się pokłócił z adminem PBFa itp. Nie trzeba wiele, z uwagi na to, jak prosto i szybko można stworzyć wybrane forum. Bo lepiej mieć swoje, ale czy aby na pewno? Wystarczy spojrzeć na żywotność takich masówek, które w przeważającej mierze padają jak muchy po miesiącu czy dwóch. Często następcy pozostają tym jednak niezrażeni i kolejny raz decydują się powielić znane już wszystkim schematy. Wydaje mi się, że tutaj tak naprawdę nie chodzi ani o konkurencyjność, ani o silenie się na oryginalność, tylko o ustalenie sobie pewnych priorytetów. Zwykle użytkownicy wędrują po takich masówkach nie przywiązując się do nich i tak naprawdę trudno im samym określić czego szukają. Dobrej zabawy. Ale czym ma być ta dobra zabawa? Czy to ma być forum pełne misji i przygód, czy forum nastawione na spokojną egzystencję, czy forum odbiegające w określony sposób od swojej tematyki? I nie wystarczy tutaj oprzeć się na obietnicach admina, który reklamując swoje dzieło i je zachwala oczywiście pod każdym kątem. Taki użytkownik masówek zwykle błądzi od jednego forum do drugiego, a z uwagi na to, że wszystkie są do siebie podobne, nie potrafi sobie ustalić pewnych priorytetów.

    Przedstawione zjawisko można rozpatrywać pod różnymi względami. Są również pewne pozytywne strony, bo w niektórych przypadkach większa konkurencyjność wpływa na podwyższanie poziomu gry, ale osobiście dużo częściej spotykam się z przejawami zwykłego lenistwa, które pozbawia ambicji i chęci ulepszania swoich tworów przez ich adminów. Po co, skoro gotową całość wystarczy skopiować z wybranego źródła? Chcę podkreślić, że nie wrzucam oczywiście wszystkich forów danego tytułu do jednego worka, ale zwracam uwagę na problem, który występuje powszechnie i chyba wszystkim jest znany. Skoro istnieje PBF z danej tematyk, to po co tworzyć kolejny? Tworzy się je właśnie dlatego, bo ktoś ma odmienną wizję, odmienny plan, odmienny system i chce go przedstawić potencjalnym graczom. Ale jeżeli istnieje kilkanaście PBFów z danej tematyki to czy naprawdę jest sens tworzyć następny mimo tego, że to samo można odnaleźć na innych forach? Wystarczy odrobinę chęci.

    Masówki były, są i zapewne będą. Wystarczy, że pojawi się tytuł, który będzie bił rekordy popularności i zdobędzie rzesze swoich fanów, a zaraz zaczną wyrastać twory, które kopiując pierwowzór będą się mnożyć jak króliki. W zdecydowanej części przypadków doprowadza to do sytuacji, w której tak naprawdę zapomina się o co chodziło w danej tematyce, zatarciu ulegają wszystkie wartości przewodnie i priorytety. Dlatego naprawdę cieszę się, że PBFy nie trafiły na okres, kiedy każda dziewczynka z wypiekami na twarzy śledziła losy Sailor Moon albo głośno kibicowano Goku przed telewizorem, bo wrażeń jakie pozostały po pewnych tytułach nie należy psuć tym, co później jest zniekształcane wielokrotnie przez masowo tworzone PBFy.

Jass

 

Komentarze (11)

  • Bardzo fajny artykuł. :) Krótki, treściwy i poruszający sedno sprawy. Znalazłem w nim co prawda kilka błędów, ale to pewnie niedopatrzenie. Poza tym czytało mi się przyjemnie, a to duży plus, bo ostatnio nie ważne czego bym nie czytał, przychodzi mi to z trudem.

    – Naruto – spotkane już chyba w każdej postaci, w obecnie istnieje (...)

    Niepotrzebne w :P
    (...) Temat z fabułą, temat z rezerwacją wyglądów, skopiowane z Wikipedii zaklęcia i dział z Hogwartem. I takie twory istnieją i ba! Mają się całkiem dobrze... przez ten miesiąc swojej żywotności.

    Wiem, czepiam się x_x, ale tyle jest tu spójników "i", że... Tak tylko wspominam. :D
    By the way... To zdanie mnie rozbroiło przez swoją dosadną szczerość. :D
    (...)I nie wystarczy tutaj oprzeć się na obietnicach admina, który reklamując swoje dzieło i je zachwala oczywiście pod każdym kątem. (...)

    Strasznie dziwnie brzmi to zdanie, podkreślam o co mi dokładniej chodzi. ._.

    To by było tyle jeśli chodzi o czepianie się, a teraz tak słowem o problemie poruszonym w tymże artykule. Masówki widziałem niejednokrotnie i padały zwykle w przedziale od 1 do 3 miesięcy. Te bardziej wytrwałe teoretycznie dalej funkcjonują, ale no właśnie... Teoretycznie. Forów naruto jest sporo i prawie żadnego ciekawego. Mam na myśli to, że większość ma tak dużo wszelakiej treści do ogarnięcia, że się zwykle nie chce przez to przechodzić, a i niejednokrotnie mechanika odpychała mnie od tworu. Był i chyba dalej jest jeden taki pbf w uniwersum biegających po lesie ninja i z tego co mi wiadomo, faktycznie forum ów można zaliczyć do jednego z lepszych, nawet kilku graczy na Atarashii kiedyś wspominało o nim z wyczuwalną sympatią. W tej chwili, mamy zapowiedź kolejnego pbfa naruto i przyznam szczerze, że wiążę z nim wielkie nadzieje, bo po samym wglądzie w projekt widzę duży potencjał. Problem polega tylko na tym, czy jego autor po raz kolejny, nie zrezygnuje w trakcie tworzenia jak to było z jego poprzednimi "pbfami".

    W kwestii hogwartu... Miałem kiedyś ochotę pograć na takim forum, ale potem pojawiło się tak dużo podobnych pbfów lub poruszających tę samą tematykę, że po dziś dzień jestem bardzo zrażony do tego uniwersum i widząc kolejno powstałe "hogwarty", aż mnie telepie a piana z ust wycieka.

    Przejdę jeszcze do Axis Powers Hetalia, bo prawdę mówiąc nie wiedziałem, że tego typu fora są masowe. Do tej pory spotkałem się tylko z jednym, także zdziwiłem się czytając o nim, ale też nie śledzę od jakiegoś czasu sceny pbfowej więc mogłem wiele przeoczyć.

    No i to tyle ode mnie ^^

  • Mam na myśli to, że większość ma tak dużo wszelakiej treści do ogarnięcia, że się zwykle nie chce przez to przechodzić, a i niejednokrotnie mechanika odpychała mnie od tworu.

    Czyli nie tylko ja płaczę, jak widzę kilkadziesiąt (sic!) tematów z techniką? xD

    Przejdę jeszcze do Axis Powers Hetalia, bo prawdę mówiąc nie wiedziałem, że tego typu fora są masowe. Do tej pory spotkałem się tylko z jednym, także zdziwiłem się czytając o nim, ale też nie śledzę od jakiegoś czasu sceny pbfowej więc mogłem wiele przeoczyć.

    Obecnie jest ich bardzo mało (max. 5 jeżeli mówimy o tych polskich), ale to z powodu, że autor mangi zaginął na ponad rok. Za to za czasów swojej świetności potrafiłam naliczyć ponad 10 działających for o APH. Akurat śledziłam dość bacznie ten "rynek". Co gorsza były to w większości twory "a wezmę sobie randomy, paskudny styl, dam grupom paskudne kolory i w ogóle wszystko zrobi się samo". ;-;

  • Ale nawaliłem przecinków w złym miejscu x.x
    Nie ważne x.x
    Pisanie z telefonu mi nie sprzyja x.x

  • Gość (Sygin)

    Odnośnik bezpośredni

    O kurczę. Przepraszam za te błędy. Musiałam je przeoczyć podczas sprawdzania : <

  • Parę lat temu, jeszcze za żywotności HogwartLive [pamięta ktoś to forum jeszcze?] naszła mnie ochotę na spróbowanie potterowskiego universum w innej niż filmowo-książkowa wersja. Podejścia miałam dwa i pierwsze było średnio przyjemne, bo google wypluł tyle adresów, że zajęły ładnych kilkanaście stron. Niestety, jakieś 90% z nich było identyczne, różniły się jedynie wyglądem, momentem rozpoczęcia fabuły, czasem układem działów, no i oczywiście adresem. Cała reszta była taka sama. A ponieważ z reguły unikam wszelkich masówek, to zniechęciłam się. Podobnie mnie kusiło przy The Vampire Diaries, ale jak zobaczyłam armię klonów, to mi przeszło dokumentnie, raz i na zawsze.

    Mam nadzieję, że ten artykuł uświadomi chociaż te kilka osób, że kopie są kiepskim pomysłem na stworzenie forum, tym bardziej, że zwykle właśnie tworzą się, bo na innym forum ktoś już zajął tego kanona czy buzię jakiejś aktorki.

  • Fora takie powstają chyba nie tylko przez wyglądy, ale po prostu łatwość o dostęp do informacji i często niewygórowane sprawy techniczne. To żaden problem przekopiować coś z wikipedii. Z drugiej strony niektóre fora różnią się od siebie... minimalnie, bo gracze zwykle i tak doprowadzają do jednego, tego samego stanu.
    Czasami jednak miło pograć sobie na takiej samograjce, bo można wybrać pasującą nam wersję a może i na takim forum będzie jakiś wolny wygląd (hahaha)?
    Brakuje mi tu może jeszcze wspomnienia o forach typu szkoła/yaoi/yuri/super moce (skreśl dowolne wyrazy, tak żeby otrzymać wybrane forum), które też swego czasu mnożył się jak grzyby po deszczu.

  • Gość (Klepsydra)

    Odnośnik bezpośredni

    Bo tak jest po prostu prościej - całe uniwersum jest już gotowe, wystarczy tylko nanieść jakieś swoje widzimisię i gotowe. Oczywiście odwalić jakiś mega wygląd, dodać tonę skryptów i już mamy 4372647 osób w ciągu 24h z dupy. Nic więc dziwnego, że cieszy się to popularnością - popatrzcie sobie na fora, które mają własne uniwersum, nie tylko fantasy ale też np. sc-fc - już widać po popularności, że są spore różnice. No i kosztują dużo więcej nakładu pracy a efekt nie jest adekwatny do tego co osiągają tamci, którzy robią kopiuj-wklej. No ale nikt nie mówił, że świat, nawet w Internetach, jest sprawiedliwy.

    Właściwie poza Pokemonami nigdy nie grałam na żadnej z tych masówek, no może na jakimś forum HP gdy jeszcze nie były one tak przesycone "seconlifstwem". Pomimo tak wielkiej różnorodności po prostu w żadnym nie widzę nic ciekawego, już pomijając fakt, że nie jestem fanką rezerwacji wyglądów i graniem jakimś aktorem/aktorką w totalnie niepasującym do tego świecie.

  • widać po popularności, że są spore różnice.

    Bardzo często jest tak, że te mniej popularne fora, z mniejszą ilością graczy, żyją sobie powoli, ale spokojnie a te popularne żyją szybko i umierają młodo :)

  • Mniejsze fora przede wszystkim łatwiej ogarnąć. Jest różnica gdy masz zapanować nad powiedzmy 10 graczami a nie 100 :D

  • Zależy. W sumie od wielu rzeczy. Mniejsze fora mają często spore zaplecze fabularne. Nie będę przytaczać konkretnych przykładów, ale MG w PBFach niszowych naprawdę musi się narobić, żeby wszystko miało ręce i nogi. Co jednak nie wyklucza oczywiście tego, że trafiają się całkiem spokojne dni. :p

  • Gość (Hajdefiniszyn)

    Odnośnik bezpośredni

    Jeszcze boli to, że przez te fora kopiuj-wklej PBF przeżywają kryzys i stagnacje. Nikomu nie chce się zrobić coś ambitnego bo i tak małe szanse, że wypali. Sama trochę nad tym ubolewam bo chętnie zagrałabym na czymś nowym no ale nic nie ma. Ciągle tylko to samo. Z drugiej strony nie ma się co dziwić - samej nie chciałoby mi się robić jakiegoś nowego uniwersum, mechaniki itp. by po miesiącu zamknąć forum bo nikt nie gra. Marzy mi się jakiś PBF o fakemonach czy innych "stworomonach" w oparciu o system Pokemon ale zmieniony. Niestety jedyne co mam do wyboru to xx for o Pokemonach niemal identycznych. Sama gram na jednym, jednakże tak czy siak oczekuję czegoś nowego. I chyba sobie poczekam.

Dodaj komentarz