5po12neuroshima

Wiesz jak było przed wojną? Nie pierdol młody, bujać to ja, ale nie mnie, rozumiesz? Pytam czy rozumiesz, bo widzisz młody, rozchodzi się o komunikację. Dobra komunikacja, to podstawa, kumasz? Będziesz ściemniał, znajdę innego, rozumiemy się? Tak… to dobrze… i nie kłam, to, że pooglądałeś trochę książek, nie znaczy, że wiesz jak to było spojrzeć na te piękne lasy… I może to i lepiej, bo kurewsko byś za tym tęsknił… Tak jak ja… No dalej, na co czekasz? Płaska szesnastka i daj nową szmatę bo mam dosyć babrania się w tym gównie.

Postapokalipsa to pożądany przez wiele osób temat. Nie będzie chyba przesadą napisać, że jest to coś, na czeka naprawdę sporo ludzi, ale jakoś nikt nie potrafi stworzyć forum które przetrwa dłużej i zapisze się w pamięci - wystarczy przecież spojrzeć na multum zapowiedzi, obecnych na Vision Lighthouse, na Edenie, na czARTcie czy nawet na fejsbukowych grupach zrzeszających miłośników takiej formy rozgrywki.

Nic więc dziwnego, że kiedy pojawiło się forum oparte o popularny i znany system, o prawdziwą grę fabularną z ogromnym zapleczem merytorycznym (bo podręczniki i dodatki idą w dziesiątki, nie licząc tych czysto fanowskich) serce zabiło mi szybciej. I nie bez powodu! Neuroshima to moja druga gra, jaką kupiłem i w jaką grałem, toteż nadzieje i oczekiwania mam naprawdę ogromne - a gdyby nie to, że prowadzę własne forum, to już bym się tam rejestrował, grał i prowadził. Przytoczony na początku fragment tekstu pochodzi właśnie z tego Neuro-PBF i jest częścią karty postaci jednego z graczy.

Jak więc widać, jest utrzymany zarówno w klimacie post-apokalipsy, jak i nieco weselszego, acz ironicznego życia. A taka jest właśnie Neuroshima, przynajmniej w jednej z czterech proponowanych przez twórców "barw", czyli sposobów prowadzenia rozgrywki. Od ponurej, pełnej rozpaczy gry bez szans na poprawę sytuacji zniszczonego świata niczym The Road poprzez post-apokaliptyczny horror z zagrożeniem czyhającym za każdym gruzowiskiem (Terminator Camerona, podczas ujęć przyszłości) albo pełne nadziei, acz okupionej potem i łzy bitwy o lepszy świat jak Book of Eli aż po radosne, nieskrępowane szaleństwo w stylu najnowszego Mad Max.

A to nie wszystko.

Forum może się pochwalić oficjalnym błogosławieństwem i patronatem wydawnictwa Portal! Tak, to chyba jedyny przykład PBFa, który można uznać za legalne, faktyczne, realne i oficjalne przeniesienie erpegowej gry na ekrany monitorów. Jest tu wszystko to, co w książkach, umiejętności, sztuczki, chyba cała mechanika gry i jedyna rzecz, do której się przyczepię, to brak opisanych miejsc w fikcyjnych Stanach Zjednoczonych... ale to kwestia czasu, tak mi się wydaje, bo opisanie wszystkiego może zająć naprawdę wiele czasu. Niemniej - warto się zainteresować i obserwować, co z tego wyniknie. Aż chce się zakrzyknąć Oh What a Day! What A Lovely Day!

Link do forum: http://www.neuro-pbf.ugu.pl/

 

Mortarion

Komentarze

  • Brak komentarzy
Dodaj komentarz