Shinobi War

Wszyscy doskonale znają legendę o Rikudō Senninie. Każdy Ninja, a nawet większość przeciętnych ludzi słyszało przynajmniej raz opowieść o tym doskonałym Shinobi, idealnym wojowniku, potężnym i zarówno odpowiednio utalentowanym i wykształconym. Wszyscy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że Rikudō Sennin był Bogiem Shinobi. Jednak tylko nieliczne jednostki wiedziały, że i bez tego ten wspaniały człowiek wywodził się z królewskiego rodu.

Rikudō Sennin odebrał odpowiednie wykształcenie już za młodu. Dzięki temu w późniejszych latach nie miał problemów z odróżnieniem dobra od zła, które w zasadzie sam ukształtował. Trudno powiedzieć co by się stało, gdyby nie życie Boga Shinobi w wartościach pozytywnych. Mógł on bowiem zniszczyć świat tak samo jak go zbawił.

Mędrzec Sześciu Ścieżek jest znany z jednego wydarzenia, ale tak ważnego, że gdyby nie jego interwencja, to świat nie istniałby zapewne dłużej, do tej pory. Otóż za jego życia, ludzkość zaatakował Jūbi, Demon o Dziesięciu Ogonach. Czego chciał? Jaki miał cel? Dlaczego akurat wtedy to zrobił? Na to pytanie nikt nie zna odpowiedzi.

Wiadome tylko było, że chce zniszczyć ludzkość. Wszyscy na jego drodze ulegało zmianom. Demon posiadał bowiem taką moc, że mógł zgodnie ze swoją wolą zmieniać otoczenie, świat. Gdy przechodził, powstawały pustynie, ziemia dzieliła się na wyspy, powstawały i wysychały morza, tworzyły się szczyty i niziny. Jak było to możliwe? Podobno Jūbi posiadał niezliczone, nieskończone ilości chakry. Dzięki nim mógł zmieniać wszystko, a ponieważ jego złoża tej energii były niewyobrażalnie wielkie, potrafił nawet zniszczyć świat. I z pewnością zrobiłby to, gdyby nie Mędrzec Sześciu Ścieżek.

Rikudō Sennin stoczył długą i trudną walkę z Demonem. Dziesięcioogoniasty nigdy nie spotkał osoby, która mogła równać się z nim potęgą albo zadać mu takie rany jak Mędrzec Sześciu Ścieżek. Jednak Rikudō Sennin nie mógł wygrać tego pojedynku. Doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że jego przeciwnik, Demon, ma bezkresne pokłady chakry, dzięki którym był zdolny do dalszej walki. Dlatego posunął się do bardzo niebezpiecznego posunięcia. Wystawił się na atak Demona i zapieczętował go w swoim ciele. Od tamtej pory Dziesięcioogoniasty został zamknięty w ciele Rikudō Sennina tak, że ten stał się pierwszym Jinchūriki.

Mędrzec Sześciu Ścieżek stał się w ten sposób jeszcze silniejszy niż kiedyś. Teraz bowiem posiadał do dyspozycji całą chakrę Demona i potrafił go kontrolować w głębi swojego ciała i umysłu. Dzięki temu Jinchūriki Dziesięcioogoniastego postanowił odbudować świat i naprawić wszystkie wyrządzone przez Jūbiego szkody. Były one bardzo wielkie i nie dało się zmienić wszystkiego, jednak Rikudō Sennin zdołał zmienić wszelakie przeszkody do takiego stopnia, aby dało się żyć w spokoju. Od tamtej pory, mapa fizyczna świata pozostała w zasadzie niezmieniona, ponieważ Mędrzec Sześciu Ścieżek stworzył tak dogodne warunki do życia i obcowania rasy ludzkiej, że nawet pustynie, czy śnieżne szczyty nadawały się do zamieszkania i niosły ze sobą atuty.

W ten to sposób Rikudō Sennin uratował świat i zyskał zwój przydomek Zbawcy. Mędrzec Sześciu Ścieżek po odbudowaniu i naprawieniu wszystkich szkód mógł udać się na spoczynek. Spłodził dwóch synów i resztę swojego życia spędził na ich wychowaniu, a także pomaganiu innym ludziom.
Kiedy Rikudō Sennin dobrnął do późnych lat, zdał sobie sprawę z tego, że po jego śmierci Dziesięcioogoniasty wydostanie się z jego ciała i ponownie zacznie szerzyć zamęt, niszczyć wszystko co popadnie. Dlatego Mędrzec Sześciu Ścieżek wykorzystując tylko sobie znane techniki, podzielił chakrę Demona na dziewięć części. W ten sposób powstały inne Demony, zwane od tej pory Bijū. Natomiast ciało starego wroga, Dziesięcioogoniastego, wysłał innymi technikami w niebo, tworząc przy tym księżyc. W ten sposób po śmierci legendarnego Mędrca Sześciu Ścieżek, Bijū rozproszyły się po świecie, ale nie uczyniły aż takiego zniszczenia jak ich poprzednik. Przed swoją śmiercią, podobno Rikudō Sennin zamknął Ogoniaste Bestie w innym wymiarze i dzięki temu ocalił ludzkość przez pewien czas do walki z nimi. Jednak po pewnym czasie pieczęć została złamana i Demony powróciły.
Najważniejszym wydarzeniem związanym z śmiercią Rikudō Sennina są jego synowie. Było ich dwóch. Pierwszy urodził się z oczami ojca, jego energią psychiczną i z podobnymi pokładami chakry. Natomiast drugi posiadł ciało Sennina, a także obdarzony został jego tą samą energią fizyczną i życiową. Obaj synowie byli silni, ponieważ otrzymali po równi moce swojego ojca. Jednak ich charaktery znacząco się różniły. Starszy brat uważał, że potęga jest kluczem do pokoju, natomiast młodszy akceptował wyłącznie miłość. Różnice opinii, a także decyzja ich ojca poróżniły braci.
Ostatnią decyzją Rikudō Sennina było bowiem powierzenie młodszemu synowi swojego stanowiska, wiana. Przez to pierwszy z nich znienawidził swojego brata i czuł się urażony względem decyzji ojca. Rodzeństwo nie wytrzymało napięć i doszło między nimi do walki. Podczas niej, obaj synowie Mędrca Sześciu Ścieżek zginęli. Zanim jednak doszło do walki, każdy z braci spłodził potomków, przez co posiadali swoich następców.
Potomkowie starszego brata przeobrazili się w klan Uchiha, natomiast ci pochodzący od młodszego brata nazwani zostali klanem Senju. Walki między tymi Rodami zostały więc wpisane w ich historię i tylko nieliczne jednostki potrafiły wyłamać się od tej zasady i kochać przeciwną rodzinę, czyli wrogów.

Tak ukształtowały się powoli inne klany. Rodzili się ludzie mniej albo bardziej ze sobą spokrewnieni posiadające pewne umiejętności. Chakra łączyła się z inną, aż w końcu udało się osiągnąć Kekkei Genkai. Nie wszystkim udało się stworzyć Rody, dlatego stworzone zostały Szczepy, czyli małe grupy ludzi posiadające te same zdolności. Świat został zrównoważony, natomiast kipiał od negatywnych emocji. W końcu musiały być one uwolnione, jednak nie wszystko działo się od razu.
Legenda ta pokazuje powstanie świata, Rodów i Szczepów, a także księżyca. Nie wszyscy ją uznają, większość uważa za bajkę, jednak podobno każda legenda zawiera w sobie ziarnko prawdy. Jak jest naprawdę? To mogliby wiedzieć tylko synowie Rikudō Sennina...

shinobi-war.xaa.pl

Shinobi War na forum Vision Lighthouse

Biorą udział w konwersacji

Komentarze (15)

  • Gość (Sekki)

    Odnośnik bezpośredni

    Ogólnie zabawne forum, nie polecam.

  • Gość (GraczSW)

    Odnośnik bezpośredni

    2/10

  • Jakaś argumentacja?

  • Gość (GraczSW)

    Odnośnik bezpośredni

    System statystyk, który robi z pbf'a totalne rpg. Pierdyliard wymaganych punktów żeby osiągnąć przynajmniej poziom przeciętny. Nudne mozolne misje, kolesiostwo na każdym kroku. Dziwne zawirowania fabularne spowodowane odejściem od kanonu (brak wiosek). Ale to tylko moja opinia. Nie wymaga odpowiedzi ani komentarza. Pozdrawiam.

  • Gość (Inny graczSW)

    Odnośnik bezpośredni

    Zgadzam się z recenzją Blaze (link dla zainteresowanych http://www.eden.wxv.pl/topics166/7343.htm )

    Community - Tutaj mam parę niestety przykrych doświadczeń. Czy każdy jest traktowany równo itd. ? Oczywiście że nie, ale prawie na żadnym forum (o ile nie na żadnym) tak nie ma.
    Co do administracji. W okresie jak grałem były ogromne braki, na załatwienie czegokolwiek się czekało i czekało, większość adminów na urlopach, a reszta bez chęci/czasu do robienia czegokolwiek na forum. Z tego co widzę lekko się to zmieniło ostatnimi czasy, ale zawsze może być lepiej i tego im życzę.
    (Tak tylko wspomnę. Wiadomo, że na każdym forum są jakieś dramy. Tutaj też są.)

    Przystępność - Generalnie mechanika forum nie pozwala żeby cieszyć się z gry samą mechaniką, a w drugą stronę, czyli samo "fabulenie" już jak najbardziej. Czy jest to więc balans idealny? Raczej mieszanka w stosunku 3/4 dla fabuły i 1/4 dla mechaniki.

    Komu poleciłbym to forum?
    Przede wszystkim osobom które na forach nie stawiają na walki czy rozwój postaci, a bardziej na second life'owe zabawy z całym światem shinobi gdzieś tam w tle. Dodatkowo trzeba jednak lubić też w jakimś stopniu ten świat naruto, lub chociaż go tolerować :D

  • Mechanika wymagająca od groma poświęconego czasu żeby cokolwiek osiągnąć. Chyba że ma się znajomości. Wtedy można bardzo szybko się podexpić. Kolesiostwo widać tutaj na każdym kroku. Odejście od standardów Naruto (brak wiosek i zupełnie inna fabuła) nieco dezorientują nowych graczy, którzy znają uniwersum.
    2.5/10

  • Nie zgadzam się powyższymi opiniami, ale może dlatego bo jestem Administratorem forum i mogę być nieobiektywny ;) Nie zamierzam wdawać się w karczemną dyskusję dlatego tylko proponuje by każdy, potencjalnie zainteresowany - sam się zarejestrował i przekonał czy podane zarzuty są prawdziwe.

    Myślę, że liczba użytkowników na naszym forum, jest argumentem samym w sobie dla tezy, że podane zarzuty są nieprawdziwe. Na VL widnieje również wpis z rekomendacjami samych użytkowników SW wywołanymi do odpowiedzi w akcji promocyjnej przez Jass - zachęcam do przeczytania http://visionlighthouse.cba.pl/index.php/onas/czlonkowie/hogwart-dream/item/694-akcja-promocyjna-shinobi-war i przekonania się czy faktycznie jest u nas tak źle ;)

  • Jakkolwiek ilość użytkowników mówi sama za siebie, to bardzo źle to o forum świadczy, kiedy jego administrator staje w jego obronie kwitując negatywne komentarza kwestią "nie zgadzam się".

  • Gość (Obserwator)

    Odnośnik bezpośredni

    Przeczytałem komentarze i pierwszy wniosek jaki się nasuwa to myśl, że są to wypowiedzi sfrustrowanych użytkowników innych PBF Naruto, którzy utracili użytkowników na rzecz Shinobi War :p Co jedynie tutaj komentarz Blaze wydaje się krytyką merytoryczną.

  • Jestem na Shinobi War od trzech miesięcy. Z początku ludzie oferowali swą pomoc nawet wtedy, gdy głupio mi było prosić. Dlatego poznanie zasad panujących na forum było bardzo miłe. Nie czuję żadnych ograniczeń związanych z brakiem znajomości. Jak mam do kogoś interes, piszę PW i... już się znamy. Jak dotąd nikt mi w odpowiedzi nie odburknął. Także SW to to nie tylko gra, ale też ludzie.
    Moja postać jest taka, jaką chcę. Nie znam się na PBFach, ale tu przepuszczono jak dotąd wszystko, czego mi było trzeba. Mechanika rozgrywki ma sztywne elementy, gdzieniegdzie zaś jest frywolna. Ogólnie sprawy związane z technikami i innymi cyferkami to jedyny mankament, jaki mi przychodzi na myśl. Cieszę się, że widzę pracę ludzi, którzy próbują coś z tym zrobić. Rozwój postaci przebiega powoli, ale widząc napływ nowych graczy nie wyobrażam sobie, by było inaczej.
    Fabularnie MG kilkukrotnie zaskoczyli mnie pomysłowością, co bardzo na plus. Radość z gry przerosła nieco moje oczekiwania. Mogę walczyć, wykonywać rozmaite zadania i poznawać postacie innych graczy podczas podróży po rozbudowanym, unikalnym świecie. Podoba mi się to.
    I cokolwiek na to koneserzy, dla mnie jako osoby niewtajemniczonej Shinobi War jest po prostu fajne i dla wielu innych też się pewnie takie okaże. ;)

  • Gość (Shinobi)

    Odnośnik bezpośredni

    Nowym graczom wstęp wzbroniony!
    Mechanika nieprzemyślana, brak balansu, administracja nie bierze się za rozwój gry, jedynie gra na multikontach. Kolesiostwo i brak pomocy ze strony reszty forum. Nie warto.

  • Gość (Lis Internetu)

    Odnośnik bezpośredni

    Może jakieś konkrety poproszę? Jako osoba zainteresowana możliwością grania na takim forum chciałbym poznać merytoryczne argumenty. Dlaczego nie ma balansu, mechanika jest nieprzemyślana oraz administracja sobie bumeluje i pomaga swoim kolegom? Chcę dowodów i czegoś na poparcie tych słów xd Inaczej nie widzę sensu rozkręcać dramy xd

  • Gość (kario)

    Odnośnik bezpośredni

    Nie nie nie i jeszcze raz nie.
    Starzy wyjadacze tworzą całą fabułe a "jeśli ci się nie podoba to nie musisz grać" - takie wypowiedzi można otrzymać na tamtejszym chacie :)
    Jakby odjąć te wszystkie nagrody świąteczne i okazyjne to 50% zdobytych punktów by odpadło. Wszędzie ustawki i nowym graczom cieżko się wybić xD
    Sorry ale nie polecam absolutnie

  • Gość (Toshio)

    Odnośnik bezpośredni

    Forum było oryginalną inwencją jakieś dwa lata temu. Teraz po zmianie wielu osób zrobiła się z tego kaszanka i nie da się tego na zdrowy rozum ogarnąć. Wielokrotnie przerabiana mechanika, jak i ciągle wrzucane pomysły zniszczyły to forum doszczętnie.

  • Gość (Gracz obu forków o naruto)

    Odnośnik bezpośredni

    A ja wyrażę swoją opinię w pozytywny sposób. Nie ma forów idealnych, na każdym da się przejechać, czy zrazić bo coś nie wyjdzie, albo nie pójdzie po naszej myśli.
    Czy każdy jest traktowany tak samo? To nie możliwe nawet w prawdziwym życiu, ale nie raz się przekonałem, że są starania by tak było. Administracja pracuje i stara się - z różnym rezultatem, ale też i sami gracze. Można zarzucić, że tylko starzy wyjadacze mogą coś osiągnąć... Ale nie jest to prawdą, czas, chęci i zdrowy rozsądek pozwolą ci zdobyć naprawdę wiele. Jeżeli przychodzisz na forum i nastawiasz się, że w tydzień staniesz się tak samo silny jak ci " starzy gracze " to się zawiedziesz. Prawda jest w argumencie - " mogłeś grać " który slyszałem wielokrotnie, aczkolwiek na drugim forum. Wciąż jednak widzę graczy którzy przychodzą i dochodzą do sensownego poziomu rozgrywki w krótkim czasie i próbują coś działać, tworzyć - zdobywać. To jest możliwe, wystarczy chcieć.

    Formuła i fabuła forum nie jest związana aż tak bardzo z naruto jak mogłoby się początkowo wydawać - Słuszne są zarzuty, że jest inna formuła i nie ma wiosek. Mi to jednak nie przeszkadza. To coś innego, po prostu. Inna kwestia, że "poziom" postaci jako takich jest znacznie niższy niżeli ten prezentowany w późniejszym naruto. Nie ma tutaj mowy o shinobi którzy samotnie atakują całe armie i kończą wojny w dwa, albo trzy posty. Może wygra bitwę, ale wojny - wątpliwe.

    Jako, że jest to temat shinobi war to pozwolę sobie powiedzieć jedno - to forum polecam znacznie mocniej, z obydwu które obecnie się trzymają, głównym powodem będą ludzie. Po prostu są przyjaźniejsi, a drama nie czyha na każdym kroku jak na konkurencji.

Dodaj komentarz