akcept

Zaakceptować, nie zaakceptować... a może wyliczyć brak każdego przecinka i każdą literówkę? O kartach postaci swojego czasu Mortarion napisał już tekst, ale ja tutaj poruszę kwestię tego co jest po drugiej stronie barykady. Gracz tworzy prezentacje swoje bohatera, admin ją akceptuje. Wszystko wygląda prosto i przejrzyście, ale... jak się okazuje w praktyce sposobów na akceptację jest mnóstwo i każdy kto ma ten przywilej stosuje własne metody. Niektóre wyglądają na uparte nękanie użytkownika, w innych przypadkach na całkowitą ignorancję. Przyjrzałam się dokładnie jak i gdzie najmocniej biją.

Jak łatwo się domyślić najłatwiej o akceptację jest na second life'ach. Jest to o tyle logiczne, że przecież nie ma tu żadnych fabularnych niuansów i szczegółów, o których trzeba pamiętać tworząc kp, nie ma żadnych wytycznych systemowych, nie ma cech które wymagałyby podkreślenia czy zasygnalizowania. Właściwie wszędzie podaje się te same bądź zbliżone informacje o postaci. W sporadycznych przypadkach gracz jest kierowany do lepszego zapoznania się z realiami bądź wyjaśnienia pewnych nieścisłości fizycznych bohatera, ale to naprawdę rzadkie sytuacje. Nie zwraca się też kompletnie uwag na gramatykę, ortografię, stylistykę, długość i rozbudowanie kp... co kto napisze to jest zaakceptowane. Część tego typu forów przyjęła jeszcze w ramach takiego uzupełniania akceptacji rozpisywanie takiego krótkiego podsumowania bohatera, życzenia mu spełnienia fabularnych marzeń, rozwiązania konfliktów czy realizacji wyznaczonych celów. Tak jakby na dowód, że jednak ktoś te karty postaci czyta i te akceptacje nie są rozdawane absolutnie z automatu. Podobnie łatwo otrzymać zgodę na grę fabularną wszędzie tam gdzie te realia i systemy są słabo sprecyzowane. Prawdopodobnie nie ma się wtedy zwyczajnie czego czepiać.

Odnośnie pozostałych gatunków PBFów wygląda to naprawdę różnie. Trafiłam na jedno zwierzęce forum na którym akceptacji nie ma wcale. Część forów tego typu przyjęła podwójny zapis bohatera - jeden do określonego stada, który jest obowiązkowy i drugi dobrowolny polegający na większym rozpisaniu charakterystyki w formie karty postaci. I o ile brak sprawdzenia tego drugiego jest jeszcze logiczny (skoro to dobrowolne), o tyle w samych zapisach wystarczyło napisać dosłownie parę słów by już nick został pokolorowany. Czy coś jest zgodne z realiami, czy ktoś nie napisał głupot, czy ktoś nie walnął byka ortograficznego, to już najwyraźniej administracji kompletnie nie obchodziło. Zdarza się, że gdy zapisy odbywają się właśnie w jednym temacie, administracja dzieli się określonymi kolorkami czcionki by było wiadomo kto przyznaje zgodę na takiego czy innego bohatera, ewentualnie uwagi dodając poprzez edycję posta użytkownika.

Przeważnie brak akceptacji i skierowanie karty postaci do poprawy wiąże się z pewnymi brakami, nieścisłościami czy w ostatniej kolejności poważnymi błędami ortograficznymi. Czasem jednak po prostu coś źle zabrzmi adminowi i zwróci się o wyjaśnienia do gracza. Z tego co zdążyłam zauważyć bywają to kwestie zarówno całkiem istotne jak i zwykłe pierdoły. Panuje rozbieżność co do tego czy zwracać uwagę na błędy wszelkiego rodzaju gramatyczne, interpunkcyjne, stylistyczne czy nie. Z własnych obserwacji wiem, że jeśli ktoś nie umie poprawnie stawiać przecinków, to nie zmieni tego wymuszanie na nim poprawek w karcie postaci, natomiast pisanie postów potrafi znacznie polepszyć jakość pisania zarówno pod względem gramatycznym jak i literackim. Wydaje mi się, że w takich przypadkach najlepiej zachować umiar i nie ma nic złego w zwróceniu uwagi na poważne błędy, natomiast odmawianie komuś zgody na grę z uwagi na jeden źle postawiony przecinek czy kilka drobnych literówek jednak nie jest konieczne.

No właśnie... trafiłam na dwa fora (o dziwo mangowe), na których przeważająca większość kart postaci kierowana była do poprawki. Na PBFach, których realia dopuszczają używanie pewnych mocy, zwykle administracja bądź prosi o doprecyzowanie tych zdolności bądź przy okazji akceptacji sama wyznacza pewne ograniczenia, natomiast w obu tych przypadkach nie chodziło już tylko o pewne doprecyzowania fabularne. Upominano się o każdą kropkę, każdą literówkę o każdy błąd stylistyczny i nawet coś co błędami w istocie nie było. Z jednej strony można pogratulować administracji, że poświęca aż tyle czasu na sprawdzenie karty postaci (w kilku przypadkach też zdarzyło mi się kiedyś być tak upierdliwą i samo sprawdzenie kp zajmowało mi wówczas ponad godzinę). Jaki był tego efekt? Nie rzadko sam post administracji stawał się dużo dłuższy niż prezentacja bohatera (nawet w przypadku całkiem rozbudowanych kp), a i były przypadki, w których już nie doczekano się poprawek i karty postaci zostawały porzucone. Tym bardziej dla mnie było to dziwne, że karty postaci, które tak potraktowano same w sobie nie były złe. Ktoś miał po prostu taki styl pisania, używał takich, a nie innych metafor i zabrakło mu kilku polskich ogonków czy jednego przecinka. Jak dla mnie takie podejście raczej odstrasza. Wiadomo, w grze forumowej chodzi głównie o pisanie, natomiast jeżeli nie umożliwimy temu użytkownikowi pisania, to poniekąd sami odbierzemy mu możliwość rozwoju. A jak nie na to forum, to przecież pójdzie pisać na inne. Nie mówię tu o tym, żeby dopuszczać do gry osoby, które ewidentnie nie znają chociażby ortografii bez konieczności poprawy tych byków w karcie postaci, ale chodzi o przypadki nadmiernego czepialstwa.

Chociaż aby napisać ten tekst przejrzałam łącznie prawie trzydzieści forów, pierwotnie miałam nie wspominać tu o żadnym konkretnym tworze. To jak administrator sprawdza kp jest jego indywidualną sprawą i chciałam tu zebrać tylko poglądowe informacje na temat tego jak to ogólnie wygląda. Bo akcept akceptowi nie równy. Niestety, nie uda mi się to w pełni, ponieważ jedno rzeczywiście zasługuje na wyróżnienie w tekście. Chodzi o Zew. Bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie indywidualne podejście do gracza i bohatera. Tutaj nie dostajemy często spotykanej formułki "Cieszę się, że dołączyłeś/aś do naszego forum i życzymy miłej gry", a wskazanie od których miejsc postać najlepiej powinna zacząć grę, jakie inne postacie powinna znać z racji zawodu czy pozycji, osobiste wskazówki, które naprawdę mogą pomóc zacząć zabawę. Sama zastanawiam się czy czegoś takiego nie wdrożyć u siebie, bo to jest nie tylko pomocne, ale również wyjątkowe jeśli chodzi o indywidualne podejście admina do gracza. Może byłyby trudności z wprowadzeniem takiego mechanizmu akceptacji kp na naprawdę dużych PBFach, gdzie mamy tych graczy ponad czterdzieści czy pięćdziesiąt na dobę, natomiast myślę, że jest to do zrobienia wszędzie indziej.

Akceptować czy nie akceptować, odsyłać do poprawek czy nie... każdy administrator rozstrzyga to na swój sposób. Są gatunki PBFów gdzie zatwierdzenie prezentacji bohatera jest tylko formalnością, a są również takie przypadki, w których trzeba uzbroić się w ogromne pokłady cierpliwości na swej drodze do rozpoczęcia gry. Jeżeli jednak forum jest naprawdę ciekawym tworem, to myślę, że zawsze warto trochę powalczyć o tego akcepta, żeby włączyć się do wspólnej zabawy.

 

Jass

Komentarze (9)

  • Akceptacja kart postaci - zmora każdego admina czy innej osoby upoważnionej do ich zatwierdzania. Zdarzają się takie, które się przeczyta i przybije ten stempel pod spodem, życząc udanej gry, ale są takie, których lektura może się w nocy przyśnić jako najgorszy z koszmarów. Pół biedy jak się je wypunktuje i poprosi o poprawę i wersja 2.0 jest już okay. Zakładam tu scenariusz, że gracz chce poprawić kartę, bo zdarzają się i tacy, którzy na prośbę o poprawę błędów językowych i/lub merytorycznych ciskają gromami, rozbijają zastawę i wazony, a na koniec trzaskają z hukiem drzwiami.

    Moje podejście do danej KP zależy w głównej mierze od tego, co się w niej znajduje. Na pewno się nie czepiam każdego przecinka czy kropki lub literówki, nikt doskonały nie jest. Jednakże jak widzę pełno błędów, to niestety włącza się grammar nazi i je punktuję. Nie działają na mnie żadne szlochy, awantury, krzyki i tupanie ze złością, wymachując mi przed nosem "zaświadczeniami" z poradni, że ktoś ma dysortografię czy inny problem. Prawda jest taka, że jak ktoś ma to faktycznie stwierdzone, to pracuje nad sobą (czego żywy dowód gra u mnie na forum), a nie twierdzi, że będzie dalej sadził babole, bo ma na to papier i nic nie musi robić.

  • Ja to z zasady nie akceptuje kart postaci, przecież fora mogą obejść się bez graczy.

    A tak na serio, to swojego czasu sprawdzałem umiejętności postaci, które potem ludzie sobie wrzucali w hide, moje zadanie polegało na tym, żeby w ramach określonego świata gry sprawić, żeby umiejętności były w miare zbalansowane. Było to trudne zadanie, bo w grze nie było statystyk za wielu, chyba tylko jedna, a umiejętności były różnorakie. Jak tu określić co jest silniejsze, miotanie kulami ognia czy jakieś macki XDD Było dużo porównywania z poprzednymi ocenami, jako, że było to forum nastawione na opisowe walki pomiędzy graczami, każdy chciał mieć najlepszy/najskuteczniejszy zestaw umiejętności, więc czasami dostawałem propozycje naprawdę overpowered, niektórzy gracze robili to nawet specjalnie, no bo jak dadzą dużo czegoś silenego, to przecież taki sprawdzający im wszystkiego nie znerfi, ale najlepsze ananasy podsuwały jakąś jedną poważną umiejętność rozpisaną w dwóch/trzech słabych i liczyli, że się nie zauważy jakiegoś potężnego efektu więc trzeba było podchodzić do takiej umiejętności nie tylko jednostkowo, ale brać obraz całości. Fajna zabawa XD

  • natomiast pisanie postów potrafi znacznie polepszyć jakość pisania zarówno pod względem gramatycznym jak i literackim.

    W pełni się z tym zgadzam. Szkoda, że ludzie prowadzący fora PBF tego nie widzą.

    Upominano się o każdą kropkę, każdą literówkę o każdy błąd stylistyczny i nawet coś co błędami w istocie nie było.

    Poloniści jacyś? Upominanie się o kropki i przecinki to momentami ośmieszanie osoby sprawdzającej, przez samą siebie. Przecinek zmienia znaczenie zdania, osobiście zdarzyła mnie się sytuacja, gdzie musiałem wyjaśniać różnicę w znaczeniu danego zdania - przed i po postawieniu przecinka. Czepialstwo i tyle.

    Niestety, nie uda mi się to w pełni, ponieważ jedno rzeczywiście zasługuje na wyróżnienie w tekście. Chodzi o Zew.

    Rozumiem, że to taki żart? Napiszcie na górze artykułu od razu, że to ukryta promocja forum "Zew". Z całym szacunkiem, bo VL według mnie robi świetną robotę, działa, pomagam forom PBF ale jedyne co ostro Wam zarzucam to elitkowanie kilku forów. Początkowo było to rzekomo podyktowane "członkami-założycielami". Jednak tych członków założycieli tam nie ma. Wchodzę na to forum i widzę reklamę "forum członkowskie", na forum VL potwierdzam - to na prawdę ujmuje temu artykułowi. "Nie będę robić reklamy ale tutaj macie reklamę jednego z naszych PBF". Okej? Bez obrazy, to nie jest atak ale tak to się czyta.

    Do tematu - jeśli należy uzbroić się w ogromną cierpliwość zanim zacznie się pisać - warto nawet nie próbować. Jak ktoś ma problemy do gracza i zapomina o tym, że PBF ma być również zabawą, przyjemnie spędzonym czasem, a nie kolejną pracą dyplomową - to po prostu nie nadaje się do tego biznesu. Zgodzić się jednak muszę z Jane Weller która wypowiedziała się przede mną. Niektóre KP po prostu o to proszą, niszcząc język polski jak tylko się da. Wtedy rzeczywiście, należy wymagać poprawienia KP. Z szacunku do języka ojczystego, jak również z szacunku do innych graczy - bo KP która wygląda jak zrobiona na kolanie dostaje akceptację tak samo jak ta w którą ktoś włożył wysiłek i nerwy, dopytywał oraz dopracowywał każdy szczegół.


    Co przy akceptacji karty postaci dla PBF jest dla mnie realnym problemem? MENTALNOŚĆ ADMINISTRACJI.
    Najpierw Ciebie kuszą, że u nas można taaaaak dużo stworzyć i taaaaaką postać zrobić. Super. Pytasz, wszystko się zgadza. Przychodzi co do czego? Okazuje się, że Adminisrator wymaga by grało się postacią stworzoną przez niego, nie przez siebie. I nie mówię tutaj o dodawaniu nowej rasy, po prostu niektórzy mają obsesję na punkcie tego, by forum miało pewne ramy i gracze po za nie po prostu nie wystawiali dziobów. Ogranicza to zarówno samo forum jak i wielu kandydatów zniechęca do gry.
    Mistrzostwem jest dla mnie pewno forum, na którym do KP dobiera się umiejętności postaci. System automatycznie podlicza potem wszystko moce, umiejętności i inne - a potem wypluwa nam poziom postaci. Nie ma w tym nic śmiesznego, gdyby nie fakt, że jak tworzyłem tam postać to dostałem rangę półboga. Lub inną OP. I byłoby to zapewne straszne, gdyby nie fakt, że było zabawne. A było zabawne, bo moja postać posiadała mniej umiejętności niż ja sam w realnym życiu. Z tym, że on miał być wojownikiem ze świata fantasy, weteranem - a ja jestem zwykłym facetem który bynajmniej nie ma nawet w 1/100 tak wojowniczej historii jak on miał mieć. I nie brałem tu pod uwagę zdolności IT czy PP czy nawet prowadzenia samochodu. No ale.

  • Mam wrażenie, że ktoś pisząc ten artykuł myślał o mojej dawnej polityce akceptowania KP xD

  • Gość (sasasa)

    Odnośnik bezpośredni

    No trzeba przyznać, że kiepskie zagranie z Zewem... Można było to inaczej rozegrać, bez podawania nazwy. ; )

  • żeby chociaż serio na tym zewie było coś innowacyjnego xD

  • Wymień mi jakiekolwiek inne forum, w którym każdy gracz ma szansę na prywatną rozgrywkę z MG w dowolnym momencie.

  • Gość (Jaszczur (komórka))

    Odnośnik bezpośredni

    AvengersPBF
    Sam się tym zajmuję. Żadne osiągnięcie, jedynie konkretne podejście.

  • Jako adminka sprawdzająca karty, łącznie sprawdzałam je na 4(?) forach, na 5 jeszcze parę miałam okazję uszczknąć, nie jestem czepliwa. Zdarzają mi się karty, w których nie ma w ogóle polskich znaków - nie kazałam wszystkiego zmieniać, jedynie wypisałam błędy ortograficzne. Dlaczego? Bo była taka, a nie inna sytuacja u użytkownika, że nie ma w ogóle polskich znaków. I to jest dla mnie zrozumiałe. Jedyne, czego się osobiście czekam to wszelkich pomyłek w kwestii systemowych for (wpisanie czegoś tam, gdzie nie trzeba), ilości tekstu w wyglądzie, charakterze i historii (mam taki wymóg niestety, żeby było trochę więcej niż dwa zdania na krzyż), a także ilości ciekawostek. Rzadko kiedy muszę czepiać się nieścisłości fabularnych i innych rzeczy.

    Wystarczy dobre podejście, naprawdę. Na jednym z tych for, na którym sprawdzałam kapejki poza mną były jeszcze dwie, potem trzy (łącznie było 5, bo jedna odeszła) osoby sprawdzające (ja byłam zapasową, sprawdzałam kiedy mam czas a inni nie) i widziałam znaczną różnicę między ocenianiem każdej z nich. Były dwie karty napisane przez tę samą osobę sprawdzana przez dwie różne osoby od sprawdzania. Pierwsza z nich tak pocisnęła po karcie tego gracza, wypisując mu wszystkie błędy stylistyczne, składniowe, interpunkcyjne i logiczne. I co? Gracz po prostu po akceptacji, po poprawieniu wszystkich błędów zrezygnował. Drugi sprawdzający przy karcie tej samej osoby po prostu rzucił akcepta, bodajże w ogóle się nie czepiając tego, co wypisała pierwsza osoba.

    I jeszcze jeden przypadek, ze skrajności w skrajność. Chciałyśmy kiedyś z koleżankami zagrać na jednym forum (nazwy nie będziemy wspominały) i piszemy sobie na spokojnie karty. Ja jeszcze przy okazji sobie gadam na chatboxie, bo zazwyczaj tak pracuję. Dlaczego zrezygnowałyśmy? Bo sprawdzająca przyczepiła się do... autokorekty (albo przypadkowo wciśniętego shifta?), która zmieniła małe i na duże I gdzieś w środku zdania. Przepraszam, ale to już jest przesada.

Dodaj komentarz