magiczna szostka hd

 

Sześć lat minęło jak jeden dzień. Z każdym rokiem pisanie takiego tekstu staje się coraz trudniejsze. Żeby nie powoływać się na to, co zostało wprowadzone, co będzie wprowadzone, a co jest obecnie (bo o tym myślę, że będę pisać za jakiś czas) opowiem o czymś innym. Skończyliśmy Bitwę o Hogwart... i co teraz? Zakończyliśmy sagę przygód opisywanych w siedmiu tomach autorstwa J.K. Rowling i... ruszyliśmy z czymś swoim, chociaż wiadomo, są powiązania do tego, co się działo wcześniej i zarówno to, jak i zupełnie nowe wątki rozwijamy dalej. Postanowiłam przytoczyć w tym tekście najważniejsze akcje ostatniego roku fabularnego na Hogwart Dream. Napisanie tego w miarę zwięźle przy jednoczesnym powołaniu się na wszystkie wydarzenia było jednak sporym wyzwaniem. Bo jak zwykle trochę działo.

Już na początku roku szkolnego uczniowie zostali poddani poważnej próbie. Magiczne zwierzęta uległy tajemniczej klątwie, powiadało się, że to jakaś forma eksperymentu, na podstawie którego stawały się one dużo bardziej niebezpieczne. Sposób na rozwiązanie tego problemu znajdował się w liście pozostawionym przez Dumbledore'a. Niestety list ten został porwany przez kruka, który ukrył się gdzieś w Zakazanym Lesie. Na poszukiwania wyruszyła grupa śmiałków, wśród których byli Leo Chamberlain, Lizzie Bradley oraz Betha Michaelson. Nie łatwo było przekonać centaury do wpuszczenia na teren puszczy, a i widok martwego jednorożca, którego krwią pożywiała się tajemnicza istota nie należał do najbardziej zachwycających. Okazało się, że za roznoszeniem klątwy stoi dość paskudny wampir, którego wspólnymi siłami powstrzymali śmiałkowie. Kolejnym wyzwaniem było odnalezienie świstoklika, którego podczas jednej z misji zgubili aurorzy. Świstoklik ten wyposażono co prawda w magiczny nadajnik, ale fakt, że ten czarodziejski przedmiot miał postać białego króliczka wcale nie ułatwiał zadania. Królik bowiem niczego nieświadomy buszował sobie tuż obok Wierzby Bijącej i zupełnie przypadkiem przetransportował Anastasię Beckett, Cleopatrę Townsend i Jasona Townsend na obszar Cmentarzu Nowodziewiczego w Moskwie, gdzie mieli okazję zamienić kilka słów z duchem drugiej żony Stalina. Stamtąd niesforny futrzak przeniósł ich do Koloseum w Rzymie prosto w środek pojedynku dwóch magicznych golemów. Ostatnim przystankiem tej podróży okazał się Azkaban razem ze śmierciożercami i dementorami w komplecie. Na szczęście biały króliczek w porę odesłał przypadkowych wędrowców na tereny Hogwartu, chociaż niestety nie udało im się zdobyć ważnego artefaktu, jaki najwyraźniej wpadł w łapy strony przeciwnej.

Na zabawie Halloweenowej jaka odbyła się w Klubie Czarny Kot w Hogsmeade grupa uczniów musiała zmierzyć się ze złośliwym boginem, który ukrył się w jednej z dekoracji lokalu. Niewesoło skończyła się wizyta Temira Chilmanova i Rhiannon Rowle w Pubie Pod Trzema Miotłami. Gościem tego lokalu okazał się czarodziej pochodzący aż z terenów Skandynawii, należący do tradycyjnej rodziny czarowników z tego regionu, którzy swymi korzeniami sięgają aż plemion wikingów. Temir podpadł przybyszowi i musiał się liczyć z bolesnymi konsekwencjami. Jak się później okazało ten narwany czarodziej przybył do Hogwartu z prezentem dla Dumbledore'a nie wiedząc o jego śmierci, za to bardzo życzliwe został przyjęty przez obecną panią dyrektor spędzając na terenie szkoły kilka tygodni. Niedługo potem w Ministerstwie Magii doszło do włamania. Dwójka śmierciożerców za pomocą eliksiru wielosokowego przyjęcia postać pracowników tego magicznego urzędu i dostała się do środka chcąc wykraść niezwykle ważny dowód prowadzący do rozwikłania ostatniej tajemnicy Lorda Voldemorta, którego aurorom udało się odzyskać. Na szczęście jeden z pracowników Biura Aurorów, Deryl Smith, zapobiegł przejęciu przedmiotu, chociaż śmierciożerców nie udało się schwytać. W Szkole Magii i Czarodziejstwa zaczął dokazywać dość psotny duch. Astoria Greengrass oraz Leo Chamberlain mieli niemiłą sposobność zostać przeszukani przez tajemniczą zjawę i nie był to tylko jeden taki incydent! Na Ulicy Śmiertelnego Nokturnu zaczęły grasować bojówki młodzieży chcąc za wszelką cenę dołączyć do Zakonu Feniksa. Młodzi uważali, że niszcząc sklepiki należące do czarodziejów, którzy są podejrzani o współpracę ze śmierciożercami przyczyniają się do polepszenia sytuacji na świecie. W ich łaski udało się wkupić Jamesowi Harvinowi, który nawiązał kontakt z hersztem tej grupy i tym samym zaczął budować sobie możliwość zdobycia wszystkich tajnych informacji o Zakonie Feniksa. Impreza sylwestrowa, którą zorganizowano na ulicach Hogsmeade ściągnęła dużo czarodziejów z okolic oraz uczniów Hogwartu. Niestety w momencie wybicia północy na niebie pojawił się mroczny znak, zaś szybko wyszło na jaw, że ofiarą jest córka właścicieli Miodowego Królestwa. Na zabawie natychmiast pojawili się aurorzy, niestety podejrzewany o dokonanie tej zbrodni czarownik, będący animagiem o postaci kruka, zdążył niepostrzeżenie się ulotnić. Na zabawie były obecne dwie uczennice — Samantha Goldrey i Justine Grey i to z nimi wkrótce później skontaktował się mężczyzna podający się za aurora w celu przesłuchania odnośnie tamtego zdarzenia. Niestety, osobnik ten okazał się śmierciożercą-animagiem i porwał dwie krukonki zamykając ich w tajemniczej latarni. Obiekt ten przeznaczono wcześniej jako strażnicę wykrywającą przemyt szmalconików, a tej sytuacji został potraktowany jako twierdza niemal nie do zdobycia. Zamknięte dziewczyny nie miały szans ucieczki, a system obronny latarni dość skutecznie przeciwstawiał się próbom sforsowania przez aurorów. Porywacz żądał w zamian owego artefaktu trzymanego w Ministerstwie, który pozwalał na poznanie ostatniej tajemnicy Voldemorta. Tuż pod latarnie udało się dotrzeć gajowemu szkoły — Otto von der Recke, studentce — Mizuki Stern i uczennicy Anne von der Recke, którzy wsparli aurorów przełamując system obronny latarni i przemknęli obok znajdującego się w tym obiekcie ogromnego trójgłowego psa, którego postawiono na straży. Dwie uprowadzone krukonki zostały uwolnione, zaś latarnia zniszczona. Porywacza niestety nie udało się schwytać.

W Hogwarcie życie toczyło się w miarę spokojnie. Mia Darewood odnalazła w bibliotece legendarny zwój Helgi Hufflepuff zawierający zapis wspomnień założycielki Hogwartu i umożliwiający nawet komunikację z tym wspomnieniem! Ten historyczny artefakt mógł zdobyć tylko prawdziwy puchon. Z kolei na terenie Hogsmeade zaczęła szaleć złodziejska banda chochlików. Willow Sanders musiała stawić im czoła czujnie pilnując swoich galeonów! Aby trochę rozluźnić atmosferę po ostatnich wydarzeniach dyrekcja szkoły zorganizowała Wielką Bitwę na Śnieżki. Podczas wydarzenia uczniowie mogli używać zaklęć i zdobywać punktu dla swoich Domów. Jeden z pierwszorocznych uczniów — Christopher Hannay z chęcią poznawał tajemnice Pokoju Wspólnego Puchonów odkrywając zagadkowe skrytki i szkoląc się w zaklęciach. Z kolei chętny do poszerzenia swojej wiedzy o umiejętności czarnomagiczne ślizgon Alan Brackman nawiązał kontakt ze śmierciożerczynią Aoife O'Flinn pobierając u niej nauki zaklęć. Czasem kosztowało go to sporo wysiłku i zdrowia! Nauczycielka zaklęć Selma Salem zwabiona do sklepu Borgina i Burkesa na Ulicy Śmiertelnego Nokturnu spotkała tam sprawcę licznych ostatnich prowokacji jakim był animag w postaci czarnego kruka. Niestety nie zdołała go całkiem zdemaskować, ponieważ w wyniku podstępu właściciela lokalu wpadła do sieci podziemnych tuneli, jakie rozciągają się pod Pokątną i Nokturnem. Selma trafiła do labiryntu korytarzy, gdzie została zaskoczona przez grupę ożywionych szkieletów, które potrafiły dość szybko się zregenerować. Na szczęście udało się jej wymknąć z tej pułapki prosto do kryjówki goblina, będącego byłym pracownikiem Gringotta. Goblin pomógł nauczycielce wydostać się z tej plątaniny tuneli omijając zarówno gniazdo sklątek tylnowybuchowych, jak i miejsce ukrycia spiskujących przeciwko obecnemu systemowi szmalcowników. Podczas gdy Alan Brackman nadal szlifował swoje umiejętności czarnomagiczne pod okiem śmierciożerczyni, panienka Cloe Lewis poznawała sekret magicznych luster skrywanych w Pokoju Życzeń Szkoły Magii i Czarodziejstwa. Dodatkową ochronę Hogwartu mieli zapewnić oddelegowani aurorzy. Tymczasem Ginny Weasley przechwyciła ranną sowę z wiadomością przeznaczoną dla dyrektor McGonagall. Z korespondencji wynikało, że sytuacja w podziemiach Pokątnej i Nokturnu jest coraz bardziej napięta i już wkrótce może dojść do buntu. W tunelach tych skryli się bowiem rebelianci, szmalcownicy i wszyscy, którym system wprowadzony po pokonaniu Lorda Voldemorta bardziej zaszkodził niż pomógł.

Pan Brackman postanowił włamać się do Działu Ksiąg Zakazanych w Hogwarcie, a co więcej udało mu się obejść patrolującą tę część szkoły panią Norris w towarzystwie woźnego Flicha oraz wynieść z działu książkę o tematyce czarnomagicznej. Dwójka śmierciożerców — James Harvin i Aoife O'Flinn połączyła swe siły po spotkaniu pewnej trochę świrniętej starszej czarownicy i skierowała się do Azkabanu, by tam znaleźć coś, co pomoże im odkryć tajemnice Voldemorta. Na miejscu zastali więzienie w opłakanym stanie pełne czarodziei pozbawionych dusz bądź tych, których życie już dobiega końca. Podobny trop złapał auror Deryl Smith. Najpierw jednak udał się do Baku Gringotta aby sprawdzić to miejsce, lecz nie mógł liczyć na pomoc ze strony goblinów. Następnie jednak jego celem stało się to najstraszliwsze więzienie czarodziejów. Śmierciożercy nie przypuszczają kto depcze im po piętach. Dwie uczennice — Amanda Olsen i Mia Darewood odkryły tajemnicze przejście prowadzące przez jedno z zaklętych zwierciadeł Hogwartu znajdujących się przy sławnym lustrzanym narożniku szkoły niemal wprost pod Wrzeszczącą Chatę. To właśnie tam zebrała się grupa planująca przyszłą rebelię. Puchonkom cudem udało uciec i zniszczyć zwierciadło blokując tym samym połączenie między Hogwartem a Wrzeszczącą Chatą. Nastroje są coraz bardziej niespokojne po obu stronach barykady. Zaledwie chwile dzielą nas od końca roku szkolnego.

Hogwart Dream obchodzi szóste urodziny. O matko, jaki staruszek! A jednak się trzyma, jednak jeszcze się tam czaruje. Ten rok fabularny miał na celu dążenie do zdemaskowania pewnych tajemnic, pewnych sekretów pozostawionych po Tym Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać. Chciałam, żeby śmierciożercy rywalizowali z drugą stroną (aurorzy i każdy chętny) o to kto jako pierwszy zdobędzie klucz do tych wszystkich tajemnic, kto zdobędzie przewagę nad przeciwnikiem i tym samym otworzy dla pewnej grupy nowe możliwości. Wyszło chyba zacnie. A co dalej? Zobaczymy!

 

Jass

Biorą udział w konwersacji

Komentarze (1)

Dodaj komentarz