Herbia

Postprzez Vasemir » 2 lut 2013, o 23:02

Herbia jest fabularną grą forumową, RPG osadzonym w autorskim świecie fantasy, który lubię określać jako "ciężki". Nie jest to horror, nie jest to tryskający krwią i szaleństwem Warhammer, ale jest to świat nieprzyjazny, niebezpieczny, zdradliwy i niekomfortowy, rozdarty wieloma konfliktami i sporami.

Mechanika bazuje na gawędzie, ale obecne są klasyczne karty postaci z wartościami liczbowymi, co jest bazą do porównania dwóch postaci graczy między sobą lub światem zewnętrznym. Mimo to, system pozwala na stworzenie niemal każdej postaci - jedynym ograniczeniem jest pozostawanie w zgodzie ze światem przedstawionym. Szczególną popularnością cieszą się postaci magiczne, zapewne dlatego, że gracze sami wymyślają swoje czary, które mogą przyjąć przeróżną formę - od szczerej modlitwy, przez klasyczną kulę ognia, po okrzyk bojowy czy wróżenie z wnętrzności.

Staramy się, aby nasz PBF pozostawał grą - w porównaniu do wielu PBF fantasy, na Herbii prowadzący (czyli Mistrzowie Gry oraz Bardowie) są aktywnym i istotnym elementem rozgrywki. Nie ma czegoś takiego, jak "gra swobodna", gdzie gracze mogliby robić, co chcą i czuć się w pełni bezpiecznie - każde miejsce Herbii jest elementem świata i jako takie jest całkowicie związane z fabularną sytuacją w każdym innym miejscu. Z tego też powodu brak wydzielonych eventów, misji, zadań czy jakkolwiek inaczej by to zwać - z założenia przygodą dla postaci graczy jest całe ich życie w grze.
Więcej o naszym stanowisku względem roli MG możecie przeczytać tutaj.



Widziałam, jak pośród nocy w niebo wystrzeliła wieża, czarna jak samo piekło i otchłań grzechów naszych, za które to grzechy i nieprawości bogowie sprawiedliwie nas pokarali! Widziałam, jak obłoki zmieniły się w zakrzepłe krwawe strupy, a kiedy je zerwano, polała się krew czerwona, gęsta i cuchnąca. A pływał w niej Strach i takoż Obłęd pływał. Z chorego nieba spływała jakaś niezwykła, nieznana zaraza, zaś czarna wieża, co korzenie zapuściła głęboko w ziemię, świat na wylot nimi przebijając i nieomal rozsadzając, tętniła jako źródło zarazy onej, spowita purpurowym blaskiem.

I lud zapłakał, bo nadeszła wojna.

Widziałam szaleńczo pędzące obrazy rozłupywanych rogatych czaszek, lśniące czernią obsydianu schody wieży, umykałam wśród cieni i walczyłam z tym, który był mną tak samo jak i ja. Widziałam olbrzyma o ognistych oczach, uśpionego, lecz strasznego. Widziałam, jak rozdziera się struktura świata! Jak fale chaosu, fale mordu i nienawiści śmiertelnej zalewają zielone doliny i górskie ścieżki, bogate portowe miasta i ubogie przysiółki. Krzyczałam z bólu, głodu, zmęczenia i strachu. I słyszałam upiorne jęki konających kamratów. Lecz to nie moje oczy widziały, zaprawdę, nie moje, lecz jego. Patrzyłam jego oczami, nie moimi, o nie! Nie moje uszy także słuchały i nie moje usta krzyczały, a jednak moje, choć tamtego. Bo i ja winnam czuć to samo, tak jak każdy z nas winien, bo wszyscy tak samo zasłużyliśmy na te słuszne męczarnie!

I czułam w jego sercu, że moje słowo zaważy o losie pokoleń. I o moim własnym losie, pomyślałam tchórzliwie, bo nie było w mej duszy - w jego duszy - czystości i odwagi poświęcenia.

I zaskomlał lud, bo nadeszły czasy głodu, zarazy i śmierci. A lęk stał się bratem każdego mężczyzny, zaś rozpacz siostrą każdej niewiasty w tym kraju niedoli. A kiedy spełniła się ostateczna...

[brak kilku stron rękopisu]

...i przepadł już na wieczne czasy.
Czułam niepokój. Nie mogłam zaznać snu, tedy wyszłam spojrzeć na gwiazdy, lecz gwiazd już nie było, bo wszystkie spadły właśnie tej nocy. I nie było światła na niebie, póki znów nie zjawiła się ONA, niczym czarny miecz wbity w żywe ciało, świecący chorym blaskiem zachodzącego już na zawsze słońca.

Pobiegłam w dół strumienia, ciągnięta przeczuciem. Koryto strumienia wypełniał popiół zmieszany z krwią i ludzkimi szczątkami, zaś dawne rozlewisko było dziś odrażającą otchłanią żółtej, nieprzejrzystej mazi, jakby ropy cieknącej z zakażonej rany. Bezlistne drzewa trzeszczały suchymi gałęziami ponad brzegiem owego skażonego jeziora, a czerwona łuna górującej nad całym światem wieży zalewała me oczy - jego oczy? - chorobliwym światłem, które zaprawdę więcej w sobie mroku miało, niźli światłości. A wtedy oczom moim - oczom jego...

[brak kilku stron rękopisu]

...i nagi, bezbronny brnął przez polanę, gdy wtem nastąpił na coś miękkiego. A ujrzał, iże pod stopami jego niewiasta spoczywała. Naga jak i on, z rozdętym brzuchem, o błogosławionym jej stanie świadczącym. Ręce rozrzucone miała bezwładnie, czarną ziemię pod paznokciami i w ustach, a włosy jakowymś dziwnym, lepkim śluzem pokryte. Oczy wyłupione miała, a serce przebijał długi, czarny sztylet. Rana nie krwawiła jednakże.

I choć martwą się dotąd mu zdawała, nagle dłonią poruszyła, z gardła jej dobyło się nieludzkie wycie, a brzuch jej pękł niby przejrzały owoc. Wylała się ciepła krew w kolorze bursztynu.

Wewnątrz było coś, co wyglądało niczym purpurowe ziarenka granatu.

Tylko przez chwilę, nim zaczęło się ruszać.

Jego oczami patrzyłam i widziałam, widziałam.

Z trzewi niewiasty wyroiła się fala robactwa. Czerwonych i czarnych mrówek, które oblazły ją wielką chmarą i zaczęły pożerać jej ciało! A później, nienasycone, porzuciły jej biały szkielet i wyruszyły dalej, żarłocznie pochłaniać wszystko, wszystko, cały świat.

A lud, przelękniony, opuścił te krainy.




Zachowane fragmenty z tzw. "Wizji Marii Eleny", półelfiej karlgardzkiej wieszczki, wizjonerki i kapłanki, rzekomej córki weterana spod Wieży. Według "Kroniki Siedmiu Zdarzeń Herbii" autorstwa Piranaaha von Aelkeffe



Dojrzałe uniwersum o ciężkim klimacie. Herbia jako taka istnieje od ponad czterech lat i przez ten czas ciągle była usprawniana, modyfikowana i wzbogacana zarówno przez MG, jak i Graczy. Dzięki temu brak tu syndromu "białych plam" - oczywiście, niepodobna opisać szczegółowo kilkutysięcznych dziejów trzech wymiarów i kilkudziesięciu (kilkuset?) gatunków, ale państwa są przemyślane, kultura określona, a historia rozbudowana. Wprawdzie nie cały świat przedstawiony jest użytkownikom - pragniemy bowiem ich zaskakiwać - ale jest co sobie wyobrażać i wypełniać samemu, przy jednoczesnym zachowaniu bogatych w zdobienia ram.

Swobodna kreacja i rozwój postaci. Rezygnujemy ze schematów jakie narzucają klasy (profesje/role/zawody) postaci, uznając, że postać określa to, co rzeczywiście robi i co potrafi zrobić. Siedem podstawowych Atrybutów jest bezpośrednio związanych z czterdziestoma dwoma umiejętnościami, które wystarczą do stworzenia każdej postaci - a jeśli nie, to zawsze można zwrócić się do MG, ponieważ staramy się podtrzymać indywidualne podejście.
Rozwój natomiast opieramy na uczeniu się poszczególnych czynności poprzez praktykę. Brak tu poziomów postaci czy doświadczenia - bohater rozwija się, jeśli ktoś go uczy lub sam pozostaje aktywnym, stając się coraz lepszy w swojej dziedzinie - a rozwój ten nadzoruje MG, przyznając w odpowiednim momencie dodatkowe punkty w poszczególnych zdolnościach. Trening czyni mistrza.

Gawęda... prawie. Choć nie wyrzekamy się Kart Postaci i przy ich tworzeniu można pobawić się kalkulatorem, to podczas rozgrywki Gracz nie musi nic turlać, liczyć, grzebać się w żadnych tabelkach czy wykresach. Stawiamy na snucie opowieści i to przede wszystkim tworzenie historii się tu liczy.

Indywidualne podejście. Praktycznie każdą Kartę Postaci omawiamy bezpośrednio z Graczem, a już na pewno postaci magiczne. Jeśli użytkownik pokaże, że ma ciekawy pomysł i konkretną, spójną wizję na postać, to możliwe jest nawet nagięcie zasad i dodatkowy przedmiot, kilka punktów do rozdania więcej czy choćby określony styl prowadzenia jego przygód (taktyczny dla dziesiętnika? Dyplomatyczny dla szlachcica? Odkrywczy dla marynarza?).

Brak mangi i różu. W świecie gry można znaleźć elementy kultury nawiązujące do Dalekiego Wschodu, ale na tym koniec - nie ma mangowych motywów, mangowych postaci, mangowych wątków na tyle, na ile to możliwe bez dużego nacisku na Graczy. Nie ma także zniewieściałych wampirów, quasi-złych diabląt czy uroczo romantycznych upadłych aniołów.




Pierwsze kroki na Herbii
Świat w pigułce


Zapowiedź gry i dyskusje podczas tworzenia

________________________________________________________________________________________

Wyjątkowo - jednorazowo - rozpoczynamy nabór do oryginalnej przygody związanej z demonicznymi portalami, nazywanymi "Bramami". Nie jest to główny wątek fabularny, a jednorazowa przygoda, której forma będzie na tyle nietypowa, że wymaga świadomej zgody graczy na... nieznane :)
Więcej o rekrutacji do przygody: KLIK
Vasemir
 

Postprzez Vasemir » 4 maja 2013, o 16:48

Arena w Czarnych Murach to miejsce spektakularnych walk, w których uczestniczą wyśmienici wojownicy całego świata - topornicy Uratai, elfi łucznicy, magowie bitewni czy nawet goblińscy wynalazcy. To miejsce, w którym gladiatorzy z całej Herbii przelewają krew, by zdobyć sławę, pieniądze lub wolność, miejsce wielce radujące żądnych krwi Patrona Wojny Xanda oraz śmiertelną publikę.

Arena jest miejscem inspirowanym fabularną lokacją, ale nie jest w żaden sposób powiązana z główną rozgrywką - służy raczej rozrywce w oczekiwaniu na odpis oraz testowaniu i dopracowaniu mechaniki. Jeśli się sprawdzi, to zastosowane rozwiązania najprawdopodobniej zostaną przeniesione również do właściwej gry, lecz czas oczekiwania na to liczyć powinniśmy co najmniej w miesiącach.

Mechanika oraz karty postaci są jawne i sędziować walki może każdy użytkownik - wszystko ma być płynne i zabawne. Nadzorować walkę może jeden z uczestników starcia lub może się ono toczyć nawet bez sędziego, a przy wzajemnym zaufaniu.

Więcej w tym temacie.
Vasemir
 

Postprzez Vasemir » 3 cze 2013, o 20:36

W końcu pojawił się temat, w którym będą w sposób ogólny opisywane obecne wydarzenia na Herbii. Ma to z jednej strony aktualizować opisy świata, a z drugiej - sugerować lokacje, w które mogliby udać się poszukiwacze przygód i awanturnicy.

Z powodu braku aktywności Graczy, którzy się zgłosili, na krótko otwieram jeszcze rekrutację do przygody, która się pewnie nie powtórzy!
Dołączyć może każdy - także nowi użytkownicy, jeśli tylko szybko stworzą Karty Postaci.

Otto van Smallhauzen... - brat inkwizytor Zakonu Sakira nawet nie podniósł głowy znad przeglądanych listów, raportów i sprawozdań. Pedantycznie ułożone dokumenty zajmowały niemal całą powierzchnię dużego, dębowego stołu, przy którym siedziało kilku podobnych sobie mężczyzn - w sile wieku, ostrzyżonych krótko, odzianych w bure habity przepasane grubymi, konopnymi sznurami. Za oknem przepełnionej zapachem kadzidła komnaty rozbrzmiewały niskie tony dzwonów Srebrnyfortu.
- Otto von Smallhauzen... - powtórzył zakonnik. - Czy go przypadkiem nie wyrzucono na zbity pysk z Uniwersytetu w Oros?
Żaden z braci nie odpowiedział, doskonale zdając sobie sprawę z tego, że retoryczne pytania były manierą brata Kasjusza. A że brat Kasjusz nie lubił, gdy mu przerywano - to też było w tym gronie wiadomym.
- Powinni go byli od razu postawić przed Kolegialną Radą, gdy tylko rozpoczął te swoje nieudane eksperymenty z teleportacją. Ilu tam wtedy stracił?
- Trzy kobiety, czworo dzieci i zwierzęta. Zniszczone dwie sale wykładowe.
- No tak... A teraz, jak się okazuje, nasz Otto dalej kombinuje, tylko ma szanse na bardziej spektakularną porażkę niż jakieś tam sale wykładowe. Ciągle jednak nie potrafię zrozumieć, w jaki sposób jakiś poddany ostracyzmowi magik znalazł Bramę w jeziorze Yanga, podczas gdy nasi rycerze tego nie dokonali. Najwyraźniej poszukiwania były nie dość dokładne i nie dość porządne.

Dwóch zakonników zawierciło się niespokojnie, bo brat inkwizytor podniósł w końcu lodowaty wzrok. Byli to zapewne właśnie ci bracia, którzy z wieloletnimi poszukiwaniami Bram mieli coś wspólnego - a nie można było ich oskarżyć o zbyt wiele efektownych sukcesów. Bramy z reguły były odnajdywane dość przypadkowo, a następnie odsprzedawane Czarodziejom - w tajemnicy, ukryciu, pod osłoną nocy. Nikt nigdy nie kwapił się, by odnalezioną Bramę wskazać lub przetransportować do sakirowców, ci bowiem mogli zainteresować się swoim darczyńcą, a mało kto ich zainteresowania oczekiwał.
- Nic to... - kontynuował oschle. - Bzdura. Małostka. Wyciągniemy konsekwencje innym razem. Teraz są ważniejsze rzeczy. Na przykład... na przykład niech ktoś mi, kurwa, wyjaśni, jakim cudem Otto przekonał rajców Zaavral, by móc w spokoju kontynuować swoje badania u podnóży Żądła w Górach Daugon?





"Bramami" nazwano demoniczne portale, które pojawiały się w spontanicznie w całej Herbii, gdy na dalekiej Północy wyrosła przeklęta Wieża. Po latach dociekań, większość uczonych obstaje za stwierdzeniem, że miejsca, w których się pojawiały, może nie były całkiem przypadkowe, ale na pewno nie były celowe - najprawdopodobniej chcące dostać się do świata czarty nie były w stanie sprawnie ukierunkować punktu wyjściowego dla swych połączeń między wymiarem swoim a śmiertelnych.
Bramy te z miejsca stały się obiektem zainteresowania Czarodziejów, władz, paladynów i zwykłych awanturników. Okazało się, że możliwa jest ponowna ich aktywacja i wykorzystanie do przenoszenia się na znaczne odległości, a rzecz taka byłaby niezwykle, niezwykle cenna - dość powiedzieć, że wiadomości rozchodziłyby się szybciej, niż wicher, podróżować można by było szybko i bezpiecznie, zaopatrzenie dostarczano by na front błyskawicznie, a same wojska byłyby mobilne i mogły atakować z zaskoczenia. Coś takiego z pewnością zmieniłoby oblicze świata.
Eksperymentowanie na Bramach przyniosło jednak marne owoce, a wielu domorosłych "wizjonerów" pracę porzuciło, gdy okazało się, że jest ona bardzo kosztowna i równie niebezpieczna - i nie chodziło już o sam fakt zabawiania się czymś, z czego wyszły czarty, ale również o niezdrowe zainteresowanie, jakimi Bramy darzyły różne grupy interesu.
Teraz zaś, jak w niektórych kręgach uczonych było wiadomo, Otto von Smallhauzen, mało popularny Czarodziej, prowadził badania nad jedną z najświeższych zdobyczy, wyciągniętą podobno z samego dna położonego w Zachodniej Prowincji jeziora Yanga. Po cichu przetransportowawszy znalezisko poza wpływy Zakonu Sakira, powrócił do swej zaniedbanej posiadłości w Górach Daugon, intensyfikując badania.


Jedynym wymogiem jest zapoznanie się przynajmniej z pierwszym i ostatnim postem w tym temacie.
Obecnie przygoda prowadzona jest tutaj.
Więcej w tym temacie.
Vasemir
 

Postprzez Chromy » 4 cze 2013, o 00:03

Lubie to!
Obrazek

- Czy administrator może się mylić?
Avatar użytkownika
Chromy
 
Posty: 117
Dołączył(a): 8 mar 2013, o 09:59

Postprzez Vasemir » 27 lip 2013, o 19:15

Najwyższy czas na pierwszy w tej edycji Herbii konkurs. Tematem przewodnim są Trolle - istoty zamieszkujące najdalsze wyspy Archipelagu, głębie varulaeńskiej dżungli i zapomniane przez bogów doliny na Północy. Rasa, której przedstawicieli jest dość niewielu, by więcej o nich można się było dowiedzieć z licznych starożytnych ruin rozrzuconych po południowym-wschodzie Herbii niż od nich samych. Społeczność ciągle nieco obca, nie do końca zrozumiała, trochę zamknięta i wysoko ceniąca niejasną, przepełnioną obrządkami i mistycyzmem tradycję.

W poprzednich edycjach opis tej rasy był, ale w tej nie został dodany - pora więc uzupełnić braki i zapewnić użytkownikom trochę rozrywki ;) Zadaniem konkursowym jest stworzenie opisu rasy Trolli, który zostanie umieszczony na forum i - oczywiście - stanie się obowiązujący dla świata gry. Mało rozumne osiłki z Tolkiena? Pędzące bimber norweskie brzydale? WarCraftowe egzotyczne plemiona, praktykujące mroczną magię przypominającą voodoo? Zamieniające się w kamień pod wpływem światła słonecznego? Strzegące przepraw rzecznych? Możecie za podstawę swego konceptu wybrać, co chcecie - w tym momencie każdy użytkownik może wyraźnie współtworzyć świat Herbii.



Rozpoczynamy konkurs, w którym do wygrania jest m.in. możliwość gry Trollem, magiczne artefakty oraz dodatkowe punkty na stworzenie nie objętej limitem postaci Trolla - opcja, zdaje się, szczególnie atrakcyjna dla nowych graczy ;) Udział w konkursie może wziąć każdy użytkownik forum, więc zapraszamy!

Więcej o konkursie przeczytać można tutaj.
Vasemir
 

Postprzez Vasemir » 9 wrz 2013, o 00:36

Potworna, nieludzka miłość, zbudzona przez deszcz gwiazd, zrodziła wielki gniew. Usłyszałam ryk, który zatrząsł całym znanym światem, który przemieścił wyspy na morzach, a górami zatrząsł w posadach, który największe miasta wypruł z tkanki świata, a pustynie rozwiał na cztery jego strony.

A wielkie, niby trzystuletnie drzewo w ciągu jednej nocy wystrzeliło w środku nieznanej świątyni.

Śledziłam jego konary, sięgające świata Bogów, splątane jak losy nasze i ścieżki w tej nieszczęsnej krainie, którą przyszło nazywać nam domem...


Zaktualizowaliśmy wieści ze świata, niejako podsumowujące lato w świecie gry, a w aktualizacji tej znaleźć można m.in. wskazówki dotyczące przyszłości świata gry oraz kolejnego rozdziału w historii Herbii.

Więcej w tym temacie.

Zachęcam też do komentowania i oceny forum.
Vasemir
 

Postprzez Vasemir » 28 paź 2013, o 18:18

Niezależnie od tego, czy świętujecie Halloween, Dziady, Samhain czy Święto Zmarłych - zapraszamy do wzięcia udziału w tym strasznym jesiennym konkursie!
Tym razem wasze zadanie będzie polegać na opisaniu najbardziej przerażającej sceny, w jakiej uczestniczyła wasza postać. Nie musi być to silnie związane z historią zamieszczoną w Karcie Postaci - możecie popuścić nieco wodze fantazji i przedstawić lęki z dzieciństwa, koszmary lub narkotyczne zwidy. Może nawet wasz bohater nie będzie ofiarą strachu, a przyczyną grozy?

W konkursie może wziąć udział każdy, niezależnie od tego, czy już posiada zaakceptowaną Kartę Postaci, tylko Gladiatora czy też w ogóle jeszcze nie rozpoczął gry.

Wśród nagród jest między innymi możliwość gry nieumarłym!

Więcej: http://herbia.cba.pl/viewtopic.php?f=57&p=3576#p3576
Vasemir
 

Postprzez Tau » 29 paź 2013, o 18:58

To Herbia już ruszyła...? :?
All Bette's stories have happy endings. That's because she knows where to stop. She's realized the real problem with stories - if you keep them going long enough, they always end in death.
Sandman #6: "24 Hours"
Avatar użytkownika
Tau
Niewolnik miłości
 
Posty: 182
Dołączył(a): 26 sie 2012, o 22:48

Postprzez Vasemir » 29 paź 2013, o 20:03

Tak. Przegapiłeś nawet wyprawę pod Wieżę, do której zbierałeś graczy :P
Vasemir
 

Postprzez Vasemir » 4 lis 2013, o 00:19

Na Hebii miał miejsce konkurs polegający na stworzeniu krótkiego tekstu związanego ze strasznymi przeżyciami postaci Graczy. Z kilku nadesłanych prac wyłonili się zwycięzcy: Nekomimi (I miejsce), Erriz (II miejsce) oraz Gilles (III miejsce).
Wszystkie zakwalifikowane prace można przeczytać w tym temacie. Zwycięzcy otrzymali m.in. możliwość gry nieumarłym, alchemiczną substancję i przychylność bóstwa śmierci.
Vasemir
 

Postprzez Vasemir » 11 gru 2013, o 00:54

Nowym administratorem na Herbii zostaje osoba będąca jednym z najstarszych użytkowników forum, która wielokrotnie pomagała innym graczom i poświęca mnóstwo czasu na planowanie, organizowanie i prowadzenie gry, a także jest autorką cieszących oko medali. Sprawdziła się wielokrotnie, często wykazując się niezwykłą cierpliwością i wyrozumiałością, a ostatnio nawet zaczęła zaglądać i coś pisać na VL ;)
Nową adminką: Aishele.
Vasemir
 

Postprzez Aishele » 12 lut 2014, o 19:42

Już za moment Walentynki. Jedni na nie czekają, inni bojkotują, a dla nas to kolejna okazja, by zorganizować dla naszych Graczy wesoły konkurs. Nie bójcie się! Nie grozi Wam przy tej okazji śmierć z nadmiaru lukru! Nie każemy Wam rysować różowych serduszek! :)

Jak zapewne wiecie, w panteonie Herbii mamy dwie boginie piękna i miłości. Zarówno one same, jak i ich kulty, pałają do siebie odwieczną nienawiścią i zwalczają się nawzajem, jak tylko potrafią. Osurela patronuje romantycznym uczuciom, trwałemu szczęściu małżeńskiemu i łagodnemu pięknu, zaś Krinn, pani pokus i przyjemności cielesnych, królowa syren, ma w swojej władzy ten bardziej zmysłowy, niebezpieczny i mroczny, choć niezaprzeczalnie ekscytujący aspekt miłości. Którą z nich czczą Wasi bohaterowie?

Na czym będzie polegało konkursowe zadanie? Będziecie musieli wczuć się w kapłana lub gorliwego wyznawcę Krinn lub Osureli i napisać... krótki, dowcipny, szyderczy wierszyk, mający zdyskredytować i ośmieszyć przedstawicieli konkurencyjnego kultu bądź samą, przeciwną Wam Patronkę.

Więcej szczegółów konkursu tutaj: http://herbia.cba.pl/viewtopic.php?f=57&t=1099

Zapraszamy wszystkich chętnych do zabawy!
*

Obrazek
Avatar użytkownika
Aishele
 
Posty: 78
Dołączył(a): 26 lis 2013, o 12:57
Numer GG: 10445990

Postprzez Aishele » 13 lut 2014, o 11:44

Miło mi oznajmić, że od wczoraj mamy na Herbii nowego Mistrza Gry, którym jest Egon! Sprawdził się on jako aktywny, zaangażowany, pomysłowy i świetnie piszący Bard - a od teraz, mając dostęp do wszystkich najgłębszych sekretów Herbii ( ;) ) będzie mógł jeszcze lepiej współtworzyć nasz fantastyczny świat. Powodzenia, Egonie! :)
*

Obrazek
Avatar użytkownika
Aishele
 
Posty: 78
Dołączył(a): 26 lis 2013, o 12:57
Numer GG: 10445990

Postprzez Vasemir » 16 lut 2014, o 06:09

Co grzesznego widzisz, panie,
W czymś tak pięknym jak jebanie?


(...)
Kobiecy urok wszak nie tkwi w cnotliwości,
Lecz w drapieżnym charakterze, kroku zmysłowości,
Kocim bioder ruchu, ognistych spojrzeniach,
Sekretach na ustach o smaku istnienia.

W ramionach co koją i w udach gorących,
Swym silnym uściskiem kochanka chwytających,
W dzikiej zmienności, w wyzwaniu, w uśmiechu,
Który każdego warty będzie grzechu.


Na Herbii zakończył się właśnie walentynkowy konkurs, który polegał na napisaniu fraszek kpiących z jednej z dwóch bogiń piękności - Osureli, reprezentującej łagodną i romantyczną miłość oraz Krinn, pani zmysłowego piękna. Prace konkursowe (KLIK) polecam każdemu ;)
Vasemir
 

Postprzez Aishele » 19 mar 2014, o 23:37

Miło mi oznajmić, że do grona Bardów (naszych pomniejszych, lecz jakże cennych i potrzebnych prowadzących) dołączyły właśnie dwie osoby: Zuris i Kalkstein. :)

Ponadto zachęcam wszystkich, by zajrzeli do naszej Biblioteki w Oros, której zbiory ostatnio całkiem ładnie się rozrastają. Bestiariusz autorstwa Hontharona, tajniki zielarstwa opisane przez Erriz, opowieść o latającej wyspie Zurisa, a także opis magicznych barier i omówienie wpływu magii na prawa fizyki tego samego autora... To nowości z ostatnich dni. Jest co poczytać! Pamiętajcie, że Wy również, idąc za przykładem wyżej wspomnianych śmiałków, możecie dołożyć swoją cegiełkę do obrazu naszego uniwersum, wysyłając nam opowiadanie, poemat, traktat naukowy, pieśń, fragment podręcznika, dziennik, legendę, heretyckie pismo... http://herbia.cba.pl/viewforum.php?f=88
*

Obrazek
Avatar użytkownika
Aishele
 
Posty: 78
Dołączył(a): 26 lis 2013, o 12:57
Numer GG: 10445990

Następna strona

Powrót do Fantasy

cron