Wasze sugestie co do działania VL

Forum dotyczące portalu i jego działania. Doskonałe miejsce, by wyrazić swoją opinię o nim, zaproponować zmiany i przeczytać ogłoszenia zespołu redakcyjnego.

Postprzez Vela » 1 lip 2013, o 12:51

Dziwne, rozmazuje mi się to tak na każdej przeglądarce i na FF i na Chrome >.>

Ciekawe w czym leży problem.
Vela
 
Posty: 161
Dołączył(a): 21 wrz 2012, o 17:50

Postprzez Hatsu » 6 lip 2013, o 23:48

Obrazek

http://imageshack.us/a/img534/4817/1co.png

Jak na obrazku. Początkowo taki problem miałem w komentarzach nowych artykułów, ale już ich tam nie ma za to są na głównej. Mój awatar jest przypisywany innym użytkownikom. Nie jest to doraźny problem, ale chyba grzechem nie będzie jeśli Was o tym powiadomię :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Hatsu
 
Posty: 9
Dołączył(a): 20 lis 2012, o 22:02
Numer GG: 8787380

Postprzez Kelan » 7 lip 2013, o 00:18

Piórko jest jako gość, bo jest zbyt leniwa, żeby się na portalu zalogować. Pisze więc komentarz, potem się jedynie podpisuje i jest jako gość. Jeśli ktoś kiedyś napisze komentarz za nią, to może się nauczy.
Kelan
 

Postprzez Hatsu » 7 lip 2013, o 01:01

Ale tutaj chodzi, że mój awatar z forum został przypisany jej + nie wyświetla się mój awatar na portalu ;)
I czasem widzę, jak goście bez awatara pisząc komentarze w artykułach także mają mój awatar. Więc raz doznałem szoku i myślałem, że ktoś mi się wkradł na konto, a tu jednak nie :P

I co do tego, że w komentarzu pojawił się u kogoś mój awatar. Sytuacja o tyle mnie zaciekawiła, że był mój awatar, mój nick a w nawiasie nick tego co pisał komentarz. Teraz jak odświeżam to już takowego czegoś nie widzę, ale bywa i tak.
Obrazek
Avatar użytkownika
Hatsu
 
Posty: 9
Dołączył(a): 20 lis 2012, o 22:02
Numer GG: 8787380

Postprzez Kelan » 7 lip 2013, o 10:07

Ja również często widzę, że goście mają przypisany mój avatar, także po prostu działa to chyba w ten sposób. Zależy od humoru portalu, mam albo białe pola, albo wszyscy goście są Obim ;) Co do Twojego avatara - nie wyświetla się w momencie, gdy napiszesz komentarz, a jesteś zalogowany?
Kelan
 

Postprzez Hatsu » 7 lip 2013, o 13:32

Myślę, że się wyświetla, aczkolwiek z zalogowanego konta nie próbowałem jeszcze tego. Dlatego też zdziwiłem się, kiedy widze mkomentarz pod artykułem z moim awatarem, moim nickiem i w nawiasie nickiem jakiejś osoby. Miałem wrażenie, że mi się ktoś wkradł na konto, ale widocznie to tylko porblem portalu ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Hatsu
 
Posty: 9
Dołączył(a): 20 lis 2012, o 22:02
Numer GG: 8787380

Postprzez Vasemir » 16 sie 2013, o 10:20

Podczas dyskusji nad komentarzami na portalu byłem za tym, by możliwość komentowania udostępnić jedynie zalogowanym użytkownikom i teraz ponawiam propozycję. Myślę, że byłoby to lepsze od anonimowego plucia żółcią lub cenzury.
Vasemir
 

Postprzez David Turoug » 19 sie 2013, o 15:43

Nie wiem czy to tylko mój problem, ale na samym dole forum jest przycisk "Kto przegląda forum". Niestety żeby wejść w to menu, muszę albo idealnie wycelować w dolną część literki "g" albo półtora milimetra pod literką "K". Na laptopie mam to samo, zarówno na firefoxie jak i na chrome.
Obrazek
Avatar użytkownika
David Turoug
 
Posty: 125
Dołączył(a): 25 sie 2012, o 21:44
Numer GG: 24307775

Postprzez Bubeusz » 17 gru 2013, o 22:43

Mam pytanie - co sądzicie o dorobieniu kategorii for zrzeszonych "Potterowskie"?

Osoba szukająca forum fantasy, ale nie lubiąca Pottera, będzie sfrustrowana przeglądając obecną kategorię Fantasy :)

Ta obserwacja naprowadziła mnie też na rozważanie, czy nie miałoby sensu ogólnie podzielenie tej fantasy na parę mniejszych kategorii. Termin fantasy w obecnych czasach jest tak wyświechtany i właściwie już całkowicie stracił na znaczeniu - nic nie określa, bo można pod niego podpiąć wszystko. Wszystkie światy nie będące naszym mogą zostać uznane za fantasy.

Fantasy potterowskie jest całkowicie inne od Tolkienowskiego, a to z kolei kompletnie różni się od fantasy bajkowego. Dodając jeszcze bardzo modną ostatnio fantasy w stylu Gainmana, czy urban fantasy (że o fantasy typu SMERF nie wspomnę :P), otrzymujemy całkowity kogel mogel, nie wspominając już o gatunkach mieszanych - np słynnym konflikcie magii i technologii.

Jeśli chcę pograć w tradycyjne, typowe fantasy z elfami i krasnalami, to muszę się przebijać przez tysiąc innych propozycji, które z tym, co ja szukam, nie mają nic wspólnego poza właśnie kategorią. Nie sądzicie, że to źle?

Widziałbym co najmniej trzy kategorie:
- Tradycyjne fantasy (na takie fora jak Herbia, Everold, Harfa, Granica itp)
- Współczesne fantasy (czyli wszelkie anomalie typu Without Time, Olimp czy Spectrofobia)
- Potterowskie (wiadomix)

Nazwy tych kategorii mogą być dowolne, na pewno już ktoś jakieś wymyślił, ale chodzi mi tylko o sam fakt rozbicia tego.
-Czemu akurat teraz?
-Teraz, ponieważ wcześniej było za wcześnie, a później będzie za późno.
Avatar użytkownika
Bubeusz
 
Posty: 80
Dołączył(a): 16 sie 2012, o 16:28
Lokalizacja: To nie świat jest mały. To oni są wszędzie.

Postprzez Kelan » 20 gru 2013, o 18:55

Przepraszam, że dopiero teraz, ale temat kompletnie mi uciekł.

Nie jestem przekonany czy wprowadzanie kolejnych podziałów w odniesieniu liczby PBFów jest dobrym pomysłem. Gdyby każde forum miało swoją grafikę na stronie głównej Bazy Danych, sprawa byłaby prostsza - na grafice można byłoby dorzucić symbol, bądź napis odpowiadający określonej podgrupie. Niestety większość forów nie kwapi się z podsyłaniem takowych, a gdybym ja miał zacząć projektować loga i tła dla każdego wpisu w BD, na mało co starczyłoby mi już czasu.
Biorąc pod uwagę, że na stronie głównej każdej z grup znajduje się też krótki opis forum - nawigacja nie powinna sprawiać aż tak wielkich problemów, szczególnie że PBFów tych nie ma naprawdę tak wiele. Jeśli forów zacznie przybywać - z pewnością będziemy zastanawiali się nad jakimś dobrym rozwiązaniem.
Kelan
 

Postprzez Kelan » 25 lut 2014, o 00:51

Kontynuacja wątku z artykułu: http://visionlighthouse.pl/index.php/co ... i#kmt-1074

Jako że kwestie nie mają żadnego związku z opisywanym forum, nie widzę powodu dla którego ta dyskusja miałaby się tam toczyć dalej.

Infi
W odpowiedzi na: Kelan

Dobrze, Kelanie, skoro tego chcesz, to po prostu napiszę Ci, szczerze i bez ogródek, o swoich dotychczasowych przygodach z administrowanym przez Ciebie portalem. W ramach zabezpieczania tyłów powiem, że nie mam na celu obrażenia Ciebie, Twojej pracy czy zarzucenia Ci braku profesjonalizmu w dowolnym aspekcie. Wyrażam po prostu swoją, osobistą opinię, a jako stary wyjadacz gier pisanych czuję się do tego w pełni uprawniony. Mam na tyle duży wgląd w sprawę, że chyba nie będziesz miał mi tego za złe. Zresztą, sam prosiłeś o jakieś rozwinięcie. Zatem:

Odnoszę wrażenie, że to, w jaki sposób się wypowiadam, wyraźnie nie pasuje do tego, który jest ogólnie akceptowany na VL. Zapewne tekst, który właśnie czytasz, również wywoła Twoją kwaśną minę - z góry za to przepraszam, po prostu nie umiem inaczej.
Prawda jest jednak taka, że bardzo muszę starać się, aby posty pisane przeze mnie na Visionie nie zostały "źle odebrane", powodując tutaj istną burzę. Jest to już bodaj trzecia z moim udziałem, a na VL pisałem, jak zauważyłeś, może z pięć razy. Pierwszą "stłuczkę", zaraz po rejestracji, miałem z Mortarionem, gdy zachęcił mnie on do wyrażenia swojej opinii na temat jednego ze starszych wydań Vision News. Osobiście, jako pesymista i perfekcjonista (ale zgoła nieidealny!) chciałem trzymać język za zębami, spodziewając się reakcji, jakiej później doświadczyłem, ale wspomniany Mort bardzo nastawał na to, abym powiedział, gdzie widzę błędy np. interpunkcyjne.
...Powiedziałem więc, na co on zareagował... bardzo niedyplomatycznie.

Druga rzecz to to, co napisałem w temacie od newsów na forum VL, a do czego nawet dzisiaj linkowałeś nowemu użytkownikowi Visiona z komentarzem dotyczącym tego, jakoby nikomu z administracji mojego forum nie chciało się informować Was o ważnych z niego wydarzeniach (co jest nieprawdą, bo regularnie wysyłam Ci PW z newsami). Tak jak zapis wspomnianej, dawnej rozmowy z Mortem nie zachował się, tak ocenę tej drugiej sytuacji możesz przeprowadzić samodzielnie. Doprawdy, nie wiem już, co i jak napisać, żeby nie zostać przynajmniej częściowo "zgnojonym" i żeby później niektórzy co mniej rozgarnięci ludzie nie powoływali się na to w celu ukazania, jak bardzo Leviathan jest w ich opinii bubkowaty. Zresztą, nawet teraz, używając słowa "zgnojenie" nie jestem pewien, jak zostanie odebrane i dla pewności, aby nikt nie poczuł się urażony, wrzuciłem je w cudzysłów. Pisząc tutaj cokolwiek czuję się jak Janusz Korwin-Mikke, którego zwolennicy muszą później wyjaśniać całemu światu jego podniosłe, a wyrażane w nieoględny sposób idee. Od razu zaznaczę, w imię poprawności politycznej, że zdecydowanie tego pana nie popieram.

Inna sprawa, że kiedykolwiek tego typu "burze" się dzieją, na VL od razu wyskakuje ze dwóch ludzi oczerniających całą społeczność Leviathana (ostatnio Therion, Mortarion i po części hi0b), często nawet pomimo tego, że nie wypowiadam się akurat jako jego administrator, ale po prostu jako użytkownik Visiona. Ze wspominanymi osobami wyjaśniłem dzisiaj sprawę prywatnie, na SB VL, więc uważam ten wątek za zakończony. Oczywiście chodziło ponoć o to, że znalazło się kilka osób, które zrobiły komuś na forum syf albo pisały gdzieś jakieś głupoty, a akurat zdarzyło się, że wcześniej grały na Leviathanie. Ani to, że zdarzenia te miały czas bardzo dawno temu ani to, że na Leviathanie nikt takich burd nie robi (a jak robi, to zostaje odpowiednio ukarany) nie powstrzymało wspomnianych panów od formułowania chamskich opinii na temat całej społeczności mojego PBF-a. Teksty w stylu "społeczność Leviathana jest ścierwem", "opłacacie z dotacji własny hosting, tak bardzo pro" lub "Leviathan to sami egocentrycy" nie powinny być akceptowane na żadnym portalu, gdzie PBF-y mają się ponoć zrzeszać.
Przypominam, że tego typu średnio grzeczne opinie były wygłaszane również za Twojej na SB prezencji i nic z tym nie zrobiłeś (a wręcz zdawałeś się je popierać), więc mam pełne prawo uważania, jakoby "nagonka" na moje forum była tutaj czymś zwyczajnym i ogólnie tolerowanym. Ja naprawdę staram się nikogo nie posądzać o jakąś głupią zazdrość, "ból tyłka" czy zwyczajną głupotę, ale, no nie wiem - jak tak można? Gdzieś ktoś komuś zrobi syf na ShoutBoxie - od razu Leviathan winny, Leviathan do piachu, Leviathan to gówno i tak dalej. Nie widziałem, żeby ktokolwiek tak żywiołowo reagował tutaj na choćby wzmiankę o innym PBF-ie.

Komentarzy pod artykułami macie ostatnio bardzo wiele, a większość z nich pojawiła się tutaj dlatego, że często informuję moich użytkowników o tym, co się tutaj dzieje (szczególnie, jeżeli ma to związek z Leviathanem). Gdyby nie to, że dzisiaj całkiem sympatycznie mi się rozmawiało na Waszym czacie, zapewne moja noga więcej by tutaj nie postała (i to nawet nie ze względu na to, że wplątuję się w jakieś kłótnie i ludzie mnie tutaj nie lubią, bo tego się nie da na razie stwierdzić). Użytkownicy mojego forum to spora baza trzeźwo myślących osób, są aktywni, wyrażają swoje opinie, potrafią dyskutować - dlaczego więc bez żadnych obiektywnych powodów za każdym razem są z miejsca uznawani za pewną grupę tolerowanych tutaj osób za zło wcielone? Na każdym forum znajdzie się kilka osób niezbyt rozgarniętych czy chamskich, ale to nie powód, żeby później "hejtować" wszystkich, którzy u mnie grają, nawet, jeżeli piszą z sensem.

Całość można podciągnąć pod tę retorykę, od której zacząłem swój wywód - swój do swego ciągnie, więc z Leviathana napływają osoby piszące bez ogródek, ostro i prosto z mostu, co niezbyt pasuje do trendów widocznych na VL (czyli trendów ogólnointernetowych), więc po części rozumiem, dlaczego ich wypowiedzi spotykają się z tego typu "ścianami". Wybacz, że to piszę, ale pachnie mi to bardzo mocno świętej pamięci PBF Guildem. Po powstaniu VL miałem co do niego większe nadzieje, a robi się tutaj takie same kółko wzajemnej adoracji, jak i tam się zrobiło. Szczerze mówiąc, planowałem nawet bardzo daleko zakrojoną, osobistą z Wami współpracę, a z planów tych zrezygnowałem tylko z powodów, które przedstawiłem powyżej.
Pewnie, nie mam całego obrazu sprawy, nie wnikam w Wasze struktury, ba!, nawet Was nie znam, ale to, co po swoich kilku odwiedzinach zaobserwowałem, budzi we mnie takie, bardzo niemiłe, skojarzenia.

Miałbym tutaj jeszcze kilka żali na temat funkcjonowania VL (czyli na przykład tego, jak opornie akceptujecie krytykę dotyczącą korekty tekstów), ale i tak napisałem już zbyt wiele, zbyt ostro jak na Wasze standardy i zbyt wprost, żeby liczyć na jakąkolwiek merytoryczną dyskusję. I tak, nauczony poprzednimi doświadczeniami, spodziewam się słów w stylu "jak chcesz mieć coś lepiej tutaj zrobione, to chodź i nam pomóż" oraz "nie krytykuj, bo robimy to za darmo". Mam cichą nadzieję, że ktoś doceni chociaż to, że mimo tego ostatecznie nie bałem się wyrazić swojej opinii na temat wydarzeń, jakim na Visionie świadkowałem i w których uczestniczyłem. Wydarzeń, warto dodać, niestawiających portalu w zbyt dobrym świetle.

PS: Całe zdanie zawierające wyrażenie "ostatnimi czasy" można potraktować jako frazal - z moich obserwacji wynika, że VL było takie zawsze (a przynajmniej od momentu, na którym postanowiłem się tutaj w imię poprawy jakości portalu udzielać). Użyłem takiego sformułowania wyłącznie z kurtuazji, aby nie zostać ponownie "źle odebranym". Cóż, nie wyszło.

Pozdrawiam, burak Infi ze Ścierviathana.



Wyrocznia

Prawdą jest, że VL to praktycznie skupisko różnych adminów, którzy kopią we własnym podwórku i myślą, że działając razem zbiorą setki graczy. Sukces niektórych - nie wszystkich podkreślam - kłuje w oczy i nie mogą zrozumieć jak to możliwe, że jakieś forum odnosi sukces, a nie współpracuje z żadnymi "forami" typu VL, nie reklamuje się, etc. To tylko takie moje obserwacje przeglądając chociażby sb. Admini żalą się i troją szukając graczy, a tu lipa, jakiś Leviathan ich ma, a co więcej niektórzy użytkownicy leviathana - grając na innych forach - chwalą sobie Levka (czasami wulgarnie, nie wiem, nie śledzę ludzi). I za to ci admini mają ból tylko do Infiego, że on ich nie trzyma na smyczy. Ludzie, czy wy nie wiecie, że to internet? Ludzie są wolni i robią co chcą. Rozliczajcie ich osobiście, a nie przenosicie ból z jednego użytkownika, który grał u was, na całe drugie forum, na którym także gra. Ja gram na kilku forach, pewne jawnie krytykuję, bo są słabe. No i co? To też wina Infiego? Jak adminom tamtych for nie pasuje moja krytyka to mogą dać mi bana, ja sobie prowadzę. Zawsze gdzieś się miejsce znajdzie dla - w miarę - ogarniętego gracza, który jako tako umie pisać. A tutaj na VL jakiś admin (chyba HG) płacze, bo na levku gra gracz, którego on zbanował i już próbuje oczerniać tę osobę. Po prostu wstyd i zwykłe buraczane chamstwo. A może się zmienił? A może to ten admin, który dał bana był zwykłym gnojkiem nieumiejącym rozmawiać i przyjmować krytyki? Ktoś zapewne mnie poprawi. Nie mam racji, kłamię, brak mi argumentów. Zbyt długo bawię się w internetach, by nie wiedzieć, że tak jest zawsze i każdy ma swoją najmoszą rację. Spróbujcie z tym żyć.

To są moje obserwacje. Levek też nie jest idealny, też różni są tam ludzie, ale rozliczajcie ludzi osobiście, a nie na podstawie tego gdzie gra i z kim się zadaje. To takie...małostkowe. Zwiedziłem scenę polskich PBF wzdłuż i wszerz omijając z zasady SL i różne "zwierzęce fora". Byłem na forach o mandze, poterach, eragornach, autorskich i wiele, wiele więcej. Pewnie, nie na wszystkich, ale wielu. Kilka lat już tak sobie wiruję. I naprawdę widziałem wiele zawiści w ludziach. uprzykrzali sobie życie jak tylko mogli. Przenosili urazy z neta na RL. I wciąż nie znalazłem odpowiedzi - po co? Może kiedyś się dowiem. I to, co ujrzałem u pewnych użytkowników VL (nie wskażę palcem, bo nie pamiętam nicków nawet :P) - użytkowników, którzy byli lub są adminami - naprawdę, naprawdę. Wielki wstyd i zero odpowiedzialności za własne słowa, zero empatii i zrozumienia. Niemniej wiem, że większość tak nie myśli i potrafią patrzeć na sprawy bez tych emocji.
Kelan
 

Postprzez Kelan » 25 lut 2014, o 15:51

Dziękuję za dość obszerną wypowiedź. Owszem – doceniam, że Ci się chciało, szczególnie że argumentacja wielu osób kończy się w fazie postawienia zarzutu. Nie mam zamiaru przekonywać Cię do moich racji, gdyż jak mi się wydaje – mija się to z celem. Po prostu pozwól, że naszkicuję obraz sytuacji. Wnioski niech każdy wyciąga sam. Żeby nie wprowadzać zbędnego chaosu, do kwestii przez Ciebie poruszonych odnosił będę się w miarę w takiej samej kolejności. Mam nadzieję, że ta wypowiedź zamknie kwestię Leviathana, jako że uważam za kontynuowanie tego tematu za całkowicie zbędne. Jeśli ktoś jednak nadal odczuwał będzie przemożną chęć podzielenia się swoimi przemyśleniami – zapraszam na drogę prywatną.

Piszesz, że sposób w jaki się wypowiadasz nie pasuje do VL. Biorąc pod uwagę, sporą grupę ludzi, jaka się tu przewija i pisze – przez ponad półtorej roku nie mieliśmy tu poważniejszych spięć. Może w takim razie problem nie leży po stronie portalu, tylko Twojej? Nie jest to bynajmniej atak na Twoją osobę. Po prostu zastanawia mnie dlaczego za winę portalu uznajesz fakt, że nie jesteś w stanie pisać na nim w odpowiedni sposób (jedynie cytuję Twoje słowa - mam nadzieję, że wybaczony zostanie mi brak zastosowania kursywy), szczególnie że równocześnie zaznaczasz, że zasady tu panujące są ogólnointernetowe.

Sprawa podsyłania newsów. Nie informowałem nikogo, że administracji nie chce się podsyłać newsów, jako że w formie linka do stosownego tematu na Leviathanie takowe od Ciebie czasem otrzymuję drogą prywatną. Informowałem jedynie, że każde forum ma prawo podesłać nam gotowego newsa, który w 100% zaspokoi estetyczne potrzeby jego użytkowników. Link był jedynie przykładem Twojego stosunku do tego typu działalności.

Trzecia sprawa, czyli postrzeganie społeczności Leviathana. Osobiście nie żywię do Leviathana jako forum żadnych negatywnych odczuć – ot dobrze zrobiony PBF fantasy. Doczekał się on na VL recenzji i wywiadu z Tobą (oba przyjęte zostały raczej pozytywnie). Wyraźny jest jednak gołym okiem pewien trend – zacznę może od pierwszych z brzegu przykładów:
Jako jedyne forum w ciągu 69 tygodni istnienia Vision News zgłosiliście zastrzeżenia co do grafiki znajdującej się przy wiadomości, prosząc o ciągłe umieszczanie jednego obrazka. Jako jedyne forum macie „pretensje” (trochę zbyt mocne słowo) o brak otrzymania osobistego powiadomienia o konkursie na Vision Lighthouse (tym bardziej kuriozalne, że jak widać spora grupa Waszych użytkowników nieustannie tu zagląda). Jako jedyne forum zgłosiliście zastrzeżenia do jakości newsa (nie licząc Cytadeli, choć tę sprawę lepiej pominę milczeniem). W połączeniu z postawą typu „Leviathan uber alles” prezentowaną przez wielu jego użytkowników, tworzy to dość nieprzyjemny obraz. Dopełnić może go poziom dyskusji reprezentowany przez niektóre osoby (pomijając nawet podpisywanie się różnymi nickami), łamanie regulaminu VL itd., co jest jednocześnie powodem do chwały na shoutboxie Leviathana.

Na każdym forum znajdzie się kilka osób niezbyt rozgarniętych czy chamskich, ale to nie powód, żeby później "hejtować" wszystkich
Jak najbardziej się zgadzam. Jestem świadom, że jednostki nie reprezentują ogółu społeczności Leviathana, jednak nie spotkałem na VL Waszego gracza (jeśli ktoś taki się tu znajduje – najmocniej przepraszam), który naprawdę angażowałby się w życie portalu i zależało mu na jego dobrze. Jedyna „troska” ogranicza się do własnego podwórka i przybiera czasem dość abstrakcyjny wymiar. Być może „element” forum uważa, że robiąc gnój w obcym miejscu i jednoznacznie utożsamiając się z Leviathanem działają na jego korzyść, zapewniając „reklamę”. Cierpią na tym zarówno wszyscy normalni użytkownicy, których z pewnością macie pod dostatkiem, jak i sam obraz forum, który ewoluuje do obecnego. Zwróć uwagę, że nigdy nie miała miejsca sytuacja, gdy ktoś „z czapy” krytykuje Leviathana i jego użytkowników. Jeśli krytyka faktycznie miała miejsce – powodów dostarczyła druga strona. Poza tym, dość ciekawy cytat w zestawieniu z miesięcznym (?) banem na shoutboxa dla wszystkich użytkowników forum.

Dalej VL postrzegasz jako „kółko wzajemnej adoracji” i do tego fragmentu naprawdę nie wiem jak się odnieść, gdyż opadły mi ręce. Odpowiem może krótko – nikt kto na VL poprosił o pomoc, nie został odesłany z kwitkiem. Nigdy też jako portal nie klasyfikowaliśmy PBFów na lepsze i gorsze. „Jak ktos ma jakiś problem, niech idzie sobie do mangozjebów albo Harrych Potterow” , czy „Prawdą jest, że VL znacznie bardziej angażuje się różne "second lify"i inne popierdółki” to wypowiedzi Waszych użytkowników, więc trudno tu mówić o równym traktowaniu przez nich wszystkich forów. Chyba nie chodzi nikomu o to, żeby Leviathana stawiać ponad innymi? To byłaby spora hipokryzja, nie prawdaż?
Staramy się, by VL było miejscem przyjaznym dla wszystkich, ale jak widać – wszystkim dogodzić się nie da.

Pozdrawiam
Kelan z Mgławicy Mocy i Vision Lighthouse

@Wyrocznia
Już kiedyś wyprowadzałem Cię z błędu odnośnie „prawdy” o VL. Wtedy nie raczyłeś się ustosunkować, więc drugi raz nie zamierzam tracić czasu na to samo. Szczęśliwie wszyscy pozostali użytkownicy portalu postrzegają jego działanie w zgoła odmienny sposób.
Kelan
 

Postprzez AmyZhaotriseRiddle » 25 lut 2014, o 16:57

Nie chcę się wtrącać w cała dyskusję, ale pod jednym względem Wyrocznia i Infi mają rację, sama tez dlatego staram się nie uczestniczyć w życiu i dyskusjach na VL. Nie chodzi o sam portal, a cześć użytkowników, przenoszący konflikty z przed x lat z portalu na portal, i niezdrowej konkurencji, a wręcz czystej zawiści w postaci "ja mam takie zaje*iste forum, a nie mam graczy, a ten ma takie beznadziejne i niedopracowane, a u niego grają. Nienawidzę go." Co przekłada się na wzajemną wrogość w recenzjach, komentarzach, podbieraniu sobie graczy i innych głupotach, tylko po to by na siłę pokazać jakie tamto forum jest złe, bo skoro samemu nie umie się zadbać o własną reklamę to zniszczymy tych co się im udało. Co powoduje wrogość atakowany do całego portalu, utożsamiając taka osobę, która przesiaduje tu bardzo dużo, ma dużo postów i wypowiada się wszędzie, z administracją VL. Stąd też można wnioskować skątą te wszystkie negatywne opinie w stosunku do portalu, który utożsamiany jest z graczami, i można by liczyć na to że gracze przechodząc po kolejnych portalach o PBF oczekiwali by w końcu miejsca, gdzie będą mogli bezpiecznie napisać swój komentarz na dowolny temat, nie obawiając się że osoba X tak jak na innych stronach zaraz przyczepi się jego forum (choć to nie będzie miało z nim nic wspólnego, ale każdy pretekst jest dobry), czy graczy czy czegokolwiek, z czystej zazdrości. Tak odbieram ataki na VL. Myślę po prostu, że ludzie oczekują aktywniejszej pracy moderatorów, którzy nie dopuszcza do ciągłego ich hejtowania, czy prowokowania, oskarżania się o plagiaty, często tak absurdalne jak stosowanie określenia punkty magii, i punkt many a obiektem plagiatu jest skrót 'PM', szczególnie ze stron konkurencji z którą mają utarczki, właśnie z racji tego że są konkurencją, czy też zbanowanymi graczami, co próbują się odgryźć. Tutaj moderatorzy powinni być bardzo wyczulenie i w porę interweniować, nie pozwalając rozpocząć się czczej dyskusji.

Co do samych newsów, tez jestem wstanie zrozumieć problem. Powiem szczerze że jako nowy użytkownik VL również byłam przekonana o tym że sami znajdujecie te najważniejsze newsy z forów i publikujecie je. Dopiero po restarcie mojego forum, kiedy nie pojawił się news bo napisałam o tym w temacie z reklamą mojego forum nie w dzialne newsów, dowiedziałam się że zazwyczaj trzeba samemu to zgłaszać (ogarnięcie blondynki :P), ale wracając do meritum. Często opublikowanie newsa który chcemy umieścić może być czynnikiem zapalnym do kolejnej kłótni, jeśli są to bardzo zwaśnione strony, czy też późniejszej w komentarzach czy już na sb. Zresztą powiem szczerze... jakość niektórych newsów jest dość zabawna, mam wrażenie że niektórzy jakby mogli publikowaliby newsa o zmianie koloru grupy adm z darkgreen na green, tylko po to by znaleźć się w newsie, inni zaś nie wiem czy ze skromności, braku odwagi czy przeświadczenia o nieważności newsa nie publikują nic, choć byłoby to o wiele ciekawsze. Nie ukrywam że to bardzo miłe raz na jakiś czas przeczytać news o swojej stronie, którego się nie spodziewasz, choć nie raz czuję lekko zakłopotana, własnie publikowaniem newsu tak mało ważnego, że szkoda zajmować nim miejsca w VN. To samo myślę tyczy się artykułów czy recenzji. Spora część osób może by je i napisała, ale dziwnie jest pisać i chwalić swój twór, a tym bardziej narażać się niepotrzebnie na kłótnie z osobami które tylko na to czekają. Stąd tez nie bardzo podoba mi się Wasze podejście w stylu "przecież możecie sami napisać o swojej stronie". Ja bym nie mogła, bo byłoby mi głupio 'ohować' i 'achować' nad swoim PBF i bezsensu byłoby dać pretekst do kolejnej kłótni czy afery.

Wydaje mi się że to jest własnie głównym problemem. Nie sam portal i jego administracja, tylko brak jakiegoś ludzkiego podejścia, konstruktywnej krytyki, czy powstrzymania się czasem od nic niewnoszącego komentarza samych użytkowników, zapatrzonych tylko w swoje lub kolegi (stąd oskarżenia o grupy wzajemnej adoracji). No i urazy przenoszone przez wiele portali z MF na PBFG potem tu i wieczna bezsilności lub 'udaje że nie widzę' moderatorów.
Avatar użytkownika
AmyZhaotriseRiddle
 
Posty: 30
Dołączył(a): 8 sty 2013, o 12:44

Postprzez Kelan » 25 lut 2014, o 18:28

Działania administracji powinny mieć na celu zachowanie porządku na forum, oraz portalu. Jeśli czyjaś opinia poparta jest argumentami, trudno mi „w porę interweniować, nie pozwalając rozpocząć się czczej dyskusji”. Wszelkie nic nie wnoszące wpisy typu „Słabe forum. Nie polecam” sukcesywnie są kasowane. Jeśli dyskusja dotyczy forum, nie jest skierowana ad persona i jest poparta odpowiednią argumentacją – nie widzę powodów dla których miałbym interweniować. Komentarz bez obaw o negatywną reakcję można napisać na czARcie – tam krytykowanie jest całkowicie zabronione, więc nie trzeba się niczego obawiać. Jedynym zagrożeniem jest nadmiar serduszek, jakie mogą się pojawić. Jak pisałem powyżej – do tej pory na VL wydarzenia gdy musiałem naprawdę interweniować, mogę policzyć na palcach jednej ręki. Jak na portal z osiemnastomiesięcznym stażem nie jest to zły wynik. Osobiście ufam w ludzką dojrzałość i choć ostatnie sceny trochę sensowność tej postawy podważają, wciąż uważam że zdrowy rozsądek jest najlepszym doradcą.

Co do newsów, trudno pogrupować je wg. „ważności” gdyż automatycznie wiązałoby się to z uznaniem pewnych PBFów za istotniejsze od innych. W pojedynczym przypadku, gdy news z Twojego forum został przeoczony – sprawę osobiście Ci wyjaśniłem, a sam news opublikowany został w kolejnym wydaniu. Powtórzę raz jeszcze – jesteśmy tylko ludźmi i mimo wysiłku wkładanego co tydzień przez zebranie wiadomości ze sceny PBFowej, wiele rzeczy możemy przegapić. Dlatego właśnie prosimy o pomoc administratorów, czy użytkowników forów.

To samo myślę tyczy się artykułów czy recenzji. Spora część osób może by je i napisała, ale dziwnie jest pisać i chwalić swój twór, a tym bardziej narażać się niepotrzebnie na kłótnie z osobami które tylko na to czekają. Stąd tez nie bardzo podoba mi się Wasze podejście w stylu "przecież możecie sami napisać o swojej stronie".

Biorąc pod uwagę, że teksty z tego cyklu oznaczamy wyraźnie jako „Okiem Gracza” – oczywistym jest że będą one w jakimś sensie subiektywne. Czy dawanie ludziom możliwości promowania swoich dzieł postrzegane jest jako coś negatywnego?
Kelan
 

Postprzez Infi » 25 lut 2014, o 19:17

Ignorując Twoją jakże subtelną prośbę o dalsze niekontynuowanie tematu postanowiłem jednak udzielić Ci kolejnej odpowiedzi. Nie sądzę, aby w jakikolwiek sposób zaszkodziło to któremukolwiek z nas, naszym forom czy odbiło się na tyle niebezpiecznym rykoszetem, że oberwie ktoś postronny. Wszak utrzymujemy rozmowę w przyjaznym tonie (nawet mimo rozbieżnych poglądów), co w żadnym wypadku nie powinno zostać uznane za coś złego.

Nigdzie nie twierdziłem, że reakcje, jakich tutaj doświadczam, nie są moją winą. Moja retoryka jest wyłącznie moja i nieraz już spotykałem się z jej nieprzyjaznym przyjęciem w różnych, zgoła czasem odmiennych czeluściach internetu. Biorę to "na klatę" i staram sobie z tym radzić, bo wiem, że nie jestem w stanie tego zmienić. Pamiętam jednak, że VL zapowiadane było jako portal stojący w opozycji do innych tego typu, gdzie wzajemna niechęć pewnych grup użytkowników eskalowała do tego stopnia, że stratą czasu byłoby dokładne opisywanie wszystkich tych śmiesznych, a trwających czasem nawet do teraz "konfliktów". Przykro mi, ale założenia te nie zostały spełnione (oczywiście - w mojej opinii!). Nawet Ty, mimo zaklinania swej neutralności trzymasz określoną stronę już od samego początku, nakarmiony zapewne zawczasu negatywnymi opiniami o graczach Leviathana ze strony stałych bywalców VL (o czym dalej).
Brak kursywy lub cudzysłowu zostanie Ci tym razem wybaczony - wszak była to parafraza, nie bezpośredni cytat i nie było to wymagane.

Co do newsów - szkoda, że opublikowałeś swoją odpowiedź po tym, jak wspomniana przeze mnie część archiwum SB Visiona obróciła się w niwecz. Dałeś wówczas link do posta, o którym pisałem i rzuciłeś coś w stylu "jak widać, niektórym nie chce się samym pisać newsów". Niestety z racji wspomnianej, zbyt krótkiej do tego celu trwałości shout-postów na VL nie jestem w stanie dokładnie przytoczyć tamtej sytuacji, więc temat ten można uznać w mej opinii za nierozstrzygnięty. Wybacz, jeżeli coś pokręciłem, moja pamięć nie jest już tak dobra, jak dawniej.

Sugerujesz mi tutaj, tak, jak się spodziewałem, że jeżeli marzą mi się w pełni poprawne, estetyczne i stojące na wysokim poziomie newsy w VN, sam mam je pisać, aby "zaspokoić potrzeby swoich użytkowników". Mój stosunek do tego typu działań jest, jak zauważyłeś, jasny. Każdy portal informacyjny sam zbiera informacje, ponieważ taka jest jego rola. Nie mam pojęcia, jak można tłumaczyć niedopatrzenia pod tym względem prostym "działamy jako kolektyw wszystkich graczy PBF-ów, a nie autonomiczna jednostka". Wybacz, że to napiszę, ale - gówno prawda. Aktywnie w rozwoju VL uczestniczy tylko paru ludzi, większość z nich zna się już od dawna, hołdują swoim pomysłom i nie przyjmują krytyki, nieważne, jak konstruktywnej (jak ta o wspomnianej kursywie, która wedle zasad języka polskiego jest w pewnym miejscu niezbędna). Wszystko kończy się zwykle na wzajemnym pocieszaniu się korektora i autora danego tekstu, pisaniu, jaki to "krytyk" jest zły i jak bardzo nie ma racji - a zwykle ma, i to obiektywną.

Postawa taka w oczywisty dla mnie sposób oddala innych użytkowników VL od komentowania błędów np. w newsach. Sam zauważyłeś, że robią to głównie ludzie z Leviathana, tj. ludzie niezaznajomieni ze sposobem funkcjonowania portalu, ludzie tutaj kompletnie nowi. Nie jest to jednak regułą, bo często podczepiają się pod nich również inni, zwykle (nie bez powodu) anonimowi użytkownicy VL niemający związku z prowadzonym przeze mnie forum. Zapewne moje i mi podobnych, miejscami bezpretensjonalne zachowanie ostatecznie ośmiela innych do wyrażania własnej opinii. Nie zawsze wychodzi to dobrze, bo każdy jest w stanie czy ma ochotę na jasne formułowanie swoje myśli. Nieważne jednak, czy jest to anonim, użytkownik VL czy człowiek z Leviathana - zawsze zostaje tym ostatnim, zostaje czarną owcą.

Brak negatywnych opinii pod adresem VL nie oznacza, że ich nie ma, ale, że ludzie po prostu nie mają ochoty ich wyrażać, co w przypadku tego typu portalu jest czymś przeciwko samej idei. Czy wobec tego nie powinieneś być "burakom z Leviathana" (choć z mojego forum widziałem tutaj może ze cztery osoby) za takie opinie przynajmniej po części wdzięczny? Weź poprawkę na to, że istnieje jakaś grupa osób, które samotnie nie będą nawet starać się powiedzieć Ci, że coś jest z VL nie tak i tylko podpinają się pod innych, gdy zacznie się już "burza". Nie wszyscy z nich są w stanie opisywać swoje problemy w sposób merytoryczny, ale ja, bacząc na swe doświadczenie administratora, radziłbym je wszystkie brać na poważnie tak, jak wypowiedzi innych, bardziej rozgarniętych użytkowników. (Obecnie nawet na takie machasz ręką, jak przy moich porównaniach sytuacji na VL z sytuacją na PBF Guildzie.) Inna sprawa, że, jak już pisałem, zwykle takich ludzi podczepiających się pod opinie kogoś z Leviathana spycha się na margines, wiąże z moim forum i wynajduje kolejne preteksty do zwania go "kurestwem" i "ścierwem". Podpinam się pod to, co pisała powyżej Shinnobi - to takie rzeczy powinno się usuwać z VL, a nie .GIF-y z oklaskami pod komentarzami, to o takie rzeczy powinni dbać moderatorzy, jeżeli faktycznie Vision ma być kolektywem, jakim chciałby zostać.

Piszesz coś o tym, że jako jedyni wystosowaliśmy prośbę o wrzucanie do wiadomości o Leviathanie konkretnej grafiki, że "czepiamy się" newsów o naszym forum i że oceniamy inne PBF-y z góry, zakładając, że są gorsze. Pozwól więc, że odniosę się do tych trzech aspektów naszej “działalności” na VL:

Pierwsza z tych rzeczy miała na celu wyrobienie wśród społeczności PBF-ów większej świadomości na temat istnienia określonego loga Leviathana, z którym jako administrator chcę go we wszelkich mediach publicznych utożsamiać. Prośba, mimo zapewnień, nie została na dłuższą metę spełniona.
Druga sprawa jest podobna - wystaw sobie, że zły wizerunek forum kreuje się nie tylko przez wzgląd na zachowanie jego użytkowników, ale też przez niepoprawne napisane newsy i artykuły o nim. Większe firmy nawet za to pozywają, więc nikogo nie powinna dziwić moja i innych ludzi z Leviathana dbałość o tego typu PR-owskie szczegóły. Zresztą - ja doczepiłem się do tego tylko raz i w związku z opisaną przeze mnie w poprzednim poście sytuacją z Mortarionem w roli głównej zaniechałem dalszych tego typu działań. Ponownie - nie oznacza to, że błędy się nie pojawiały.
Ostatnio w odpowiedni, grzeczny i zachowawczy sposób zrobił to inny user mojego forum, niejaki Xariel. Przykro mi, że nawet jego nie uznajesz za osobę godną uwagi, co zdają się podzielać użytkownicy VL, mieszający go z błotem tylko z powodu tego, na jakim forum gra. Jest to jednak, jak sądzę, element wspomnianej już przeze mnie wątpliwej przydatności “taktyki”, o której chcę myśleć, że stosuje się ją z przypadku, a która zakłada nieprzyjmowanie podobnej krytyki spoza grona zaufanych osób.
Trzecią rzeczą jest ocenianie innych for jako pośledniejszych. Logicznym jest, że skoro pewna grupa gra na jakimś forum, jest na tyle nim zafascynowana, aby przepchnąć swoje Karty Postaci przez trudny proces akceptacyjny i aktywnie uczestniczy w jego rozwoju uznaje to forum za subiektywnie lepsze. Nikt nie poświęca się dla rzeczy słabej, nieodpowiedniej dla siebie, takiej, której nie lubi. To, jak gracze Leviathana wyrażają potem swoje opinie to ich, nie mojego forum, sprawa. Mam uczynić Leviathana mniej dla nich atrakcyjnym, aby uznali w swoich opiniach pozytywne cechy innych for? Ma być bardziej otwarty dla mas, żeby niektórzy ludzie na nim grający nie czuli się jak "wybrańcy"?

Na koniec, zgodnie z zapowiedzią, chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na to, jak wiele opinii o społeczności Leviathana czy całym moim forum formowane jest na podstawie relacji innych, mających do nas jakieś chore żale, osób. Do niedawna jeszcze nie uczestniczyliśmy w życiu VL, nie zareklamowaliśmy się tutaj i raczej nie prowadziliśmy aktywnych dyskusji (nie wliczając pojedynczych jednostek). Samo to, że na VL siedzi gros graczy Hellgates, którzy nie omieszkają przy każdej okazji opisać, jakie to moje forum nie jest do kitu, stawia nas od startu na przegranej pozycji. Przykładowo - ktoś z Leviathana merytorycznie i poprawnie komentuje coś na VL, a, że widzi jakieś błędy, literówki, nieścisłości, to o tym informuje (bo nie wie, że jest to źle widziane). Również jak najbardziej przykładowy Mortarion nie omieszka takiej osoby oczernić na SB Hellgates i na SB Visiona, przy czym zwykle nie ma komu takiej osoby bronić. Ludzie nieposiadający własnych poglądów łatwo je przejmują, przez co powstaje wspomniana "nagonka", w której udział moich userów jest znikomy (bo przecież tylko opublikowali krytyczny komentarz). Jasnym jest, że taka jawna niesprawiedliwość budzi sprzeciw, stąd też wzieła się spora grupa Leviathańczyków pisząca ostatnio na SB Visiona. Masz rację, że negatywne opinie o Leviathanie nie biorą się znikąd, ale jeżeli biorą się z urazy osób nieradzących sobie z trollami na własnym poletku i potem oczerniających Bogu ducha winnych ludzi z "macierzystego" forum wspomnianych trolli, to ja doprawdy nie mam dalszych pytań. Względem zaś innych działań ludzi z Leviathana - ja nie mam im osobiście niczego do zarzucenia, ponieważ rozumiem, że na na widok chamstwa i oszerstw pod adresem ich ulubionego forum PBF gotuje się krew w ich żyłach. Podkreślę ponownie - to, co robią prywatnie, gdzieś w Internecie, nie jest moją sprawą i nie zamierzam ich za radą Mortariona tresować.

Koronnym i ostatecznym zwykle argumentem w każdej tego typu dyskusji jest stara sprawa zamknięcia SB Leviathana na ponad miesiąc. Cóż, moja polityka prowadzenia tego typu spraw jest inna, niż większości administratorów. Ja, zamiast usunąć wówczas archiwum SB, uspokoić lud i udawać, że nic się nie stało, sam rozpętałem wokół tego tak wielką sprawę, sam wrzuciłem informacje o tym na stronę główną mojego forum i sam pochwalałem to, że pisano o tym w VN. Gdyby nie moja postawa, nikt by się nawet o tym nie dowiedział, a ręczę, że tego typu rzeczy zdarzają się wszędzie. Nie wszędzie jednak administrator pochwala lincz publiczny, zwykle w obawie przed "czarnym PR". Ja się takich rzeczy nie obawiam i zaręczam, że jeżeli jeszcze raz coś takiego się na moim forum wydarzy, światek PBF-ów dowie się o tym jako pierwszy.
Obrazek
LeviathanRPG.pl
Avatar użytkownika
Infi
 
Posty: 12
Dołączył(a): 18 mar 2013, o 11:51
Lokalizacja: Czeluść
Numer GG: 12763543

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Portal

cron